Dodaj do ulubionych

co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!?

16.02.09, 09:45
witam

Moja Mama rozpoczeła leczenia antybiotykami niecałe 3 tygodnie temu. Czuje się
coraz gorzej, 2 godziny po zażyciu tetracykliny traci przytomność, ma straszne
skoki ciśnienia i kołatania serca o których mówi że boi się ze kolejnego
takiego ataku po prostu nie przeżyje.....

Leczymy sie u dr. Beaty z którą nie możemy się skontaktować

Nie wiemy co robic bo to szalenie odpowiedzialna decyzja, przerwać leczenie??

p.s.
jeśli którys z moderatorów wie jak jeszcze mozna się skontaktować z doktor
Beata to bardzo prosze o pomoć, sprawa jest krytyczna
Obserwuj wątek
    • 1-ludka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 09:51
      Mnie lekarz kazal przerwac leczenie na 2-3 dni jak bylo zle a potem
      znowu probowac.Ale najlepiej szybko skontaktuj sie z lekarzem !
      Obojetnie jakim.
      • tirlinka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 10:01
        nie bradzo mamy się do kogo zwrócić..
        Ludka wiesz jak przeciętni lekarze podchodza w ogóle do boreliozy.. sad
        A czy taka 2, 3 dniowa przerwa powoduje jakieś zachwianie w leczeniu?

        • anetaryd Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 10:15
          Dr. Beata do końca tyg jest na urlopie, najlepiej próbuj się z nią skontaktować
          telefonicznie, wyślij sms-a w dzwoń do skutku, jeśli nie podziała skontaktuj się
          z innym lekarzem forumowy.
        • 1-ludka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 10:20
          Mam nadzieje,ze nic nie robi w leczeniu skoro mi to zlecil lekarz od
          BB.I powiem ze wtedy pomoglo.
          • tirlinka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 10:38
            Dzięki wielkie za odpowiedź!

            Ludka myslisz żeby przerawć całe leczenie czy wykluczyc sama tetre po której
            jest najgorzej??

            • 1-ludka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 10:45
              Kurcze nie chce ci radzic bo nie jestem lekarzem, sprobojcie bez
              tetry a jak dalej bedzie zle to wogole przerwac leczenie na 2-3
              dni.Ja tak zrobilam i teraz jest okey.Ale ja mimo wszystko gnalabym
              do jakiegos lekarza i to czym predzej,przeciez tak nie mozna olewac
              takich objawow.Ja bylam uczulona na poczatku na klarytromycyne i
              poprostu przestalam ja brac bo mozna wiecej zepsuc niz naprawic.A
              jak poczytasz troche to sie okazuje ze uczulunie na niektore leki
              moze wychodzic po jakims czsie i nie sa to herksy.
            • katarinka.z Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 11:11
              Tirlinka ja bym zrobiła tak jak pisze ludka.
              Najpierw przerwałabym tetre a potem jak dalej będzie źle to odłożyła leczenie na
              kilka dni.
              Kilka razy miałam przerywane leczenie i raczej to mojego stanu nie pogorszyło, a
              wrecz przeciwnie - wracałam do "normy".
              Jeśli do Dr Beaty się nie dodzwonisz - a skoro jest na urlopie, to może byc
              ciężko - jak najszybciej bym się kontaktowała z innym lekarzem forumowym.
              Zawsze to lepiej niż samemu decyzję podejmować.
              Pozdrawiam i trzymajcie sie..
              • beata.kar Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 11:32
                Spróbuj napisać do dr Beaty maila, pisała w swoim wątku, że ma
                dostęp do internetu, napisz, że to bardzo pilne. Poza tym ostatnio
                po konsultacji mailowej z dr Beatą odstawiliśmy tetracyklinę u Oli,
                pozostając przy pozostałych lekach.Przerwa ok 2 tygodni do czasu
                wprowadzenia zamiennika nie wyrządziła szkody. Już parę razy
                odstawialiśmy jeden lek (złe wyniki badań, pozostając przy
                pozostałych. Każdy lek da się zastąpić innym.
    • dartom.www Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 11:31
      no chyba nie ma zadnych watpliwosci co robic?? przerwac leczenie i to juz, bo
      pozniej juz nie bedzie kogo leczyc
    • fionka21 Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 13:12
      Napisz koniecznie maila do dr Beaty. Obiecała odpowiadać na bieżącą pocztę. A
      jeśli pilnie potrzebny jest lekarz to dzwoń po pogotowie.

      Twoja Mama może mieć serce zajęte borrelią (Lyme carditis). Herxy sercowe mogą
      być niebezpieczne, więc podobnie jak przedmówcy myślę, że trzeba przerwać
      tetra-. Potem, jak się uspokoi, można spróbować od np. 1/4 dawki zacząć
      wprowadzać tetra- z powrotem. Czasem dochodzenie do docelowej dawki trwa
      tygodniami.

      Yrzymaj sie dzielnie i wspieraj Mamę.
      • tirlinka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 18:19
        dzieki za wszystki odpowiedzi.
        Ciągle nie udało mi się skontaktować z dr. Beata, ale podjęłysmy decyzje, tak jak radzi Ludka i tak jak nam wydaje sie najsłuszniej- przerwać leczenie, wszystkie antybiotyki, nie tylko tetre, niech organizm odpocznie chwilke, 2, 3 dni. Co potem?
        Mam nadziej, że do tego czasu nawiąże kontak z dr. i ona pokieruje ewentualnym dalszym leczeniem..

        Fionka a co to są herxy sercowe? szukam po forum ale nieznajduje konkretnej odpowiedzi, dodam tylko, że wszystki badania, które wysyłalismy do Poznania wyszły nagatywne(pisze bo być moze te Herxy są z tym związane)?

        pozdrawiam wszystkich serdecznie !

        • glowa_do_gory Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 18:26
          Herks - to reakcja na leczenie. Moja mama miewała nagłe skoki ciśnienia (mieliśmy nawet wzywać pogotowie), palpitacje, przyspieszobne tętno, arytmię i duszności jako reakcję na leczenie. Bardzo pomagał - choć stopniowo - jej wyciąg z głogu (po kilka złtych w aptekach), albo Doppelherz, ale musiałabyś się dowiedzieć czy można go łączyć z antybiotykami (moja mama leczy się ziołami)
          • 1-ludka do glowa_do_gory 16.02.09, 18:37
            Twoja mama leczy sie samymi ziolami?
            • glowa_do_gory Re: do glowa_do_gory 16.02.09, 19:05
              tak tylko ziołami (protokół Buhnera) + lyme Essence oil + dieta dr Budwig
              • 1-ludka Re: do glowa_do_gory 16.02.09, 19:17
                Napisz do mnie na maila : syrek@web.de jak idzie leczenie i jak to
                wyglada i jaka poprawa ,bede wdzieczna
                Ludka
          • tirlinka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 18:45
            nie, nie to to nie jest reakcja na leczenie sad U mojej mamy nagłe skoki ciśnienia i kołatania były jeszcze przed antybiotykoterapią i były obiawem boreliozy ( robiła wszystkie badania na serce, echo, ekg, holter) i wszystko ok)
            Co do ziół, moja Mama stosowała preparat Colon Pack ale teraz z tego zrezygnowała własnie ze względu na ilość antybiotyków. Powiem Wam, ze po kuracji Colonem wyszedł nam ujemny blot ! znaczy to, ze zioła naprawde działają cuda, szkoda tylko, że wybiajają tylko to co jest we krwi, a podobno borelioza tez w kościach jest
            Pomagamy sobie jak mozemy, głogiem, propolisem smile

            przepraszam za styl ale z doskoku pisze bo mam maleńką córeczke smile

            • glowa_do_gory Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 19:09
              tirlinka - wszystko się zgadza, na leczeniu pewne objawy które już wcześniej wystąpiły, nasilają się okresowo jeszcze bardziej (to są własnie herksy), mogą wystąpić równiż objawy których dotąd nie było. Generalnie jest to oznaka, że leczenie działa
        • bagnowska Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 18:42
          Witaj, Tirlinka smile
          Ja leczę męża już ponad półtora roku (nasz wątek Zaczynamy
          leczenie).Wiem , jak uciązliwy jest brak potwierdzenia choroby w
          diagnostyce.U mojego męża również wszystkie wyniki na bb(oprócz tych
          na chlamydie i mycoplazmy) wyszły ujemne..
          Na jakiej podstawie dr Beata postawiła diagnozę neuroboeliozy, tzn,
          jakie objawy kliniczne występują u Mamy ?
          Rozumię Cię doskonale, że boisz się o Mamę, ja miałam kilka razy z
          mężem takie zjazdy, że całe nasze Kochane Forum podtrzymywało mnie
          na duchu , wspierając radami i wiedzą, bo kontakt z dr Beatą jest
          zawsze bardzo , bardzo trudny, a często niemożliwy sad
          Ja nauczyłam się już z tym żyć, ale to mało komfortowe uczucie , być
          odpowiedzialnym za życie najbliższego człowieka nie będąc lekarzem...
          Bardzo Was wspieram, życzę Tobie i Mamie dużo sił i wytrwałości -
          Basia
          • swigonka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 18:50
            odstawić wszystkie abax. na 3-5 dni. potem pomalutku łykać najpierw małe dawki
            jednego, potem dołożyć drugi, potem trzeci i obserwować na co jest jakaś
            reakcja. dr Beata na pewno w końcu odpisze. gdy ja miałam podobny problem (nie
            tak poważny jak Twoja mama) dr kazała odstawić wszystkie abax.
          • tirlinka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 19:08
            bagnowska napisała:

            .
            > Na jakiej podstawie dr Beata postawiła diagnozę neuroboeliozy, tzn,
            > jakie objawy kliniczne występują u Mamy ?


            > Basia



            Moja Mama miała kleszcza 12 lat temu, był rumień, udała się na klinike ale została odesłana z kwitkiem..

            Rok po roku czuła sie coraz gorzej, bóle, kości, bóle stawów, własciwie wszystko dało sie czym usprawiedliwić, zmęczenie, wiek etc etc.
            Ok 6 lat temu zały sie dziać rzeczy przedziwne, nagłe osłabienia z wymiotami, ogromne skoki ciśnienia, kłatania serca oraz szumy i inne odgłosy w uszach (to chyba dla Mamy jest największym koszmarem)
            Mama nachodziła się kardiologów, laryngologów, endokrynologów, gastrologów..nikt nic nie podejrzewał, sugerowali problemy na tle psychcznym (sic!)
            W końcu, przy okazji badania komputerowego, ktoś zasugerował wykonanie blota, zrobiliśmy -był ujemny ale dlatego, ze Mama własnie zakończyła leczenie niekonwencjonalne ziołami, za kilka miesiący powtórzyła i IgM I IgG było dodatnie. JEszcze rok leczyła sie ziołami itp aż w końcu ja odkryłam to forum i dr. Beate, 3 tyg temu rozpoczełyśmy antybitykoterapie i cóż.. jest tak jak jest..a ja się czuje za to odpowiedzialna i jak boga kocham nie wiem co robic zeby był dobrze sad
          • 1-ludka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 19:15
            Basiu, a na jakiej podstawie dr postawila twojemu mezowi diagnoze?
            • bagnowska Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 19:35
              Grzegorz został zdiagnozowamy na podstawie długoletnich
              pogłębiających się objawów klinicznych i wywiadu (kleszcze były ,
              chyba dwa, na przełomie lat 70/80 )A potem zaczęły się dziwne objawy
              trwające i pogłębiające się wiele lat, potem te objawy właściwie
              minęły , a zaczęły się problemy neurologiczne, które zostały
              wrzucone do worka pt. Stwardnienie rozsiane. Ponieważ przebieg
              choroby był bezrzutowy, brakowało mi kilku charakterystycznych dość
              objawów przypisywanych sm, drązyłam temat.bardzo chciałam znaleźć we
              Wrocławiu lekarza, który poszedłby drogą pierwszej diagnozy z
              pierwszego pobytu w szpitalu, jaką była NEUROINFEKCJA.
              Mężowi nikt nie chciał? nie mógł?pomóc, a już zaistniał w naszym
              życiu wózek, kiedy to nasz syn złapał klasyczną boreliozę z
              rumieniem no i zaczął się temat rozwijać wraz ze zdobywaniem wiedzy
              na temat tego paskudztwa. Do Dr Beaty doprowadziła nas moja kochana
              bratowa, biolog, która z racji pracy w terenie miała z kleszczami
              wiele razy do czynienia , no i borelioza również ją dopadła. Leczyła
              się kilka miesięcy, od półtora roku jest dobrze.
              Ja przeanalizowałam wszystkie dawne wyniki, wypisy, zestawy leków,
              mam swoje przemyślenia w kontekście wiedzy,którą w ciągu czasu
              leczenia Grzesia chłonę, ale nie mam z kim tego przegadać, tzn, mam
              na myśli stały kontakt z lekarzem. Nasza Dr Beata jest jedna, a
              potrzebujących tysiące, tyle, że śmiem twierdzić, że tak cięzkich
              przypadków nie ma chyba wśród nas aż tak wiele, chociaż nie neguję
              absolutnie powagi KAŻDEGO przypadku boreliozy i zdaje sobie sprawe,
              że każdy ten przypadek nieleczony (bo źle zdiagnozowany, bo nie
              takie standardy diagnostyczne czy obowiązujące standardy leczenia)
              może przejść w tak poważny stan , jak u mojego Grzesia.
              POzdr - Basia
              • anyx27 Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 20:05
                tirlinka, to nie jest tak, żetwoja mama miała ujemny WB, bo brała
                zioła. Sporo osób ma ujemny WB, ja również, niestety badania na bb
                sa bardzo niedoskonałe i nie ma to nic wspólnego z ziołami. Poza tym
                wyniki badań o niczym nie świadczą - ważne są objawy.
                • tirlinka Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 21:19
                  oj Mama wtedy czuła się niemalże dobrze! słaba bo słaba ale ni było czumów w
                  uszach, kołatań serca, skoków ciśnienia..Ale za ok 2 miesiące znów poczuła się
                  gorzej, i blot dodatni uncertain
              • doxycyklina Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 22:10
                Baśka, dla mnie dziewczyno jesteś BOHATEREM.

                pozdrawiam
                doxy
                • bagnowska Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 22:42
                  doxycyklina napisał:

                  > Baśka, dla mnie dziewczyno jesteś BOHATEREM.
                  >
                  Oj, nie czuję się "bohaterem", naprawdę... Bohater kojarzy się ze
                  zwycięstwem i sukcesem, a tu ani tego ani tego...
                  Dzięki, doxy smile, mimo tego, co ja czuję...
                  Połechtało mnie to, widocznie resztki próżności jeszcze gdzieś tam
                  drzemią wink
                  Baśka
    • zazule Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 16.02.09, 22:12
      Od za sinych herxóW mozna sie przeniesc na tamten swiat - takie
      przypadki sie zdazaja, rzadko ale jednak.

      Mozna:

      1. przerwac leczenie
      2. wyeliminowac tylko tetra
      3. Zmiejszyc dawke tetra do tolerowanej
      4. Zmienic tetra np na dosky i zobayczc co sie dzieje.

      Wydaje mi sie ze na takim wczesnym etapie leczenia jak jest Twoja
      mama to najlepiej przerwac leczenie do momentu kontaktu z lekrzem.
      Moim zdaniem wyłaczenie abx na 2-3 dni nic nie da.


      pozdr
      zaz
    • magdakaraszewska Re: co robić jesli leczenie zagraza Zyciu!? 17.02.09, 14:59
      Witaj
      Jestem chora na borelioze lecze sie od listopada w tej chwili jestem na
      tetracyklinie i moj organizm rowniez ciezko reaguje na ten antybiotyk tez po nim
      dostaje silnych bolow jestem zmeczona ale jest to reakcja organizmu na ten
      antybiotyk ja biore 3x500 mg. Ze wzgledu na zle samopoczucie napisalam do
      lekarza i kazal zmniejszyc dawke o polowe. Przez kilka dni albo i do konca
      jezeli nadal twoja mama bedzie tak reagowac nalezy zmienic antybiotyk. Ja sie
      lecze u dr Wielkoszynskiego w Zabrzu. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka