Gość: były_pracownik_PH
IP: *.devs.futuro.pl
25.03.05, 08:55
restauracje PH i KFC powinny zostać sprawdzone tak jak hipermarkety. Do
codzienności należy "odświeżanie" śmierdzących kurczaków, po "inspekcji
kurczaka" (zapytajcie znajomych pracujących w KFC - co to takiego) nie raz
pracownicy wymiotują, bo nie mogą wytrzymać tego smrodu. A potem taki kurczak
w pięknej panierce wędruje na ladę grzewczą. I nikt z klientów się nie
zorientuje, bo skąd mają wiedzieć, że ten inny "dziwny" smak to zepsute
mięso, a nie nowa przyprawa...? A jakie programy oszczędnościowe wprowadza
się w PH! Oczywiście polegają na tym, że na pizze sypie się mniej toppingów
niż standard za który płaci klient. Ile razy przytrafiło się Wam, że wasza
pizza miała dziwnie mało sera albo mięsa? To nie pomyłki pracowników - to
zamierzone działanie mające na celu obniżenie kosztów. Smacznego - ja już tam
nie jadam, jak tez i w innych sieciówkach typu MD itp.