18.04.09, 08:56
Zakladam nowy watek bo w ozonoterapii sie to gubi i wiele osob nie ma pojecia
,ze pod haslem ozonoterapia kryje sie tez mms.Wiem ze nowe watki nie sa
lubiane ale niech ten bedzie tylko -MMS.Stosuje go 3 dzien -2razy 4 krople.na
razie jedynym efektem jestdobry sen.Prosze tylko orade do jakiego stopnia moge
eksperymentowac ziloscia.
Obserwuj wątek
    • kkkkk4 Re: MMs 18.04.09, 16:01
      Eter napisz czy stosujesz z abx i z ozonem? Jeśli z abx to w jakich
      odległościach?
      • glowa_do_gory Re: MMs 18.04.09, 16:06
        na forum "Medycyna naturalna" jest wątek z mmsem, n a niektórych
        działa, na niektórych podobno nie i mają jeszcze skutki uboczne

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15954&w=91383224&v=2&s=0

        czy jest możliwe "przeklejenie" tutaj wątków o mms z
        wątku "ozonpoterapia ?
        • admin.fba Re: MMs 18.04.09, 16:16
          >czy jest możliwe "przeklejenie" tutaj wątków o mms z wątku "ozonoterapia ?

          Nie ma technicznie takiej możliwości. Można natomiast ręcznie skopiować sobie
          interesujące wpisy i umieścić je w nowym poście/postach w tym wątku.
          • aaa9941 Re: MMs 19.04.09, 08:02
            Czy mms jest bezpieczniejszy od ozonu? Sa doniesienia że leczenie
            ozonem moze powodować raka zaś mms raka leczy.
        • eter05 Re: MMs 26.04.09, 07:21
          Teraz mam watpliwosci czy mozna traktowac mms sokiem z cytryny czy musi to byc
          kwasek i w jakim stezeniu Wydaje mi sie ze Humble pisal tez o soku z cytryny
          jako rownie skutecznym .Dopelniam to woda z odwroconej osmozy .Czy popelniam
          jakis blad?
    • eter05 Re: MMs 19.04.09, 15:23
      Narazie nic sie nie dzieje .tylko maz mowi ze pojasniala mu glowa co jest wazne
      bo gra na gieldzie . Ale generalnie rzaddych pogorszen-zwiekszam dawke do5 dwa
      razy dziennie-jezeli to dziala a nie jest to sciema to cos powinno siw
      dziac.Poczytalam sobie w internecie temat malaria -ani sladu o mms.
      • z2009 Re: MMs 19.04.09, 15:56
        Ja już byłem przy dawce 3x32 i oprócz biegunek,mdłości i bólów brzucha nic się nie działo.Musiałem zmniejszyć do 3x20.
        Biorę to prawie 2 mies jeszcze pobiorę drugie tyle i wszystko będzie jasne czy to coś działa czy nie.Sam już nie wiem czy w to wierzyć czy nie,ale z drugiej strony po co wynalazca tego miałby nas okłamywać interesu na tym nie robi żadnego,tym bardziej,że MMS można zrobić samemu-miał tylko nieprzyjemności od koncernów medycznych i wszelakich instytucji,więc nie wiem jaki cel miałby w oszukiwaniu ludzi.
        • borelka46 Re: MMs 19.04.09, 16:59
          eter z naszego ozonowego watku jak poczytasz wszystko o mms masz o dawkach te
          olbrzymie na których jest z2009 moim zdaniem mogą za bardzo wyczerpac organizm i
          jeśli nie ma szybkiego oczyszczania to może i szkody ale to tylko gdybania,
          Joanna w naszym watku wkleiła wypowiedź tego doktora ,że duze dawki i długo
          wywołuja stres oxydacyjny poczytajcie to od nowa.
          wiele ludzi bierze nie wiedząc nic o reakcjach ,zniechęcają się , a inni
          przesadzają. wystarczy posłuchac organizmu, ja mogłam wytrzymać 10 dni na
          dawkach 10 kropli 2razy czasem 3 razy dziennie bez wymiotow. żadnych biegunek
          ale połozyła mnie słabość do łóżka. Koleżanka skończyła 3 miesiąc na 30 kroplach
          dziennie w dwóch podzielonych dawkach, czasem lekkie mdłości cały czas
          intensywnie pracuje prowadzi samochód ,bb chyba 4 letnia goi sie jej skóra po
          wysiekach z leczenia wcześniejszego wodą utlenioną przez prawie rok.
          A ja 10 albo 15 i umieram. To zależy jak kto jest zabagniony .
          PS nadal tylko pulsuję, i czuję ,że pomaga ale przecież wolniej niz gdybym
          chociaz większe dawki przez 2 lub jak tam kto napisał na watku z linku 3 tyg. i
          przerwa. Tia... muszę funkcjonować.
          • gra-ga Re: MMs 19.04.09, 17:10
            Czy jesteście na abx? Pytam, bo też chcę zażywać jak tylko dostanę
            przesyłkę.
            • aqarel Re: MMs 19.04.09, 17:34
              Na stronach "dystrybutorów" MMS zaczynają sie pojawiać adnotacje
              "Uwaga produkt dezynfekujacy. Zastosowanie do innych celów niż uzdatnianie wody pitnej biorą Państwo na swoją odpowiedzialnośc."
              Jeśli chcecie zaburzyć równowagę oksydacyjno-antyoksydacyjną są na to inne sposoby np. alkohol etylowy
              "Reaktywne formy tlenu (RFT) są związkami bardzo
              reaktywnymi i odpowiadają za oksydacyjne uszkodzenia
              struktur tkankowych. Alkohol etylowy jest jednym
              z czynników indukujących wytwarzanie reaktywnych
              form tlenu (RFT) w organizmie, a jego toksyczność
              zależy, między innymi, od wywołanego stresu
              oksydacyjnego."
              Testy wykonano na szczurkach tu opracowanie
              Nie chcę nikogo zachęcać do nadużywania alkoholu. tongue_out
              • joannab-o Re: MMs 21.04.09, 17:30
                aqarel, to mnie pocieszyłeś, dzięki wink bo nie słyszałam o zwiększonej
                umieralności na raka wśród alkoholików.
                I tak pozostanę pełna obaw, na razie jednak daję mojemu dziesięciolatkowi druga
                turę. Dużo spraw się poprawiło, a zaczął narzekać na osłabienie mięśni w rękach,
                co może oznaczać zarówno to, ze mu preparat szkodzi jak i to, że mu pomaga.
                Błądzimy we mgle, co na tym forum nie jest niespodzianką.
                • aqarel Re: MMs 21.04.09, 19:40
                  joannab-o napisała:

                  > aqarel, to mnie pocieszyłeś, dzięki wink bo nie słyszałam o zwiększonej
                  > umieralności na raka wśród alkoholików.
                  > I tak pozostanę pełna obaw, na razie jednak daję mojemu dziesięciolatkowi druga
                  > turę. Dużo spraw się poprawiło, a zaczął narzekać na osłabienie mięśni w rękach
                  > ,
                  > co może oznaczać zarówno to, ze mu preparat szkodzi jak i to, że mu pomaga.
                  > Błądzimy we mgle, co na tym forum nie jest niespodzianką.

                  Te badania na szczurkach to w przeliczeniu na dorosłego człeka...to tak 0.4 litra wódki 50% należy wypić wink.
                  Nie mam zamiaru nikogo odwodzić od obranej drogi-leczenia...ale jest tyle sprawdzonych sposobów leczenia, popartych badaniami.
                  W imię czego ryzykować i pić coś co nie jest zbadane.

                  Ciekawe badania magnetoterapi a reaktywna forma tlenu(RFT)
                  "Wyniki wielu podobnych badań doświadczalnych i kli-nicznych dały podstawy do wykorzystania pulsujących pól magnetycznych w medycynie praktycznej. W tym zakresie istnieje ogromna ilość doniesień dokumentują-cych pozytywne rezultaty magnetoterapii w następują-cych stanach chorobowych:

                  1. uszkodzenia tkanek – gdzie uzyskuje się przyspieszenie procesów wzrostu i regeneracji,
                  2. zaburzenia oddychania tkankowego – w których obserwuje się zwiększenie transportu tlenu przez hemoglobinę oraz wychwytu i dyfuzji tlenu, a także aktywację enzymów komórkowego łańcucha oddechowego,
                  3. zaburzenia układu krążenia krwi – gdzie stwierdza się poprawę własności reologicznych krwi, sprawności układu sercowo-naczyniowego oraz działanie przeciwobrzękowe i przeciwzapalne,
                  4. zaburzenia metabolizmu – gdzie badania biochemiczne wykazują obniżenie poziomu lipidów i cholesterolu we krwi z korzystną poprawą w stosunku stężenia lipoproteidów a do lipoproteidów b,
                  5. zaburzenia neurologiczne – w których stwierdza się poprawę przewodnictwa międzyneuronalnego, po-prawę czynności unerwienia czuciowego i ruchowego, a także efekty analgetyczne w uporczywych zespołach bólowych.
                  "
                  tu opracowanie

                  Tu natomiast czy placebo może być lekiem
                  • joannab-o Re: MMs 22.04.09, 08:50
                    Ten preparat pewnie nie zostanie zbadany, bo nie sfinansuje badań ani firma
                    farmaceutyczna, ani producent jakiegoś aparatu "charakteryzującego się
                    odpowiednimi wartościami indukcji i częstotliwości", co jest "rezultatem
                    żmudnych i długotrwałych poszukiwań, przeprowadzenia wielu obserwacji i badań
                    tak podstawowych, jak i klinicznych" i co oczywiście pociąga za sobą możliwość
                    zdzierania z pacjentów środków finansowych na badania i inne przyjemności wink

                    No chyba, że są jakieś czysto komercyjne laboratoria i ze społecznej zrzutki
                    sfinansuje się dawanie szczurom MMS i być może wykaże, że organizm reaguje na
                    RFT uruchomieniem podobnego mechanizmu samoobronnego, jak w przypadku
                    magnetoterapii.
                    W ogóle jesteś w komfortowej sytuacji prezentując racjonalne podejście do tematu
                    i niczym przy tym nie ryzykując. Jak ryzykują osoby, które, nawet zastrzegając
                    się, ze nikogo nie namawiają, mogą zachęcić kogoś swoim przykładem do terapii,
                    która może okazać się bardzo niebezpieczna. Stąd ta niemrawość dyskusji się bierze.

                    Co do placebo, to u mnie raczej nie było warunków do uruchomienia się takich
                    mechanizmów psychologicznych, bo brałam to świństwo jako osoba uważająca się za
                    zdrową i nie oczekiwałam żadnych efektów (chodziło mi o sprawdzenie na własnej
                    skórze, co czuje moje dziecko). A wyleczyłam się z czegoś (niegojenie się
                    skaleczeń), co w ciągu dwudziestu paru lat widziało ok. 10 lekarzy i każdy dawał
                    mi leki lub rady z głębokim przekonaniem, ze to duperela, która na pewno
                    przejdzie. Gdybym była podatna na sugestie, a choroba na oddziaływanie
                    psychologiczne wink, to już dawno byłabym zdrowa.

                    Po przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku, że mogę jednak wziąć na siebie
                    odpowiedzialność za polecenie preparatu do krótkiego stosowania. Musiałby to być
                    chyba pierwiastek promieniotwórczy, żeby przez tydzień czy 10 dni spowodował
                    raka czy inne nieodwracalne dramaty.
                    Może za to wyleczyć babesię (to najprawdopodobniej ona odpowiadała za moje
                    niegojenie, bo jedynym antybiotykiem, który mi kiedyś na krótko pomógł był
                    metronidazol) i może wyleczyć grzyba (i inne tałatajstwo) z przewodu pokarmowego.
                    Na to drugie już dowodu nie mam, ale jest to logiczne, bo w przeciwieństwie do
                    "zorganizowanego" krwioobiegu, układ trawienny można w uproszczeniu określić
                    jako naczynie z roztworem, do którego dostaje się środek dezynfekujący.

                    Pozdrawiam z nadzieją, ze nikomu nie zaszkodzę smile joanna
                    • z2009 Re: MMs 22.04.09, 11:28
                      Tak mój tato też się wyleczył MMSem ze skaleczeń - POTWIERDZAM TO bo sprawdziłem!!!

                      Co do lekarzy to szkoda gadać ktoś pisze,że mu lekarka odradziła branie MMSa - pytam się na jakiej podstawie ??? zbadała ten preparat czy co ?? nie mają pojęcia o boreliozie a wypowiadają się o MMSie-czysta kpina.
                      Po za tym wiadomo,że nikt nie poleci wam kropelek za 10 zł ( nie kupowane na dodatek u niego,które starczają na bardzo długo ),które można wyprodukować też samemu niż kupowanie co miesiąc abxów za 100-200 zł i więcej.

            • sergio77 Re: MMs 19.04.09, 17:35
              witam-ja kropluje dopiero tydzien doszedlem do 10 krop.narazie raz
              dziennie. Przez 3 dni nic sie nie dzialo od 4 dnia mnie troche
              kopnelo( zawroty, bole stawow,oslabienie) dzis jakby troche lepiej-
              nawet pojezdzilem na rowerze. Jestem tu nowy a co lecze?-sam nie
              wiem, mam 2/3 objawow wg FAQ
              • z2009 Re: MMs 19.04.09, 18:29
                " Zawroty,bóle stawów,osłabienie" czyli herx wink czyli jednak to działa.
                • z2009 Kto zna angielski?? 21.04.09, 12:50
                  Tekst linka
                  Może ktoś to przetłumaczyć co on mówi ( po angielsku) ??
                  • z2009 Re: Kto zna angielski?? 24.04.09, 15:43
                    Na prawdę nikt nie zna angielskiego ????
                • 1.teresa Re: MMs 21.04.09, 15:20
                  czy bierzecie jednocześnie antybiotyki.Jak dłudo się bierze np
                  miesiąc i przerwa. Pozdrawiam Teresa
                  • depakinka11 Re: MMs 21.04.09, 20:41
                    Witam!
                    Moja Doktor odradzila mi branie kropelkow
                    MMS.Pytalam tez innych lekarzy odnosnie kropelkow,
                    ktorzy tez mi odradzili je brac.
                    Pozdrawiam!
                    • kkkkk4 Re: MMs 21.04.09, 20:51
                      Chyba jeśli juz to kropelek a nie kropelków.
                      Jeśli ci odradziła to może podasz jakieś konkrety. Cóż cały świat
                      medyczny odradza branie mms pewnie dlatego, że wszystko co proste i
                      skuteczne jest dla nich zagrozeniem. Ten sam świat medyczny twierdzi
                      ze takie dawki abx powinny nas zabić. Raczej nie należy sie
                      spodziewać aby lekarze komukolwiek doradzili przyjmowanie preparatu
                      bez atestu i badań. Podobnie branie mms odradzali wszyscy lekarze,
                      którzy nie chcieli leczyć tych chorych ludzi w afryce, którym pomógł
                      jim humble. Dla nas chorych najważniejsze jest ze preparat działa i
                      daje szanse na wygranie walki z chorobą. Ryzyko każdy podejmuje sam,
                      zarówno jeśli chodzi o podjecie leczenia jak również zaniechanie.
                      • depakinka11 Re: MMs 21.04.09, 21:32
                        Mozna uzyc kropelkow i kropelek.
                        Pozdrawiam
                        • eter05 Re: MMs 21.04.09, 21:38
                          Czy przy kropelkach chce sie wam ciagle spac .-zwlaszcza po poludniu?
                          • aaa9941 Re: MMs 22.04.09, 08:30
                            W opisie jest, że po zażyciu pojawia sie senność. Dlatego zaleca sie
                            przyjmowanie preparatu przed udaniem sie na spoczynek.
                            • gavko Re: MMs 22.04.09, 17:02
                              Kurcze dopiero teraz odkryłem ten wątek i wybaczcie ale nie wiem nawet co to
                              jest ten MMs. Czy ktoś może podać jakiś link gdzie znajdę info gdzie to
                              zakupić(przygotować) i jak stosować w przypadku neuroboreliozy? Bo w tym wątku
                              nie widzę takich informacji.
    • kkkkk4 nowa strona 22.04.09, 21:27
      chemicalsltd.com/polska/
      • tajtaja Re: nowa strona 23.04.09, 00:02
        kropelek

        "kropelków" nie jest prawidłowo
        • depakinka11 Re: nowa strona 23.04.09, 10:39
          Witam!
          Czy "KROPELKOW" lub "KROPELEK"
          to jest problem Twojej choroby,ktory
          najbardziej Ci dokucza???????????????smile
          Pozrdawiam!smile
          • tajtaja Re: nowa strona 23.04.09, 13:21
            nie irytuj się, to nie jest złośliwe....smile
            • gavko Re: nowa strona 23.04.09, 13:53
              Czy mógłby mi ktoś napisać jak dawkować MMS przy neuroboreliozie? Bo nie wiem na
              ile może mi starczyć taka jedna buteleczka. W podanym wcześniej linku przy
              opisie nie ma podanej pojemności buteleczki. dzieki za wszelkie info.
              • eter05 Re: nowa strona 23.04.09, 17:11
                JA biore ja od tygodnia,zwiekszam dawki na wlasna reke bo kto mi
                poradzi?Zaczelam od 2 kropli teraz biore 2razy po7 ,jedynym objawem jest lekka
                biegunka -podobno tak ma byc .Zobaczymy co bedzie dalej ,sa tacy co toleruja 30.
                • gavko Re: nowa strona 23.04.09, 18:33
                  czy ta biegunka trwa tylko na początku a potem układ pokarmowy się
                  przystosowuje? jakoś nie wyobrażam sobie pracy z ciągłą biegunką. No i podobno
                  dobrze brać te krople przed spaniem więc pewnie w nocy też "gania" do kibelka?
                  • eter05 Re: nowa strona 23.04.09, 19:04
                    Otoz nie jest ona uciazliwa ,kilka wyproznien w ciagu dnia ,w nocy nie ispi sie
                    dobrze co przy bb jest luksusem .Pojawila sie dopiero po tygodniu 2 razy7
                    kropelek Ale jeszcze raz zaznaczam to sa moje spostrzezenia -kazdy jest inny .
    • beta32 Re: MMs 23.04.09, 21:53
      Mój mąż pije MMS od około 2 tygodni. Najpierw brał 2x dziennie zwiększając
      dawkę, jak doszedł do 2x12 kropli to miał już odruchy wymiotne i przerwał na 3
      dni. Teraz bierze wieczorem kilkanaście kropli MMSa a rano zioła z protokołu
      Buhnera. Na początku mówił że trochę działa, za 2 razy miał nasilenie objawów, a
      teraz raczej bez rewelacji - stan stabilny, codziennie coś tam po trochu pobolewa.
      Ja zaczęłam się chlorować kilka dni temu, stwierdziłam że wypróbuję działanie
      MMSa na opryszczce która mi się właśnie zrobiła (męczę sie z oprychami od wielu
      lat). Opryszczka mi się ładnie cofa, więc chyba na nią działa, podobno tydzień
      MMSa 2x15 kropli niszczy wirusa permanentnie, ale nie wiem czy wytrzymam taką
      kurację. Zaczynałam od 5 kropli, teraz biorę 2x9 i mam lekkie nudności, spadek
      apetytu, i okropny ciężar na żołądku, tak jak miałam po dużych dawkach rdestu.
      Ale biegunek nie miałam i nie mam, mój mąż też nie. Z innych objawów po MMSie to
      pojawiło się takie lekkie pykanie w prawym uchu, którego wcześniej nie miałam i
      ból w okolicach nerek, jakiejś drastycznej poprawy nie zaobserwowałam. Bierzemy
      to na razie, ale muszę przyznać, że bez wielkiego przekonania.
      • gra-ga Re: MMs 23.04.09, 22:06
        beta32 jestem ciekawa, którym MMs-em się leczysz to znaczy czy tym z
        polskiej stronki?
        • beta32 Re: MMs 23.04.09, 22:11
          Nie, ja sprowadziłam z USA, mmsmiracle.com/
          • z2009 Re: MMs 26.04.09, 16:55
            >>>Nie, ja sprowadziłam z USA, mmsmiracle.com/

            Jak to sprowadziłaś z tej strony to raczej ten specyfik nie zadziała.Pisze tam,ze jest on produkowany i zatwierdzony przez FDA.
            Tymczasem ta organizacja ściga wynalazcę MMSa i próbuje go ośmieszyć a nawet wyeliminować o czym pisze on w swojej książce.
      • baska192 Re: MMs 23.04.09, 22:19
        Ja biore MMs od ponad dwoch tygodni.Zaczelam od jednej kropelki.Juz
        po pierwszych dawkach czulam babelkowanie w nogach.Potem sie jakby
        uspokoilo a teraz przy 12 kropelkach mam jakby male herxiki-
        mrowienia w nogach a takze w rekach.Kilka razy mialam mldlosci ale
        zaraz biore "cos na zab" i przechodzi.Czuje sie troche rozdeta po
        tych kroplach ,wrecz mam wrazenie,ze utylam co jest dosyc dziwne bo
        latanie do toalety jest dosyc czeste ale nie sa to biegunki.Jesli
        chodzi o sen to nic sie zmienilo.Jak nie spalam tak nie spie.
      • beta32 Re: MMs 24.04.09, 16:46
        Macie jekieś sposoby na nudności po MMSie. Dzisiaj mam je cały dzień i ledwo
        wytrzymuję. Jak mi przyjdzie wypić wieczorną dawkę, chyba zwymiotuję sad. A moze
        powinnam zrobić przerwę lub zmniejszyć dawkę? Dziś rano wzięłam 10 kropli.
        Pykanie w uchu już ustąpiło, bóle w plecach są słabsze. Tylko te mdłości!
    • eter05 Re: MMs 25.04.09, 20:05
      Biore teraz 3razy po7 .Jedynym efektem jest toaleta ,czysta glowa i dobry sen
      .Piszcie cos jezeli bierzecie bo czuje sie odosobniona,
      • z2009 Re: MMs 25.04.09, 20:35
        Co tu pisać..lecę z tym 3ci miesiąc i jedynym efektem jest toaleta,mdłości i
        potworne zawroty głowy mimo,że spadłem z dawki 3x32 do 3x20 ; dziś i wczoraj
        musiałem zrobić przerwę bo łeb pękał i potwornie się kręciło.
    • eter05 Re: MMs 25.04.09, 20:26
      kiedy sie troche odkuje finansowo usiade sobie do tej diagnostyki na
      biorezonansie bo wydaje mi sie ze mms dziala podobnie jak ozon a jest o niebo
      tanszy .
    • joannab-o Re: MMs 29.04.09, 10:00
      Syn wytrzymał w drugiej turze trzy dni i odmówił, chyba zrobię przerwę na
      dłuższy czas i poobserwuję go. Nie chcę go zmuszać, tym bardziej, że objawy miał
      dotąd słab, a teraz się jeszcze poprawiło, np to, że nie miewa lodowatych
      kończyn, co trudno było przypisać ostatnio upałom wink

      Za to wczoraj wyleczyłam z czegoś kota i to w tempie ekspresowym. Zobaczyliśmy,
      że się słania, jęczy, kiedy go się podnosi i głośno przelewa mu sie w brzuchu.
      Objawy takie u człowieka przypisałabym zatruciu pokarmowemu, ale u kotów to
      chyba niemożliwe (?)
      Ponieważ przypuszczałam, że to może być babaszjoza od razu daliśmy mu jedną
      kroplę, a był tak słaby, ze nie było to trudne i zamierzałam powtórzyć to a parę
      godzin. Tymczasem kot okazał się po tych paru godzinach w niezłej formie, to
      znaczy słaby, ale bez jęczenia i bulgotania w brzuchu. A dzisiaj jest całkiem
      zdrowy.

      • eter05 Re: MMs 30.04.09, 21:10
        Doszlam do 2razy po 10 kropli ale biegunka straszna.Czy to dobrze
        czy zle ? I czy do tego wracac?Jaka przerwa,piszcie cos.
        • baska192 Re: MMs 30.04.09, 21:25
          Przerwij.Ja przerwalam na jeden dzien.Jak cos sie dzieje za bardzo
          to przerywam (np.mdlosci).Nie wiem jak dlugo nalezy zrobic
          przerwe.Mysle,ze kierowac sie musisz intuicja.Teraz daj odpoczac
          kiszkom.Nic na sile.
          • eter05 Re: MMs 02.05.09, 20:20
            Wrocilam ale na mniejszych dawkach 2razy3 Jest o,key . Od miesiaca jestem
            tylko na mms.reishi,i zielonej herbacie w tabletkach.Najwazniejsze ze spie i nie
            jest mi zimno.Jak sie troche opamietam wroce do antybiotykow /ale do
            biotraxonu.postaram sie o port podskorny bo moje zyly nie wytrzymaja biotraxonu.
    • eter05 Re: MMs 05.05.09, 18:33
      Nikt sie nie odzywa a przeciez napewno ktos bierze .Ja zrobilam przerwe 2-dniowa
      i dalej jade .Nikt nie odpowiedzial czy te klopoty jelitowe to herx ale i tak
      minely ,wiec sie nie poddaje .Jeszcze raz namawiam -niech proboja ci co nie spia
      .Dziala to jakos tak ze spi sie jak dziecko .
      • sergio77 Re: MMs 05.05.09, 19:08
        eter05- ja bralem miesiac temu przez 9 dni,doszedlem do 10 krop raz
        dz. troche bolaly mnie stawy,niewielkie zawroty glowy,zadnych
        sensacji zoladkowych ani tymbardziej lepszego snu i wlasciwie trudno
        wyczuc czy to od kropli czy akurat jakis cykl wyskoczyl- ale
        musialem przerwac(lezalem w szpitalu kilka dni). od wczoraj znow
        probuje-zobaczymy co z tego wyjdzie...
        • eter05 Re: MMs 09.05.09, 23:20
          Biore 10 kropli i nic Pojecia nie mam jak dlugo to swinstwo brac Nikt sie nie
          odzywa -moze wszyscy pomarli?
          • aqarel Re: MMs 13.05.09, 10:39
            eter05 napisała:

            > Biore 10 kropli i nic Pojecia nie mam jak dlugo to swinstwo brac Nikt sie nie
            > odzywa -moze wszyscy pomarli?

            Pijecie „coś”, czego składu nie znacie jeśli to jest ten
            preparat do dezynfekcji wody (dwutlenek chloru) to
            powinniście wiedzieć że:
            1.Przy stężeniu 1 ppm dwutlenek chloru zabija praktycznie(wszystkie) bakterie nawet w biofilmie

            2.w/g firm zajmujących się dezynfekcją
            25ml 2% dwutlenku chloru dezynfekuje 500 litrów wody przy stężeniu 1ppm

            3.Wy „rozrabiacie” do picia 25% roztwór dwutlenku chloru, czyli jakieś 12 razy bardziej stężony roztwór

            4.25-30 kropli to około 2,5ml 25% dwutlenku chloru aktywujecie go kwaskiem(sokiem), rozcieńczcie go wodą- taką ilością przygotowanej mikstury można zdezynfekować jakieś 600 litrów wody!!!!!!! przy stężeniu 1ppm

            Zawartość wody w ciele:
            kobieta.....50% cieżaru ciała
            meszczyzna..60% ciężaru ciała
            dzieci......75% ciężaru ciała

            Jednostka (ppm-parts per million) stosowana jest do wyrażania wielkości stężenia i określa jedną milionową część
            czyli:1 000 000 ppm = 100 %

            Może ktoś zechce sprawdzić moje liczenie.
            • joannab-o Re: MMs 13.05.09, 20:05
              Nie wiem gdzie tu jest coś nie tak w obliczeniach (i których)ale na kroplach
              stoi, że 6 kropli dezynfekuje litr wody.

              Niemniej wydaje mi się, że nie ma sensu przenosić doświadczeń z leczenia
              boreliozy antybiotykami na leczenie mmsem w ten sposób, że miałoby nie być
              sukcesu bez drakońskich dawek.
              Nie powiedziano tu jeszcze chyba tego, że preparat według autora metody
              dostarcza organizmowi, a konkretnie białym krwinkom, kwasu podchlorawego, który
              normalnie wykorzystują one do walki z mikrobami. Tyle, że w tych warunkach mają
              go pod dostatkiem.
              Sądzę, na podstawie moich doświadczeń z wychodzeniem z boreliozy o własnych
              siłach i niewielkich doświadczeń z mmesem, że przede wszystkim potrzeba CZASU,
              żeby układ odpornościowy zlokalizował, rozpoznał i dotarł do WSZYSTKICH krętków
              i innych boreliozowych mikrobów. Wlewanie w siebie więcej preparatu powyżej
              możliwości wykorzystania przez organizm nie ma sensu, a zwiększa ryzyko.

              Niestety nie umiem odpowiedzieć ile właściwie to powinno być, ale te 10 kropli i
              to z przerwami, w sumie przez paręnaście dni, bardzo poprawiło mi samopoczucie.
              Co ciekawe, najlepiej czułam się po kilku dniach przerwy, co raczej nie mogło
              być skutkiem dotlenienia po prostu.

              Na pewno wyleczyłam babeszjozę - teraz kiedy przeczytałam, ze pocenie w nocy
              jest jej objawem już mam pewność (pocenie ustępowało stopniowo już przy dawkach
              przyzwyczajających). Być może to tylko skutek pozbycia się babeszjozy, ta moja
              świetna kondycja, ale przy tym wciąż poprawia mi się sprawa drętwienia rąk w
              nocy, które dotąd pozostało mi jako jedyny (jedyny, który tak nazywam) objaw
              boreliozy.

              Przypominam, że używam bardzo mało mmsa, ostatnio chyba z 5 dni temu wzięłam dwa
              dni z rzędu 10 kropli, bo miałam coś na ręce, o czym nie mogłam powiedzieć z
              całą pewnością, że nie jest nimfą kleszcza sad
              Mój organizm ma na mmsa poglądy ambiwalentne wink to znaczy na myśl o czynności
              picia tego świństwa przechodzą mnie dreszcze, ale jednocześnie zaczynam odczuwać
              potrzebę zażywania, tak jakby ogranizm już to skojrzył z dobrymi skutkami.

              Namawiam do zwolnienia tempa, bo czy innym jest dawka uderzeniowa kilkudniowa a
              czym innym męczenie organizmu miesiącami.
              • aska108 Re: MMs 13.05.09, 22:05
                www.miraclemineralpolska.pl/index.php?p=13
                moze ten jest oryginalny
                pozdr
              • aqarel Re: MMs 14.05.09, 00:06
                joannab-o napisała:
                > Nie powiedziano tu jeszcze chyba tego, że preparat według autora metody
                > dostarcza organizmowi, a konkretnie białym krwinkom, kwasu podchlorawego, który
                > normalnie wykorzystują one do walki z mikrobami.

                Nie wiem czy robisz to świadomie...ale to co napisałaś jest pokrętne. Normalnie tekst reklamowy.
                Dwutlenek chloru to biocyd zabija bakterie przez "kontakt z nim".

                "Wydalanie substancji toksycznych jest częścią tego procesu. Organizm jest do tego zdolny, ale może przy tym dojść do mdłości, rozwolnienia lub wymiotów. To nie jest źle."- ze strony o dozowaniu.
                Wymioty i rozwolnienie to są dobre objawy??!! gdyby tak było to byśmy mieli dziesiątki wpisów na forach np. o takiej treści; nie miałem wymiotów lub rozwolnienia od czterech dni, czy jestem już chory -co mam zrobić by dostać rozwolnienia lub wymiotów.

                Część ludzi przez bełkot reklamowy myśli że MMS to odmiana terapi tlenowej...bo co maja pomyśleć czytając "Obserwując chemiczne i uzdrawiające własności stabilizowanego tlenu..."
                Ten środek nie jest do picia...takie jest moje zdanie.
                • hopekk Re: MMs 14.05.09, 06:52
                  Nie rozumiem co chcesz osiagnac - probujesz sama sobie znalesc
                  wytlumaczenie dlaczego go nigdy nie wezniesz i mozesz stracic szanse
                  na wyleczenie? Nie chcesz nie bierzesz i kropka. Widziszzeby ktos tu
                  kogos zmuszal do brania ? Ja nie biore ... juz nie potrzebuje czuje
                  sie calkiem zdrowy. Problem jedynie z oczami mi zostal.
                • joannab-o Re: MMs 14.05.09, 09:15
                  >
                  > Nie wiem czy robisz to świadomie...ale to co napisałaś jest pokrętne. Normalnie
                  > tekst reklamowy.
                  > Dwutlenek chloru to biocyd zabija bakterie przez "kontakt z nim".
                  >
                  Nie no, teraz to jest brzydki zarzut do mnie, a nie dyskusja o preparacie. Co
                  jest konkretnie pokrętne?. Napisałam co na ten temat uważa autor metody.

                  Jeszcze wcześniej pisałam, że zaobserwowałam, ze preparat jakoś się kumuluje w
                  organizmie. To by potwierdzało powyższą hipotezę, bo dwutlenek chloru jako gaz
                  raczej się nie kumuluje. Rzeczywiście wygląda mi na to, że działa jako "biocyd"
                  w przewodzie pokarmowym, ale w krwi działa też inaczej.

                  • aqarel Re: MMs 14.05.09, 10:06
                    joannab-o napisała:

                    > >
                    > > Nie wiem czy robisz to świadomie...ale to co napisałaś jest pokrętne. Nor
                    > malnie
                    > > tekst reklamowy.
                    > > Dwutlenek chloru to biocyd zabija bakterie przez "kontakt z nim".
                    > >
                    > Nie no, teraz to jest brzydki zarzut do mnie, a nie dyskusja o preparacie. Co
                    > jest konkretnie pokrętne?. Napisałam co na ten temat uważa autor metody.
                    >
                    > Jeszcze wcześniej pisałam, że zaobserwowałam, ze preparat jakoś się kumuluje w
                    > organizmie. To by potwierdzało powyższą hipotezę, bo dwutlenek chloru jako gaz
                    > raczej się nie kumuluje. Rzeczywiście wygląda mi na to, że działa jako "biocyd"
                    > w przewodzie pokarmowym, ale w krwi działa też inaczej.
                    >

                    Dlatego napisałem że możesz to robić nieświadomie. Nie znam się na uzdatnianiu wody (zresztą na niewielu rzeczach się znam), ktoś na forum pisał że jest szpecem od uzdatniania wody, może On coś skrobnie.
                    Praktycznie dawka ClO2 nie powinna przekraczać 1.0 mg/l (ppm) a ilość ClO2 po zakończeniu procesu dezynfekcji powinna mieścić się w zakresie ok. 0,2 – 0,05 mg/l.
                    Wyczytałem że podczas reakcji z wodą nie zawierającą reduktorów,dwutlenek chloru ulega powolnej reakcji hydrolizy
                    2 ClO2 + H2O <=> HClO2 + HCIO3
                    i w wyniku tej reakcji w miejsce dwutlenku chloru powstają teoretycznie w równomolowych ilościach chloryny i chlorany.
                    To te cholery(chloryny,chlorany) "zabijają" wszystko(?) co napotkaja na drodze.
                    "Chloryny i chlorany są wynikiem dezynfekcji wody ditlenkiem chloru. Ich wysoka zawartość w wodzie jest szkodliwa dla zdrowia i może być przyczyną m.in.: niedokrwistości hemolitycznej w wyniku tlenowego uszkodzenia błony komórkowej erytrocytów; zmian w układzie nerwowym noworodków i dzieci."
                    • joannab-o Re: MMs 14.05.09, 11:50
                      > Wyczytałem że podczas reakcji z wodą nie zawierającą reduktorów,dwutlenek chlor
                      > u ulega powolnej reakcji hydrolizy
                      > 2 ClO2 + H2O <=> HClO2 + HCIO3
                      > i w wyniku tej reakcji w miejsce dwutlenku chloru powstają teoretycznie w równo
                      > molowych ilościach chloryny i chlorany.
                      > To te cholery(chloryny,chlorany) "zabijają" wszystko(?) co napotkaja na drodze.
                      > "Chloryny i chlorany są wynikiem dezynfekcji wody ditlenkiem chloru. Ich wysoka
                      > zawartość w wodzie jest szkodliwa dla zdrowia i może być przyczyną m.in.: nied
                      > okrwistości hemolitycznej w wyniku tlenowego uszkodzenia błony komórkowej erytr
                      > ocytów; zmian w układzie nerwowym noworodków i dzieci."

                      Kiedy sie toto zakwasza to reakcje są inne, ale też trzeba się badać pod kątem
                      anemii, pisał o tym lekarz w cytowanym przeze mnie w wątku Ozonoterapia tekście.

                      Masz rację, ze teksty pana Humble są bełkotem, różnimy się tylko w tym, ze ja
                      nie zakładam, że jeśli autor nie jest bardzo lotny i pisze bełkotliwie, to na
                      pewno treść musi być od a do z nieprawdziwa. Nie mylę treści z formą, tym
                      bardziej wobec licznych świadectw osób, które uzyskały poprawę.

                      Preparat jest niesprawdzony. No nie jest. A czy dwu- trzyletnie leczenie
                      antybiotykami jest rzetelnie sprawdzone pod kątem szkodliwości, na pewno nie
                      wywołuje raka np.?
                      W ogóle to przepraszam, ale piszesz jakbyś nie był uczestnikiem forum Borelioza,
                      tylko jakbyś desantował się z forum Lekkie przeziębienie wink

                      Otwieramy na chybił trafił wątki, a tam wymioty i biegunka to pryszcz jeszcze,
                      anemia i inne zaburzenia w morfologii chleb codzienny, do tego perspektywy np.
                      zapalenia trzustki albo śmierci z powodu układowej grzybicy. Ne zauważyłeś tego? wink
                      • z2009 Re: MMs 14.05.09, 11:58
                        >Masz rację, ze teksty pana Humble są bełkotem

                        Pytanie tylko po co tak bełkocze jak nie ma żadnych z tego korzyści,bo jego preparat kosztuje 10 zł i na dodatek ścigają go wszelakie organizacje.
                        • borelka46 Re: MMs 14.05.09, 14:30
                          Joanno bardzo trzeźwo się wypowiadasz i b. sensownie/jako kontinuum z watku o
                          ozonie/.Aqarel ma lęki i musi je dokładnie posprawdzać,i dobrze. My wszyscy też
                          je mamy,ale większość z nas to nie oszołomy,które się napiją szamponu bo ktoś
                          powiedział,że cudownie działa. Większość z nas jest również już po etapie
                          myślenia MAGICZNEGO, które pojawia się u wszystkich z ciężkimi chorobami i w
                          stadium krytycznym/a taki charakter mają nasze dolegliwości-nie łagodniejsze/i
                          otumania myślenie.
                          Jeśli to wspólne kombinowanie uwolni się od zarzutów li tylko, Aqarel ,to są
                          to tylko korzyści dla tematu.Nie słuchasz co ludzie mówią o swoich reakcjach i
                          poprawach - spróbuj uwierzyć i pomagaj nam dalej-może dojdziemy tu do dokładnego
                          omówienia potencjalnego działania we krwi i powstającego w wyniku rozpadu kwasu
                          podchlorawego,którego używa nasz system odpornościowy a chorzy na przewlekłe
                          choroby wykazują jego brak-w bad. laboratoryjnych.
                          Pulsuję , czuję się coraz lepiej, największe dolegl. z e strony
                          cunerwowego,więc nie pozwalam na puchnięcie mózgu od toksyn.
                          Mogę powiedzieć po swoich doświadczeniach tłucze po grzybicy równo,kładzie do
                          łóżka z takim zmęczeniem na kilka dni jak się grzybka wyhoduje,a potem się świat
                          przejaśnia. i naprawdę dodaje energii.
                          • aqarel Re: MMs 15.05.09, 11:16
                            borelka46 napisała:

                            > Joanno bardzo trzeźwo się wypowiadasz i b. sensownie/jako kontinuum z watku o
                            > ozonie/.Aqarel ma lęki i musi je dokładnie posprawdzać,i dobrze.

                            Tak mam "lęki" ale nie o siebie, ja leczenie mam za sobą(antybiotykami).
                            Wychodzi że z całego forum to tylko ja jestem ten "oszołom" co ma obawy przed "czymś" o nazwie MMS lub inni nie chcą sie wypowiadać bo a nuż pomoże i będzie wpadka. No ale jak narazie znalzłem tylko minusy....pomijając przekaz ustny "mi pomogło".
                            Z serwisu www.kardiologia.pl:
                            "...Na pewno wielu z nas zastanawiało się kiedyś, dlaczego osoby, które wydają się zupełnie zdrowe, nagle przechodzą zawał serca. Teraz naukowcy holenderscy odkryli nowy klucz do tej zagadki. Okazuje się, iż jest nim białko o nazwie mieloperoksydaza (MPO), produkowane i wydzielane przez białe krwinki – granulocyty w odpowiedzi na infekcje. Jest to enzym biorący udział w produkcji silnego utleniacza – tzw. kwasu podchlorawego, który niszczy szkodliwe bakterie i wirusy.
                            ...Jak wyjaśnia badacz(Artykuł na ten temat zamieszcza pismo „Journal of the American College of Cardiology”wink, MPO(mieloperoksydaza) szkodzi naczyniom krwionośnym na kilka sposobów. Po pierwsze produkowany przez nie kwas podchlorawy bezpośrednio uszkadza ścianki tętnic, niszcząc ich komórki i powodując erozję wyściółki. Przyczynia się to do odkładania płytki miażdżycowej w ściankach. Po drugie jako silny utleniacz kwas ten zmienia cząsteczki „złego” cholesterolu w formy utlenione, które również wpływają na rozwój miażdżycy."

                            • joannab-o Re: MMs 15.05.09, 15:57
                              Po pierwsze: moja hipoteza, dlaczego nikt z forum Cię tu nie wspiera jest taka,
                              że wszyscy pamiętają, jak parę razy pojawiali się na forum lekarze próbujący
                              odwieść ich od długiej (niezbadanej co do skutków i grożącej ciężkimi skutkami
                              ubocznymi) antybiotykoterapii. Pamiętają, jak mogli im przeciwstawić tylko
                              przekonanie o skuteczności leczenia i pamiętają, że nie było im miło czytać
                              sugestii, ze są głupi, naiwni i nieodpowiedzialni. Stąd może opór przed
                              stawaniem tutaj w roli mentora?

                              Po drugie: szczere dzięki za informacje, wiadomo teraz, że trzeba też
                              kontrolować poziom cholesterolu.

                              Po trzecie: na tym forum są ludzie leczący ciężką, upośledzającą, czasem
                              doprowadzającą do śmierci chorobę. Do wyboru maja antybiotykotarapię, przeważnie
                              kilkuletnią i, w tym wypadku, mmsa. Nie wyleczą się z ciężkiej choroby bez
                              skutków ubocznych i zagrożeń, jak napisałeś, nawet samo funkcjonowanie układu
                              odpornościowego ma groźne niechciane skutki.

                              Jeżeli chcesz kogoś naprawdę przekonać, a kiedyś równie rzetelnie badałeś skutki
                              uboczne antbiotykoterapii, to zrób zestawienie - czym grożą antybiotyki, a czym
                              mms i pozwól ludziom wybrać.

                              Po czwarte: nie chcesz usłyszę, że niektóre osoby używaą mmsa, bo nie stać ich
                              na antybiotyki. Mogą dać się zeżreć chorobie albo zaryzykować skutki leczenia.
                              Pisz po prostu z większą troską i szacunkiem, to wszyscy będą Cię po rękach
                              całować za te same teksty, które ich teraz wnerwiają.
                              • borelka46 Re: MMs 15.05.09, 20:25
                                Aqarel, ja tak jak Joanna powyżej,i dziś nie mam siły na polemikę.Powiem teraz
                                tylko: bardzo duże dzięki za mieloperoxydazę i podchlorawy. Na mojego czuja z
                                własnego ciała/bo czuję jak mi krętki zapieprzają w naczyniach i pod skórą,jak
                                przybywa mi naczyń krwionośnych na całym ciele,jak okresowo sa wywalone jak liny
                                okrętowe,by znowu pochować się zostawiając głębokie bruzdy widzialne goł. okiem
                                - basta opisom/ to jest tak ,że to krętki i inne cholery niewidoczne w badaniach
                                /skąd to znamy?/wpierdzielają naszą wyściółkę w żyłach i pod skórą i w wątrobie,
                                nerach../bo przecież dla badaczy nie znających bb czy takiej mycopl. itd. nie
                                do pomyślenia jest ,że coś jeszcze jest w ściankach oprócz cholesterolu. Poza
                                tym z moją obecną wiedzą o bad. naukowych/dzięki koch. bb/o wielości możliwych
                                interpretacji tych samych wyników i przeaczania/choćby krętka w ściance/
                                poczekam i poobserwuje. Na czuja myślę ,że jest inaczej.
                                Ale to bardzo cenne znalezisko Aqarel!
                                Kiedyś w stowarzyszeniu dałam propozycję aby zrobić zespół badaczy
                                internetowo-medycznych na potrzeby rozwikłania naszych dolegliwości i metod
                                wyzdrowienia - jeśli dobrze to rozumiesz ,właśnie teraz to dla nas robisz. I
                                proszę nie zostawiaj nas ,bo może dalej powyjaśniamy co się dzieje z tym
                                dwutlenkiem chloru . Tylko tak jak powiedziała Joanna ,wielu z nas nie ma kasy
                                na rachunki i jedzenie a ty chcesz żeby weszli na abx. I myślę,że krótko cię bb
                                męczyła,dlatego nie możesz dostrzec tragizmu sytuacji nas wszystkich również
                                tych co siedzą na abaxach 2 lata i jest nadal tylko trochę lepiej. Poszukaj
                                jeszcze czegoś o tych bad. może gdzieś na świecie też ktoś robi podobne? Albo
                                popytać meilowo na uniwerkach i ośrodkach badań? Pamiętasz taką historię
                                sfilmowaną,jak rodzice walczyli wbrew lekarzom, stowarzyszeniu chorych, o swego
                                syna ,chorującego na coś ,co powoli zamieniało go w warzywo i odkryli zamawiając
                                dalsze badania nad kwasami tłuszczowymi u naukowca odchodzącego na emeryturę z
                                firmy kosmetycznej ,że przyczyną jest brak kwasu nienasyconych tłuszczy? Nam
                                trzeba tak szukać i tak walczyć i tak próbować. Aqarel - szacunek dla Ciebie,
                                dla ciebie Joasiu też i wszystkich ,którzy mają odwagę zabrać głos .
                                AQ - bądź z nami!
                              • aqarel Re: MMs 18.05.09, 21:44
                                joannab-o napisała:

                                > aqarel, to mnie pocieszyłeś, dzięki bo nie słyszałam o zwiększonej
                                > umieralności na raka wśród alkoholików.

                                „Najczęściej czynnik alkoholowy jest wymieniany przy raku przełyku, przewlekłym zanikowym nieżycie żołądka, który jest podłożem do raka żołądka, raka prostaty, raka sutka, raka wątroby.”
                                Pomijając to że alkohol jest silną toksyną dla ośrodkowego oraz obwodowego układu nerwowego, „alkohol etylowy jest jednym z czynników indukujących wytwarzanie reaktywnych form tlenu (RFT) w organizmie” które „tłuką” bakterie a produkty rozpadu bakterii plus silne działanie neurotoksyczne alkoholu dają tak złe samopoczucie po
                                spożyciu alkoholu przez chorych(kac)...może taki wniosek?

                                joannab-o napisała:
                                >Po przemyśleniu sprawy doszłam do wniosku, że mogę jednak wziąć >na siebie odpowiedzialność za polecenie preparatu do krótkiego >stosowania. Musiałby to być chyba pierwiastek promieniotwórczy, >żeby przez tydzień czy 10 dni spowodował raka czy inne >nieodwracalne dramaty.

                                Podawałem o zawale serca i miażdżycy...znalazłem jeszcze o
                                ogólnoustrojowym schorzeniu,w którym reaktywne formy tlenu odgrywają znaczącą rolę , cukrzyca – jak się to ma do spisu chorób wyleczonych MMS-em

                                „W komórce, z halogenków, najłatwiej są dostępne jony chlorkowe i dlatego największe znaczenie ma kwas podchlorawy. Jest on
                                silnym utleniaczem wielu związków chemicznych, m.in. grup tiolowych (–SH), białek, porfiryn,nukleotydów, β−karotenu. Może też uczestniczyć w aktywowaniu enzymów lizosomalnych uwalnianych przez neutrofile.”
                                Jak po drodze pojawił się rodnik hydroksylowy to odechciało mi się czytać. Proszę sprawdzić rodnik hydroksylowy.

                                Rodniki tlenowe odgrywają rolę w patogenezie wielu chorób, np. miażdżycy naczyń, procesie nowotworowym, cukrzycy, chorobie Parkinsona,AIDS, reumatoidalnym zapaleniu stawów, a także
                                w procesie starzenia . W związku z istnieniem oksydantów i antyoksydantów powstało pojęcie stresu oksydacyjnego, który ma miejsce w wyniku zaburzeń równowagi między syntezą a dezaktywacją reaktywnych form tlenu.

                                joannab-o napisała:
                                >Kiedy sie toto zakwasza to reakcje są inne, ...

                                Efektywność bakteriobójcza ClO2 jest w szerokim zakresie pH !!!
                                Chloryny w wyższych stężeniach są toksyczne, dodatkowo jeśli do produkcji dwutlenku chloru użyje się surowców o niskiej jakości to pojawi się wolny chlor.

                                Dwutlenek chloru
                                Dwutlenek chloru jest silnym środkiem utleniającym, dodawanym do wody jako środek dezynfekcyjny oraz w celu usuwania nieodpowiedniego smaku i zapachu wody. Dwutlenek chloru szybko ulega rozkładowi do chlorynów, chlorków i chloranów.
                                Wykazano, że dwutlenek chloru wpływa upośledzające na rozwój neurobeha-wioralny i neurologiczny szczurów poddawanych ekspozycji perynatalnej. Obserwuje się również znaczące obniżenie poziomu hormonów tarczycy u szczurów i małp poddawanych ekspozycji na dwutlenek chloru w trakcie badań wody do picia.
                                Chloryny
                                Chloryny działają na erytrocyty, powodując tworzenie methemoglobiny u kotów i małp. IARC zakwalifikowała chloryny do Grupy 3.
                                Nie stosuje się jednocześnie ozonu i dwutlenku chloru do dezynfekcji wody ze względu dużej reaktywności tych substancji. W wyniku reakcji ozonu z dwutlenkiem chloru powstają chlorany.

                                Są to informacje zaczerpnięte z różnych opracowań dlatego takie „przeskoki” może komuś się to przyda, niestety znalazłem same minusy.
                                Można powiedzieć że antybiotyki są toksyczne a człowiek się nimi leczy...no ale są podane skutki uboczne.
                                Może i da się wyleczyć boreliozę dwutlenkiem chloru a potem mieć darmowe leczenie (NFZ) ; miażdżycy naczyń, zawałów, nowotworów, cukrzycy, choroby Parkinsona ...w ostatnim zdaniu przesadziłem, zrobiłem to celowo.
                                • borelka46 Re: MMs 19.05.09, 10:42
                                  Aqarel, wielkie dzięki - teraz może się rozpoczynać rzeczowa dyskusja i dalsze
                                  penetrowanie tematu. Mam nadzieję,że nie zabraknie nam dokładnych dyskursantów.
                                  Dziś nie staje mi głowy by odnieść się po kolei do wszystkiego. Odwaliłeś dobrą
                                  robótkę. Wielkie dzięki!
                                  A w temacie to powiem ,że jeszcze przed leczeniem abx-ami, brałam niemieckie
                                  tabletki czosnkowe z głogiem chyba z firmy chyba doppel herz. Otóż tam w
                                  ostrzeżeniach jest ,że w razie wystąpienia zaburzeń w pracy serca przerwać
                                  branie i do lekarza. Tabletki w opisię służą rozbijaniu złogów w naczyniach
                                  krwionośnych. Podczas brania miałam ostre reakcje sercowe - wiec się bardzo dużo
                                  rozbijało.
                                  Może właśnie krętków lub mycoplasm etc. Co do teorii,że wolne rodniki
                                  przyczyną wszystkich chorób to jest to dla mnie cząstka wiedzy co dzieje się w
                                  organizmie i zbyt daleko idące wnioski. Dla mnie nasuwa się też taka możliwość:
                                  wszystkie te choroby ,zaburzenia ,są wynikiem infekcji wir. bakter. lub
                                  pasozytniczych i w równym stopniu wydzielaniu przez nie jadów i endotoksyn. ABX
                                  brane sporadycznie i nieodpowiednio uciszają reakcję/przy silnym sys. immuno./
                                  przy słabym powodują wzrost agresywności tychże. Na razie tyle może bardziej
                                  pozbierana głowa, też włączy się do rzeczowej dyskusji/proszę tylko z założeniem
                                  chęci rzetelnego rozjaśniania tematu a nie walki z czarownicami/.
                                  i szkoda,że biorący tak mało piszą o objawach reakcjach klinicznych brania
                                  preparatu.
                                • z2009 Re: MMs 19.05.09, 13:45
                                  Nie wiem albo mi krętki mózg zjadły albo tu nie jest jasno napisane,bo ja nic z tych wywodów nie rozumiem.W dodatku nie wiem skąd te informacje??
                                  Humble niby badał ten środek całe swoje życie a tu ktoś jakieś wywody pisze nie wiadomo skąd wzięte;"w sam raz" dla ludzi z boreliozą,którzy nierzadko mają kłopoty ze zrozumieniem tekstu.
                                  W końcu działa ten MMS czy nie?
                                  • nelka2911 Re: do etero5 20.05.09, 13:20
                                    Eter czy Ty łączysz antybiotyki z zażywaniem mms.Swego czasu pisałaś, że Twój szwagier jest chory na nowotwór mózgu i zażywa reishi, czy mogłabyś coś więcej napisać jak się czuje i gdzie kupuje te grzyby, aby nie trafić na jaka podróbkę.
                                    Pozdrawiam Nelka
                                    • eter05 Re: do etero5 21.05.09, 18:24
                                      Reishi kupuje na stronie---ginseng---.tak wpisz do google-Nie lacze abx z mms bo
                                      mam solidne zapalenie zoladka ,ktory o dziwo toleruje mms i reishi A teraz
                                      sluchaj -dzisiaj w krakowie u pani dr.mikrobiolog byla moja kolezanka ktora
                                      podejrzewala u siebie bb co sie potwierdzilo
                                      • borelka46 kojarzy się z czymś? 28.05.09, 12:32
                                        www.rp.pl/artykul/2,311998_Wielka_nadzieja_w_malym_urzadzeniu.html
                                        PS
                                        Pulsuje co 3-4 dni po 6 -7 kropel raz dziennie, zmuszam się piekielnie do
                                        wypicia wstrząsa mnie na samą myśl o zapachu. Ale sił mi przybywa i jasności w
                                        głowie. Nie odważę się na takie dawki jak Z2009.
                                        A co u innych?
                                        • z2009 Re: kojarzy się z czymś? 28.05.09, 17:57
                                          Ja już dawno zakończyłem branie MMS.Katować się w nieskończoność tym smakiem bez widocznych rezultatów nie mam zamiaru
                                          Na dodatek nie mieć pewności czy zażywa się prawdziwy MMS to dzięki.
                                          3 mies brałem i starczy.Objawy nie tylko,ze nie zniknęły ale się nawet powiększyły.
                                          Po za tym nikt tu ani nigdzie na świecie nie pisze,że pomogło mu to na cokolwiek.
                                          Jakiś anglik robił videoblog przez ponad 60 dni o tym jak zażywa MMS, i z tego co się zorientowałem tylko źle się czuje i nic po za tym się nie zmienia.
                                          Prosiłem ludzi tu by ktoś przetłumaczył co on mówi ale pozostał to bez odzewu.
                                          • z2009 Do tłumaczenia 30.05.09, 10:24
                                            Może jednak ktoś przetłumaczy co oni tam mówią i co pisze na tych stronach??
                                            Tekst linka
                                            Tekst linka
                                            • z2009 Re: Do tłumaczenia FILMY 01.06.09, 12:35
                                              Znalazłem jeszcze więcej filmów ( do tłumaczenia) ale jakoś nikt się nie kwapi
                                              do tego sad czy na prawdę nikt nie zna angielskiego? sad
                                              Tekst
                                              linka

                                              Tekst
                                              linka

                                              Tekst
                                              linka


                                              Tekst
                                              linka

                                              Tekst
                                              linka
                                              • rich69 Re: Do tłumaczenia FILMY 25.06.09, 14:24
                                                Sa to wypowiedzi osob ktore przyjmuja MMS,opowiadaja o swoich
                                                odczuciach,prowadza dziennik ktory nagrywaja.Wszystkie odczucia sa
                                                pozytywne i wielu osobom pomogl MMS na rozne dolegliwosci.Tutaj
                                                jednak brak nowych wpisow,czyzby wszyscy zaprzestali uzywac ten
                                                suplement?
                                                • baska192 Re: Do tłumaczenia FILMY 25.06.09, 17:42
                                                  Ja biore MMS od poczatku kwietnia.Robie sobie przerwy gdy dochodze
                                                  do 15 kropli 2x dziennie.Przerwy tygodniowe lub tylko 2-3 dniowe.Po
                                                  przerwie zaczynam znow od malych dawek.(np.7 kropli) bo wieksza
                                                  dawka po nawet dwudniowej(tylko) przerwie wywoluje u mnie potezna
                                                  fale mdlosci.Uwazam ,ze krople pomagaja.Ale mysle,ze organizm w
                                                  jakis sposob przyzwyczaja sie do tych kropli i aby dzialaly nalezy
                                                  albo ciagle zwiekszac dawke albo przerywac na jakis czas i potem
                                                  znow zaczynac od poczatku.
                                          • eter05 Re: kojarzy się z czymś? 25.11.09, 20:55
                                            Widze ze moj watek wrocil ,mam mieszane uczucia poniewaz przerwalam go tylko
                                            zpowodu zoladka ,wiec nie wiem jakie dal efekty .PISZCIE!!!!!!!!!!!!!
                                            • baska192 Re: kojarzy się z czymś? 26.11.09, 00:37
                                              plukanie zatok z dodatkiem MMs przeroslo moje najsmielsze
                                              oczekiwania.Od lat nie mialam tak czystych zatok.Zaden abx tak nie
                                              pomogl jak MMs.
                                              • z2009 Re: kojarzy się z czymś? 26.11.09, 12:29
                                                Możesz coś więcej napisać jak długo płukałaś ile razy dziennie i ile tygodni? te zatoki iloma kroplami MMS i na czym polega w ogóle to płukanie?? na trzymaniu tego w buzi ??
                                                • baska192 Re: kojarzy się z czymś? 26.11.09, 13:02
                                                  Wrzuc w google-plukanie zatok-tam znajdziesz instrukcje.Kupilam
                                                  sobie zestaw do irygacji czy lewatyw z duza gumowa gruszka.Na dwa
                                                  litry wody daje sie 2 plaskie lyzeczki soli.Najpierw sobie poplucz
                                                  zatoki tradycyjnie.Krople Mms wprowadzalam powoli (po prostu sie
                                                  balam bo nie wiedzialam jak to zadziala).Teraz biore 22 krople mms
                                                  na dwa litry przegotowanej wody z sola.Na kazda krople mms 5 kropli
                                                  z cytryny.zaczynalam od 3 kropli mmsu.To naprawde dziala.Zatoki
                                                  plucze od kwietnia.Na poczatku codziennie,potem co drugi dzien,potem
                                                  dwa razy w tygodniu.Teraz znow plucze czesciej.Poprawa nastepuje
                                                  stopniowo.Na poczatku nie jest latwo bo zdarzalo sie ,ze nos po
                                                  plukaniu byl bardziej zawalony niz przed.Ale generalnie jest o
                                                  wiele,lepiej.Mam zupelnie drozny nos a uczucie babelkow szampana w
                                                  policzkach zdarza sie o wiele rzadziej.
                                                  • z2009 Re: kojarzy się z czymś? 26.11.09, 13:23
                                                    Ojej tyle miesięcy trzeba to robić ? szok sad i wynik jak piszesz nie jest 100% sad
                                                    Dzięki za odpowiedź i pozdrawiam
    • rich69 Re: MMs 05.08.09, 23:46
      Podbijam temat, czy komukolwiek pomogl MMs?
      • baska192 Re: MMs 06.08.09, 01:05
        Powtarzam sie teraz ale mnie pomogl MMS.Wlasnie koncze piersza
        buteleczke ktorej uzywalam od 1.IV.Przede wszystkim pomaga mi na
        bole pecherza ,ktore mialam od lat i zaden lekarz nie mogl dostrzec
        w usg jakichkolwiek anomalii.Poza tym stosuje z MMs plukanie zatok z
        ktorymi mam problem od lat .Zauwazylam,ze MMS wysusza nos i przez to
        staje sie drozny.Nie leci mmiz nosa.,.Ale nie namamwiam no nikogo do
        nasladowania mnie bo kazdy bierze za siebie pelna
        odpowiedzialnosc.Jedenemu moze pomoc a drugiemu nie,.
        • rich69 Re: MMs 07.08.09, 12:21
          Zaczolem dzisaj od dwoch kropelek,sam sie przekonam co one sa
          warte , z tego co czytalem i slyszalem na internecie od osob
          przyjmujacych ten preparat same pozytywne wypowiedzi,zobaczymy.
          • infooooo Jednak niszczy boreliozę 25.11.09, 11:05
            tyle,że trzeba go wstrzykiwać - samo picie go niewiele da w tym wypadku.

            Tekst linka
            • tajtaja Re: Jednak niszczy boreliozę 25.11.09, 12:55
              wstrzykiwac ale gdzie i jak i co?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka