Dodaj do ulubionych

Zanim udzielisz rady- poczytaj

22.11.06, 09:09
tak sobie pomyslałam, że ci, którzy tu wpadaja i udzielają nam "światłych"
rad typu zwolnij, naucz sie z tym zyc, oczyśc jelita, zastosuj aparacik, nie
maja pojecia o tym, czym jest nasz problem. Może w tym watku zapisalibyśmy
to, czego od nich nie oczekujemy?
Postaram się coś napisac, ale nie wiem, kiedy- idę na zajęcia, jutro kolejne,
a sił brak totalny. Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
      • marta.gora Jakich rad nie oczekuję 26.11.06, 18:10
        No dobra- to zaczyna w takim razie ja.
        Nie oczekuję rad typu:
        - odpocznij i wyluzuj się- bo moje samopoczucie nie jest sposodowane
        przemęczeniem fizycznym czy psychicznym; nie przeżywam też jakiegoś
        szczególnego natłoku stresów
        - bądź bardziej aktywna fizycznie, ćwicz regularnie- bo moja aktywność nie jest
        spowodowana tym, że nie chce mi się, a tym, że nie daję rady np. jeździć na
        rowerze czy dłużej spacerować- to tak, jakby ktoś komuś w okresie tuż po
        obłożnej chorobie, proponował takie metody ( po okresie choroby ogranizm musi
        najpierw odzyskac siły; ja tak się czuję, jak własnie po niedawnej chorobie)
        - bierz magnez i nie stresuj się, to serce się uciszy- bo magnez biorę od 4
        lat, w dawkach, które toleruje mój organizm (tj. nie kończy się to biegunką), a
        nie stresuję się więcej, niż przeciętny człowiek
        - naucz się żyć z chorobą, to nie będziesz odczuwać jej skutków- bo te skutki
        wpływają na każdą czynność, każdą sferę mojego zycia. Poza tym- np. osobie ze
        schizofrenią, która ma omamy wzrokowe czy słuchowe też tego nie poradzisz, bo
        objawy są istotą choroby. Przy CFSie istotą choroby jest to, że jesteśmy
        zmęczeni bez powodu- nie da się żyć, pomijając zmęczenie
        - idź do dobrego psychiatry, bo to pewnie depresja/ nerwica/ dystymia etc- bo
        mam już za soba takie doświadczenia. W moim dotychczasowym życiu tak naprawdę
        żałuję jednej, jedynej rzeczy- własnie eksperymentowania z takimi lekami;
        wyłączyły mnie one z normalnego funkcjonowania na kilkanaście tygodni i
        wpłynęły na pogorszenie mojego samopoczucia. Dodatkowo stwierdzone zaburzenia w
        ukrwieniu mózgu dyskwalifikują mnie z takiego "leczenia"
        - jeśli nie możesz spać, to poczytaj, wstań, obejrzyj TV i poczekaj na sen- bo
        w ten sposób doczekałabym ranka, a rankiem każdy rozpoczyna swoje normalne
        obowiązki
        - wypróbuj (i tu wstaw odpowiednie), bo tylko to skutecznie pomaga ludziom z
        CFS- bo nie wynaleziono dotychczas żadnej skutecznej metody leczenia. Takie
        sformułowania to zwykłe naciągactwo i żerowanie na tych, którzy cierpią. Owszem-
        jak najbardziej oczekuję propozycji tego, co może pomóc, bo niektórym pomaga
        (przykład Mildforda)
        - wypróbuj diety (wstaw odpowiednie)- z tego samego powodu, co wyżej, a oprócz
        tego nie ma żadnej diety- cud. Zawsze wskazane jest racjonalne odżywianie z
        modyfikacją, opartąna naukowych podstawach.

        Dla równowagi- może napiszę, czego oczekuję od "poradodawców":
        - informacji o lekarzach w Polsce, którzy poważnie traktują osoby z CFS
        - informacji o instytutach, które prowadzą/ będą prowadzić badania w tym
        zakresie
        - informacji o najnowszych doniesieniach na temat CFS- badania, wyniki,
        leczenie, przyczyny etc.
        - informacji o eksperymentach medycznych, dotyczących prób leczenia CFS
        - informacji o działających w Polsce innych forach czy stowarzyszeniach
        skupiających osoby z takimi samymi problemami

        Uf!
        Kto uzupełni?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka