Dodaj do ulubionych

Czyżby remont zabytkowych organów było możliwy?

13.03.07, 14:23
Składajcie wnioski o dotację na remonty zabytkowych kościołów - apeluje do
proboszczów marszałek województwa mazowieckiego. Termin na formalności jest
bardzo krótki, ale pieniądze do podziału spore
W tym roku samorząd Mazowsza chce na ratowanie zabytków przeznaczyć ponad 4,5
mln złotych. O dofinansowanie mogą starać się organizacje pozarządowe, właści-
ciele lub zarządzający obiektami, które wpisane są do rejestru zabytków.
Marszałek województwa Adam Struzik zaapelował, aby o pieniądze występowali
proboszczowie obiektów sakralnych. Jak argumentuje, parafie rzadko stać na
kosztowne prace konserwatorskie.
miasta.gazeta.pl/radom/1,48201,3982132.html
Autor: krzycho1252 Data: 17.08.05, 22:38
W Siedlcach nie ma 30000zł na remont organów z kaplicy Ogińskich.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=22204549&a=27838604
Autor: partyzant76 Data: 31.08.05, 13:30
Co do organów z kaplicy Ogińskich sytuacja wygląda tak: właścicielem jest
formalnie parafia św. Stanisława i to jej proboszcz jest osobą, która mogłaby
zabiegać gdzieś o kasę na remont. Kilka lat temu kręciło się koło tego kato-
wickie stowarzyszenie "Pro Musica Organa", które próbowało wydobyć na ten
cel jakąś kasę z Urzędu Miasta, ale nic z tego nie wyszło - własnie dlatego,
że nie było włascicielem instrumentu. Ministerstwo Kultury dotuje takie rze-
czy, ale żeby złożyć wniosek i mieć szansę na dotację, trzeba mieć opracowaną
dokumentację, kosztorys, a przede wszystkim - uzbieraną część pieniędzy.
Ekspertyza istnieje, gorzej z kosztorysem (...)najgorzej jest ze wspomnianym
własnym wkładem.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=22204549&a=28426592

Obserwuj wątek
      • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów był możliwy 27.04.07, 18:28
        Nie mam dobrych wieści. Próbowałem ostatnio odświeżyć swoją wiedzę "w temacie",
        ale dowiedziałem się tyle, że sprawa ugrzęzła gdzieś w kurii. Jakieś
        przepychanki kompetencyjne: kto za to odpowiada, czy i kto ma wyłożyć kilka lub
        kilkanaście tysięcy na niezbędne dokumenty i minimalny wkład własny. Od zeszłego
        roku praktycznie zero postępu. O szczegóły trudno, bo osoby zorientowane w
        sprawie wypowiadają się oględnie i półgębkiem.
        Denerwuję się, bo jak tak dalej pójdzie, to nim się xięża dogadają między sobą,
        skończy się unijna forsa na takie rzeczy. I dwa unikatowe instrumenty dalej będą
        sobie leżały w kącie. A ten nie-unikatowy, ale całkiem przyzwoity z katedry
        wciąż nie będzie brzmiał tak, jak mógłby. A przecież to też dziedzictwo kultury.
        Jakby to umiejętnie rozegrać, te trzy instrumenty mogłyby być mocnym punktem w
        promocji miasta. Może nie takim, jak El Greco, ale całkiem poważnym. Melomanów
        nie brak w Polsce i w świecie.
        Eech... Szkoda gadać. P***ni biurokraci. Jak widać, nieważne czy cywilni, czy
        duchowni - tak samo nieudolni.
        • wu_a Re: Czyżby remont zabytkowych organów był możliwy 27.04.07, 21:43
          Czy kaplica Ogińskich jest ogólnie dostępna?. Wydaje mi się, że nie. Może warto
          ją udostępniać chociażby w niedziele. Powinna się tam znaleźć informacja o tej
          budowli, jej znaczeniu i wnętrzu. Apel do władz Siedlec - w końcu w tym roku 460
          lat miasta! Może plan z zaznaczonymi zabytkami i opisami? Jest Szkoła
          Podstawowa im. Aleksandry Ogińskiej.....Jakie możliwości wykazania się uczniów i
          nauczycieli, jest Stowarzyszenie ,,Brama, jest uczelnia-kaplica należy do
          kompleksu pałacowo-parkowego.
          Poza tym jakoś cicho o planowanych obchodach.......
          • brat_szczepana Re: Czyżby remont zabytkowych organów był możliwy 28.04.07, 10:21
            Tym bardziej nie powinniśmy dać przyschnąć sprawie i podnosić ją nieustanne
            choćby na tym forum.

            Nie wiem, czy za dużo oczekuję, ale skoro we władzach miasta jest profesjonalny
            muzyk, Pan Orzełowski, to chyba on powinien być gorącym orędownikiem tej idei
            i z racji zajmowanego urzędu posuwać sprawę do przodu. Nie wydaje mi się, aby
            prezydent był przeciwny, a biskup tym bardziej. Jest jeszcze wielce oddany
            muzyce ks. Paćkowski. Panie Mariuszu więcej animuszu!

            > Czy kaplica Ogińskich jest ogólnie dostępna?. Wydaje mi się, że nie. Może
            > warto ją udostępniać chociażby w niedziele.

            Myślę, że powinna odprawiać się tam w niedzielę chociaż jedna msza, a sama
            kaplica powinna być dostępna godzinę przed i godzinę po nabożeństwie.
            • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów był możliwy 29.04.07, 09:08
              brat_szczepana napisał:
              > Nie wiem, czy za dużo oczekuję, ale skoro we władzach miasta jest profesjonalny
              > muzyk, Pan Orzełowski, to chyba on powinien być gorącym orędownikiem tej idei
              > i z racji zajmowanego urzędu posuwać sprawę do przodu.

              Ponieważ wszystkie 3 organy są własnością Kościoła, miasto wiele do przodu nie
              popchnie. W każdym razie nie bezpośrednio. Myślę natomiast, że może przy każdej
              okazji kontaktów urzędowo-kościelnych dopytywać, dowiadywać się, oferować pomoc,
              jednym słowem - okazywać pamięć i zainteresowanie sprawą. Może to w końcu
              zmotywuje tych, co są w tej sprawie władni.
    • krzycho1252 Re: Chcą remontować zabytkowe organy 30.11.07, 10:09
      Podczas roznoszenia opłatka kościelny zostawił u matki apel o
      wpłacanie na remont zabytkowych organów z Kaplicy Ogińskich. Koszt
      remontu 77 tys zł. 60 % pokryją dotacje. W związku z tym,że
      parafia kościoła Św. Stanisława Męczennika spłaca raty za remont
      ołtarza nie ma środków na remont organów. Dotacja może przepaść.
      Można wpłacać na konto, można na tacę w kopercie z nazwiskiem i
      imieniem, można w zakrystii. Coś tam można odliczyć z podatku w
      związku z darowizną na cele kultu religijnego.
      • westwind2 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 01.12.07, 14:07
        Szkoła w Laskach z pewnością łatwiej znajdzie sponsorów niż
        siedlecki zabytek.
        Przykład:
        "Fundacja Grupy TP przekaże 100 tys. zł na na odbudowę szkoły dla
        niewidomych dzieci w Laskach. Ponadto Telekomunikacja Polska udos-
        tępniła specjalny numer charytatywny 0 400 307 400, a PTK Centertel
        numer SMS 72001 do zbiórki pieniędzy na ten cel."
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,9439417,wiadomosc.html?
        ticaid=14eb6

        "Pierwsi darczyńcy już się znaleźli. Jedna z firm projektowych
        zobowiązała sie, że wykona projekt odbudowy szkoły. Architekci już
        dziś zaczną rysować plany.

        Finansową i organizacyjną pomoc zaoferował też starosta powiatu
        Warszawa-Zachód Jan Żychliński po wizycie w Laskach. Pomóc chcą tak-
        że supermarket budowlany i firma transportowa, a Szkoła Podstawowa
        nr 147 z ul. Karolkowej w Warszawie przekaże specjalistyczny sprzęt
        do nauki.Pieniądze dla ośrodka można przekazywać na konto w BRE SA:
        02 1140 1010 0000 4399 5800 1002 z dopiskiem pożar. W sprawie pomocy
        rzeczowej można kontaktować się bezpośrednio z ośrodkiem: nr tel.
        022 752 32 23 lub 022 752 30 00."
        rp.pl/artykul/71933.html
        "Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek pomoc rządu dla szkoły
        dla dzieci niewidomych w Laskach koło Warszawy, która ucierpiała w
        skutek pożaru. Pieniądze "w kwocie, która skutecznie pomoże szkole w
        Laskach" mają pochodzić z rezerwy budżetowej."
        rp.pl/artykul/2,72324.html

        Ratowanie siedleckich zabytków to potrzeba i obowiązek całego
        społeczeństwa miasta i okolic, a nie jedynie wybranych grup tego
        społeczeństwa. A jakoś żadna instytucja centralna czy lokalna jak
        dotąd nie śpieszą z pomocą.
        • partyzant76 Re: Co z remontem zabytkowych organów? 07.04.08, 12:37
          Tak na szybko i prosto z głowy - organy to część kaplicy Ogińskich, a kaplica
          Ogińskich to część wspólnego projektu miasta, Akademii i parafii św. Stanisława,
          dotyczącego również renowacji parku i/lub amfiteatru, tudzież budowy ośrodka
          edukacyjnego w miejsce starych szklarni na tyłach parku. O ile pamiętam,
          wszystko to dosyć ogólnikowe i bazujące na pobożnych życzeniach wielkiej unijnej
          kasy. Tymczasem wróbelki ćwierkają, że w RPO środki na tzw. rewitalizację nie
          będą wcale nie takie wielkie... Nie chciałbym jednak pisać za wiele bez
          sprawdzania, a na sprawdzanie będę miał czas dopiero pod koniec miesiąca.
          Wziąłem sobie na łeb chałturę, "dzięki" której sypiam ostatnio 3,5 do 4 godzin
          na dobę :-(
          • krzycho1252 Re: Co z remontem zabytkowych organów? 07.04.08, 13:01
            Drogi partyzancie76 (nie Cohena)
            Te organy to już pewnie są po konserwacji bo parafia zbierała
            pieniądze? Brakowalo tylko parę tysiecy. Proposzcz Św. Stanisława
            może wie? Środki o których wspominasz maja być na koncepcję
            zagospodarowania parku (szczególnie amfiteatru), kaplicy Ogińskiej
            jako budowli i jej otoczenia a także ogrodu, które miasto przekazało
            AP. Wydaje mi się,że organy czy inaczej pozytyw organowy z kaplicy
            Ogińskich, jako ruchowe dobre kultury to inna sprawa. Pewnie się
            mylę, ale wierzę w twoją dociekliwość, mimo że
            > Wziąłem sobie na łeb chałturę
            życzę powodzenia.
            • krzycho1252 Re: Co z remontem... do partyzanta76 07.04.08, 13:12
              Był gdzieś i kiedyś tekst na temat tego pozytywu organowego,... że
              to znanego organomistrza niemieckiego pochodzenia, że przeszło 200
              lat ma, że przez to wyjątkowy..., że trafił do Muzeum
              Diecezjalnego... Twój to był tekst? Może jest w tym Muzeum?
      • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 27.05.08, 14:24
        Organy z kaplicy Ogińskich są już wyremontowane i wypróbowane. Potem ponownie je zdemontowano, bo czekają na remont samej kaplicy. Trudno wsadzać zabytkowy, odrychtowany instrument tam, gdzie leci tynk i kapie woda.
        Dotacja, o której tu mowa, dotyczy drugiego instrumentu, wykonanego przez jednego z lepszych organmistrzów XVIII wieku, niejakiego Joachima Wagnera (bodajże z Saksonii). Kiedyś były w kościele św. Benona w Warszawie, potem trafiły do jeden z parafii na naszym terenie (nie pamiętam w tej chwili której), a teraz są magazynowane gdzieś w Siedlcach w stanie z grubsza zakonserwowanym. To podobno też unikat - chodzi o jakieś specyficzne rozwiązania techniczne, będące wielką rzadkością. Są mocno zniszczone, potrzebny im kapitalny remont. Wspomniane 85 tys. wystarczy mniej więcej na pokrycie 1/4 jego kosztów. Trwają więc zabiegi o resztę - w Ministerstwie Kultury i gdzie się jeszcze da.
        Chodziły słuchy, że po remoncie owe organy miałyby stanąć w jakiejś reprezentacyjnej sali Kurii Biskupiej - i tam czasem, od wielkiego święta, jakiś kameralny koncercik... Ale to tylko plotka, w dodatku stara.
        Czy uda się pozyskać potrzebne 300 tys. - będzie wiadomo gdzieś pod koniec wakacji. A póki co, warto gardłować za szybkim remontem kaplicy, by było gdzie "odpalić" organy już odnowione.
          • mpppm Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 27.05.08, 17:34
            Ale to wszystko w tym mieście jest p........... (wstawić odpowiednie
            słowo).
            Jak zrobią te drugie, to do końca kadencji posłuchają sobie wspólnie.
            Razem kropią razem będą słuchać.
            Tyko dlaczego miasto będzie płacić za "koncerujących".
            Lepiej by było gdyby wybierali się na koncetry do innych miast,
            będzie taniej.
              • mpppm Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 30.05.08, 10:45
                krzycho1252 napisał:

                > Siądzie Redakcja w kaplicy..... Zaduma się.... a tu koncert. Nie
                > Kleofasa sokołowskiego tylko naszego Ogińskiego, siedleckiego
                (męża
                > Aleksandry.
                > > Razem kropią razem będą słuchać.
                > Wody święconej się boisz?

                Kaplicę wewnątrz widziałem jeden raz.
                Teraz gdy wyremontują i wstawią organy, zakratują, żrobią ścieżkę do
                Pana i tyle ją, je, będziemy widzieli.
                • brat_szczepana Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 30.05.08, 13:36
                  > Kaplicę wewnątrz widziałem jeden raz.
                  > Teraz gdy wyremontują i wstawią organy, zakratują, żrobią ścieżkę
                  > do Pana i tyle ją, je, będziemy widzieli.

                  Skoro tylko raz, to warto będzie jeszcze "mnogo raz" obejrzeć, gdy
                  zagrają organy.
                  Wszystkiego nie zakratują, a jeżeli nawet, to będą czasami otwierać.
                  Z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, a nawet dwa.
      • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 13:26
        Kilka nowości z dziedziny organowej.
        1. Organy z kaplicy Ogińskich mają być zamontowane na wiosnę, jak się ociepli.
        2. Organy Joachima Wagnera są w remoncie w Niemczech. Odtworzono już część
        mechaniczną i stolarską, do zrobienia pozostały piszczałki. Roboty jest jeszcze
        na 10 miesięcy, przy optymistycznym założeniu, że szybko znajdzie się potrzebne
        do tego 230 tysięcy PLN. Urząd Marszałkowski, który sfinansował dotychczasowe
        prace, daje sygnały, że chętnie dorzuci się i do ciągu dalszego, ale nie jest
        jasne, czy wyłoży całą potrzebną sumę. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to
        instrument wróci do Siedlec na początku przyszłego roku. Jako że jest to
        europejski unikat, o którym ponoć już jest głośno w organistowskim światku,
        można się spodziewać pielgrzymek speców chętnych do jego obejrzenia. Mam
        nadzieję, że i zwykli śmiertelnicy będą mieli okazję posłuchać go częściej niż
        raz do roku...
        • krzycho1252 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 13:37
          "W najbliższy poniedziałek, 12 stycznia w Centrum Duszpastersko -
          Charytatywnym w Siedlcach odbędzie się konferencja na temat organów
          Joachima Wagnera, które zostały znalezione w parafii Pruszyn.
          Organy pochodzą z XVIII wieku. Jest to jedyny taki instrument
          zachowany na świecie.
          "To bardzo nietypowy i unikatowy obiekt na skalę światową, posiada
          zachowany XVIII-wieczny system mechaniczny podwójnej transmisji.
          Jest to dosyć specyficzne określenie - które oznacza, że przy użyciu
          nawet bardzo małej liczby piszczałek, można uzyskać bardzo wiele
          możliwości brzmieniowych. Instrument ten jest unikatem, gdyż jedynym
          autorem takiego systemu był Joachim Wagner" - powiedziała Radiu
          Podlasie Małgorzata Trzaskalika - Wyrwa, organizator konferencji.
          Na konferencję zaproszeni są miedzy innymi: konserwatorzy zabytków z
          Polski i Niemiec, przedstawiciele Ministerstwa Kultury,
          przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, władze samorządowe oraz
          przedstawiciele Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków.
          Podczas tego spotkania omawiane będą również prace konserwatorskie,
          jakie były przeprowadzone w 2008 roku nad tym instrumentem.
          Organy są własnością Siedleckiej Kurii Biskupiej."
          O tych samych organach napisałeś czy o tych z kaplicy Ogińskiej?
              • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 13:59
                > Na te z Pruszyna będziemy chodzić do Muzeum Diecezjalnego?

                Nie. Tam są trochę za małe pomieszczenia. Instrument nie jest duży, ale
                potrzebuje trochę kubatury, by w miarę dobrze zabrzmieć. Ponoć w kurii mają
                jakąś sporą salę - na tyle sporą, by zmieścić te kilkanaście czy kilkadziesiąt
                osób. Tam tam planują go postawić. Istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że
                jeśli znajdzie się jakieś lepsze pomieszczenie w Siedlcach lub okolicy, to po
                konsultacji z konserwatorem zabytków (kwestie bezpieczeństwa i mikroklimatu!)
                organy mogłyby być tam przeniesione. Ale to możliwość raczej teoretyczna.
                Tak więc organy będą w kurii - i stąd moje obawy o ich dostępność dla szerszej
                publiki. Gdyby udało się dogadać dobrych wykonawców, to niechby choć raz w
                miesiącu wpuścili tam ludzi na jakiś fajny koncercik... A w wakacje co
                tydzień... Ech, rozmarzyłem się :-)
                  • mpppm Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 14:19
                    krzycho1252 napisał:

                    > > Gdyby udało się dogadać dobrych wykonawców, to niechby choć raz w
                    > > miesiącu wpuścili tam ludzi na jakiś fajny koncercik... A w >
                    > wakacje co tydzień... Ech, rozmarzyłem się :-)
                    >

                    A ja tylko chcę wejść do kaplicy.
                    By pokazać na stronie, jak jest zrobiony remont wnętrza.
                    Może ktoś napisze kiedy, tu lub przez kontakt.
                    Nadwieniam, że żadnej licencji na fotografowanie nie posiadam.
                    Datków za czynność fotografowania też nie zamierzam składać.
                    • krzycho1252 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 15:42
                      > Datków za czynność fotografowania też nie zamierzam składać.

                      Kto ma klucz do kaplicy? Kapelan szpitalny kiedyś tam msze odprawiał
                      zanim powstała kaplica w szpitalu ( tych kaplic szpitalnych redakcja
                      nie ujęła w "Kościołach"). Pewnie remont wnętrza dokończą, jak
                      wstawią pozytyw organowy. Kaplica należy do parafii Św. Stanisława.
                  • krzycho1252 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 14:23
                    W kaplicy
                    "Organy. Te są na Chórze nad drzwiami o siedmiu głosach z pedałem i
                    bebnem. Struktura u nich stolarską robotą zrobiona, miechów dwa
                    małych z kanałem. Wniście na ten chór jest z prawego boku wszedłszy
                    do kaplicy, po stopniach z drewna zrobionych,...."
                    Z ( Inwentarz kościoła parafialnego siedleckiego sprządzony 30
                    miesiąca sierpnia 1828 r.)
                    www.rasil.home.pl/wrh_4_2007/06_piotr_lugowski.pdf
                    • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 14:47
                      > A w Białej Sali po remoncie? 'Wspólnym sumptem' miasta i kurii -
                      > miejska sala koncertowa (minifilharmonia)?

                      Z punktu widzenia spragnionego doznań melomana - dobry pomysł. Nie jestem jednak
                      pewien, czy akustyka Białej Sali jest do tego odpowiednia. Trzeba by jakiegoś
                      speca zapytać. Pytanie również, czy Kuria byłaby skłonna wypuścić coś takiego z
                      ręki i dać na nie swój teren?
                        • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 15:33
                          > To może lepiej poczekać , aż ich rewaloryzację sfinansuje ze środków
                          > własnych, nie wyciągając ręki po grosz publiczny?

                          Bez przesady, patrząc w ten sposób, to trzeba by postawić organy w delegaturze
                          Urzędu Marszałkowskiego, bo to samorząd województwa wyłożył dotąd najwięcej
                          kasy. Ewentualnie dać je do muzeum pod Jackiem, bo to też placówka marszałkowska ;-P
                      • klemens.klemens Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 15:31
                        > Pytanie również, czy Kuria byłaby skłonna wypuścić coś takiego z
                        > ręki i dać na nie swój teren?
                        Kto wie? Z miasten zażyłość raczej wielka jest.

                        Najlepiej pewnie by było, gdyby taka sala koncertowa powstała
                        w Muzeum Diecezjalnym. El Greco, organy, koncerty, elegancka
                        kawiarnia EL GRECO (bezalkoholowa z uwagi na bliskość katedry,
                        transmisja koncertów przez KRP, odczyty o sztuce sakralnej i nie
                        tylko, wykłady naukowe ks. prof. biskupa, ......

                        W budynku muzeum jest kilku użytkowinków tego obiektu. Czy wszyscy
                        muszą być ulokowani właśnie tam? Może miasto mogłoby coś zrobic w
                        tej sprawie w zamian za salę koncertową (wspólną)?
                        • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 13.01.09, 15:41
                          > W budynku muzeum jest kilku użytkowinków tego obiektu. Czy wszyscy
                          > muszą być ulokowani właśnie tam?

                          Bursa mogłaby się ścieśnić, ale czy Radio da się wykopać - wątpię :-)

                          > Może miasto mogłoby coś zrobic w tej sprawie w zamian za salę koncertową
                          (wspólną)?

                          Trudno rzec. Pomysł jest zupełnie świeży, trzeba go dopiero sprzedać miejskiej
                          wierchuszce. Skoro miasto już sobie ostrzy zęby na kolejną po El Greku atrakcję
                          turystyczną, a póki co nie dołożyło się do jej renowacji, to może w ramach
                          zabiegów o przyciągnięcie turystów zadba o właściwe jej wyeksponowanie.
                            • klemens.klemens Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 14.01.09, 14:13
                              Mogą, tylko po co?
                              W kościele przuszyńskim potrzebne są organy bardziej współczesne, a
                              może nawet już są?
                              Na czym gra organista, gdy zabytek od tylu miesięcy w konserwacji?
                              Czy przed konserwacją były sprawne, jeżeli tyle różności trzeba
                              dorobić?

                              Natomiast zabytek nie powinien byc eksploatowany od rana do wieczora
                              w piątek i w świątek. Zabytek powinien być traktowany jak zabytek.

                              Tym bardziej, że może dać początek większej sprawie, jakim by była
                              sala koncertowa w Muzeum Diecezjalnym. Niechby się tam odbywały
                              tylko nawet koncerty muzyki organowej "z epoki", to by było już coś!

                              Mamy w Siedlcach silny ruch chóralny, mamy ks. Szulika, który
                              świetnie to robi (pomijam na razie chórmistrzów cywilnych). Możemy
                              mieć nie tylko diecezjalne centrum chóralne, ale i muzyki organowej.
                              Może nawet w perspektywie diecezjalna szkoła lub kursy dla
                              organistów?

                              Pruszynowi nie ubędzie, bo sława przy nim zostanie, a ten rarytas,
                              jak obraz El Greco, może zachwycać wielu - nie tylko od przypadku do
                              przypadku, lecz jako systematyczna oferta dla ludzi kochających tę
                              muzykę i chcących ją świadomie poznawać.
                              • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 14.01.09, 15:26
                                Parę uściśleń i wyjaśnień

                                > W kościele przuszyńskim potrzebne są organy bardziej współczesne, a może nawet
                                już są? Na czym gra organista, gdy zabytek od tylu miesięcy w konserwacji? Czy
                                przed konserwacją były sprawne, jeżeli tyle różności trzeba dorobić?

                                Pruszyn ma inne organy już od 1968 roku. Wtedy właśnie zabytek, o którym tu
                                mówimy, wylądował na strychu nad zakrystią, skąd wygrzebano go dopiero w roku
                                2002. I wtedy się okazało, że nie jest to jakieś XIX-wieczna masówka, tylko
                                XVIII-wieczny unikat.

                                > Natomiast zabytek nie powinien byc eksploatowany od rana do wieczora w piątek
                                i w świątek. Zabytek powinien być traktowany jak zabytek.

                                Zgadzam się w 100 procentach. Dlatego jestem przeciwny szukaniu dlań miejsca w
                                jakiejś podsiedleckiej parafii. Taki sprzęt powinien włużyć tylko do uprawiania
                                Sztuki przez duże S.

                                > Tym bardziej, że może dać początek większej sprawie, jakim by była sala
                                koncertowa w Muzeum Diecezjalnym. Niechby się tam odbywały tylko nawet koncerty
                                muzyki organowej "z epoki", to by było już coś!

                                Sala koncertowa to fajna rzecz i też bym jej sobie życzył, ale nie wiem, czy w
                                tym budynku byłoby to do zrobienia ze względów - nazwijmy to -
                                kubaturowo-architektoniczno-akustycznych.

                                > Mamy w Siedlcach silny ruch chóralny, mamy ks. Szulika, który świetnie to robi
                                (pomijam na razie chórmistrzó cywilnych). Możemy mieć nie tylko diecezjalne
                                centrum chóralne, ale i muzyki organowej. Może nawet w perspektywie diecezjalna
                                szkoła lub kursy dla organistów?

                                Szkółka dla organistów (nazywa się to bodajże Diecezjalne Studium
                                Organistowskie) istnieje i działa. Jeśli się nie mylę, dogadali się z Zespołem
                                Szkół Muzycznych i mają tam jakiś niewielki instrument w jednej z sal.

                                > Pruszynowi nie ubędzie, bo sława przy nim zostanie, a ten rarytas, jak obraz
                                El Greco, może zachwycać wielu - nie tylko od przypadku do przypadku, lecz jako
                                systematyczna oferta dla ludzi kochających tę muzykę i chcących ją świadomie
                                poznawać.

                                Amen.

                                P.S. Czy może mi ktoś podpowiedzieć, co zrobić, by mi nie rozbijało wpisów w
                                połowie wiersza na dwie osobne linijki? Ja naprawdę nie walę tam enterów...
    • krzycho1252 Re: Czyżby remont....Sami nie wiemy co posiadamy 26.01.09, 08:16
      Z Echa Katolickiego
      "Kiedy zatem cenny instrument trafił do podsiedleckiej parafii? -
      Najprawdopodobniej stało się to w roku 1808, tak wynika z analizy
      dokumentów z parafii św. Benona - tłumaczy autorka referatu.
      Archiwalia z Pruszyna pozwalają uzupełnić kolejną lukę w historii
      Wagnerowskiego instrumentu. - Dokument z datą 26 kwietnia 1819 r.
      informuje nas o osobie fundatorki organów dla Pruszyna, Helenie
      Chrapowickiej - opowiada Trzaskalik-Wyrwa, uzupełniając: - Testament
      skreślony jej ręką zawiera następujące zdanie „oprócz tego Dług Mu
      [ks. Jestersheinowi] należny z użyczonych mi Pieniędzy za
      dokończenie Kościoła Pruszyńskiego i Kupna Organów, temuż Kościołowi
      przeze mnie ofiarowanych [...] w przeciągu Roku od mojej śmierci
      zapłaconym będzie.” Wynika z niego, że dla niedokończonej jeszcze
      świątyni nabyła instrument z kościoła św. Benona w Warszawie."
      www.echokatolickie.pl/index.php?str=100&id=1021
      • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych.... Koncert nr 1 14.09.09, 08:27
        Dorzucam parę informacji o udostępnianiu kaplicy po remoncie. Niestety, na
        codzień otwarta nie będzie. Ponieważ odchuchane organy stoją teraz na środku
        pomieszczenia, parafia nie chce zostawiać ich na pastwę przypadkowych
        przechodniów. Ale proboszcz organizuje osobę, która będzie tam siedzieć i mieć
        oko na majątek w każdą niedzielę po południu. Dokładne godziny jeszcze się
        ustalają, ale już teraz można zapowiedzieć możliwość zwiedzania co niedzielę.
        Oprócz tego będzie utrzymana dotychczasowa praktyka udostępniania kaplicy grupom
        zorganizowanym. Siedleccy przewodnicy mogą spokojnie brać klucze z parafii i
        pokazywać obiekt turystom.
        Co do kolejnych koncertów - na razie nic konkretnego, ale jest zapowiedź, że
        jak się znajdzie jakiś chętny wykonawca, to żadnych problemów nie będzie.
        Poszeptuje się też o nagrywaniu płyt z muzyką dawną - ponoć akustyka jest bardzo
        sprzyjająca takim przedsięwzięciom...
          • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych.... Koncert nr 1 14.09.09, 09:24
            krzycho1252 napisał:
            > Nie bardzo zrozumiałem...? To nie zostały zamontowane na antresoli,
            > na chórze?

            Nie zostały. Stoją przy jednej ze ścian i zajmują spory kawał pomieszczenia.
            Decyzja - delikatnie mówiąc - kontrowersyjna, ale jakieś racje za tym też stoją.
            Sprawa wygląda tak: najpierw zbudowano kaplicę, a potem organy. Organy, choć
            zminiaturyzowane do granic możliwości, nie całkiem mieściły się na chórze i aby
            je zmieścić, wykuto kawałek łuku sklepienia nad chórem. To zaszkodziło całej
            konstrukcji, poszło od tego miejsca pęknięcie muru, zaczęła się dostawać woda i
            tak przez dziesięciolecia. Kiedy zaczął się remont, organy wywieziono do naprawy
            poza Siedlce, a sklepieniu przywrócono oryginalny kształt. I teraz, żeby
            zmieścić organy na dawnym miejscu bez jego naruszania, trzeba by przebudować
            chór, robiąc coś w rodzaju wysuniętego do przodu balkonu. I tu zaczynają się
            rozbieżności i kontrowersje. Jedni mówią, że wystarczyłoby wyjechać pół metra,
            inni - że półtora, a to byłaby już za duża ingerencja w materię zabytku.
            Przeważyło to drugie zdanie i organy wylądowały na posadzce. Wygląda to dość
            głupio, ale z drugiej strony, dzięki temu można je sobie dokładnie obejrzeć i
            widzieć w akcji ręcznie obsługiwane miechy, czyli coś, co oglądali za młodu nasi
            rodzice lub dziadkowie. Cóż, wygląda na to, że tak już zostanie i trzeba będzie
            się do tego przyzwyczaić.
            • krzycho1252 Re: Czyżby remont zabytkowych.... Koncert nr 1 14.09.09, 09:58
              > Cóż, wygląda na to, że tak już zostanie

              Więc i akustyka jest chyba gorsza? I tu jest problem. Odnowiono
              kaplicę? -Odnowiono!. Cenny, bardzo cenny instrument stoi nie na
              swoim miejscu, a konserwator zabytków... zadowolony.Diecezja,
              parafianie, ludzie dobrego serca, marszałek mazowiecki zadbali aby
              uratować zabytek dla, którego nie ma miejsca w kaplicy. Przy
              dzisiejszej technice mogą zrobić konstrukcję z włókien węglowych, z
              neorurek i umieścić pozytyw organowy na swoim miejscu. Wkurzyłem się
              ale przyjdę posłuchać. A. Ogińska umarła chyba w sierpniu...
              • partyzant76 Re: Czyżby remont zabytkowych.... Koncert nr 1 14.09.09, 10:41
                Słuchałem organów w trakcie składania, kiedy grał tylko jeden czy dwa z ośmiu
                głosów, a całość czekała jeszcze na nastrojenie. Mimo to brzmienie bardzo mi się
                podobało, tak więc o akustykę bym się nie obawiał. Co do tej nieszczęsnej
                lokalizacji - cóż, naprawiono budowlaną fuszerkę sprzed dwustu lat, ale chyba
                zabrakło determinacji, by doprowadzić sprawę do końca. Nie mam na tyle fachowej
                wiedzy konserwatorskiej by ocenić, czy ta przebudowa chóru była do zrobienia czy
                nie. Pod względem technicznym na pewno tak, ale zapewne kosztem dodatkowych
                procedur, nie wiadomo jakich pieniędzy, czasu i czego tam jeszcze. W każdym
                razie parafia i konserwator uznali, że "karkulacja nie wytrzymuje".
                • tarwet organy wolnostojące 14.09.09, 10:57
                  wolnostojące łatwiej będzie przenieść do kaplicy w UM.
                  Remont MOK i Podlasia też napewno sprzyja pomysłowi by ich nie
                  montować na balkonie kaplicy AO.
                  Chór miasta i wsród nich organy. To wszystko na folderach. Ludzie
                  odwiedzają Siedlce.
                  Taki sen już napewno mieli i realizyją.
                    • tarwet Re: organy wolnostojące 14.09.09, 11:10
                      krzycho1252 napisał:

                      > Nie żartuj. Zresztą parafianie nie pozwolą.

                      Tyle mają do pozwalania jak to czy mają być na balkonie czy na
                      posadzce.
                      Tyle ile miałeś przy rozbiórce Szpitala Żedowskiego i teraz przy
                      rozbiórce Łukasińskiego 28.
                      • krzycho1252 Re: organy wolnostojące 14.09.09, 11:24
                        tarwet napisała:

                        > Tyle ile miałeś przy rozbiórce Szpitala Żydowskiego

                        Dopiero teraz zwróciłem uwage, że tarwet to ona. Nic nie miałem do
                        powiedzenia. Mogłem listy pisać i protestować. Jedna ekspertyza
                        pokazała ,że szpital jest w dobrym stanie a za rok się okazało, że
                        już go grzyby zjadły. I kto? Konserwator zabytków podpisał jedną i
                        drugą ekspertyzę. Gmina wzięła kasę. Gmina to już, jakby tylko
                        historia i pamięć zanikająca a parafia to jednak coś co trwa.


                        • tarwet Re: organy wolnostojące 14.09.09, 11:42
                          Prawdę mówiąc podzielam pomysł "mających sny".
                          O ile świetniej i głośniej odbyła by się podpisanie
                          "Umowy na finansowanie pierwszego etapu budowy Regionalnego
                          Ośrodka Sportu i Rekreacji na siedleckich Błoniach podpisano 9
                          września w Urzędzie Miasta.

                          przy organach.
                          Sesje RM można by rozpoczynać i kończyć grą na organach.
                          Na czym będą uczyć się grać, organiści, w Szkole Muzycznej?
                • krzycho1252 Re: Czyżby remont zabytkowych.... Koncert nr 1 14.09.09, 11:00
                  > W każdym
                  > razie parafia

                  za to wielkie dzięki. Konserwatora pominę, bo jak wiesz z innych
                  wpisów, czasami nie wiem czy on pomaga czy szkodzi ( dziedziniec
                  honorowy przy pałacu Ogińskich np. ogrodzenie i bramy konserwatora
                  projektu). I co ? Jak można chronić zabytek gdy się bierze pieniądze
                  za jego zniekształcanie. Fontanna przed Jackiem, ogrodzenie wokół
                  Jacka, skwer Kościuszki czyli rynek Kościelny, a wcześniej zgoda na
                  zburzenie szpitala żydowskiego, mykwy i bożnicy rzezaków na
                  Czerwonego Krzyża... Wiem, że to delegatura...
    • tarwet zmienili patrona szkoły? 15.09.09, 12:47
      zmienili patrona szkoły?

      www.siedlce.pl/aktual/aktual.php
      W uroczystości udział wzięli także przedstawiciele powiatu
      siedleckiego oraz delegacja młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr
      11, której patronką jest księżna Aleksandra.
      • tarwet Re: zmienili patrona szkoły? 15.09.09, 13:05
        tarwet napisała:

        > zmienili patrona szkoły?
        >
        > www.siedlce.pl/aktual/aktual.php
        > W uroczystości udział wzięli także przedstawiciele powiatu
        > siedleckiego oraz delegacja młodzieży ze Szkoły Podstawowej nr
        > 11, której patronką jest księżna Aleksandra.
        >


        Jednak nie zmienili, poprawka została naniesiona.
        Wiemy teraz, że czytają .........
    • rexerka krzywe, po renowacji organy 15.09.09, 16:15
      www.siedlce.pl/aktual/aktual.php
      Organy - pozytyw zagrały w Kaplicy Ogińskich
      Nie wiem o co chodzi w tym tutule ale widzę, że nieźle grał skoro
      na pierwszym koncercie organy się wygięły.

      To jest strona UM Siedlce. Tak nas widzą.

      (tak długo aż będzie skutek z tego pisania)
    • brat_szczepana Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 16.09.09, 11:07
      > krzycho1252 15.09.09, 10:18
      > Był koncert. Otwarta krypta z nowym albo mocno odnowionym
      > sarkowakiem księżnej Aleksandry. Ciasno. Dobrze, że mamy
      > odnowioną kaplicę i organki.

      Krzychu, co tak oszczędnie sie wypowiadasz?
      Napisz coś więcej, jak tam jest "na żywo", jak organy brzmią, jak
      prezentuje się całość.
      • krzycho1252 Re: Czyżby remont zabytkowych organów było możliw 16.09.09, 14:22
        > > sarkowakiem
        ale się udałem z tym sarkofagiem, brr.

        Organista starał się wydobyć pełne brzmienie z tego instrumentu.
        Mnie podobały się flety. To zawsze ładnie brzmi. Trudno mi pisać o
        pełnym brzmieniu... trzeba pamiętać, że to jest mały instrument.
        Ciekawie wygląda dwóch panów co poruszają miechami (kalikanci).
        Instrument stoi z prawej stronie ołtarza (od wejścia) przez co
        miejsca w kaplicy jest bardzo mało. Zmieścili się ważniejsi goście a
        ja zagładałem ponad głowami ludzi i muzykę słyszałem z
        głośnika.Szkoda, że organy nie stoją na chórze, na swoim pierwotnym
        miejscu. Podobno kiedyś organista siedział na betonie, w bardzo
        niewygodnej pozycji. Wystrój pozytywu i kaplicy pokazuje mpppm na
        swojej stronie.
    • krzycho1252 Re: Koncert n2 -kiedy? 14.07.10, 10:42
      Raz zagrali, raz pokazali i nawet mniechy nie szumią.
      Pruszyńskie organy też schowane w domu biskupim.
      Tłumy turystów depczą nasze miasto, więc może w chłodzie grubych
      murów kaplicy, mieli by odrobinę zadumy.
      • partyzant76 Re: Koncert n2 -kiedy? 29.07.10, 22:54
        krzycho1252 napisał:

        > Raz zagrali, raz pokazali i nawet mniechy nie szumią.
        > Pruszyńskie organy też schowane w domu biskupim.

        Z organami z Kaplicy Ogińskich od zeszłego roku nic się nie zmieniło. Jak znajdzie się chętny do grania, to parafia udostępni je bez problemu. Tyle że parafia zajmuje się codzienną pracą duszpasterską i to nie do niej należy szukanie po Polsce wykonawców, ściąganie ich tutaj, opłacanie, drukowanie plakatów z informacją o koncercie i cała ta organizacyjna otoczka. Tutaj należy wrzucić kamyczek (a może nawet masywną połówkę cegły) do ogródka naszych miejskich instytucji kulturalnych. Bo najwyraźniej bieżące remonta pochłonęły je w takim stopniu, że zapominają o tym, co można by dla mieszkańców i turystów zrobić...

        Co do organów pruszyńskich - faktycznie, są w domu biskupim. Jakoś we wrześniu lub październiku mają być zmontowane, nastrojone i "oblatane". Zanosi się niestety na to, że pozostaną tam przez dłuższy czas. Docelowo ma być ponoć (podkreślam: ponoć) tak, że znajdą się w jakiejś dużej sali w budynku kurii przy Piłsudskiego, gdzie można by urządzać normalne koncerty, a nie tylko zamknięte pokazy dla wąskiego grona specjalistów-muzykologów. Najpierw jednak trzeba tam zrobić dość poważny remont i wstawić porządną klimatyzację (skóra i drewno są wrażliwe na mikroklimat...) Szkopuł w tym, że nie wiadomo, kiedy to będzie. Może nawet za kilka lat.

        Mam nadzieję, że na udostępnienie tego cacka złaknionym wysokiej kultury masom nie będzie trzeba czekać tyle, co na El Greka, czyli 40 lat... (Tfu, tfu przez lewe ramię. Na psa urok! Na bajora i plosa! A kysz! Odpukać!)
        • partyzant76 Re: Koncert n2 -kiedy? 15.12.10, 15:46
          Odświeżam stary temat. Jutro (16 grudnia) ma się odbyć uroczysta prezentacja organów Joachima Wagnera w domu biskupim. Niestety, tylko dla wybranych - czyli głównie dla przedstawicieli instytucji, które zrzucały się na remont: diecezji siedleckiej, urzędu konserwatora zabytków, urzędu marszałkowskiego i samorządu miasta. Szeroka publika ma je zobaczyć i usłyszeć dopiero na wiosnę przyszłego roku. Specjaliści tłumaczą, że niedawno poskładany instrument potrzebuje kilku miesięcy na aklimatyzację. Trwają ponoć starania o pieniądze na przyszłoroczną serię koncertów, a także na nagranie płyty, która mogłaby promować nasz bezcenny unikat w szerokim świecie.
          Jeśli wkręcę się na tę jutrzejszą imprezę, to w piątek podrzucę więcej informacji.
          • mpppm Już wiadomo 17.12.10, 01:13
            30 gości widziało, jeden zrobił zdjęcia i koniec.
            Może by się dało zaprosić kogoś jeszcze z aparatem i zrobić stronę www o nich.
            Czy te organy odremontowane za publiczne peniądze również będą zamknięte jak te pierwsze w kaplicy AO?
            • partyzant76 Re: Już wiadomo 17.12.10, 10:28
              mpppm napisał:

              > 30 gości widziało, jeden zrobił zdjęcia i koniec.
              > Może by się dało zaprosić kogoś jeszcze z aparatem i zrobić stronę www o nich.
              > Czy te organy odremontowane za publiczne peniądze również będą zamknięte jak te
              > pierwsze w kaplicy AO?

              Po kolei:
              1. Kilka fotek jest już na podlasie24.pl, więcej pojawi się jutro. W tym samym miejscu jest już kilka dźwięków. Nagranie nie rewelacyjne, ale było robione sprzętem służącym do nagrywania ludzkiej mowy, a nie muzyki. Większy materiał - w sobotnim przedpołudniowym magazynie kulturalnym Radia Podlasie.
              2. Co do strony www - dobry pomysł! Pogadam z gościem, który robi stronę diecezji, może wmontuje tam podstronkę poświęconą wyłącznie organom Wagnera. Do tego linki na stronie muzeum diecezjalnego i miasta Siedlce. Rzecz jest do zrobienia, spróbuję popchnąć sprawę.
              3. Wczorajsza prezentacja to wcale nie koniec. Jest zamiar nagrania płyty promocyjnej na początku przyszłego roku. Koncerty dla publiczności mają być od wiosny. Instrument potrzebuje paru miesięcy na zaaklimatyzowanie się w nowym pomieszczeniu i na "dotarcie". Czyli nie będzie w tym czasie stał i się kurzył, tylko będą na nim grali muzycy. Jeśli przy okazji wyjdzie potrzeba jakichś poprawek, to będzie czas na ich zrobienie, aby na sezon koncertowy wszystko było już na tip-top.
              4. Co do wyremontowanych i leżących odłogiem organów w kaplicy Ogińskich - żal patrzeć na marnowanie takiego potencjału, ale z drugiej strony nikt ich tam złośliwie pod kluczem nie trzyma. Jeśli znajdą się chętni do zorganizowania koncertów i grania, to parafia instrument spokojnie udostępni. Ale szukanie wykonawców, sponsorów, drukowanie plakatów itd. to nie robota dla parafii, tylko dla instytucji kultury w naszym mieście. Które najwyraźniej tak się skupiły na remontach własnych siedzib, że nie dostrzegają możliwości wykorzystania tego małego cacka.
              5. Co do pieniędzy na remont organów Wagnerowskich - z 480 tysięcy ponad połowę dała diecezja. Resztę po kawałku: konserwator zabytków, urząd marszałkowski i miasto Siedlce.
              • krzycho1252 Re: Już wiadomo 17.12.10, 16:52
                Słucha się całkiem przyjemnie. Chyba dobra akustyka jest w domu biskupa?
                mpppm chciałby sfotografowac i dać instrument na swoją stronę, jak to zrobił z organami z kaplicy Ogińskiej.
                PS.
                Czy nie planuję się wymiany tego elementu, w niewymawialnym kolorze, na frontowej ścianie domu biskupa? Poruszałem ten problem w wątku "zwiedzanie miasta". Na budynku NKJO pojawiła się płaskorzeźba Brata Alberta, więc i tu mogłoby się coś takiego pojawić. Jakby co to niewielki datek mogę dać a płaskorzeźba nie musi być ze świętym. Alegoria może być.
                      • partyzant76 Re: Już wiadomo 18.12.10, 11:57
                        krzychu1252 - pytałeś o możliwość zrobienia fotek przez mppm'a. Myślę, że najlepiej byłoby zagadać w tej sprawie z ks. Szulikiem, przewodniczącym diecezjalnej komisji ds. muzyki kościelnej. Skoro ma on tam wprowadzać różnych organistów dla "docierania" i "oblatywania" instrumentu, to myślę, że i fotografa przy którejś takiej okazji weźmie.

                        Jeśli chodzi o akustykę, to - jak na salę wyglądającą na konferencyjną - ujdzie. Odniosłem wrażenie, że organy są tam trochę za głośne. Zresztą to nic dziwnego, skoro były w stanie obługiwać o wiele większe pomieszczenia, jakimi są kościoły. Przy jednym-dwóch utworach jest to do wytrzymania, przy dłuższych koncertach może być męczące. Ale specjaliści mówią, że to się da łatwo wyregulować bez większego dłubania w mechanice.

                        W perspektywie przyszłych koncertów trzeba odnotować, że sala mieści mniej więcej 50 osób. Na upartego dałoby radę wepchnąć więcej, ale byłoby to już trochę na zasadzie łokci w żebrach sąsiada i kolan w oparciu krzesła z przodu.

                        No i jeszcze ciekawostka historyczna. Nasi organolodzy dogrzebali się w niemieckich archiwach, że na jednym z instrumentów zbudowanych przez Wagnera grał sam Jan Sebastian Bach i wypowiadał się o nim bardzo pochlebnie. Mamy tu więc sprzęt z naprawdę solidnej firmy :-)
    • brat_szczepana Sala wagnerowska 23.12.10, 18:30
      Wychodzi na to, ze nie ma wyjścia i trzeba będzie pomyśleć w Siedlcach o jakiejś salce filharmonijnej.
      Sala koncertowa powstaje wprawdzie przy ZSM przy Podlaskiej, jednak dlaz abytkowych instrumentów potrzebne jest inne wnętrze. Tylko gdzie? Zastanówmy się.
      Czy 'biała sala' mogłaby byc takim miejscem?
      Stare-nowe kino Sojusz?
      Kuria biskupia, dawna siedziba Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego?
      Może po remoncie w kamieniczkach dawnych domów zajezdnych Esperanto<>Asza?
      • tricky007 Re: Potrzebna sala koncertowa "wagnerowska" 12.05.11, 01:05
        Kwestia wielu lat... Ja bardziej widziałbym to wszystko w miejscu Sali Białej, akurat - więcej miejsca, a zarazem kameralnie i w centrum. Sala nabrałaby może magii, na pewno rozgłosu, bo na koncerty przyjeżdzaliby melomani spoza regionu nawet. A MOK ma Salę Podlasie, więc poradziłby sobie. Ale to też nierealne, ale napisać, pomarzyć można.
      • krzycho1252 Re: Potrzebna sala koncertowa "wagnerowska" 12.05.11, 18:47
        brat_szczepana napisał:

        > Może w nowym planowanym muzeum diecezjalnym mogłaby powstać taka sala?

        Planowanie muzeum diecezjalnego w budynku byłego Gimnazjum Gubernialnego, nie odbił się szerokim echem na tym forum. Coś z tym trzeba zrobić. Nowe ściany rozbudowanego liceum im. T. Kościuszki w Łukowie za kilka miesięcy zaczną straszyć.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka