Dodaj do ulubionych

wątek na piątek

04.09.09, 22:32
Jako, że ostatnio trochę tu nudnawo, wrzucam fajny tekst, w sam raz
na piątkowy wieczór:
JAK PIJEMY
Anorektyk - nie zagryza.
Egzorcysta - pije duszkiem.
Grabarz - pije na umarłego.
Higienista - pije tylko czystą.
Ichtiolog - pije pod śledzia.
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
Ksiądz - pije na amen.
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
Lekarz - pije na zdrowie.
Matematyk - pije na potęgę.
Ornitolog - pije na sępa.
Pediatra - po maluchu!
Perfekcjonista - raz, a dobrze.
Pilot - nawala się jak Messerschmitt.
Syndyk - pije do upadłego.
Tenisista - pije setami.
Wampir - daje w szyję.
Wędkarz - zalewa robaka.
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
:)
Obserwuj wątek
    • niunianiu Re: wątek na piątek 05.09.09, 10:09
      to ja wrzucę taki:
      Kobieta: Kiedy ma 5 lat:
      Ogląda się w lustrze i widzi księżniczkę.
      Kiedy ma 10 lat:
      Ogląda się w lustrze i widzi Kopciuszka.
      Kiedy ma 15 lat:
      Ogląda się w lustrze i widzi obrzydliwą siostrę przyrodnią
      Kopciuszka: "Mamo, przecież tak nie mogę pójść do szkoły!"
      Kiedy ma 20 lat:
      Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska,
      za wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mimo
      wszystko wychodzi z domu.
      Kiedy ma 30 lat:
      Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
      wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale uważa, że teraz
      nie ma czasu, żeby się o to troszczyć i mimo wszystko wychodzi z
      domu.
      Kiedy ma 40 lat:
      Ogląda się w lustrze i widzi się "za gruba, za chuda, za niska, za
      wysoka, włosy za bardzo kręcone albo za proste", ale mówi, że jest
      przynajmniej czysta i mimo wszystko wychodzi z domu.
      Kiedy ma 50 lat:
      Ogląda się w lustrze i mówi: "Jestem sobą" i idzie wszędzie.
      Kiedy ma 60 lat:
      Patrzy na siebie i wspomina wszystkich ludzi, którzy już nie mogą na
      siebie spoglądać w lustrze. Wychodzi z domu i zdobywa świat.
      Kiedy ma 70 lat:
      Patrzy na siebie i widzi mądrość, radość i umiejętności. Wychodzi z
      domu i cieszy się życiem.
      Kiedy ma 80 lat:
      Nie troszczy się o patrzenie w lustro. Po prostu zakłada liliowy
      kapelusz i wychodzi z domu, żeby czerpać radość i przyjemność ze
      świata.
      Może wszystkie powinnyśmy dużo wcześniej założyć taki liliowy
      kapelusz
      • misinka81 Re: wątek na piątek 05.09.09, 10:22
        Hehe, coś w tym jest ;) Apropos kapeluszy, to szalenie podoba mi się
        moda angielska i nie mogę się doczekać, jak będę już w wieku na tyle
        dojrzałym, żebym mogła bez ośmieszenia się chodzić w takich dużych i
        ozdobnych kapeluszach. Poza tym drobnym ewenementem raczej mi nie
        spieszno do 40-stki ;)
        • niunianiu Re: wątek na piątek 05.09.09, 12:59
          jeszcze 30-tki nie mamy, a ty tu wyjeżdżasz z 40-tką!! :P
          • misinka81 Re: wątek na piątek 05.09.09, 14:02
            Tak się mentalnie przygotowuję na wiek średni i szukam plusów ;)
            A zresztą podobno życie kobiety zaczyna się po 30-stce ;))
            • niunianiu Re: wątek na piątek 06.09.09, 23:14
              uuuuu czyli co najlepsze to jeszcze przed nami?!
              super nie mogę się doczekać ;)
              • misinka81 Re: wątek na piątek 06.09.09, 23:23
                Taa... ;) Na razie nastawiam sie psychicznie na nadejście tej
                dłuższej i zimniejszej części roku i jak co roku zastanawiam się,
                dlaczego urodziłam się w tak zimnym brr klimacie, a nie np. w
                słonecznej Italii :(
                • niunianiu Re: wątek na piątek 06.09.09, 23:26
                  ja za upałem nie przepadam szczególnie kiedy jestem w pracy (mam
                  okna od poludnia i zero klimatyzacji) ale że jestem na urlopie to
                  mogłoby przygrzać wrrrr
                  dziś o 5:00 rano wracałam z wesela i było tak przeraźliwie
                  ziiiiiiimno żę nie chciało nam się dreptać na piechotkę więc
                  zamówiliśmy sobie taxi, no cóż od Anki zimne ranki ;)
                  • misinka81 Re: wątek na piątek 06.09.09, 23:32
                    Ja miałam w weekendowym planie zoo w Warszawie i nie wypaliło, bom
                    zmarźluch ;) Upały uwielbiam, a w pracy i tak okno od północy i
                    słońca nigdy nie ma :( Powinniśmy mieć zamienione pokoje ;)
                    • niunianiu Re: wątek na piątek 06.09.09, 23:43
                      misinka81 napisała:
                      > Ja miałam w weekendowym planie zoo w Warszawie i nie wypaliło, bom
                      > zmarźluch ;)
                      pogoda nie dopisała w ten weekend zimno było :-/ a przecież jeszcze
                      w czwartek i nawet chyba piątek ładnie
                      > a w pracy i tak okno od północy i słońca nigdy nie ma :(
                      > Powinniśmy mieć zamienione pokoje ;)
                      jestem za ;)

                      • brycee Re: wątek na piątek 07.09.09, 09:47
                        niunianiu napisała:
                        > misinka81 napisała:

                        Dziewczyny. To w koncu ktora z Was jest gorąca, bo już się gubię ? :P

                        ------
                        brycee
                        • misinka81 Re: wątek na piątek 07.09.09, 10:47
                          Aż Ty ;) Obie jesteśmy ;)
                          • niunianiu Re: wątek na piątek 08.09.09, 09:34
                            no patrz go jaki no!
                            oczywiście, że obie :D
      • no_login Re: wątek na piątek 08.09.09, 09:20
        Trzymając się konwencji :-)

        FAZY ROZWOJU MACIERZYŃSTWA

        Twoje ubrania:

        Pierwsze dziecko: Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog
        potwierdzi ciążę.
        Drugie dziecko: Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
        Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ się Twoimi normalnymi ciuchami.

        -----------------------------------------------------

        Przygotowanie do porodu:

        Pierwsze dziecko: Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
        Drugie dziecko: Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego
        skutku.
        Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży.

        ------------------------------------------------------

        Ciuszki dziecięce:

        Pierwsze dziecko: Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach,
        koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
        Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi
        ubraniami.
        Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

        ------------------------------------------------------

        Płacz:

        Pierwsze dziecko: Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
        Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje
        niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
        Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki
        w łóżeczku.

        ------------------------------------------------------

        Gdy upadnie smoczek:

        Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
        Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
        Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

        ------------------------------------------------------

        Przewijanie:

        Pierwsze dziecko: Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy
        czysta.
        Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
        Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się
        na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

        ------------------------------------------------------

        Zajęcia:

        Pierwsze dziecko: Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo,
        do teatrzyku itp.
        Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
        Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

        ------------------------------------------------------

        Wyjście z domu:

        Pierwsze dziecko: Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do
        opiekunki.
        Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
        Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się
        krew.

        ------------------------------------------------------

        W domu:

        Pierwsze dziecko: Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
        Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się, że starsze go
        nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
        Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.
        ------------------------------------------------------
        Połknięcie monety:

        Pierwsze dziecko: Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
        Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
        Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
        • niunianiu Re: wątek na piątek 08.09.09, 09:26
          spieszmy sie kochać naszych mężczyzn... po ślubie tak szybko tyją!
          :P
        • misinka81 Re: wątek na piątek 09.09.09, 19:56
          Eh piękne :) Mając dwoje dzieci mogę potwierdzić to w 100% ;)
          Większej ilości dzieci nie przewiduję, obawiałabym się o swoje
          zdrowie psychiczne ;)
          • niunianiu Re: wątek na piątek 09.09.09, 23:20
            misinka81 napisała:
            > Większej ilości dzieci nie przewiduję
            no coś ty damsko - męska równowaga w przyrodzie musi być! ;)
            • misinka81 Re: wątek na piątek 10.09.09, 08:37
              Tak? To powiem chyba połówce, że czas najwyższy do zabrania się do
              pracy ;P
              • niunianiu Re: wątek na piątek 10.09.09, 10:51
                jeśli o mnie chodzi jestem jak najbardziej za :D
                • misinka81 Re: wątek na piątek 10.09.09, 11:52
                  to chyba się zaraz przejdę... ;)
              • no_login Re: wątek na piątek 29.09.09, 13:33
                Mąż dzwoni do żony leżącej w szpitalu na porodówce po urodzeniu dziecka:
                - Cześć, kochanie! Jak sie czujesz?
                - Już teraz dobrze.
                - A co się urodziło, syn czy córka?
                - Syn.
                - O, to fajnie. A duży jest?
                - Duży, duży...
                - A zdrowy?
                - Zdrowy, zdrowy...
                - A to kogo jest podobny?
                - Niestety, nie znasz...
              • no_login Re: wątek na piątek 29.09.09, 13:35
                Jak kochasz się z katoliczką, to ona krzyczy "o Boże, o Jezu" itp.
                Ateistka krzyczy "o tak, o jak dobrze, o tak rób" itp.
                A co krzyczy muzułmanka? "Allah, Allah"?
                I nie wiesz, czy ona przeżywa orgazm, czy zaraz się zdetonuje...
    • krzycho1252 Re: wątek na piątek 07.09.09, 14:42
      Gdyby można było w liliowym kapeluszu tak jak lekarz, ksiądz i
      matematyk pożyć? I jeszcze, jak gospodynie potańczyć..?
      • siedlczanin13 Re: wątek na piątek 08.09.09, 10:17
        "Nuncjusz Józef Kowalczyk ogłosił wśród biskupów nieformalny
        plebiscyt na prymasa."

        plebiscyt (łac. plebis scitum ) uchwała zgromadzenia ludowego,
        plebejuszy') w warunkach polskich plebiscyt oznacza powszechne
        głosowanie na jakimś obszarze w sprawie jego przynależności
        terytorialnej do jakiegoś państwa.

        wybierają prymasa czy głosują za wcieleniem RP do Watykanu ?
        • razowiec Re: wątek na piątek 09.09.09, 17:51
          > Tenisista - pije setami.
          > Wampir - daje w szyję.
          > Wędkarz - zalewa robaka.
          > Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.

          c.d. -

          chirurg - tnie ostro,
          palacz c.o. - równo kotłuje
          brydżysta - zalicza robra,
          sprzątaczka - czyści po kolei
          księgowy - przelewa systematycznie


          • siedlczanin13 Re: wątek na piątek 10.09.09, 09:02
            tam, ciągnięcie wątku misinki81 nie bardzo jest w temacie, co ma
            czyszczenie, rober, cięcie a szczególnie kotłowanie do spożywania
            napojów wyskokowo-obalajacych,
            • niunianiu Re: wątek na piątek 10.09.09, 10:52
              czyszczenie - barek się czyści
              kotłowanie - no myśli się kotłują
              a cięcie ........ eeeee ......nie bardzo wiem
            • misinka81 Re: wątek na piątek 10.09.09, 11:50
              Wątek ma być luźny, lekki i przyjemny, a na jego zawartość jestem
              jak najbardziej otwarta :)
            • muchawka Re: wątek na piątek 10.09.09, 12:15
              Jak to co ma? Przecież wątek zaczyna się takimi słowami:
              "Jako, że ostatnio trochę tu nudnawo, wrzucam fajny tekst, w sam raz
              na piątkowy wieczór: JAK PIJEMY "
    • tarwet a to się nadaje na p.......... 11.09.09, 23:30
      odsiebie.com/pokaz/5367966---a1bb.html
    • niunianiu Re: wątek na piątek 25.09.09, 14:32
      i znów piątek, czyli weekend, czyli odpoczynek od pracy
      niby tak, ale ... no właśnie co robi się w weekend:
      - sprzatanie w domu / mieszkaniu
      - pranie
      - dłubanie w garażu i picowanie na błysk samochodu
      - robótki ogródkowe
      - niedzielny obiad dla zjeżdżającej się rodziny oczywiście z deserem
      ..... to ma być odpoczynek ;)
      miłego weekendu :P
      • falszywy_klamca Re: wątek na piątek 25.09.09, 14:59
        Weekend wygląda tak:
        piątek wieczorem - piwo do telewizora
        sobota rano - kac zapijany piwem. Leżenie nic nie robienie.
        sobota wieczorem - piwo do telewizora
        niedziela rano - kac, niestety nie zapijany, bo trzeba iść do teściowej na obiad
        i nie może szansowna teściowa wyczuć alkoholu, bo zaraz będzie pierdzieć, że ma
        zięcia pijaka :)
        niedziela popołudnie - obiad, pogaducha z teściem, dziwny wzrok teściowej, próby
        wyciągnięcia na spacer (ja pier***!), ostatecznie ze spaceru wychodzi
        odprowadzenie nas przez teściową do domu.
        niedziela wieczór - pstrykanie po kanałach
        poniedziałek rano - jakie to szczęście, że już poniedziałek :) wreszcie można
        iśc rano po bułki i później do roboty :)
        • misinka81 Re: wątek na piątek 25.09.09, 20:17
          mój jutrzejszy weekend:
          praca, praca, praca...
          a później do domu i patrz dalej jak w dwóch pierwszych punktach u
          przedmówczyni ;) Może wieczór będzie wolny, ale na razie nie znaju
          niedziela: praca, praca, obiad ....i na razie nie mam pomysłu ;)
          Może następny weekend będzie luźniejszy :/
          • niunianiu Re: wątek na piątek 25.09.09, 21:13
            misinka81 napisała:
            > a później do domu i patrz dalej jak w dwóch pierwszych punktach u
            > przedmówczyni ;)
            no tak jak każda kobita
            znajomy powiedział niedawno do mnie:
            facet jak się rodzi ma czystą kartę a kobieta ma prze***ane
            i coś w tym jest czytając naszego fałszywca ;)
    • no_login Re: wątek na piątek 29.09.09, 13:49
      Nurek - pije do dna
      Żniwiarz - pije przez słomkę
      Glacjolog - pije tylko z lodem
      Socjolog - pije dla towarzystwa
      Piechur - pije, bo nie jedzie
      Anestezjolog - chluśniem, bo uśniem
    • no_login Leksykon stylów picia 29.09.09, 13:58
      Oczy wiście zerżnięty z netu ;-)

      A
      Alfons - zapija się w 3 d*py
      Anarchista - obala królewskie
      Anestezjolog - upija się do nieprzytomności (znieczula się)
      Anioł - pije do upadłego
      Anorektyk - nie zakąsza
      Arab - ciągnie jak wielbłąd
      Architekt - narąbany jak stodoła
      Astronom - ma zaćmienie

      B
      Barman z koła gospodyń wiejskich - miesza trunki i haftuje
      Beger - zagryza owsem
      Bieliźniarz - pije jak stringi
      Biolog farmakolog - zalewa robala
      Bociek - po 9-ciu miesiącach dowiaduje się gdzie komórkę zostawił
      Bogusław Linda - kończy flaszkę i do domu
      Bokser - pije, dopóki nie zwali go z nóg lub wali w mordę
      Brydżysta - idzie w wina
      Bulimik - aż się porzyga

      C
      Chemik - straszny chlor
      Chirurg - lubi się urżnąć
      Chopin - nawalony jak fortepian
      Chorzy na Anzhaimera - piją bez pamięci
      Cieciu - po nim zawsze trzeba sprzątać
      Ciocia Stanisława - to ja może czaju zaparzę, z prądem?
      Clinton - pił, ale się nie nawalił

      D
      Dentysta - wstawia się
      Dowolna osoba na krótkim basenie - bierze pięćdziesiątkę na dwa razy
      Drwal - pijany jak bela
      Dziadek - odżywa po pięćdziesiątce
      Dziecko - co do rączki, to do buzi
      Dżin - jak tylko otworzy się butelkę, to on się pojawia
      Dziwka - zaj*bana [tak po prostu]

      E
      Egzorcysta - pije duszkiem
      Ekonomista - wącha sam korek
      Elektryk - ma fazę, pije do oporu lub pije herbatke z prądem
      Eskimos - dobrze schłodzoną

      F
      Facet w smokingu - pije pod pachami
      Filozof - nigdy nie można wypić tyle, żeby nie można wypić więcej
      Fiskus - odciąga połówkę
      Fryzjer - pije do lusterka

      G
      Garbaty - zgięło go
      Gastrolog - żoładkową gorzką
      Genetyk - do DNA
      Geolog - wsiąka jak gleba
      Geriatra - pije dotąd, aż zdziadzieje
      Giertych - co kielonek inna mina
      Ginekolog - prawie nic, ledwo palec umoczy lub upija się w piz*dę
      Gitarzysta - cały czas brzdęka kieliszkiem
      Górnik - do dna lub ile wlezie
      Grabarz - zalewa się w trupa
      Grzesznik - bez umiaru lub jego wina

      H
      Higienistka - tylko czystą
      CHuligan - nap**rdala się na meczu
      Hycel - tylko "wściekłe psy"
      Hydraulik - daje w rure
      Hydrolog - tak, żeby zalało

      I
      Ichtiolog - pod śledzika
      Indianin - pije wodę ognistą
      Informatyk - kończy, gdy widzi białe myszki, pije aż się zawiesi,
      upgrade`uje się lub ewentualnie pije 512 ml trunku w towarzystwie 2 GB lasek

      J
      Jeździec - pije strzemiennego
      Jurek Owsiak - jak siema to się pije, najlepiej do końca świata i jeden
      dzień dłużej

      K
      Kamerzysta - urywa mu się film
      Kamieniarz - klinuje...
      Kamikadze - pije na umór
      Kanalarz - daje w kanał
      Kat - daje w szyje
      Kayah - prawy do lewego
      Kierowca autobusu - naj*bał się jak autobus
      Kieszonkowiec - ściąga z szyjki
      Kioskarki - w ruchu
      Kolejarz - ciągnie z mozołem lub ma pociąg do wódki
      Koleś z atlantydy - zalany
      Komar - ciągnie z alkoholika
      Konserwator - zagryza ogórkiem konserwowym
      Korzeniowski - tylko rozchodnego
      Kosiarz - kosi równo
      Kosmonauta - tylko księżycówkę lub wchodzi na orbitę
      Krakus - żłopie jak smok
      Krawcowa - klin za klinem
      Krawiec - wylewa za kołnierz
      Ksiądz - lula się na amen, pije wino jak wodę lub pije, a nie pierd**i
      Kuba - pije do Jakuba
      Kucharz - tylko próbuje
      Kulturysta - trenuje miesień piwny

      L
      Laborantka - po kropelce
      Lekarz - dawkuje stopniowo lub pije na zdrowie
      Lepper - jak wypędzi to wypije
      Leśnik - tylko jałowcówkę

      M
      Magik - pije, aż zniknie
      Majster na budowie - zalewa deskę
      Malarz pokojowy - ogląda sufit
      Marynarz - "ho ho ho przechyły i przechyły"
      Masochista - pije do bólu
      Matematyk - pije na potęgę
      Mechanik samochodowy - wali w gaźnik lub płucze gaźnik
      Mel Gibson - z pasją
      Miller - pije do końca
      Motorniczy na pętli tramwajowej - chleje na okrągło
      Mściciel - on ją w mordę, a ona go na ziemię
      Muzyk - pijany w trzy trąby
      Myśliwy - w ukryciu, lub strzela sobie jednego

      N
      Narciarz - slalomem, a czasem na krechę
      Naukowiec - pije aż widzi białe myszki
      Neo - rano dylemat, która pigułka i widzi białe króliczki...
      Niemowlę - ciągnie z butelki i jest już ululane

      O
      Ogrodnik - ciągle podlewa, zwłaszcza gdy suszy
      Operator Młota Pneumatycznego - pije, aż nim wstrząsa
      Ornitolog - pije na sępa
      Ortodonta - pije bez zagrychy
      Ortopeda - nawet się nie krzywi i na drugą nóżkę

      P
      Pacjent - dla kurażu
      Palacz CO - grzeje aż miło
      Pan Tadeusz - tylko Soplicę
      Patolog - na umór
      Patriota - ku chwale ojczyzny
      Pediatra - po maluchu!
      Perfekcjonista - raz a dobrze
      Perkusista - pije z garów i talerzy lub wali równo
      Pianista - pije tylko "black&white"
      Piekarz - przez chleb co by fioletowy kolorek straciło
      Pierdoła - p**rdolnie sobie
      Pijak - leje, bo trzeźwieje
      Pilot - nawalony jak messerschmitt
      Piłkarz - strzela karniaki
      Pirotechnik - odpala setkę
      Pisarz - pije tylko z literatki
      Płetwonurek - pije do dna
      Policjant - zalewa pałę, a jak wreszcie wytrzeźwieje to rekonstruuje
      wydarzenia
      Polityk - póki Naród stawia
      Polski piłkarz (Rasiak) - pije na stojąco
      Porucznik Zubek - ciągle woła "0.7 zgłoś się"
      Poseł Zych - pije, do momentu, aż mu nie staje
      Postkomunista - dopóki stoi kolejka
      Pracownik elektrociepłowni - mocno grzeje
      Pracownik stacji benzynowej - do pełna
      Prawnik - aplikuje sobie
      Programista - while(jest_wodka) pij();
      Prokurator - obala Advocata
      Prostytutka - ciągnie do końca
      Prząśniczka - co się nawinie
      Pszczółka Maja - tu i tam
      Punk - miewa w czubie
      Pustelnik - samotnie, a czasem dla towarzystwa

      R
      Rolnik - pije jak świnia
      Rysio Rynkowski - za błędy
      Rysownik - na krechę
      Ryśku z Klanu - tak, ale najpierw umyję rączki
      Rzeźnik - urżnie się jak świnia

      S
      S. Polak - polej tekilę, polej, polej
      Schizofrenik - naj*bał się za trzech
      Sierakowska - by zapomnieć
      Skapiec - by ani kropli nie uronić
      Skejt - wali w gacie
      Skoczek o tyczce - tylko napoje wyskokowe
      Skowronek - od rana
      Snajper - strzela sobie po jednym
      Soplica - tylko Pana Tadeusza
      Sowa - przez całą noc
      Spadochroniarz - pije do upadłego
      Spawacz - daje w palnik, ma czerwone oczy, a potem spawa
      Sprinter - trenuje setkami
      Stare dobre małżeństwo - po pięćdziesiątce
      Stary człowiek - dopóki może
      Stolarz - pije w dechę i przybija blat
      Stomatolog - cedzi przez zęby
      Strażak - gasi pragnienie i daje czadu
      Student - tylko sesjami i tylko Absolwenta
      Student w akademiku - pije dwa razy do roku na urodziny i przy każdej innej
      okazji
      Studniarz - sto do dna albo pije sto dni
      Syndyk - pije do upadłego
      Szef (po twojej wpadce) - op**rdala od razu
      Szklarz - pije do lusterka
      Szkot - w kratkę: raz wódka, raz popitka
      Szosowiec - jak suszy
      Sztafeta - 4x100
      Szybki Lopez - bania, bania i do spania

      Ś
      Ślepy - pije wszystko w ciemno
      Ślusarz - wali z gwinta

      T
      Tenisista - w setach
      Teolog - pija wyłącznie Absolut-a
      Terrorysta - ma bombę
      Tirówka - "za mniej niż 50zł w paszczu nie bieru"
      Tkacz - schlewa się jak bela
      Trębacz - daje z ustnika
      Troll - tak samo odporny na alkohol jak i argumenty w dyskusji
      Tropiciel - szuka węży
      Tyson - zagryza uszkiem

      U
      Uczciwy - co wypije to odda
      Urzędnik - nigdy za swoje
      Urzędnik - spija tylko gesty wdzięczności

      W
      Wolontariusz - od każdego po łyczku
      Wałęsa - nie chcem, ale muszem
      Wampir - blood mary i daje w szyję
      Wegetarianin - tequillę z cytryną i soją
      Weterynarz - chla jak wściekły
      Wędkarz - uczy robaka pływać lub go zalewa
      Więźniowie - są skuci

      Z
      Zastępca - za tych co nie mogą
      Zbrojmistrz Farmaceuta - precyzyjnie odmierza lufy
      Złota rączka - pije tylko własnej roboty
      Zoofil - upija się jak zwierzę

      Ż
      Żołnierz - lufa za lufą lub seriami
      Żona marynarza - za tych co na morzu
      • misinka81 Re: Leksykon stylów picia 29.09.09, 14:29
        Imponujące :) Jakby tu powiedzieć... pojechałeś po całości ;)
        • raks5 Re: Leksykon stylów picia 03.10.09, 00:06
          wychodzi na to, że rolą piątku jest picie. I pewnie z tego powodu już nikogo nie
          ma od jakiegoś czasu i nikt nic nie pisze :)

          Ja mam pierwszy "wolny" weekend od końcówki kwietnia i aż nie wiem, co z tego
          "szczęścia" zrobić. Piwko poszło, potem białko i kakao. Mimo to spać nie mogę.
          Może bimber?
          A co Wy piliście tego wieczoru?
          • misinka81 Re: Leksykon stylów picia 03.10.09, 10:44
            Wczoraj nic nie piłam, ale żeby nie wypaść z tematu alkoholowego to
            zalałam wódką śliwki na domową nalewkę śliwkową :)
            Dzisiaj spotykamy się niunianiu i zobaczymy co będzie ;)
          • no_login Re: Leksykon stylów picia 03.10.09, 12:50
            Łyskaczyka :-)
            I riplej był...
          • niunianiu Re: Leksykon stylów picia 03.10.09, 15:50
            wczoroaj nazwyklejszy standard, którym Polska zasłynęła w świecie
            dzisiaj z misinką może poszalejemy
            jutro mnoże jakaś naleweczka domowej roboty
            i weekend zleci
            • raks5 Re: Leksykon stylów picia 05.10.09, 22:26
              wczoraj w sklepie raczej alkoholowym na "in-out" czyli przy kasie stała
              naleweczka. W butelce jak napoje słodzone dla dzieci, plasticzek nie pierwszej
              jakości PET a w nim naleweczka malinowa a druga chyba wiśniowa. Obie po 4,75zł
              za 0,75l
              Nie spróbowałem, ale jeśli z misinką reflektujecie, to jak będę jechał do
              Siedlec, mogę Wam po buteleczce przywieźć. Jeden warunek: chciałbym zobaczyć,
              jak to pijecie :)
              • misinka81 Re: Leksykon stylów picia 05.10.09, 22:59
                dobra dobra, ja tam del sola miałam obiecanego i na obietnicach się
                skończyło ;)
                • raks5 Re: Leksykon stylów picia 05.10.09, 23:35
                  misinka81 napisała:

                  > dobra dobra, ja tam del sola miałam obiecanego i na obietnicach się
                  > skończyło ;)

                  jak ostatnio byłem na del solu to Ciebie nie było, albo Cię nie poznałem (jedyny
                  raz widziałem Cie w ciąży)...
                  Może następnym razem?
                  • misinka81 Re: Leksykon stylów picia 06.10.09, 08:43
                    Nie wiem, z jaką częstotliwością jesteś na Mylnej, więc trudno mi
                    określić, czy się minęliśmy ;) Ja w każdym razie pojawiam się tam
                    cyklicznie. Trzeba rzucić datę i ustalić wcześniej, bo żeby pić tego
                    del sola to muszę samochód w domu zostawić ;)
              • niunianiu Re: Leksykon stylów picia 06.10.09, 07:20
                no popatrz misinko to już drugie zaproszenie dla nas
                oby tak dalej i zrobi się z tego spotkanie forumowe :)
                • misinka81 Re: Leksykon stylów picia 06.10.09, 08:45
                  Drugie w tym tygodniu ;) Widocznie my musimy ustalić termin
                  spotkania :)
                  • niunianiu Re: Leksykon stylów picia 06.10.09, 13:30
                    jestem za ;) tylko niech jeszcze z kilku innych chętnych wyraźi chęć
                    (małe masło maślane) wypicia z nami kawy ewentualnie nalewki ;)
                    chociaż ... my dwie i ich dwóch ... robi się ciekawie ;)
    • no_login Nowa, rozszerzona deklinacja 29.09.09, 14:01
      1.Mianownik - kto? co?
      2. Dopełniacz - kogo? czego?
      3. Celownik - komu? czemu?
      4. Biernik - kogo? co?
      5. Nadrzędnik - z kim? z czym?
      6. Miejscownik - o kim? o czym?
      7. Wołacz - o!
      8. Intymnik - kto z kim?
      9. Wygryźnik - kto kogo i dlaczego?
      10. Łapownik - kto komu ile?
      11. Przypie...ik - komu? w co?
      12. Przypie...ik materialny - komu? w co? za ile?
      13. Powodnik - dlaczego ja?
      14. Dziwnik - he?
      15. Rządownik - kwa? kwa?
      16. Złodziejnik - komu? gdzie? ile?
      17. Politycznik - koalicja? z kim? dlaczego? po co?
      18. Powybornik - co ja k... zrobiłem?

      Rządownik nieaktualny :-)
    • mpppm Re: wątek na piątek 02.10.09, 22:46
      beata1969.wrzuta.pl/film/2i2RmZ26je4/jan_pietrzak-badz_wierny
    • tarwet Re: wątek na piątek 05.10.09, 20:22
      Przeździak Sebastian
      19:53:10
      Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
      oknami skierowanymi na Scianę Placzu.
      Kazdego dnia, kiedy spogląda przez okno, widzi starego Zyda z brodą
      zarliwie się modlącego.
      Poniewaz jest to dobrym tematem na wywiad, dziennikarka wyczekuje,
      kiedy męzczyzna konczy modlitwę i pyta:
      - Przychodzi pan kazdego dnia do Sciany Placzu. Od jak dawna pan to
      robi i o co się pan modli?
      Męzczyzna odpowiada:
      - Przychodzę tutaj, by się modlic kazdego dnia od 25 lat. Rano modlę
      się o pokoj na swiecie i o braterstwo ludzi. Idę do domu, piję
      filizankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorob i
      zaraz z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo wazne: modlę się o pokoj i
      zrozumienie między Izraelczykami i Palestynczykami.
      Dziennikarka jest pod ogromnym wrazeniem.
      I co pan czuje, przychodząc tutaj kazdego dnia przez 25 lat i modląc
      się o te wspaniale, tak wazne i istotne dla nas wszystkich rzeczy? -
      pyta.
      Starszy męzczyzna odpowiada spokojnie:
      - Jakbym, ku..., mówił do ściany...
    • misinka81 Re: wątek na piątek 07.10.09, 23:57
      Może nie alkoholowo,ale:

      Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej
      apatie.
      Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął, pogłaskał i kilka
      razy
      pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
      - Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być
      stosowane
      przynajmniej co drugi dzień. No, powiedzmy we wtorki, czwartki i
      soboty.
      - Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać, ale
      sobota
      wykluczona - gram z kolegami w karty!

      Centrum Londynu. Do miejscowego stomatologa przychodzi Polak z
      bolącym zębem,
      siada na fotelu i pokazuje przedni ząb.
      -Ten-mówi obolały pacjent.
      I dentysta wyrwał mu 10 zębów.
    • misinka81 Re: wątek na piątek 10.10.09, 19:34
      Co dzisiaj opijamy wirtualnie? Wygraną czy porażkę naszej
      reprezentacji? Ja jakoś to czarno widzę :/
      • darwet Re: wątek na piątek 10.10.09, 19:43
        zamiast się denerwować, czas poświęcić na jak ten:

        Baco, co robicie, jak macie wolny czas? - Siedzem i dumiem... - A
        jak nie macie czasu? - To ino siedzem...


        • misinka81 Re: wątek na piątek 10.10.09, 19:47
          Ooo, mi się marzy chociaż jeden taki dzień... ;)
      • niunianiu Re: wątek na piątek 10.10.09, 22:16
        no i jest 2:00 czyli porażka, chcieli dobrze wyszło jak zwykle
        nie oszukujmy się potęgą w piłce to może i jesteśmy ale siatkowej
        • falszywy_klamca Re: wątek na piątek 12.10.09, 12:40
          A III miejsce na świecie w '74 i '82 roku to co? Pies?
          • niunianiu Re: wątek na piątek 12.10.09, 21:52
            pies to może i nie, ale dawno było i tyle, po takim czasie każdy by
            chciał jeszcze
            poza tym jeśli chodzi o '82 to za młoda jestem by pamiętać, tym
            bardziej jeśli chodzi o '74

        • no_login Re: wątek na piątek 14.10.09, 10:27
          > no i jest 2:00
          Napisała Niunianiu o 22:16 :-)
          • kerac32 Re: wątek na piątek 14.10.09, 10:48
            Może zakładała, że wygrana będzie po naszej stronie. Dwucyfrowa ;)
          • niunianiu Re: wątek na piątek 14.10.09, 10:51
            wyszło o jedno zzero za zaleko jak nasze nadzieje, wybiegliśmy z
            nimi za daleko od naszych (piłkarzy) możliwości
            • no_login Re: wątek na piątek 14.10.09, 11:00
              > wyszło o jedno zzero za zaleko
              Może jednak nie?
              Może "klasa" naszych kopaczy(*) nie jedno
              ale dwa zera?

              (*) nie mylić z kimś z Rady mini sterów
              • niunianiu Re: wątek na piątek 14.10.09, 14:27
                usłyszałam, że nasi chłopcy grają dziś o prestiż,
                jaki to prestiż?! wstyd
                a może po prostu jesteśmy tka słabi, że od początku nie miliśmy na
                co liczyć
                • niunianiu Re: wątek na piątek 14.10.09, 14:28
                  coś mi sie język plącze a raczej ręce:
                  tka = tak
                  miliśmy = mieliśmy
                  :)
                  • no_login Re: wątek na piątek 14.10.09, 15:14
                    Freud się kłania? :-)
                    • niunianiu Re: wątek na piątek 14.10.09, 15:18
                      raczej mój żołądek? ;)
                      chyba czas na małe co nie co
    • no_login Kocisko zachorowało 14.10.09, 20:04
      i trzeba było podać mu tabletkę.
      Tylko jak to zrobić?
      Wujek Gugiel podpowiedział:

      1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę. Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

      2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

      3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamłaną już tabletkę.

      4. Wyjmij nową tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie trzymając lewą ręką wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

      5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

      6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte zęby i intensywnie pogłaszcz kota po gardle co skłoni go do przełknięcia.

      7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy, możesz je posklejać później.

      8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie tak, żeby tylko jego głowa wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

      9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach. Zabandażuj żonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy cieplej wody z mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

      10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę. Przygotuj następna butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez szczelinę wystawała tylko jego głowa. Rozewrzyj mu pysk łyżeczką od herbaty i przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby.

      11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce. Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec. Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek aby ukoić ból. Podarta koszule możesz już wyrzucić.

      12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier... kota z drzewa. Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania.

      13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym kawałkiem polędwicy wieprzowej. Już nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać tabletkę.

      14. Wypij pozostała wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie. Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramie i wyjąc resztki tabletki z oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

      15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła rodem i sprawdź, czy w pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.

      Wszytko przebiegło zgodnie z instrukcją.
      A jak podać tabletkę psu?
      Zawiń pigułkę w plaster szynki, zawołaj psa...
      • niunianiu Re: Kocisko zachorowało 14.10.09, 21:54
        właśnie mi przypomniałeś dlaczego nie lubię kotów
        sorry misinka po prostu nie lubię i już
        za to psy i owszem, no może z wyjątkiem jamników mam uraz po psie
        sąsiada, który nikomu nie dał wejść doklatki schodowej
        • misinka81 Re: Kocisko zachorowało 14.10.09, 21:58
          Ja też wolę psy, ale im trzeba więcej czasu poświęcić i dać więcej
          przestrzeni niż ja mogę im zaofiarować. Kot jest mniej wymagający ;)
          • niunianiu Re: Kocisko zachorowało 14.10.09, 22:03
            kot jak to kot chodzi własnymi ścieżkami i duuuużo śpi ;)
            a taka psina to przydzie przytuli się poprosi łapą o pieszczoty i
            jeszcze przypilnuje by nikt obcy nie włazł i nie przeszkadzał ;)
            • raks5 Re: Kocisko zachorowało 14.10.09, 22:26
              Koty:
              -są niezależne, więc jak już się łasi, to jest to jakaś przyjemność
              -leczy z czegoś tam, jak sobie siada na właścicielu
              -jest cichy i czysty
              -zajmuje mało miejsca
              -jest bezwonny
              -można go na długo zostawić w domu, nasypać jedzenia, zostawić wodę, piasek w
              kuwecie i nic się nie stanie. Kot jest szczęśliwy i właściciel może na weekend
              wyskoczyć
              -życie w mieszkaniu w bloku jest dla niego zupełnie wygodne

              Pies:
              -śmierdzi
              -szczeka i przeszkadza sąsiadom
              -załatwia się gdzie leci i tylko od braku kultury (w większości) właścicieli
              zależy, że trzeba ciągle patrzeć pod nogi
              -męczy się w bloku
              -trzeba z nim wychodzić
              -nie można zostawić na długo w mieszkaniu

              Psa nie lubię, kota nie mogę (alergia).

              Ponad te dwa zwierzaki jednak kobiety mają więcej sensu. Ma wszystkie zalety
              kota i żadnych wad psa. No może tylko czasami sąsiadom przeszkadza :)
              • misinka81 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 08:56
                Hm, jak widać należymy z niunianiu do oddzielnego gatunku ssaków, co
                to można trzymać w domu, co się połasi i sprawi trochę przyjemności,
                można toto długo samo w domu zostawić i nic się nie stanie jak
                właściciel wyjedzie na weekend i zostawi trochę jedzenia...;P Oj
                Raks... ;)
                • raks5 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 11:22
                  ssaki :)
          • mpppm Re: Kocisko zachorowało 14.10.09, 23:39
            polecam takiego drania
            www.youtube.com/user/simonscat#p/u/1/I1qHVVbYG8Y
            • mozart64 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 19:26
              miłego czytania na najbliższy piątek:)
              ols.blox.pl/2009/10/Drogie-Google-mam-12-lat-i.html
              • misinka81 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 19:52
                Mojego rocznika nie ma w Google w takim razie ;)
                Wygląda na to, że życie człowieka sprowadza się do seksu ;)
            • misinka81 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 20:25
              Mppm to jest mój kot! Przez niego ostatno więcej przeklinam, bo:
              -urwał mi karnisz
              -obgryza kwiatki
              -zrzucił mi skrzynkę z kwiatami na balkonie
              -urządza sobie wyścigi dookoła dywanu i kanapy (nie będę wspominać,
              w jakim stanie one są)
              -a co najgorsze w nocy nie daje spać, tylko gania znalezione na
              podłodze jakiekolwiek przedmioty, co połączone z efektem dźwiękowym
              na terakocie powoduje moje wk.... i eksmisję kota do łazienki, gdzie
              znajduje sobie kolejne rzeczy do zabawy...
              • mpppm Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 21:30
                o to jakiś naprawdę łobuz.
                Ostatnio był u mnie w domu kot Warszawiak i chyba dlatego taki
                kulturalny. Mały ale kuweta jego. Wariat straszny i niestudzony w
                rozrabianiu. Szkód nie ma.
                Może Twój jakiś wiejski?
                • raks5 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 21:41
                  miałem kiedyś dwa koty w domu. Jeden rasowy, drugi dachowiec.

                  Jeden spokojnie się zachowywał, grzecznie czekał na swoje jedzenie, łasił się,
                  chodził dostojnie, bawił się w przemyślany sposób, nie skakał na ludzi, nie
                  skakał po meblach, trudno się było na niego skarżyć.

                  Drugi szalał, błagał o jedzenie i się na nie rzucał, urządzał najdziksze zabawy,
                  wskakiwał na ramię podczas zmywania (strasznie go ta woda interesowała do tego
                  stopnia, że próbował go łapać), szalał niezależnie od pory.

                  I tak się składa, że tym spokojnym, dostojnym i wychowanym był dachowiec.
                  Więc nie sądzę też, żeby kot warszawiak był kulturalniejszy od siedlczanina :)
                  • mpppm Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 21:52
                    a co tak poważnie?
                    • raks5 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 22:03
                      mpppm napisał:

                      > a co tak poważnie?

                      szczególnie tp ":)" wskazywało na makabryczną powagę ;)
                • misinka81 Re: Kocisko zachorowało 15.10.09, 22:12
                  Mój kot to rasowy dachowiec, ale mając już do czynienia z poprzednim
                  u rodziców wiem, że po roku powinien się trochę uspokoić i tak
                  liczę, że skończą się dzikie gonitwy przez całe mieszkanie
                  zwłaszcza, kiedy ja śpię i nienawidzę, jak mi coś wtedy skacze po
                  głowie ;)
                  • mpppm Re: Kocisko zachorowało 27.11.09, 14:08
                    konieczny.be/geekfun/magnes_na_lodowke.jpg
                    • verena0 Re: Kocisko zachorowało 27.11.09, 21:26
                      Uuu... mój tak niedługo będzie wystawał, jak nie przestanie łazić po
                      blatach ;)
              • no_login Jaki jest NM PAK 27.10.09, 11:17
                Tak się zastanawiam, jaki jest NM PAK czyli Największy Możliwy Parterowy
                Areał Kota?

                Do tych rozważań skłoniło mnie poniedziałkowe poszukiwanie gazety. Szukałem,
                szukałem i znaleźć nie mogłem. Pytałem koty śpiącej na stole, ale ona,
                otwierając jedno oko, nie wykazywała zrozumienia dla mego problemu.
                Po zgłoszeniu zaginięcia gazety, przeprowadzeniu śledztwa, przesłuchaniu
                świadków, wizycie w lokalnym półświatku niestety musiałem porzucić wszelkie
                nadzieje na czytanie gazety, śledztwo umożyłem. Cały czas jednak byłem
                czujny.

                Kiedy postawiłem na podłodze kocią michę z górą jedzonka moja kota
                rozpoczęła trudną operację zwleczenia swego zadu ze stołu. Kiedy kota z
                pozycji "rozwalona na stole" przeszła do pozycji "sterczę na łapach" spod
                koty wyłoniła się moja gazeta.

                Się zastanawiam, jak jedna w sumie niewielka kota może swym cielskiem
                szczelnie przywalić złożoną na pół gazetę.

                Wziąłem suwmiarkę i zwymiarowałem kotę:

                Od klaty do zadu: 40 cm
                Szerokość kota: 15 cm
                Wysokość od brzucha do grzbietu: 15 cm
                Łap nie wymiarowałem bo tutaj one nie grały roli

                Następnie sprawdziłem wymiary złożonej gazety: 19 x 28.5 cm

                Jak widać, o ile zasięg wzdłużny koty jest wystarczający aby zakryć gazetę
                wzdłuż to kota ewidentnie jest zbyt wąska aby zakryć gazetę na szerokość.

                Jakim zatem cudem kota przykryła gazetę?

                Wydaje mi się, że przyczyną , iż moja kota przykryła całą gazetę jest błąd
                rachunkowy.

                Kota obliczyła, jej NM PAK:

                15 cm x 40 cm = 600 cm2

                Następnie szybko policzyła powierzchnię gazety:

                19 cm x 28.5 cm = 541.5 cm2

                Kota stwierdziła, że jej parterowy areał jest wystarczająco duży aby zakryć
                gazetę i niezwłocznie to uczyniła.

                Jakby się moja kota znała na podstawach matematyki, to by się jej nie udało
                przykryć gazety, bo by się uwalała jak długa i szeroka.

                A ona się uwaliła powierzchniowo i stąd ten problem.


                Tekst dawno zerżnięty z Usnetu,
                link niestety się nie zachował
    • no_login Nowa konkurencja- zbieraj punkty. 19.10.09, 08:50
      Zachowuję pisownie oryginalną, bluzgomat wykropkuje :-)

      PUNKTY ZA PODPIE...NIE

      1 PKT - Przypadkowe nieumyślne podpie...nie
      5 PKT - Niby nieumyślne podpie...nie
      10 PKT - Zwykła podpierdolka w cztery oczy z przełożonym bez świadków
      20 PKT - Anonimowy donos na samego siebie, mimo, iż nie jest się winnym, byle zaistnieć
      30 PKT - Podpie...nie w obecności świadków
      40 PKT - Samopodpierdolka w cztery oczy z przełożonym
      50 PKT - Samopodpierdolka przy świadkach
      60 PKT - Podpie...nie do przełożonego w obecności podpie...nego bez innych świadków
      70 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego przy większej ilościświadków
      80 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego, pomimo, iż ten nie jest winny
      90 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpie...jący
      100 PKT - Podpie...nie w obecności podpie...nego, pomimo, iż ten nie jest winny a czynu tego dokonał sam podpie...jący na spółkę zprzełożonym, do którego się podpie... i wmówienie podpie...nemu jego winy.

      *Bonusy:*

      *podpie...nie najlepszego kumpla - dodatkowo 10 PKT
      ** podpie...nie zanim czyn zostanie dokonany - dodatkowo 20 PKT
      *** dodatkowo 25 PKT - kiedy dzień wcześniej piło się z podpie...nym jego wódkę, w jego domu
    • verena0 Re: wątek na piątek 30.10.09, 23:12
      Dwóch alkoholików urządziło libację w mieszkaniu u jednego z nich.
      Po kilku godzinkach pierwszy zsunąwszy się pod łóżko zauważył wielką
      blaszaną miednicę oraz wielką drewnianą pałę. Pyta:
      - Co to jest ?
      - Aaaa to zegar z kukułką
      - Eeee zalewasz, a jak to działa ?
      Na to drugi bierze miednicę, przykłada do ściany i zaczyna nawalać
      drewnianą pałą.
      Zza ściany dobiega zaspany głos:
      - Ku ku kurrrw.. trzecia rano a ten jeszcze nie śpi

      Żebrak stuka do drzwi bogatej damy i pyta:
      - Czy ma pani jakieś butelki po piwie?
      - Oburzające! Czy ja wyglądam na osobę, która pije piwo?
      - Och przepraszam. Czy ma pani jakieś butelki po wódce ?!

      Stoi dwóch facetów przed sklepem monopolowym i się kłócą.
      Pierwszy mówi: Kupię dwie.
      Drugi: Nie kupuj dwóch bo nie wypijemy.
      Pierwszy: Kupię dwie.
      Drugi: Nie kupuj dwóch bo nie damy rady wypić.
      Pierwszy wchodząc do sklepu: Zobaczysz idę i kupuję dwie.
      Podchodzi do lady i mówi: Poproszę skrzynkę wódki i dwie lemoniady.

      Spotyka się dwóch kolesi:
      - Gdzie idziesz?
      - Na wódkę.
      - Dobra, namówiłeś mnie
    • verena0 Re: wątek na piątek 30.10.09, 23:20
      Krótki przewodnik porównawczy po religii i filozofii

      Taoizm - Zdarza się wdepnąć w gó... .
      Konfucjanizm - Konfucjusz powiada: "zdarza się wdepnąć w gó...".
      Islam - Jeśli wdepnie się w gó... to jest to wola Allacha.
      Buddyzm - Jeśli wdepnie się w gó..., to nie jest to gó....
      Katolicyzm - Wdeptujesz w gó..., bo jesteś grzeszny.
      Kalwinizm - Wdeptujesz w gó..., bo się opieprzasz.
      Judaizm - Dlaczego w to gó... wdeptujemy właśnie my?
      Luteranizm - Jeśli wdeptujesz w gó..., uwierz, a nie wdepniesz
      więcej.
      Prezbiterianizm - Jeśli ktoś ma wdepnąć w gó..., to niech to nie
      będę ja.
      Zen - Czym jest gó...?
      Jezuityzm - Jeśli wdepniesz w gó... i nikt tego nie poczuje, to czy
      ono naprawdę śmierdzi?
      Christian Science - Jeśli wdepniesz w gó..., nie przejmuj się - to
      samo przejdzie.
      Hedonizm - Jeśli wdepniesz w gó... - raduj się.
      Hare Krishna - Równo w gó.... Rama, rama, om, om...
      Rastafarianizm - Sztachnijmy się tym gównem.
      Hinduizm - Wdeptywało się już w to gó....
      Mormonizm - Wdeptywało się już w to gó... i wdeptywać się będzie.
      Ateizm - Nie ma w co wdepnąć.
      Agnostycyzm - Może jest w co wdepnąć, a może nie.
      Stoicyzm - No i wdeptuje się w gó.... Co z tego ? Nie rusza mnie to.
      Świadkowie Jehowy - Wpuść nas, a powiemy ci, dlaczego wdeptuje się w
      gó....
      Adwentyści Dnia Siódmego - Jedynie w soboty nie wdeptuje się w gó....

    • verena0 Re: wątek na piątek 07.11.09, 00:25
      przed ślubem:
      Ona: Cześć!!!
      On: No nareszcie, już tak długo czekam!
      Ona: Może chcesz, żebym poszła?
      On: Nie! Co ci przyszło do głowy?
      Ona: Kochasz mnie?
      On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!
      Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
      On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
      Ona: Chcesz mnie pocałować?
      On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
      Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
      On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
      Ona: Czy mogę ci zaufać?
      On: Tak.
      Ona: Kochanie...
      Siedem lat po ślubie: czytamy w górę ;))
      • mpppm Re: wątek na piątek 24.11.09, 20:46

        Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
        - Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
        Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi.
        Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec
        ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
        - Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
        Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty
        przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
        - Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
        Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do
        roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest
        jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po
        pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od
        progu przeprasza żonę:
        - Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
        - Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć?
        Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!
        • mpppm Re: wątek na piątek 02.12.09, 12:40
          Turysta spał u bacy. Rano budzi się i drapie. Widząc to baca pyta: -
          Cóż to panocku, wsiura wos ugryzła? - Nie, w plecy.
    • verena0 Re: wątek na piątek 05.12.09, 22:35
      Tematycznie :)

      Świętego Mikołaja wezwano do przeprowadzenia okresowych badań do
      przedłużenia licencji pilota (jako że prowadzi on pojazd latający w
      cywilnej przestrzeni powietrznej).
      Najpierw gruntownie przebadano jego zdrowie, m. in. wzrok i reakcje,
      potem zaczęto sprawdzać umiejętności praktyczne, typowe procedury i
      tak dalej. Sprawdzono też jego pojazd, stan reniferów, ich badania
      etc. W końcu przyszedł czas na test praktyczny, Mikołaj razem z
      instruktorem usiedli w saniach. Mikołaj zaczął sprawdzać checklistę,
      a instruktor wyjął ze swej torby strzelbę.
      - Po co ta strzelba? - zdziwił się Mikołaj.
      Instruktor odpowiedział ściszonym głosem:
      - Nie powinienem ci o tym mówić, ale w tym ćwiczeniu podczas startu
      stracisz jeden z silników.


      Właśnie przygotowuję się do przemiany w Mikołaja, oby mi tylko broda
      nie wyrosła. Brzucha wielkiego też nie chcę ;)
      Kiedyś była radocha w czekaniu na Mikołaja, teraz jest frajda z
      bycia Mikołajem ;)
      • mpppm Re: wątek na piątek 10.12.09, 00:21

        Idą dwie blondynki z bombą. Jedna mówi:
        -Co będzie, jeśli ta bomba wybuchnie?
        Druga odpowiada:
        -Nie bój się, mamy drugą!

        ***********************

        Co można zobaczyć zaglądając blondynce głęboko w oczy?
        - Potylicę.

        ***********************

        ak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor?
        - Sztuczna Inteligencja (AI)

        ******************************

        - Dlaczego blondynkom nie przysługuje przerwa na kawę w pracy?
        - Ponieważ jest to nieopłacalne. Po przerwie trzeba je ponownie
        przyuczyć do zawodu...

        **********************************

        Dlaczego blondynki nie lubią oranżady w proszku?
        - Bo nie wiedzą, jak wlać pół litra wody do tej małej torebeczki..

        *****************************

        Co ma wspólnego blondynka z torami kolejowymi?
        - Były kładzione na obszarze całego kraju.

        ****************************

        - Dlaczego blondynka zmienia dziecku Pampersa raz na miesiąc?
        - Ponieważ na opakowaniu napisano "do 20 kg".

        ****************************
        • raks5 Re: wątek na piątek 16.12.09, 20:20
          no to cytaty z joemonstera :)
          - Nie można wszystkiego brać w przenośni, bo można by dojść do
          wniosku, że Jezus był złodziejem. Albowiem jest
          napisane: "Przeczytawszy zwinął księgę..."

          Nawet na świętach będziecie mieli styczność z analizą matematyczną.
          A wiecie gdzie? W jednej z najstarszych polskich kolęd. Jak to
          leciało? "Bóg się rodzi, moc truchleje, Pan Niebiosów obnażony.
          Ogień krzepnie, blask ciemnieje, ***ma granice nieskończony***".

          Odnośnie zajęć przed przerwą świąteczną:
          - Ja co prawda nie mogę odwołać zajęć, ale mogę obiecać że nie będę
          sprawdzał obecności.

          - Przesłuchiwało panią kiedyś CBA?
          studentka:
          - Nie mam nic na sumieniu...
          dr Cz.:
          - Tak może powiedzieć pięciolatek, nie studentka prawa.


          Wiecie, kto to jest homoseksualista? Facet, który sparzył się na
          swojej dziewczynie. A heteroseksualista? Facet, który nie znalazł
          jeszcze mężczyzny swojego życia.

          - Czasami na egzaminie ustnym zadaję studentkom pytanie, który
          akuratnie mają dzień cyklu. I wyobraźcie sobie, że zazwyczaj prawie
          wszystkie mają 14 (płodny) i tak się zastanawiam, czy to aby na
          pewno nie jest przypadek...

          - Procesory Intela są potomstwem z nieprawego łoża kalkulatora 4
          działaniowego

          Był pewien ćwiczeniowiec który cały czas z uporem zwracał się
          podczas zajęć do przedstawicieli płci męskiej niezależnie od ilości
          kobiet na ćwiczeniach, gdyż tylko tych uważał za godnych bycia
          inżynierem. Więc na zajęciech ciagle słyszano - "Panowie
          zapisali?", "Panowie rozumieją?", "Witam Panów" itp.
          Któregoś dnia nasi wybitni studenci zmówili się i na ćwiczenia
          przyszły same panie.
          Wchodzi profesor X, rzut oka na sale, tekst:
          - O, nikogo nie ma!
          I wychodzi...
    • verena0 Re: wątek na piątek 16.12.09, 21:23
      Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwraca się do Boga: - Mam
      problem.
      - O co chodzi Ewo?
      - Ja wiem, że dzięki Tobie istnieję
      i mam ten przepiękny ogród, wszystkie zwierzęta, ale ja po prostu
      nie jestem szczęśliwa.

      - Dlaczego Ewo?
      - Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.

      - Aha Ewo, w takim wypadku stworzę Ci mężczyznę.
      - Co to jest "mężczyzna"?

      - Mężczyzna będzie stworzeniem, ale nie tak wspaniałym jak Ty.
      Dlatego, niestety, będzie miał wiele złych cech: będzie kłamał,
      oszukiwał, będzie leniwy i nieraz będziesz miała z nim ciężkie
      życie. Wprawdzie będzie miał większe mięśnie, ale to tylko po to,
      żeby mógł lepiej Tobie służyć. Stworzę go bowiem dla dla Twojej
      zabawy i przyjemności. Będzie on ograniczony, nierozsądny i będzie
      zadowalał się tym, co zje i wypije. Nie będzie zbyt sprytny ani
      mądry, więc będzie potrzebował Twojej rady i pomocy. Bardzo więc
      szybko nauczysz się nim posługiwać i nim kierować tak, że będzie
      robił dokładnie to, co tylko będziesz chciała...

      - Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem - ale w
      czym tkwi pułapka?

      - Hm... Możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
      Jakim?

      - Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówić mu,
      że został stworzony pierwszy. ...ale pamiętaj...

      to nasz malutki sekret...wiesz...tak między nami, Kobietami...
      • mpppm Re: wątek na piątek 19.12.09, 14:11
        co wszyscy powyjeżdżali na swoje hektary i ziemniaki przykrywają?
        • verena0 Re: wątek na piątek 19.12.09, 14:34
          Panuje ogólne szaleństwo przedświąteczne :) Ja właśnie odpoczywam po
          zakupach.
    • verena0 Re: wątek na piątek 21.12.09, 21:44
      Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego
      nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon.
      - Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by
      spytać co by pan chciał dostać na święta.
      Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie
      żadnego skandalu.
      - Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu.
      Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie
      dopuszczę. Do widzenia.
      Następnego dnia znowu telefon.
      - Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co
      chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
      Ambasador cierpliwie wyjaśnia dlaczego nie bierze żadnych prezentów
      i rozmowa wkrótce się kończy. Następnego dnia dziennikarz z New York
      Timesa dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest już wyraźnie
      wkurzony.
      - Panie! Myślałem, że sobie już wszystko wyjaśniliśmy! Żadnych
      prezentów!
      Jednak po chwili nieco się uspokaja i spokojnym głosem dodaje:
      - No dobrze, niech będzie koszyk owoców. Tak, owoce będą w porządku.
      Naprawdę. Teraz ambasador ma nadzieję, dziennikarz da mu spokój. To
      pewne, wszak owoce są niegroźne i nie spowodują niepotrzebnego
      skandalu.
      Dwa dni później The NewYork Times publikuje:

      Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkę:
      Niemiecki ambasador życzy sobie stabilnej ekonomii na świecie.
      Francuski ambasador życzy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-
      zachodnich stosunków.
      Szwedzki ambasador życzy sobie aby zniknął problem głodu trzeciego
      świata.
      Norweski ambasador chce koszyk owoców.
      • m_magdziolek2 Re: wątek na piątek 30.12.09, 03:12
        Dwie rodowite siedlczanki notabene moje koleżanki postanowiły wspólnie iść
        na wizyte do ginekologa.jedna miała dzień wolny druga po pracy do niej
        wpadła żeby się odświeżyć przed wizytą.ta druga po wyjściu z gabinetu
        chwali się koleżance;ale mnie lekarz pochwalił że się pięknie do wizyty
        przygotowałam.-a co zrobiłaś?-nic.-nic i cię lekarz pochwalił?-może jemu
        chodziło o to że jak się u ciebie myłam to tam stał taki dezodorant i
        sobie psiuknełam.-jaki dezodorant! TO BYŁ BROKAT W SPRAYU!!!!!!!!!!!
        • verena0 Re: wątek na piątek 30.12.09, 08:33
          To jest znana na całą Polskę URBAN LEGEND :)
          • niunianiu Re: wątek na piątek 30.12.09, 08:57
            też to słyszałam ale nie było tam nic o siedlczankach
            • niunianiu Re: wątek na piątek 30.12.09, 08:58
              i jakoś mało prawdopodobnie to brzmi chyba, że to jakaś niewidoma
              dziewczyna
              • mpppm Re: wątek na piątek 30.12.09, 20:33
                pazury i fryzury na piątek już zrobione?
                • niunianiu Re: wątek na piątek 30.12.09, 21:30
                  na piątek? chyba na czwartek
                  • mpppm Re: wątek na piątek 30.12.09, 22:01
                    Będę się upierał z tym Piątkiem (godz. 00.00.00)
                • verena0 Re: wątek na piątek 30.12.09, 22:00
                  Hm... jeśli masz na myśli sztuczne pazury, to w życiu takich nie
                  miałam. Lakier na paznokciach wysechł, fryzura zrobi się jutro :)
                  • niunianiu Re: wątek na piątek 30.12.09, 22:38
                    verena0 napisała:
                    > Hm... jeśli masz na myśli sztuczne pazury, to w życiu takich nie
                    > miałam. Lakier na paznokciach wysechł, fryzura zrobi się jutro :)
                    to samo hehe
    • mpppm Re: wątek na piątek 31.12.09, 11:29
      Teraz widać kto jest elegancki przez cały rok?
      Mężczyzni nie pytają gdzie szlifować pazury i robić fryzury.
      Przypomniał mi się film "Ranczo".
      • verena0 Re: wątek na piątek 31.12.09, 12:44
        Sugerujesz, że co dwa tygodnie szlifujecie pazury i macie stałą
        rezerwację? ;)
        • mpppm Re: wątek na piątek 31.12.09, 13:33
          Przez 2 tygodnie to by strasznie urosły. Częściej.
          Rezerwacji nie ale dla takich włosów jak moje wystarczy domowe
          strzyżenie.
    • krzycho1252 Re: wątek na piątek 08.01.10, 16:52
      Miałem wpisać w wątku "ku pamięci mojej"
      Opłatek Rady Miasta
      www.siedlce.pl/
      W tle oprócz kolędy leciało to
      "Dziś prawdziwych Cyganów już nie ma,
      bo czy warto po świecie się tłuc?
      Pełna miska i radio "Poemat"
      zamiast płaczu, co zrywał się z płuc"
      • mpppm Re: wątek na piątek 08.01.10, 16:57
        ulubiona kolęda maluchów - "dzisiaj w bet lejem"
        • mpppm Re: wątek na piątek 04.02.10, 14:19
          UWAGA – Poniższe definicje, są jedynie alternatywnym rozwinięciem
          pojęć w sposób humorystyczny. Nie mają na celu obrazy ani też
          wyśmiewania się z niczyich godności. Jeśli poczułeś się urażony,
          najmocniej przepraszam.

          z internetu
          ---------------------------------------------------------------------
          -----------

          Alkohol
          Kosmetyk zażywany doustnie. Zażyty w odpowiedniej dawce powoduje
          zdecydowaną poprawę urody otoczenia zażywającego.
          Apatia
          Stosunek do stosunku po stosunku.
          Bałagan
          Przestrzeń zaaranżowana alternatywnie.
          Ból głowy
          Szeroko stosowana przez kobiety metoda antykoncepcji.
          Ciąża
          Inaczej zemsta dyrygenta – nie chciała grać na flecie, to musi
          dźwigać bęben.
          Czat
          Program konwersacyjny, w którym 40-letni parchaty facio udaje 20-
          letnią sexy blondynkę.
          Dyplomata
          Ktoś, kto potrafi powiedzieć „spie...j” w taki sposób, ze
          poczujesz podniecenie w związku ze zbliżająca się wyprawą.
          Ekonomista
          Ekspert, który potrafi dzisiaj dokładnie wyjaśnić, czemu jego
          wczorajsza prognoza na dziś się nie sprawdziła.
          Goła baba
          Kobieta niespełna ubrania, kusząca swem powabem (jednym bądź
          wieloma) lub wręcz przeciwnie.
          Harcerz
          Dziecko ubrane jak kretyn pod przywództwem kretyna ubranego jak
          dziecko.
          Hardware
          Ta część komputera, którą można kopnąć kiedy software przestanie
          funkcjonować.
          Idiota
          Osoba inteligentna w sposób alternatywny.
          Inflacja
          Powód, dla którego musisz przeżyć ten rok za pieniądze jakie
          zarabiałeś w zeszłym.
          Informatyk
          Ktoś kto naprawi problem o którym nie wiedziałeś w sposób którego
          nie rozumiesz.
          Intelektualista
          Ktoś, kto jest zdolny przez ponad 2 godziny myśleć o czymś innym niż
          seks.
          Internacjonalizm
          Miłość francuska polskiego anglisty z włoską germanistką na
          szwedzkiej amerykance w hiszpańskim hotelu.
          Kac
          Suszenie po zalaniu.
          Kanibale
          Ludzie dobierający sobie przyjaciół według smaku.
          Kłamstwo
          Najszczersza kobieca prawda.
          Koleżanka
          Osoba przeciwnej płci, która ma „to coś” co powoduje, ze absolutnie
          nie masz ochoty się z nią przespać
          Ksiądz
          Osoba, do której wszyscy ludzie zwracają się „ojcze” oprócz jego
          własnych dzieci, które używają zwrotu „wujku”.
          Młotek
          Kinetyczno-pneumatyczny autopotęgator mocy z naprowadzaniem
          trzonkowym.
          Monogamia
          Zdeprecjonowana poligamia.
          Nanosekunda
          Odcinek czasu jaki upływa pomiędzy zapaleniem się zielonego światła
          a naciśnięciem klaksonu przez faceta za tobą.
          Niepewność
          Dwóch facetów wchodzi do ubikacji, jeden rozpina rozporek, a drugi
          zaczyna malować usta.
          Nudziarz
          Człowiek, który mówi, gdy ja właśnie chcę mówić.
          Obrzydliwość
          Chcesz ucałować babcię na pożegnanie, a ona wysuwa język.
          Optymista
          Niedoinformowany pesymista.
          Pesymista
          Optymista z bagażem doświadczeń.
          Piękno
          Ulotne zjawisko mijające zwykle po wytrzeźwieniu.
          Praca grupowa
          Możliwość zwalenia winy na inne osoby.
          Prawda
          Przekonywująco powiedziane kłamstwo.
          Psycholog
          Ktoś, kto gapi się jedynie na innych ludzi kiedy atrakcyjna kobieta
          wchodzi do pokoju.
          Ręka
          Kostno-mięśniowy wysięgnik żurawiowy, chwytny i mobilny we
          wszystkich płaszczyznach. Zastosowanie różnorodne. U samców w
          liczbie pojedynczej zastosowanie szersze.
          Rozwód
          Słowo wywodzące się z łaciny. Oznacza wyrwanie genitalii przez
          portfel.
          Samochód
          Urządzenie mechaniczne służące do przemieszczania się w przestrzeni,
          a także jako wspomagacz samczy podczas okresu godowego. W rękach
          samic śmiertelna broń.
          Sedes
          Siedzenie dla mających gó... do roboty.
          Statystyk
          Ktoś, kto jest niezły z liczbami, ale brakuje mu charakteru aby
          zostać inżynierem.
          Sumienie
          To ten cichy głosik, który szepce, że ktoś patrzy.
          Taniec
          Wertykalna frustracja horyzontalnego pożądania.
          Wieczność
          Czas jaki upływa od momentu kiedy skończyłeś, do momentu kiedy
          możesz wyjść od niej z mieszkania.
          Wrzask
          Rozdarcie zewnętrzne.
          Wsad dewizowy
          Zagraniczny klient polskiej prostytutki.
          Zamieszanie
          Dzień ojca w haremie.
          Zaraz
          Robal powszechnie znany i powszechnie niewidoczny, jednocześnie
          określenie czynności, która nie znajdzie finału w czasie.
          • verena0 Re: wątek na piątek 04.02.10, 21:14
            nie czuję się urażona :)
            ........................
            W pewnym nadmorskim hotelu spotkali się inżynier, fizyk i matematyk.
            Inżynier obudził się w nocy, bo poczuł dym. W korytarzu zauważył
            pożar, wrócił więc do pokoju, napełnił wodą kubeł na śmieci i ugasił
            ogień. Potem poszedł spać. Trochę później obudził się fizyk, poczuł
            dym, otworzył drzwi i zobaczył ogień w korytarzu. Podszedł do węża
            pożarowego, szybko obliczył szybkość rozprzestrzeniania się ognia,
            odległość, ciśnienie wody, trajektorię jej lotu itp. Ugasił ogień
            przy minimalnym zużyciu wody i energii. Później obudził się
            matematyk, poczuł dym i wyszedł na korytarz, zobaczył ogień i wąż
            przeciwpożarowy. Pomyślał przez chwilę i wykrzyknął: - Och,
            rozwiązanie istnieje! - i poszedł spać.

            ..........
            Fizyk doświadczalny, fizyk teoretyk i matematyk zostali
            eksperymentalnie zamknięci na tydzień w celach więziennych. Każdemu
            dano 1 sztukę konserwy tyrolskiej w puszce. Po tygodniu kolejno
            otwierano ich cele. Fizyk doświadczalny czuł się świetnie,
            zauważono, że ściany jego celi były mocno zaplamione.
            - Jak udało się panu przetrwać?
            - Rzucałem puszką o ścianę tak długo, aż zaczęła pękać i mogłem ze
            ścian zlizywać jej zawartość.
            W celi fizyka teoretyka na ścianie wydrapane były kilometrowe wzory,
            całki, pochodne itp. W jednym miejscu ściana była silnie zaplamiona.
            Sam fizyk teoretyk siedział pośrodku syty i zadowolony.
            - Jak udało się panu przetrwać?
            - Obliczyłem kąt i optymalną siłę rzutu, przy której puszka się
            otwiera.
            W celi matematyka znaleziono zimne ciało. Obok stała ciągle
            nieotworzona konserwa tyrolska, a na ścianie wydrapane było tylko
            jedno zdanie: "Dany jest walec..."
            • verena0 Re: wątek na piątek 04.02.10, 21:17
              Przedmiotem eksperymentu jest szklanka do połowy napełniona wodą.
              Przychodzi optymista i mówi: Ta szklanka jest do połowy pełna,
              następnie przychodzi pesymista i twierdzi, że: szklanka jest do
              połowy pusta. Na koniec do eksperymentu został zaproszony inżynier.
              Bez zastanowienia stwierdził, iż: szklanka jest dwa razy za duża...
    • verena0 Re: wątek na piątek 08.01.10, 21:12
      Jechał facet autostradą i naglę mu się zachciało do WC potrzeba
      niecierpliwa zwłoki. Dojechał do najbliższej stacji benzynowej i
      udał się więc za swoją potrzebą. Kiedy już siedział i skoncentrował
      się, usłyszał jak ktoś wchodzi do kabiny obok. Po chwili z tejże
      kabiny dobiegło pytanie:
      - Cześć, co tam u ciebie słychać?
      Facet głupio się poczuł, na ogół nie rozmawiał z obcymi i to jeszcze
      w takim miejscu... Ale niepewnie odpowiedział.
      - Nic, wszystko w porządku...
      - Słuchaj, a powiedz mi co zamierzasz tutaj zrobić?
      - No, nie wiem... facet coraz bardziej czuł się skrępowany tą
      wymianą zdań.
      - A gdzie jedziesz?
      - Jadę do Gdańska a potem wracam do Katowic...
      - Wiesz co, zadzwonię do ciebie później... jakiś debil w kiblu obok
      odpowiada na wszystkie moje pytania!
    • verena0 Re: wątek na piątek 09.01.10, 10:28
      Wilk i Czerwony kapturek leżą w łóżku. Wilk ćmi papieroska.
      Kapturek ma moralnego kaca.
      - Sama zaczełaś - tłumaczy się wilk - tymi durnymi pytaniami:
      "a dlaczego masz takie wielkie to..., dlaczego masz takie wielkie
      tamto..."
    • verena0 Re: wątek na piątek 29.01.10, 15:48
      ledwo dałam radę obejrzeć do końca ;)
      www.youtube.com/watch?v=6Qrv31qwhHo&feature=player_embedded
      mimo, że sama jestem kobietą, to przy takich przypadkach ręce
      opadają ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka