Dodaj do ulubionych

Dni Sosnowca

IP: *.chello.pl 23.04.08, 18:02
Organizatorzy Dni Sosnowca uznają zapewne, że nagłaśnianie sprawy
pornograficznych zdjęć Basshuntera to robienie z igły wideł. Wszak
showbiznes rządzi się swoimi prawami i nie takie rzeczy widział.
Podobne do szwedzkiego DJ-a porno-epizody zapisało na swoim koncie
wiele gwiazd, ot choćby Colin Farrell (aktor zarejestrował własną
kamerą, jak uprawia seks ze swoją dziewczyną. W 2003 roku nagranie
trafiło do Internetu). Wpadka z fotografiami w Szwecji mało kogo
szokuje, a i w Polsce większość uznałaby zapewne, że tego rodzaju
młodzieńczy epizod nie może być powodem do artystycznego bojkotu
gwiazdy. Mamy jednak wrażenie, że nie o Basshuntera w tym wszystkim
chodzi. Problem w tym, że organizatorzy Dni Sosnowca o przeszłości
gościa czerwcowej imprezy dowiedzieli się od dziennikarzy. Problem w
tym, że nikt nie przyjrzał się biografii DJ-a, nie wziął pod uwagę
kontrowersji wokół jego osoby, nie przygotował się na odparcie
ewentualnych zarzutów. Zamiast rzeczowej dyskusji i argumentów na
konferencji prasowej zafundowano pokaz buty. Niewygodne pytania
zbyte zostały milczeniem i uwagami o tendencyjności mediów. Od
tłumaczeń i wyjaśnienia opinii publicznej, dlaczego warto było
postawić na Basshuntera, urzędnicy woleli unik w postaci zamknięcia
konferencji. W ten sposób dali argument tym wszystkim, którzy od lat
powtarzają, że organizacją Dni Sosnowca kieruje przypadek, a gwiazdy
dobierane są według widzimisię wierchuszki magistratu.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka