espeja
26.05.08, 15:04
Witajcie
Na forum trafilam juz jakis czas temu i dzieki niemu znalazlam pomoc. Lecze sie u doktor Beaty juz od grudnia 07 i w koncu udalo mi sie zebrac i opisac swoja historie.
Kleszcz ugryzl mnie w wakacje 2006. roku w tyl glowy – we wlosach. Prawdopodobnie siedzial tam sobie dobe. Przy wyciaganiu przerwal sie i fragment zostal w skorze. Usunieto mi go w szpitalu po ok 3 godzinach. Obserwowalam sie przez jakis czas, ale nic mi wtedy nie dolegalo, rumien nie wystapil, albo go nie zauwazylam. Jakos po polroku dopadlo mnie kilkutygodniowe przeziebienie, ale tego z ugryzieniem nie skojarzylam. W lipcu 2007 praktycznie przestalam widziec na jedno oko. Na izbie przyjac okulistyki dowiedzialam sie, ze mam pozagalkowe zapalenie nerwu wzrokowego i wtedy pierwszy raz uslyszalam ze „prawdopodobnie jest to pierwszy objaw SM”. Tych paru tygodni w ciagu ktorych probowalam uzyskac jakakolwiek pomoc nigdy nie zapomne. Neurolodzy odsylali mnie do okulistow i odwrotnie, i wszedzie slyszakam to samo - SM. Czulam sie jakby ci wszyscy lekarze mieli mnie tak naprawde gleboko gdzies. Kiedy pytalam ich czy to moze byc borelioza, sama tak naprawde nic o tej chorobie nie wiedzac, odpowiadali ze nie. Zrobilam rezonans, ktory nie wykazal zadnych nieprawidlowosci. Po ponad 2. tyg pole widzenia powoli zaczelo sie oczyszczac.
Juz wtedy czulam sie naprawde fatalnie. Bylam wyczerpana psychicznie, meczyla mnie depresja. Chodzilam strasznie zdenerwowana, ciagle spieta, bardzo wybuchowa, wszystko mnie draznilo i strasznie sie wszystkim przejmowalam. Stalam sie lekkomysa, impulsywna, ciagle zmienial mi sie nastroj. Mialam problemy w prowadzeniu zwyklej rozmowy, gubilam watek, nie rozumialam co sie do mnie mowi, nie potrafilam wypowiedziec sie na zaden temat. Mialam trudnosci w logicznym mysleniu, w podejmowaniu decyzji, problemy z koncentracja i pamiecia. Zdarzylo mi sie kilka razy nie wiedziec gdzie jestem. Proste czynnosci przerastaly mnie calkowicie. Prawie ciagle odczuwalam paralizujacy lek, czasem nie potrafilam stwierdzic czego wlasciwie sie boje, po prostu czulam strach i serce walilo jak szalone. Stracilam cala pewnosc siebie i w ogole nie mialam ochoty spotykac sie z ludzmi.
Wiedzialam ze cos sie ze mna dzieje, ale poniewaz w tamtym okresie mialam troche problemow osobistych, zrzucilam wine na stres z nimi zwiazany. Na poczatku staralam sie z tym walczyc, probowlaam nad soba zapanowac, ale poniewaz nie udawalo mi sie stwierdzialm, ze musze to przeczekac, odpoczac i wszystko wroci do normy. Czulam sie podle i nie potrafilam ocenic sytuacji. Nie wiedzialam czy naprawde cos mi jest czy po prostu cos sobie wmawiam.
Jesli chodzi o objawy fizyczne to bylam bardzo zmeczona. Nie mialam na nic sily, do wszystkiego musialam sie zmuszac.Odczuwalam klucie dretwienie i mrowienie w nodze, drżenie rąk, bole korzonkow i bole bioder. Ciagle skakaly mi powieki i miesnie twarzy, lekko drgaly miesnie calego ciala, Wystapily bóle oczu, wrażliwośc oczu na światło; zaburzenia równowagi. Wypadały mi włosy i przytylam jakies 10 kilo.
Siostra namowila mnie zebym jednak, dla pewnosci zrobila badanie na borelioze w cbdna w Poznaniu. 17 wrzesnia 07 otrzymalam pozytywny wynik RT PCR.
Probowalam podjac leczenie w Lublinie. Lekarz zlecil WB, bo badanie z cbdna uznal za malo wiarygodne.. WB wyszedl ujemny, wiec stwierdzil ze jestem zdorwa. A wtedy to juz sie naprawde wkurzyalm.
Zaczelam intensywnie czytac forum i tak trafilam do doktor Beaty. Neuroborelioze lecze juz ponad pol roku i wszystko idzie w dobrym kierunku.
Wiadmo, ze kiedy zaczelam przyjmowac antybiotyki pojawily sie nowe dolegliwosci, a poprzednie sie nasilily. Szczegolnie w pierwszych tygodniach i po zmianie zestawu lekow pojawilo sie klucie w klatce piersiowej, bole glowy, uszu, plecow, ramoion-stawy, podwyzszona temp, przyspieszony puls, bole w stopach, problemy ze snem i ogolne oslabienie.
Do niedawna czulam sie calkiem dobrze najbardziej dokuczaly mi bole glowy, uczucie waty w glowie, uczucie ucisku, czasem przeszywajace, trwajace kilka, kilkanascie sekund bole oraz bole oczu. Za to z usposobieniem zdecydowanie lepiej.
W ostatnim czasie bol glowy bardzo sie nasilil. Mam jakies problemy z oddychaniem, lapie powietrze i wydaje mi sie ze jest w nim za malo tlenu. Zaczynam wtedy oddychac gleboko i czuje ze kreci mi sie w glowie, mrowieja rece i robi mi sie strasznie slabo. Czasem nie mam sily utrzymac rak czy glowy. Szybko sie mecze, czuje tez klujace bole w klatce piersiowej. Trudno jest mi zasnac, mam przyspieszony puls, czesto oblewa mnie zimny pot. Wszystko mnie denerwuje, mam problem z trafieniem do miejsca w ktorym bylam dzien wczesniej i wielokrotnie w swoim zyciu! Najgorzej jest ze sprawnoscia intelektualna, na ten moment po prostu do niczego sie nie nadaje, a w krotce sesja..
W grudniu 2007 zrobilam badania na koinfekcje w IMW w Lublinie. Wynik badan w kierunku bartonelli i erlichiozy byl pozytywny. Aktualnie czekam na wyniki z cbdna, zamowilam panel koinfekcji w borelziozie, jednak mam nadzieje ze juz nie bedzie wiecej niespodzianek.
W marcu zrobilam eeg. Zapis byl nieprawidlowy, neurolog stwierdzil ze moze to byc spodowowane zmeczeniem i stresem, ale dla pewnosci skierowal mnie ponownie na rezonans, a na ten troche sobie poczekam.
Pozdrawiam i zycze Wam duzo zdrowia!