Dodaj do ulubionych

Pasażer zapłaci

19.03.05, 14:28
za: katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/459503.html***

Pasażer zapłaci

Trzy miliony złotych zamierza wydać Komunikacyjny Związek Komunalny GOP
na nową siedzibę. W dotychczasowej jest podobno za mało miejsca i nie ma
odpowiednich warunków do pracy. Szefowie Związku postanowili więc kupić
budynek, w którym na jednego urzędnika przypadnie średnio... 55 metrów
kwadratowych. Biuro KZK GOP zatrudnia 126 osób, kolejne 41 to pracujący
w terenie kontrolerzy. Związek zajmuje aktualnie trzy piętra w biurowcu
przy ul. Wita Stwosza w Katowicach.

- Państwowa Inspekcja Pracy stwierdziła, że powierzchnia przypadająca na
jednego pracownika jest za mała - tłumaczy Marek Klimek, główny
specjalista ds. informacji i promocji KZK GOP. - Krążenie między
piętrami jest też uciążliwe dla naszych klientów. Dodatkowo stresująca
jest jazda windą z doprowadzanymi do prokuratury (mieści się w tym samym
biurowcu - przyp. red.) zakutymi w kajdanki osobnikami, eskortowanymi
przez policjantów z odbezpieczoną bronią - przekonuje Marek Klimek.

Związek chce przenieść swą siedzibę do będącego do tej pory własnością
gminy budynku przy ul. Barbary 21a w Katowicach. Na konto Urzędu Miasta
wpłynęła już pierwsza rata zapłaty. Całość ma zostać spłacona do 2010
roku. - Ten budynek ma kilka tysięcy metrów kwadratowych. Trudno znaleźć
najemcę dla tak dużej powierzchni, więc dobrze, że znalazł się chętny.
Tym bardziej, że budynek wymaga remontu - podkreśla Waldemar Bojarun,
rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Katowicach.

Czy KZK GOP na remont wystarczy, nie wiadomo. Dotarliśmy bowiem do
dokumentów, z których wynika, że Związek ma zwrócić fiskusowi 9,5 mln zł
zaległego podatku VAT. Stosowną decyzję wydała Izba Skarbowa w
Katowicach, a podtrzymał ją Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.
Fiskus domaga się od Komunikacyjnego Związku Komunalnego GOP 9,5 mln zł
zaległego podatku VAT. Szefowie Związku przekonują, że to Urząd Skarbowy
jest im winien 3,5 mln zł. I na razie bez skrupułów podnoszą sobie diety
i kupują nową siedzibę. A pasażerom fundują od kwietnia podwyżkę cen
biletów.

Dotarliśmy do protokołu z posiedzenia Zarządu KZK GOP z 30 grudnia 2004
r. Z dokumentu wynika, że Urząd Skarbowy domaga się od Związku zapłaty
8.049.531 zł zaległego VAT-u za okres od stycznia do marca 2000 r.
Fiskus nałożył na Związek również dodatkowe zobowiązanie w wysokości
1.423.910 zł. - Nie znam dokładnych kwot. Sprawa jest w sądzie i cały
czas mamy nadzieję, że zostanie rozstrzygnięta na naszą korzyść -
podkreśla Marek Klimek, główny specjalista ds. informacji i promocji KZK
GOP. Choć Związek zatrudnia własnego radcę prawnego, do pomocy wynajął
kancelarię adwokacką z Warszawy. Jej wynagrodzenie miało wynieść
początkowo 5 procent wartości sporu, czyli prawie 500 tys. zł.
Ostatecznie obniżono je do 3,5 procent z zastrzeżeniem, że nie
przekroczy 90 tys. zł. - Nasz radca nie specjalizuje się w tak
szczegółowych kwestiach, wynajęliśmy więc eksperta w zakresie prawa
podatkowego - tłumaczy Marek Klimek. - Według nas, to Urząd Skarbowy
jest nam winien 3,5 mln zł VAT-u za 2004 rok. Chodzi o niejasną
interpretację przepisów dotyczących obłożenia podatkiem dotacji gminnych
- dodaje Marek Klimek.

- Słyszeliśmy sprawie podatku, ale nie znamy szczegółów - przyznaje
Janusz Sikora, wiceprzewodniczący Regionalnej Sekcji Komunikacji
Miejskiej śląsko-dąbrowskiej "Solidarności". - Wysłaliśmy do zarządu KZK
GOP pismo z żądaniem przedstawienia dokumentów dotyczących zaległego
VAT-u - dodaje.

Na razie KZK GOP szykuje się do przeprowadzki do nowej siedziby. W
budynku przy ul. Barbary miał wcześniej swoje biura odpowiedzialny za
strefę płatnego parkowania w Katowicach Intelpark. Od czasu gdy gmina
zrezygnowała z usług firmy, budynek w większości stoi pusty. - KZK GOP
szukał nowej siedziby i postanowiliśmy sprzedać budynek - mówi Waldemar
Bojarun, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Katowicach. Nieruchomość przy
ul. Barbary była wyceniona na 7 mln zł. Od tej ceny KZK GOP otrzymał
upust w wysokości 57,55 procent. - KZK GOP realizuje zadania gmin i
ustawa zezwala w tym przypadku na sprzedaż nieruchomości bez przetargu -
tłumaczy Małgorzata Wójcik, kierownik referatu zasobów i ewidencji
mienia Urzędu Miasta w Katowicach. - Ustawa dopuszcza również
zastosowanie bonifikaty. O jej wysokości zdecydowała Rada Miejska -
dodaje Małgorzata Wójcik. - W drodze negocjacji z KZK GOP ustalono cenę
3 mln zł. Chcieliśmy, by Związek miał swoją siedzibę w Katowicach i
dlatego zdecydowaliśmy się na tak duży upust - wyjaśnia Jerzy Forajter,
przewodniczący katowickiej Rady Miejskiej. KZK GOP ma zapłacić za
budynek w sześciu rocznych ratach. Kiedy dojdzie do przeprowadzki, na
razie nie wiadomo.

Budynek trzeba wcześniej wyremontować. - To jednorazowa inwestycja, ale
w perspektywie oznacza obniżenie kosztów funkcjonowania biura -
przekonuje Marek Klimek. - Roczny czynsz w budynku przy ul. Wita Stwosza
i Punktach Obsługi Pasażera to około 500 tys. zł. Budynek przy ul.
Barbary będzie naszą własnością - podkreśla Marek Klimek.


Stoimy w miejscu
Janusz Sikora, wiceprzewodniczący Regionalnej Sekcji Komunikacji
Miejskiej śląsko-dąbrowskiej "Solidarności": Budynek przy ul. Barbary
jest zapuszczony, więc trzeba trzeba będzie wyłożyć pieniądze na jego
remont. Do tego dochodzi sprawa zapłaty zaległego VAT-u i podwyżki diet
dla szefów KZK GOP. W efekcie znowu nie będzie pieniędzy na komunikację.
Nadal jesteśmy w miejscu, w którym byliśmy kilka lat temu.

Drożeją bilety, rosną diety
Od kwietnia pasażerowie będą musieli płacić więcej za przejazd
tramwajami i autobusami kursującymi na liniach KZK GOP. Ceny rosną od 4
do 8 procent. Najtańszy bilet jednorazowy będzie kosztować 2,40 zł,
sieciowy miesięczny zdrożeje z 90 zł na 96 zł. Szefowie Związku
zdecydowali o podniesieniu swoich diet. W przypadku członków zarządu
wzrosły one o 74 zł (z 2.477 zł na 2.551 zł), członkowie Zgromadzenia
dostaną 382 zł zamiast 371 zł.

Igor Cieślicki - Dziennik Zachodni
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka