Dodaj do ulubionych

problem z Cetelem

25.02.09, 23:22
Witam wszystkich i proszę o merytoryczną :-) poradę. Moja mama
wzięła ze sklepu meble na raty. Raty w Cetelem rozłożone na 12
miesięcy. Ostatnią ratę, zgodnie z terminem, zapłaciła w listopadzie
2008 r. Jakież było jej zdziwienie gdy dostała pismo z banku o
niezapłaceniu jednej raty (bank nie podał za jaki mies). Pojechała
do sklepu meblowego i poprosiła pracownika aby zadzwonił do banku i
dowiedział się co jest grane (sama mimo wielu prób do cetelem
dodzwonic się nie mogła). Pracownik po kilku próbach dodzwonił się i
dowiedział się ze wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Zadowolenie mamy trwało ze 2 tyg, po tym dostała kolejne pismo z
banku podobnej treści+groźbą przekazania sprawy do firmy
windykacyjnej. Mama bardzo się zdenerwowała i napisała pismo do
banku z prośbą o wyjaśnienia, wysłała xero dowodów wpłaty-bez
odpowiedzi. Pojawiło się kolejne pismo, tym razem już z firmy
windykacyjnej. Mama zadzwoniła do tejże firmy, niestety potraktowano
ją raczej paskudnie, jednakże powiedziano, że niezapłacona rata jest
za listopad 2008. To dziwne bo pierwsze pismo z banku przyszło już
pod koniec listopada (mies ost raty). Mama aby mieć święty spokój
zapłaciła niby-zaległą ratę.
W jaki sposób można od banku uzyskać potwierdzenie o całkowitej
spłacie pożyczki tak aby to potwierdzenie było prawnie wiarygodne,
przypominam że nie dało się do banku dodzwonic, jedynie pracownik
sklepu dostał wiadomość ze jest ok., choć okazało się że nie jest
ok. Co w ogóle można teraz zrobić bo uważam że jeśli mama ma
wszystkie dowody wpłat to sumę, którą wpłaciła teraz jest im
nienależna. Bardzo proszę o jakieś sugestie
Obserwuj wątek
    • efaster Re: problem z Cetelem 26.02.09, 01:35
      Witam, sprawa jaką opisujesz aż mnię zmroziła, jak tak można z
      ludźmi postępować, co ten Cetelem sobie wogle myśli, są bardziej
      beszczelni niż Provident !!! Nie można sie do nich dodzwonić, nie
      odpowiadają na pisma, coż za chamstwo !!! Ja proponował bym najpierw
      udać się do Miejskiego Rzecznika Konsumentów, a następnie złożyć
      zawiadomienie do prokuratury, o możliwości popełnienia przestępstwa
      jakim jest nie należne żądanie zpłaty należności kredytowej, lub
      poświadczenia nieprawdy przez instytucję finansową (bo tródno taki
      twór nazwać bankiem) dotyczątych nalezności kredytowej Pani Mamy. Na
      przyszłość proponował bym unikać tego typu nie pewnych instytucji
      finansowych, leszy jest sprawdzony bank. Te szybkie pożyczki, na
      wszystko, mają wiele ukrytych kosztów i opłat, o których klient nie
      jest nigdy informowany. Niby niskie raty, oprocentowanie 0 %, ale
      jak przyjdzie co do czego to taki Cetelem czy Provident jest aż
      tak "bliski" że potrafi zamieszkać z klientem (po przez komornika).
      Te instytucje żerują na ludzikiej naiwniści i niewiedzy w sprawach
      bankowo/kredytowych.

      PS.
      Mam nadzieję, że sprawa Szybko i Pozytywnie się wyjaśni :)

      Serdecznie Pozdrawiam.
    • wredzioch Re: problem z Cetelem 26.02.09, 07:47
      Ja też mam jeden z kredytów w tym banku i nie miałem problemów z kontaktem z nimi. Wszystko załatwiłem przez infolinię i dostałem pisma potwierdzające. Rozmowy na infolini są nagrywane dlatego warto zapisać datę i godzine rozmowy oraz nazwisko osoby obsługującej.

      Poza tym zawsze dopuszczalna jest forma pisemna zwłaszcza w kontekście dowodowym. List polecony za potwierdzeniem odbioru, treść pisma wysłana faksem.

      Zazwyczaj każdy bank po zakończeniu kredytu powinien przysłać zawiadomienie o jego całkowitej spłacie. Jeśli nie, należy się tego domagać - jak nie przez infolinię to pisemnie.

      Jeśli raty zostały faktycznie spłacone i ta dodatkowa jest nadwyżkowa nalezy się domagać jej zwrotu wraz z naleznymi odsetkami oczywiście pisemnie. Zapewne w zalkeżności od wysokości raty mozna rozważyć skierowanie sprawy o wyłudzenie nienalżnych pieniędzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka