simon1001
16.07.09, 20:49
Proszę o Wasze rady/opinie, zwłaszcza mamy dzieciaków w trakcie i po
leczeniu. Leczymy naszego synka (lat7) od trzech tygodni.
Po krótce opis naszej sytuacji:
kleszcz (malutki) dopadł go w połowie czerwca na wycieczce rowerowej
po lesie,przebywał maksymalnie 10 godzin, w czasie kąpieli zauważony
i wyjęty od razu w pobliskim ambulatorium, oczywiście jak
zapytaliśmy o leczenie to usłyszeliśmy żeby niczym się nie
przejmować, po wyjęciu nie było ani śladu. ale w trzeciej dobie
pojawiła się mała plamka, która z kazdym dniem powiększała się coraz
bardziej, byliśmy przerażeni, pojechalismy do pediatry, który
stwierdził, że to tylko odczyn skórny - smarować maścią, ale oboje z
mężem byliśmy pewni że nie wolno nam tego zbagatelizować,
Dzięki Wam, Waszym opiniom, doswiadczeniu zaczęliśmy szybko działać-
zrobiliśmy PCR Real Time i zaraz rozpoczęliśmy leczenie.
Syn przyjmuje Duomox - 2gramy/dobę, Summamed - 7 ml, Tanidozol w
tabletkach (15 dni teraz przerwa)i oczywiście probiotyki i DIETA. W
międzyczasie dostaliśmy wynik PCR - ujemny. Syn czuje się
wspaniale,energia go rozpiera, nie było i do tej pory nie ma żadnych
objawów (oprócz rumienia)Chwilami mam cholerne wyrzuty że faszeruję
go tym wszystkim, a mamy się leczyć 8 tygodni dla bezpieczeństwa,
żeby cholestro wytruć, Jak wasze dzieci przechodziły/przechodzą
leczenie,czy mogą pojawić się niepożądane ojawy po tych trzech
tygodniach?, czy mogę podać gotowane ziemniaki, które uwielbia,
różne są opinie w źródłach, do których dotarłam ...
Czy powinnam postarać się o optimę, jaka dokładnie powinna być jej
nazwa ? Będę przeogromnie wdzięczna za Wasze odpowiedzi, wszystko co
napiszecie bardzo wartościowe i cenne będzie dla mnie.
I bardzo dziękuję, że ktoś stworzył to forum, dzięki Waszym
mądrościom i doświadczeniu wiele się nauczyłam i łatwiej mi
przebrnąć przez to wszystko, zwłaszcza że walczę o zdrowie mojego
dziecka.