19.12.05, 17:06
po tym jak Olejniczak do Marcinkiewicza zwrocił się "Kaziu" zastanawiam sie
czy takie zwracanie sie per "Ty" pozytywnie wpływa na komunikację miedzy
ludźmi. Czy skracanie dystansu jest wskazane i czy w każdej czy tylko w
określonych sytuacjach.
Czy pozwalacie na skaracnie dystansu znajomym , współpracownikom, sąsiadom etc. ?
Obserwuj wątek
    • horus8 Re: per "TY" 19.12.05, 20:22
      Olejniczak kpił z Marcinkiewicza, wiesz pewnie o tym. Myślał bidak, że jak
      Blair mówił doń "Kazimierz", a on do Blaira "Tony" to już się mocno spoufalili,
      a tak jest przyjęte (zwłaszcza, że są w podobnym wieku). Poza tym ten
      Olejniczak uważał pewnie, że jak "Tony" to "Antoś", i od razu
      zamiast "Kazimierza" wymyślił sobie "Kazia".
      Marcinkiewicz był tym komentarzem zdegustowany i stwierdził, że świadczy on
      tylko o Olejniczaku.

      Mnie większość załogi mówi po imieniu, taki styl, tym bardziej, że prawie
      wszyscy są w miarę młodzi. Ale czuję się niezręcznie, kiedy mam mówić "ty" do
      kogoś w wieku moich rodziców. Ten ktoś musi wielokrotnie na to nalegać zanim
      zrezygnuję w końcu z "pana". Tak mnie wychowano.

      Ci ludzie, którzy przechodzą na "ty" ze starszymi od nich zbyt szybko, albo są
      więc źle wychowani, albo mają cholerne kompleksy, czują się mocno
      niedowartościowani i poprzez nachalne spoufalanie się sądzą, że budują sobie
      przez to własny autorytet. Nie budują, tylko się paprzą, ale takim tego nie
      wytłumaczysz.

      Za to z wszystkimi kobietami, które kocham (nawet tylko w porywach) jestem
      zawsze na ty - przed, w trakcie i długo... długo potem.

      A Ty, bambii, kochałeś się kiedyś z kobietą, z którą wciąż jesteś
      na "pan", "pani"?
      Przyznaj się, to zainteresuje całe forum.
      • no_login Re: per "TY" 19.12.05, 20:50
        > Ci ludzie, którzy przechodzą na "ty" ze starszymi od nich zbyt szybko, albo
        > są więc źle wychowani <cut>
        niekoniecznie, może to starszy zaproponował taką formę zwracania się?
        jak o tej pory skutecznie uczyłem młodszych mówienia do mnie właśnie per "ty"
        • horus8 Re: per "TY" 19.12.05, 21:43
          A jeżeli zaproponował ktoś starszy, to O.K. Ja pisałem o moich wątpliwościach,
          gdy on sam nie proponował, ale inni - znacznie młodsi, sobie pozwalali.

          A powiedz: czy pozwalając sobie na tykanie czujesz się odrobinę młodszy? Czy to
          rodzaj łaski? A może chołd oddawany młodości?

          No ciekaw jestem.
          • emektb Re: per "TY" 19.12.05, 21:51
            czy jeśli cała kultura anglosaska opiera się na mówieniu sobie per ty to
            znaczy, że wszyscy młodsi mają tam w dupie starszych?
            • horus8 Re: per "TY" 19.12.05, 21:58
              Nie wiem czy Ty, ale ja na pewno nie wyrosłem w kulturze anglosaskiej.

              Może dlatego zachowuję się tak jak przystało zachowywać się u nas, czyli nie
              lecę od razu na "ty", nawet jeżeli by mi na tym zależało. Chyba, że ktoś mnie o
              to poprosi, na co na ogół trzeba sobie zasłużyć.

              Problem polega na tym, że niektórzy za wszelką cenę chcą się "bratać" nie
              dbając o przyzwoitość. Jeżeli akurat trafią na kogoś przyzwoitego, to z
              westchnieniem im ulegnie. Przyzwoici nie chcą nikomu sprawiać przykrości na
              ogół. A co byłoby gdyby któregoś razu nie trafili i usłyszeli np. "Przepraszam
              pana, ale wydaje mi się pan za młody, by się ze mną spoufalać".
              Taka sytuacja mogłaby ich podleczyć.
        • raks5 Re: per "TY" 20.12.05, 12:17
          "niekoniecznie, może to starszy zaproponował taką formę zwracania się?
          jak o tej pory skutecznie uczyłem młodszych mówienia do mnie właśnie per "ty""

          tak... pamietam te stresy, jak no login mi "kazal" sobie mowic na "ty"


          ja tam w pracy tak szybko nie pozwalam mi tykac. Ale to troche inne srodowisko :
          (
          • no_login Re: per "TY" 20.12.05, 14:21
            > tak... pamietam te stresy, jak no login mi "kazal" sobie mowic na "ty"
            tiaaa :-)
            ostatnio złapałem się na tym że jestem na "ty"
            z rówieśnicą mojego starszego syna, nie przeszkadza
            mi to :-)
    • horus8 Re: per "TY" 19.12.05, 21:45
      Sorry za ten cholerny "chołd", poprawiam na "hołd".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka