Gość: ZREW IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 21:48 A gdzie, kurde, Pan Miłosz!? My chcemy Miłosza, my ... Panie Miłoszu proszę się nie obrażać, tylko jutro stawić się na posterunku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: krakers Re: Wtorek, 10 lutego: sesję giełdy komentuje Tom IP: 213.199.204.* 10.02.04, 22:28 Panie Miłoszu Pańskie czarne scenariusze mówiące o załamaniu rynku jakoś sie nie sprawdxzają czyżby pańskie źródła były mało wiarygodne a moze Pan chce wyweć presję na GPW Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Pan Miłosz będzie mówił o wzrostach to IP: 212.122.206.* 10.02.04, 23:42 giełda zacznie spadać... Ale jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: Pan Miłosz będzie mówił o wzrostach to IP: *.rtk.net.pl 11.02.04, 08:55 chłopaki on przecież jest świetnym antybraometrem koniunktury. zostawcie go w spokoju!!!! bedziemy wiedziec co robic:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Reks Re: Wtorek, 10 lutego: sesję giełdy komentuje Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.04, 09:36 Nie zgadzam sie aby sesje gieldowe komentowal ktos inny niz pan Miłosz - jego komentarze to jak ogladanie mojego ulubionwgo serialu "Wiesci z krypty". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M.Węglewski jestem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 15:28 Euforia, jaką oglądamy w tym tygodniu, to jeszcze za mało, aby wyciągać daleko idące wnioski co do kondycji rynku. Gdyby jednak ten stan miał się utrzymać dłużej, doszedłby do kompletu ostatni już czynnik charakterystyczny dla końcówek fal wzrostowych. Wcześniej mieliśmy już bowiem do czynienia z silnym zachowaniem małych firm, dużym zaangażowaniem funduszy w akcje, przewartościowaniem większości spółek czy natłokiem emisji na rynku pierwotnym. To, że możemy mieć do czynienia z końcówką fali wzrostowej, nie oznacza bynajmniej, iż spadki muszą się zacząć już jutro. Zakończenie hossy zwykle nie odbywa się nagle, bez wykształcenia jakiś formacji przejściowej. Ciekawe zresztą, że na naszej giełdzie przełomowe momenty wyjątkowo często zdarzały się w marcu. Może tak będzie i tym razem? Przypomnijmy, iż wyjątkowo groźne były zwłaszcza marcowe przełomy z lat parzystych. - Odpowiedz Link Zgłoś