Dodaj do ulubionych

Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych ludzi??

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.03, 15:29
Obserwuj wątek
    • Gość: Cover Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: 195.245.222.* 10.12.03, 16:12
      Prawnik a napisane nogami. Co to znaczy "Sosnowiec ma"... że niby są własnościa
      miasta czy jak mam to rozumieć ? A może "ma w wiezieniu... " czy też "ma w
      świecie... , że niby "wysłannicy" miasta ?
      I co to znaczy "chwalebnych" ?
      Jaśniej prosze, bo ta teza sie nie nadaje do dyskusji.
      • Gość: prawnik Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 19:53
        teza jest prosta dlaczego w sosnowcu nie ma i nie bylo nigdy zbyt znanych
        polsce i swiatu ludzi. Mozna ich zliczyc na placach jednej reki. CZEMU???
        • Gość: TU 104 Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 11.12.03, 21:14
          Klimat nie ten.
        • kelo Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 11.12.03, 21:15
          A JA?
          • mathafacka Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 12.12.03, 02:09
            kelo napisał:

            > A JA?
            masz racje jestes znany jako najwieksza tania kobieta lub mezczyzna stojaca
            pod latarnia. jestes znany/a
            • Gość: Krawiec Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 09:02
              ...a jakie miasto w Polsce wielkosci Sosnowca "ma" wiecej "chwalebnych" ludzi ?
              Ja kilku znam ale trudno powiedzieć czy jest ich mało czy dużo , nalezy
              porównać.
            • kelo Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 12.12.03, 10:39
              A kto ci pomógł zarejestrować nicka. Jeżeli zrobiłeś to sam, to niestety, ta
              operacja pochłonęła cały twój intelekt. Nie było go wiele, ale zawsze i tego
              szkoda. Mógłbyś dzisiaj zadziwić mamusię, samodzielnie zawiązanymm
              sznurówkami, a tak dupa znowu buty na rzepy.
        • Gość: ALDA Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 14:17
          TY
          A NOGI MASZ
          MASZ TO SE UMYJ
          BEDZIESZ WTEDY WIDZIAL SOSNOWICZAN
          SWIAT-POLSKA
          CHYBA JESTES
      • Gość: Jerzy Włodzimierz SEDLAK IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 22:04
        Włodzimierz Sedlak, ks. profesor, dr hab., urodził się 31 października 1911 r.
        w Sosnowcu, w górniczej, biednej i wielodzietnej rodzinie i tutaj do 8 roku
        życia spędził dzieciństwo, kiedy to jego rodzina wyprowadziła się do
        Suchedniowa. Zmarł 17 lutego 1993 r. w Radomiu.
        Święcenia kapłańskie przyjął w 1935 roku w Sandomierzu, gdzie ukończył
        seminarium duchowne. W latach 1935-1959 pracował jako nauczyciel najpierw w
        Ćmielowie, a przed samą wojną w Siennie, gdzie w okresie powojennym był
        inicjatorem budowy szkoły, założycielem i przewodniczącym Towarzystwa Szkół
        Średnich. Studia wyższe ukończył na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w
        Lublinie, zdając w 1949 roku egzamin magisterski z antropologii, a w roku
        następnym z pedagogiki i obierając dodatkowo dwa przedmioty poboczne: fizykę i
        chemię. Pracę doktorską obronił w 1951 roku, a od 1960 roku został
        pracownikiem naukowo-dydaktycznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
        (habilitacja w roku 1966), gdzie od 1967 roku kierował utworzoną przez siebie
        Katedrą Biologii Teoretycznej. Nominacje profesorskie uzyskał w roku 1974 - na
        profesora nadzwyczajnego, i w 1980 na profesora zwyczajnego.
        Był członkiem wielu towarzystw naukowych, w tym między innymi Towarzystwa
        Naukowego KUL od 1961 roku, Polskiego Towarzystwa Antropologicznego od 1963
        roku, Polskiego Towarzystwa Geologicznego od 1974 roku. Profesor był honorowym
        obywatelem Skarżyska-Kamiennej i Radomia.
        Zainteresowania naukowe księdza prof. Sedlaka były bardzo wszechstronne.
        Zajmował się między innymi paleontologią, zwłaszcza rolą krzemu w ewolucji
        wczesnych okresów życia na Ziemi, paleobiofizyką, prowadząc badania nad
        kambryjskim środowiskiem życia w Górach Świętokrzyskich z odkrytą przez niego
        unikalną fauną i kambryjskimi glonami z kwarcowych warstw Łysogór.
        Ale znany był przede wszystkim jako twórca bioelektroniki, teorii, która może
        dopomóc w znalezieniu odpowiedzi na najistotniejsze pytania o naturę życia i
        świadomość człowieka. Według Sedlaka życie jest w swych podstawach związane z
        plazmą fizyczną i dzięki temu istnieje stan materii nazwany przez niego
        bioplazmą.


        • Gość: Krawiec Kilku "chwalebnych" dla wiadomosci oszołomionych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 19:06
    • krawiecdg Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 12.12.03, 09:57
      Macie tu kilku ludzi formatu ponadlokalnego i nie pierd... głupot !

      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/ciszewski.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/cygan.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/jarosik.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/kiepura.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/suchodolscy.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/szpilman.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/wspanialy.htm
      www.sosnowiec.info.pl/modules/dzialy/view.php?id=3&t_id=31&root=files/miasto//osobistosci/ziolkowski.htm

      Jeszcze kilku możnaby wkleić ale po jaką cholerę , niech się teraz pochwalą
      ci "chwalebni" napastnicy , chętnie dowiem sie , kto zwiazany jest np. z
      Bytomiem czy Gliwicami (bez ironii).
      • kelo Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 12.12.03, 10:41
        I Krzysztof Materna.
        • krawiecdg Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 12.12.03, 10:57
          Już go nie wymieniałem bo mi podpadł ;-). Ostatnio u Wojewódzkiego wprawiał w
          zakłopoanie mojego ulubionego angola Kevina z "Europo, daj sie lubić" i
          radiowej 3-ki.
          • kelo Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 12.12.03, 12:59
            Bo to było zderzenie Monciaka z Potemiakiem. I Potemiak wygrał.
            • Gość: Krawiec Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 13:58
              Bo "monciak" został zaskoczony , myślał, że rzecz bedzie sie kręcic wokół wódy
              i bigosu , ale i tak go lubię !
              • Gość: piotr Jan CISZEWSKI - Chłopak z Sosnowca IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 20:13
                Dziś przypada dwudziesta pierwsza rocznica śmierci Jana Ciszewskiego "Cisa" -
                najpopularniejszego sprawozdawcy sportowego w historii polskiej telewizji.
                Wciąż jeszcze mamy w uszach jego ekspresyjne komentarze z Mistrzostw Świata w
                Piłce Nożnej z 1974 r. czy z 1982 r., podczas których reprezentacja Polski
                świeciła swoje największe tryumfy. Poświećmy Jankowi Ciszewskiemu, naszemu
                znakomitemu rodakowi, chwilę pamięci.


                Urodził się 22 maja 1930 roku w Sosnowcu, jako syn Czesława i Janiny z
                Sozańskich. Ojciec był działaczem Klubu Motocyklowego Zagłębia Dąbrowskiego i
                to w pewien sposób zadecydowało o przyszłych losach Cisa. W dzieciństwie
                przeszedł on zapalenie kości nogi, co spowodowało trwałe ograniczenie
                zdolności ruchowych. Uniemożliwiło też uprawianie sportu wyczynowego. Do wojny
                uczył się w Szkole Powszechnej Nr 9. Fascynacja sportem motocyklowym była tak
                silna, że w latach 1946-1948 próbował jazdy na żużlu, jednak bez powodzenia.
                Ukończył Państwowe Męskie Gimnazjum Handlowe w Sosnowcu przy Brackiej.

                W 1951 roku podczas zawodów żużlowych w Łodzi nagrał na taśmę magnetofonową
                próbny reportaż, który tak spodobał się, że od następnego roku Ciszewski stał
                się etatowym pracownikiem Polskiego Radia w Katowicach. Miał szczęście, dostał
                się do znakomitego zespołu z legendą radia Witoldem Dobrowolskim na czele. Nie
                od rzeczy będzie w tym miejscu wspomnieć, że Dobrowolski (1912-1975) pochodził
                z bardzo znanej i cenionej rodziny sosnowieckiej. 24 czerwca 1952 roku
                Ciszewski zadebiutował na antenie PR podczas meczu piłkarskiego Unia Chorzów-
                Budowlani Gdańsk. 10 maja 1953 roku sprawozdawał z meczu Polska-Czechosłowacja
                we Wrocławiu. W tym samym roku był na szermierczych mistrzostwach świata, a w
                1956 r. relacjonował Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Cortina d' Ampezzo.

                W 1966 roku rozpoczął pracę w katowickim ośrodku TVP, gdzie zabłysnął i został
                sprawozdawcą najważniejszych imprez sportowych. Specjalizował się w piłce
                nożnej, wyścigach na żużlu (ukochana dyscyplina "Cisa"), hokeju na lodzie,
                szermierce i wyścigach konnych. Chyba nie było takiej dyscypliny, z którą nie
                potrafiłby sobie poradzić, sprawozdawał z meczu szachowego,zrobiłby
                sprawozdanie z niezwykle zaciętego i emocjonującego spotkania. Kibice kochali
                Go za to, że w czasie sprawozdań był jednym z nich, ponosiły Go emocje i mówił
                to co myślał. Znał się na piłce, hokeju, żużlu jak mało kto, miał niesamowitą
                intuicję, ale nie wymądrzał się.

                W 1974 roku znalazł się w Warszawie za sprawą prezesa Radiokomitetu (Radia i
                Telewizji) Macieja Szczepańskiego (też sosnowiczanin). W tym czasie
                komentatorzy sportowi byli wybitnymi znawcami sportu np. Stefan Rzeszot,
                Bohdan Tomaszewski, Jerzy Mrzygłód, Jerzy Zmarzlik. I powiedzmy bardzo
                skromnie - Ciszewski nie był gorszy od nich. Był to rok największych Jego
                sukcesów i szczyt Jego popularności - komentował MŚ w RF Niemiec. Co się wtedy
                działo?! Żadne słowa nie są w stanie opisać tamtych dni. Ciszewski nawet
                tracił głos ! Przeżywał mecze tak jak każdy z nas, chociaż ryzykowne byłoby
                powiedzenie, że był przede wszystkim kibicem, a dopiero potem sprawozdawcą
                sportowym. Ciszewski już urodził się z mikrofonem; wg relacji Janusza
                Osińskiego i Jarosława Ś. z Sosnowca. Ciszewski już w gimnazjum "bawił się" w
                komentatora radiowego. Od 1980 do 1982 roku był redaktorem naczelnym Naczelnej
                Redakcji Sportu i Turystyki TVP. Relacjonował mistrzostwa świata w piłce
                nożnej w latach 1966, 1974, 1978, 1982; hokejowe mistrzostwa świata,
                najbliższe dla Niego mistrzostwa świata na żużlu,igrzyska olimpijskie itd.,
                itd. Podczas ostatnich MŚ w Hiszpanii był już śmiertelnie chory; musiał
                korzystać z morfiny do uśmierzania bólu, ale trwał na swoim posterunku do
                końca. Był trzykrotnie żonaty. Mieszkał w Sosnowcu, Katowicach i Warszawie.
                Zmarł 12 grudnia 1982 roku w Warszawie.

                Źródło: www.sosnowiec.info
              • Gość: piotr Jan CISZEWSKI - Chłopak z Sosnowca IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 20:14
                Wczoraj przypadła dwudziesta pierwsza rocznica śmierci Jana
                Ciszewskiego "Cisa" - najpopularniejszego sprawozdawcy sportowego w historii
                polskiej telewizji. Wciąż jeszcze mamy w uszach jego ekspresyjne komentarze z
                Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej z 1974 r. czy z 1982 r., podczas których
                reprezentacja Polski świeciła swoje największe tryumfy. Poświećmy Jankowi
                Ciszewskiemu, naszemu znakomitemu rodakowi, chwilę pamięci.


                Urodził się 22 maja 1930 roku w Sosnowcu, jako syn Czesława i Janiny z
                Sozańskich. Ojciec był działaczem Klubu Motocyklowego Zagłębia Dąbrowskiego i
                to w pewien sposób zadecydowało o przyszłych losach Cisa. W dzieciństwie
                przeszedł on zapalenie kości nogi, co spowodowało trwałe ograniczenie
                zdolności ruchowych. Uniemożliwiło też uprawianie sportu wyczynowego. Do wojny
                uczył się w Szkole Powszechnej Nr 9. Fascynacja sportem motocyklowym była tak
                silna, że w latach 1946-1948 próbował jazdy na żużlu, jednak bez powodzenia.
                Ukończył Państwowe Męskie Gimnazjum Handlowe w Sosnowcu przy Brackiej.

                W 1951 roku podczas zawodów żużlowych w Łodzi nagrał na taśmę magnetofonową
                próbny reportaż, który tak spodobał się, że od następnego roku Ciszewski stał
                się etatowym pracownikiem Polskiego Radia w Katowicach. Miał szczęście, dostał
                się do znakomitego zespołu z legendą radia Witoldem Dobrowolskim na czele. Nie
                od rzeczy będzie w tym miejscu wspomnieć, że Dobrowolski (1912-1975) pochodził
                z bardzo znanej i cenionej rodziny sosnowieckiej. 24 czerwca 1952 roku
                Ciszewski zadebiutował na antenie PR podczas meczu piłkarskiego Unia Chorzów-
                Budowlani Gdańsk. 10 maja 1953 roku sprawozdawał z meczu Polska-Czechosłowacja
                we Wrocławiu. W tym samym roku był na szermierczych mistrzostwach świata, a w
                1956 r. relacjonował Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Cortina d' Ampezzo.

                W 1966 roku rozpoczął pracę w katowickim ośrodku TVP, gdzie zabłysnął i został
                sprawozdawcą najważniejszych imprez sportowych. Specjalizował się w piłce
                nożnej, wyścigach na żużlu (ukochana dyscyplina "Cisa"), hokeju na lodzie,
                szermierce i wyścigach konnych. Chyba nie było takiej dyscypliny, z którą nie
                potrafiłby sobie poradzić, sprawozdawał z meczu szachowego,zrobiłby
                sprawozdanie z niezwykle zaciętego i emocjonującego spotkania. Kibice kochali
                Go za to, że w czasie sprawozdań był jednym z nich, ponosiły Go emocje i mówił
                to co myślał. Znał się na piłce, hokeju, żużlu jak mało kto, miał niesamowitą
                intuicję, ale nie wymądrzał się.

                W 1974 roku znalazł się w Warszawie za sprawą prezesa Radiokomitetu (Radia i
                Telewizji) Macieja Szczepańskiego (też sosnowiczanin). W tym czasie
                komentatorzy sportowi byli wybitnymi znawcami sportu np. Stefan Rzeszot,
                Bohdan Tomaszewski, Jerzy Mrzygłód, Jerzy Zmarzlik. I powiedzmy bardzo
                skromnie - Ciszewski nie był gorszy od nich. Był to rok największych Jego
                sukcesów i szczyt Jego popularności - komentował MŚ w RF Niemiec. Co się wtedy
                działo?! Żadne słowa nie są w stanie opisać tamtych dni. Ciszewski nawet
                tracił głos ! Przeżywał mecze tak jak każdy z nas, chociaż ryzykowne byłoby
                powiedzenie, że był przede wszystkim kibicem, a dopiero potem sprawozdawcą
                sportowym. Ciszewski już urodził się z mikrofonem; wg relacji Janusza
                Osińskiego i Jarosława Ś. z Sosnowca. Ciszewski już w gimnazjum "bawił się" w
                komentatora radiowego. Od 1980 do 1982 roku był redaktorem naczelnym Naczelnej
                Redakcji Sportu i Turystyki TVP. Relacjonował mistrzostwa świata w piłce
                nożnej w latach 1966, 1974, 1978, 1982; hokejowe mistrzostwa świata,
                najbliższe dla Niego mistrzostwa świata na żużlu,igrzyska olimpijskie itd.,
                itd. Podczas ostatnich MŚ w Hiszpanii był już śmiertelnie chory; musiał
                korzystać z morfiny do uśmierzania bólu, ale trwał na swoim posterunku do
                końca. Był trzykrotnie żonaty. Mieszkał w Sosnowcu, Katowicach i Warszawie.
                Zmarł 12 grudnia 1982 roku w Warszawie.

                Źródło: www.sosnowiec.info
    • Gość: Jarek Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.03, 23:53
      z Sosnowca pochodzi także prof.Zillinger , autor "strasznego"
      zbioru zadań do fizyki , którymi byłem "gnębiony" w IV LO ;

      a Maciej "Krwawy" Szzczepański - były prezes Radiokomitetu w latach 70-tych ?
      też kończył IV LO

      jakby tak głębiej poszperać znanych sosnowiczan byłoby więcej
      • Gość: znam Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 23:53
        dzięki temu zbiorowi jesteś kimś
        trudny był
        tyle lat
        ja mam bardzo wczesne wydania
        bez odpowiedzi,na końcu
        mimo to udało mi się ukończyć agh


        absolwent stasia 1963
    • Gość: The Red A Gierek?! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.03, 00:20
      Szkoda, że nikt nie wspomniał o Edwardzie Gierku? Przecież to żaden wstyd,
      przynajmniej dla Prawdziwych Sosnowiczan.
    • michaelus Mało? 14.12.03, 20:09
      Przecież nie tak dawno zakończył się plebiscyt na największą osobistość
      Zagłębia Dąbrowskiego. Wiele głosów oddano na sosnowiczan, a wygrał Jan Kiepura.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14640&w=9250443
    • piotrdudala Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 17.12.03, 23:42
      Osobistości ze strony www.sosnowiec.info To tylko przykład.

      ARNOLDOWIE JOBCZYK Wiesław RUDY Wojciech
      BIEŃ Aleksy JURASZ Antoni RYKAŁA Jacek
      BROSZKIEWICZ Stanisław KANTOR-MIRSKI Marian SCHOENOWIE
      BURSA Lech KIEPURA Jan SEDLAK Włodzimierz
      CHMIEL Eugeniusz KIEPURA-OSIECKA Janina SKRZYDŁO Stefan
      CISZEWSKI Jan KIEROCIŃSKA Janina SŁUŻAŁEK Tomasz
      CZAJKOWSKI Józef KLEMENS Jan STACHERSCY
      CYGAN Jacek KOPCIUSZEWSKI Adam STOKOWACKA Natalia
      ĆWIERK Konstanty KOWALSCY SUCHODOLSCY
      DARVI Bella KOŻUCHOWIE bracia SZAFER Władysław
      DEICHSEL Adolf KRAM Hanna SZNAJDER Rafał
      DIETELOWIE KRAM Jerzy SZPILMAN Władysław
      DORMAN Jan KRUPIŃSKI Bolesław ŚMIGIELSKI Adam
      DRĄŻKIEWICZ Tadeusz KUDELSKI Edward ŚREDNICKI Henryk
      DRÓŻDŻ Czesław LAMPRECHTOWIE TWARDOCH Ryszard
      GAMPER Konrad MALINA Marian WOŹNIAKOWIE
      GAWRON Stanisław MAUVE Ludwik WRÓBLEWSKI Olgierd
      GIEREK Edward MAZUR Włodzimierz WSPANIAŁY Waldemar
      GODWIN Paul MROCZKIEWICZ Franciszek WYSPIAŃSKI Witold
      GOLANKA Zenon NEGRI Pola ZABAWA Andrzej
      JAROSIK Andrzej OLEŚ Bronisław ZABOROWSKI Konstanty
      JAROSZ Adam OLSZEWSKI Kazimierz ZAHORSKI Karol
      JASIŃSKI Marian PIERZCHAŁA Jan ZIELIŃSKI-PRZEMSZA Jan
      JERMUŁOWICZ Stanisław PONITYCKI Józef ZILLINGER Waldemar
      JĘDRYKA Stanisław RACZYŃSKI Franciszek ZIÓŁKOWSKI Janusz


      • Gość: samto Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 00:01
        I WIELU WIELU INNYCH.
        TWORZĄCYCH SZEROKO POJĘTĄ KULTURĘ SPOŁECZNĄ.
        ŚWIATA I POLSKI.
        • piotrdudala Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 18.12.03, 12:37
          W ciagu ostatnich 2 lat udało się "przywrócić" Sosnowcowi prof. Sedlaka.
          Wciąż jednak nie ma swojej ulicy. Ilu jest jeszcze takich "Sedlaków". Weźmy
          kolejny przykład poetę Konstantego Ćwierka lub najbardziej znany obok Kiepury
          (za garnicą bardziej znany jest Szpilman) i wciąż niewykorzystany
          czyli "Pianistę" Władysława Szpilmana. Trzeba głęboko zastanowić się, jak tak
          znaczące postacie "przywrócić" Sosnowcowi. To jest wielka szansa dla miasta.
          • Gość: justyn Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.bphpbk.pl 31.12.03, 09:26
            Otwarcie Multikina HELIOS w Katowicach oddala powstanie mulitikina Helios w
            Sosnowcu na Kościelnej.
            • Gość: Gość A co ma piernik do wiatraka! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 00:18
              Gadamy o chwalebnych sosnowiczanach czy o kinach. Puknij się w pałkę Justyn!!!
      • Gość: martas Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 09:08
        Dodam Stefana Płatka
        • zenon133 Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 18.01.04, 01:48
          Bez przesady z tym ś.p. St. Płatkiem. To że umarł w dość młodym wieku i na
          posterunku, nie znaczy, że jest postacią chwalebną. Niby czym się wsławił,
          oprócz tego, że był przeciętnym Wiceprezydentem. Podaj jedną rzecz, którą się
          w sposób szczególny zasłużył. Ja sobie nie przypominam nic takiego.
    • Gość: PolB Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu IP: *.czechowice.sdi.tpnet.pl 28.01.04, 20:48
      Co do Zillingera, to nie jestem pewien, chyba nie pochodził z Sosnowca tylko tu uczył w liceum, niemniej jego zbiór tu chyba powstawał a rzeczywiście był on szkołą dla mnóóóóóstwa ludzi, jeżeli chodzi o fizykę. Podobnie zaś związany, przez lic. Staszica, był brat Wyspiańskiego. Z dalszych ludzi jeszcze wymienić można - przede wszystkim Matkę Teresę Kierocińską. Na pewno także twórców Zagłębiowskiej Chorągwi Harcerskiej, następnie organizatorów podziemia AKowskiego, prof. Rykałę itd. Z samej dziedziny komentatorów sportowych, bo to swoisty fenoment, najbardziej znany J. Ciszewski, niemniej nie tylko. Przecież nawet tu wymieniany J. Zmarzlik, to też sosnowiczanin, współtwórca "zgody z Legią" kiedy jeszcze ten termin nie funkcjonował, jak również R. Dyja, kierownik redakcji sportowej tv w tamtym czasie, a wszyscy oni mieli za mistrza p. Dobrowolskiego, którego Ślązacy pewnie uważają za swojego, bo w PR Katowice pracował. Tylko - czy nie warto zakończyć tę wyliczankę tutaj? Może warto się zespolić, by w serwisach sosnowieckich wzrosła liczba opisów tych postaci?
      • Gość: waldek Mnóstwo chwalebnych IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.04, 21:57
        Jeśli chcecie poznać więcej chwalebnych sosnowiczan i trochę mniej chwalebnych
        ("czerwonych") zapraszam na stronę www.sosnowiec.info.pl - osobistości
    • kawa122 Re: Dlaczego Sosnowiec ma tak mało chwalebnych lu 01.02.04, 10:10
      Co to znaczy chwalebny? Takich co się sami chwalą jest multum, a ci ktorzy
      zasługiwliby na pochwałe wyjeżdżają bo ich tu niszczą. Poza tym nie ma
      warunków w tym mieście by się rozwijać. Gdzie, w jakim kierunku, za co ? Dobre
      chęci nie wystarczą. Dlatego na takim marnym poziomie jest nauka, kultura
      (pfii1), a przede wszystkim sport. Popłuczyny...
    • kawa122 Kazio Górski chwalebny? 02.02.04, 22:34
      A Kazio Górski, nasz prezydent, nie jest chwalebny? Przeciez go wybralismy, no
      nie?!
      • Gość: Zdzichu Re: Kazio Górski chwalebny? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.04, 23:09
        Kazio Górski nigdy by nie został poza Sosnowcem wybrany?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka