3muszkieterowie3
17.11.10, 09:57
Kampania przed zbliżającymi się wyborami jest na najwyższych obrotach, kandydaci poza pokazywaniem się na bilbordach i plakatach zaczęli chodzić po domach. Wczoraj późnym popołudniem,żeby nie powiedzieć wieczorem,gdy byłam u koleżanki, zapukał ktoś do jej drzwi, w wizjerku zobaczyła, że stoi dwóch mężczyzn, nie otworzyła, bo się bała, myślała, że to jacyś domokrążcy. Jak się okazało byli to ludzie z Pis-u,którzy chodzili w jej bloku i przekonywali do głosowania na nich. Ciekawe ile osób im otworzyło. Według mnie takie chodzenie po domach w tych czasach, pełnych różnego rodzaju naciągaczy i bandytów jest trochę niepoważne.