Dodaj do ulubionych

Kto się wyleczył i jak długo to trwało?

26.10.08, 18:50
Jestem w miarę nowa na forum, od niedawna leczę siebie, czytam,
czytam, czytam i jestem coraz bardziej wystraszona, a mam zacząć
leczyć córkę. Co to za ohydna choroba.
Proszę o jakieś optymistyczne wieści.
Obserwuj wątek
    • eter05 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 18:57
      choroba jest ohydna a nawet jeszcze ohydniejsza U kazdego przebiega
      inaczej.Czytalas FAQ-to biblia.O reszte pytaj ,zawsze ktos ci
      odpowie<
    • tomiro_999 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 19:00
      chyba jedyna optymistyczna wiadomoscia jest to ze wiekszosc ludzi ktorzy koncza
      leczenie poprostu przestaje sie odzywac na forum-ot tak zeby nie zapeszyc... no
      ale ja im sie nie dziwie bo raz juz "bylem zdrowy" no ale niestety wrocilemsmile
    • stratugeo2 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 20:54
      Czytam to forum od miesiąca i też szukam odpowiedzi na to pytanie. Póki co są
      tu ludzie, którzy leczą się dość inwazyjnie od ponad roku i końca nie widać. Ja
      jestem na początku drogi i mam wiele wątpliwości. Można zwariować. Codziennie
      zaglądam tu, by znaleźć wskazówkę do dalszego postępowania. Leczyć czy wspierać
      system immunologiczny?
      • lysykazik Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 21:07
        pytanie,,,dobre,,,ja leczylem sie 11 miesiecy wydajac po 1300zloty
        miesiecznie(mimo iz sa tansze zamienniki lekow,,,nie sa przepisywane)
        i nie bylo [prawie rzadnej poprawy,,,mimo to slyszalem ze trzeba sie
        leczyc dalej,,,,,,tylko po co pozbywac sie borelki,,,skoro zabijamy
        reszte ciala,,,pamietaj,,,rzaden test nie daje 100% pewnosci ze masz
        borelioze,,,,
        • taszta Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 21:27
          a co jest teraz u Ciebie?
        • stachenka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 02:44
          Po pierwsze, wbijcie sobie do głowy, że to nie jest grypa, że przewlekłą
          boreliozę leczy się kilka lat.
          Po drugie, lekarz nie musi znać cen wszystkich zamienników wszystkich leków,
          które wypisuje pacjentom. Jeśli są tańsze zamienniki tego, co Wam przepisano, to
          zawsze można poprosić o zamianę w aptece, albo samemu sobie zamienić zamawiając
          leki np. w doz.pl (ja tak robię).
          Po trzecie, w przewlekłej boreliozie nie ma mowy o "reszcie ciała". To pokręcone
          dziadostwo jest wszędzie.
          Po czwarte, coś Ci się pomerdało: żaden test nie daje 100% pewności, że NIE masz
          boreliozy (jeżeli w drugą stronę, to rzecz się tyczy dokładnie wszystkich testów
          lab., nie tylko tych na boreliozę - zawsze coś można spartolić).
          Po piąte, kazik, pisz po ludzku.
    • kawelczyk Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 21:14
      w czwartek byliśmy u lekarza, IGM 1,28, Blott wątpliwy, lekarz
      powiedział że jesteśmy zdrowi, hurra, udało sie!
      • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 26.10.08, 22:40
        kawelczyk napisała:

        > w czwartek byliśmy u lekarza, IGM 1,28, Blott wątpliwy, lekarz
        > powiedział że jesteśmy zdrowi, hurra, udało sie!

        to jakis zart????
        • taszta do anyx27 27.10.08, 02:13
          Anyx objawy, kt. opisujesz, coś dziwnego z gardłem, trudności w
          połykaniu, trudności w oddychaniu (właśnie mnie obudziły) i takie
          dziwne coś jakby światła przed oczami, ciężar na klatce czuję i
          brzuchu jakby ktoś mi położył metalową belkę, do tego serce wali
          czasem jakby żyło własnym życiem, a ciało chciało rozpaść się na
          cząsteczki, nie mam siły, co to za paskudztwo
          • lastszogun Re: do anyx27 27.10.08, 06:06
            hej...
            BORELIOZA to choroba
            a nie znam miłej i przyjemnej choroby
            nie ma sensu sie uzalać bo to nic nie da
            zacisnac zeby i sie leczyć

            ja nie rozumiem skad u wielu z was te rozterki odnosnie długiej antybiotykoterapii
            albo decydujemy sie na leczenie ( razem z ubocznymi konsekwencjami) albo olewamy
            temat i czekamy na dalszy rozwój sytuacji ( u wielu sa okresy bezobjawowe
            baaaardzo długie)bez sensu sa dylematy typu ( no ja juz bym sie leczył no ale te
            abx i ich uboczne skutki) a ja sie pytam kto zna lek który nie miał by skutków
            ubocznych ??

            każde leczenie z definicji niesie za soba ryzyko powikłań
            ale czy to powód do rezygnacji z niego
            czy chory onkologicznie ma nie być leczony protokołami skojarzonymi
            chemioterapii tylko dlatego ze chemia oprócz kom. nowotworowych zabije jego
            szpik i inne komórki( zdrowe)
            ludzie sie lecza bo tylko taka na obecny dzień mamy broń przeciw chorobom

            cieszmy sie ze borelioza to choroba bakteryjna i że mamy mozliwość terapii
            i nie nakręcajmy sie na forum że wpadliśmy w kanał, wielka czarna dupe czy jak
            to nazwać....
            bo to nikomu nie pomaga......

            pozdrawiam
            • marzena1963 Re: do anyx27 27.10.08, 13:07
              Nic dodać, nic ująć. Najlepiej polubić towarzyszkę naszego obecnego życia na długo, a przede wszystkim zakceptować jej obecność i poznać ją z każdej możliwej strony.Ja cieszę sie bardzo, że ktoś wymyślił antybiotyki i że na czas dotarłam do Pani Doktor, która podjęła właściwą decyzję. Dzieki temu na czas wycofałam się z piekła, w którym byłam już jedną nogą. Nie mam najmniejszych watpliwości, że ta choroba wymaga leczenia. Żałuję tylko, że nie zrobiłam tego dużo, dużo szybciej. Wszystko wskazuje na to, że choroba od bardzo dawna sterowała moim życiem. Teraz musze na niej wziąć odwet!
              I nie mam od tego odwrotu!
              • lastszogun Re: do anyx27 27.10.08, 14:14
                i to mi się podoba !!
        • kawelczyk Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 28.10.08, 16:25
          nie to nie żart, dodam że chory był mój synek, zaczęło sie od
          wkrętki, miał wtedy 1 roczek, choroba przebiegała bardzo dziwnie
          dwie kuracje antybiotykowe, dziwne objawy, teraz skończył 4 latka i
          miejmy nadzieję że choroba nie wrócismile Uwierzcie mi było naprawdę
          ciężko
          • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 28.10.08, 17:43
            kawelczyk napisała:

            > nie to nie żart, dodam że chory był mój synek, zaczęło sie od
            > wkrętki, miał wtedy 1 roczek, choroba przebiegała bardzo dziwnie
            > dwie kuracje antybiotykowe, dziwne objawy, teraz skończył 4 latka
            i
            > miejmy nadzieję że choroba nie wrócismile Uwierzcie mi było naprawdę
            > ciężko


            ale na jakiej podstaiw zakonczyliscie leczenie? tylko na podstawie
            wynikow? jakie byly objawy i jak leczony byl synek? pozdrawiam
            • kawelczyk Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 28.10.08, 19:28
              u takiego małego dziecka trudno stwierdzić takie objawy jak bóle
              głowy, wahania nastrojów itp., ale były tez typowe objawy dla
              boreliozy tj.synek mówił że coś ma na buzi, na ustach(porażenie
              mięśnia twarzowego), przez kilka dni bolała go szyja i kark, tak że
              nie mógł sie ruszyć, bardzo wtedy płakał. Leczony był duomoxem,
              zaraz po ogryzieniu i Zinatem. A co do leczenia to przez następne
              kilka lat musimy sie jeszcze badać, czy nie ma nawrotu
              • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 28.10.08, 19:32
                kawelczyk napisała:

                > u takiego małego dziecka trudno stwierdzić takie objawy jak bóle
                > głowy, wahania nastrojów itp., ale były tez typowe objawy dla
                > boreliozy tj.synek mówił że coś ma na buzi, na ustach(porażenie
                > mięśnia twarzowego), przez kilka dni bolała go szyja i kark, tak
                że
                > nie mógł sie ruszyć, bardzo wtedy płakał. Leczony był duomoxem,
                > zaraz po ogryzieniu i Zinatem. A co do leczenia to przez następne
                > kilka lat musimy sie jeszcze badać, czy nie ma nawrotu

                A na jakiej podstawie zakonczyliscie leczenie? czy objawy ustapily
                calkowicie? i po jakim czasie od ukaszenia rozpoczeliscie leczenie?

                Najbardziej przerazilo mnie zdanie, ze musicie sie badac, czy nie ma
                nawrotu. nawrot mozna stwierdzic po objawach, nie po wynikach!!! czy
                nic nie niepokoi cie u synka? a badaliscie koinfekcje? wiesz, ja mam
                WB calkowicie ujemny 2 razy, pcr dodatni, do tego koinfekcje i
                mnostwo objawow. gdybym patrzyla na wyniki WB, to nie wiem, czy
                jeszcze bym tu byla sad
    • stratugeo2 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 15:04
      A skąd wiadomo, że krętki w ogóle da się wytępić i kiedy następuje koniec
      antybiotykoterapii skoro piszecie, że nawet przy negatywnych wynikach można mieć
      boreliozę? Zastanawiam się jak to jest, że wszyscy zakaźnicy do których trafiamy
      to "niedouczeni ignoranci". (Zdaję sobie sprawę, że wrzucam kij w mrowisko!)
      • stachenka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 15:23
        WRZUCIĆ kij w mrowisko to żadne bohaterstwo.

        Kto powiedział, że wiadomo, że krętki da się wytępić?
        Kiedy następuje koniec antybiotykoterapii to powinnaś dawno wiedzieć.
        Nie wszyscy, dr Beata z Bielska jest zakaźnikiem.
        • 1-ludka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 15:46
          Dla mnie tez to jest troche na wyrost.Nie wiadomo czy borelioza jest
          a mowia ,ze leczyc,nie wiadomo kiedy przestac leczyc bo tez nie
          wiadomo czy nadal jest.Troche zakrecone.Ja znam osobiscie 4 osoby
          chore na borelioze.Jedna z nich tez byla chora ok.10 lat.trzy z nich
          sa juz zdrowe od 4 lat.Ja sama nie wiem jak to jest ,ze jedni
          zdrowieja bez problemu a inni cale zycie.Ja osobiscie jeszcze
          leczenia nie zaczelam tak ze nie umiem powiedziec.Zycze zdrowka
          Ludka
          • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 16:03
            1-ludka napisała:

            > Dla mnie tez to jest troche na wyrost.Nie wiadomo czy borelioza
            jest
            > a mowia ,ze leczyc,nie wiadomo kiedy przestac leczyc bo tez nie
            > wiadomo czy nadal jest.Troche zakrecone.

            A kto kaze leczyc borelioze, ktorej nie ma???

            zasada jest taka, ze jak sa wyniki dodatnie i objawy, leczymy. jak
            sa objawy, wyniki ujemne, wprowadzamy leczenie probne (czy jest
            reakcja na abx), jesli sa wyniki dodatnie, nie ma objawow, to a)
            leczymy 6tyg i w zaleznosci, czy potem dochodza objawy czy nie,
            konczymy lub kontynuujemy b) nie leczymy, jesli nie ma objawow i
            wyniki ujemne, to raczej nie trafiamy na forum i problemu nie ma.

            Ja znam osobiscie 4 osoby
            > chore na borelioze.Jedna z nich tez byla chora ok.10 lat.trzy z
            nich
            > sa juz zdrowe od 4 lat.Ja sama nie wiem jak to jest ,ze jedni
            > zdrowieja bez problemu a inni cale zycie.

            ja bylam zdrowa przez 17lat, mimo, ze chorobsko czailo sie juz w
            moim organizmie. NIGDY nie wiesz, czy w pewnym momencie cie nie
            zwali nog.

            • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 16:07
              > 1-ludka napisała:
              >
              > > Dla mnie tez to jest troche na wyrost.Nie wiadomo czy borelioza
              > jest
              > > a mowia ,ze leczyc,nie wiadomo kiedy przestac leczyc bo tez nie
              > > wiadomo czy nadal jest.Troche zakrecone.

              zakonczyc leczenie nalezy, gdy jestesmy bezobjawowi zupelnie, do
              tego 3 miesiace zapasu, a potem jeszcze probne podanie roznych abx.
              jesli nie ma reakcji (herx), mozemy uznac, ze jestesmy na dzien
              dzisiejszy wyleczeni (zaleczeni).
    • 1-ludka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 16:15
      Ale nawet Wasza pani doktor pisze ze ma nadzieje ze sie wyleczyla,a
      byla chora troche dlugo.Ja tez bym chciala poczytac jakies "weselsze
      watki " o wyleczeniu a nie tylko o ciezkiej chorobie ,herxach itd.A
      nie mozna napisac jak komus jest lepiej po abx albo niech napisza ci
      co sa juz zdrowi bo czytajac o bolu i cierpieniu i co nas czeka to
      naprawde czytajacemu sie zdrowie pogarsza i odechciewa sie zyc i
      zaznaczam ze to moje zdanie.
      Tak wiec zycze wiecej humoru
      Ludka
      • stachenka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 16:20
        > nie mozna napisac jak komus jest lepiej po abx
        Geodeta np. niedawno pisał.

        > albo niech napisza ci
        > co sa juz zdrowi

        To to wiesz... apel do nieobecnych.
        • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 16:48
          Ludka, istnieje cos takiego jak wyszukiwarka. jest conajmniej kilka
          watkow "pozytywnych". poza tym, chyba nikt nie zmusza sie do
          czytania forum. to wolna wola. niestety tak jest, ze wsparcia
          potrzebujemy wlasnie wtedy, kiedy jest nam ciezej. i wtedy piszemy
          na forum.
    • samojolka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 21:51
      Zaczęłam leczenie na poważnie od dziś. Oczywiście nie bez masy lęków i
      wątpliwości. Szukałam czegoś na pocieszenie tutaj i...poczytajcie wątek fikemonysmile
      Wiele siły i optymizmu życzę nam wszystkimsmile
      • anyx27 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 27.10.08, 21:59
        samojolka napisała:
        Szukałam czegoś na pocieszenie tutaj i...poczytajcie wątek fikemon
        > ysmile

        Mam nadzieje, ze Fikemola sie nie obrazi. wklejam dla przypomnienia:

        tiny.pl/k25s
        • samojolka On się tez wyleczył:-) 27.10.08, 22:07
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=85563131&a=85563131----nastepna
          historia powodujaca,że serce rosnie( oby nie był to przerostwink)
        • samojolka dla tracących nadzieję... 27.10.08, 22:16
          i tu
          teżsmileforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=79028483&a=79028483.........(anyx27
          dzięki)smile
          • tokis Re: dla tracących nadzieję... 27.10.08, 23:01
            No więc uważam się za ZALECZONEGO
            Leczyłem się 6 miesięcy.
            Od pół roku praktycznie czuje sie dobrze, ale pozostały lekkie
            dolegliwości neurologiczne (tiki mięsni raz na jakiś czas).
            Mam niejasne przeczucie że krętki siedzą sobie gdzieś tam głęboko we
            łbie, trudno, niech siedzą, postanowiłem że nigdy juz nie wrócę do
            leczenia.
            • samojolka tokis 27.10.08, 23:08
              życzę Ci obyś nie musiał....Trzymaj się .smile(a dlaczego taka determinacja w
              postanowieniu?)
              • anyx27 Re: 27.10.08, 23:19
                samojolka, tylko kwestia jest jeszcze taka, jak dlugo jest sie
                chorym. przy wczesnej boreliozie szanse wyleczenia sa bardzo duze,
                przy boreliozie poznej (powyzej 1 roku), znaczaco spadaja. niektorzy
                wrecz twierdza, ze w takim wypadku borelioze mozna jedynie zaleczyc.
                Sukcesem nie jest wyleczenie boreliozy wczesnej, sukcesem jest
                wyleczenie boreliozy poznej (a wlasnie Aga chorowala ponad 9lat, z
                tego, co pamietam).
                • samojolka anyx... 27.10.08, 23:32
                  Wiem...ja mam objawy (ciężkie)12 lat. Zarażona mogłam być 20 lat temu...Stąd
                  moje rozpaczliwe nieco poszukiwania ,że i z takiego bagna można wyjść.
                  Pozdrawiam ciepłosmile
    • misia011068 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 28.10.08, 07:14
      Tasza witaj w rodzinie poczytaj sobie prosze nasz watek upór i
      determinacja oraz nasza
      historiawww.borelioza.org/historie/misia.htm
      • michal056 Re: Powrót do normalnego życia. 28.10.08, 19:52
        22 pażdziernika minęło 2 lata jak leczę non stop borelioze,a choruje od 5 lat.Było już ze mną tragicznie żle.Pościelenie łóżka ,ubranie koszuli,załozenie spodni,pójście na spacer,niesienie torby z zakupami,napisanie przelewu na poczcie, zapamiętanie trzech cyfr,podniesienie ręki,nawet mały trucht,jazda na rowerze to były czynności okupione bólem i wysiłkiem ponad siły. Po roku leczenia było juz ok.Mogłem normalnie funkcjonować i nie musiałem pokładać się na odpoczynek w srodku dnia.Energii starczało na cały dzień.Ale cóż najtrudniejsza jest końcówka.Pozostały drgania mięśni, jakieś tam drobne nerwobóle,szczegóły które normalnie mozna by poninąć ale to jednak jest niedoleczona do końca choroba.Czy skończyć leczenie ,czy leczyć sie dalej oto jest pytanie.Mogę powiedzieć ze zaleczyłem chorobę ale nie wyleczyłem.Dlatego jedę dalej z abx zobaczymy co czas pokarze.
        • klematis7 Re: Powrót do normalnego życia. 28.10.08, 20:20
          Mam liste osob, ktore na forum napisaly ze zakonczyly leczenie i
          uwazaja sie za zdrowe/zaleczone/bezobjawowe. Jest ich 21. Kiedys
          napisze do kazdego z nich mail, czy choroba nie wrocila.
          • arrakis74 Re: Powrót do normalnego życia. 28.10.08, 20:31
            Czy są wśród nich osoby z kilkunasto, kilkudziesięcioletnią
            neuroboreliozą? Ile jest takich osób?
    • medalikara Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 29.10.08, 09:36
      Ja uważam się za osobę wyleczoną/zaleczoną. Na razie objawy boreliozy z czasów
      leczenia i przed do mnie nie wróciły. Leczyłam 11 m-cy 6 m-czną boreliozę.
      Wyniki po leczeniu: PCR czysty, elisa wątpliwa, WB pasek p41 - czyli wątpliwy.
      Przede mną próbne branie abx oraz kolejny PCR. Pozdrawiam, Meda.
      • samojolka Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 29.10.08, 13:40
        Trzymam kciuki Medasmile))))) Oby więcej takich wieści.Od początku byłaś
        'dodatnia"?Objawy mialaś silne?
        Usmiech ciepłysmile
        • kasiak2610 Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 29.10.08, 17:34
          Ja, mam nadzieje. Po 10 miesiącach 10 letnią borelioze. Czuję się
          nieźle, drugi PCR ujemny, oby tak dalej. Życzę wszystkim zdrowia.
          Ktoś pisał,że osoby zaleczone, wyleczone rzadko bywają na forum. Z
          własnego doświadczenia z przykrością stwierdzam, że to prawda. Nigdy
          nie byłam wylewna i mało pisałam. Tylko czytałam i ogromnie mi
          pomogliście znieść wszyskie bolączki. Wszystkim Wam dziękuję.
          Pozdrawiam
          Katarzyna
          • taszta Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 30.10.08, 11:41
            Dzięki za te wszystkie posty, bo trudny mam czas i jeszcze dziecko
            cierpi, a to ciężko znosić, obawiam się o syna, ale nie ma objawów,
            mama ma wątpliwe wb w obu klasach ma jescze robić pcr, ale
            stwierdziła, że nie chce się leczyć, bo tyle lat to znosi, to
            zniesie do końca
        • medalikara Re: Kto się wyleczył i jak długo to trwało? 30.10.08, 13:33
          Pierwsza elisę miałam wątpliwą po ponad 6 tyg. od ukąszenia. Rumień miałam
          typowo boreliozowy, ale nikt nie zaczął mnie leczyć, bo bez testu nie wolno,
          więc kazali mi powtórzyć test za m-c (teraz już wiem, że leczy się objawy, a nie
          test). I ta elisa okazała się dodatnia. Przeleczono mnie m-c abx, niestety nie
          pomogło (za małe dawki, 1 abx dziennie). Dalej rozwijałam objawy. Po 3-ech
          m-cach miałam dosyć i rozpoczęłam leczenie dużymi dawkami abx. Moje objawy nie
          były tak silne, jak większości z Was. Zaczęło się od wypadania włosów, utraty
          wagi, poprzez bóle miazgi zębów, uczucie pływających kolan, a skończywszy na
          bólach mięśni, mrowieniach i drętwieniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka