elamigo1
13.03.06, 22:41
Czy nie zaczyna wasz wkurzać, drodzy forumowicze, ta konsolidacja?
Niezdecydowana ta giełda jak panienka na wydaniu. Niby spada ale coś
niewyraźnie. Nie ma chętnych na kupno a i rozstać się z akcjami trudno. Pat.
Obroty bywają większe na targu przy odpuście.
Niby potworny atak na "stabilność złotówki" jakby co najmniej wpuścić bonnie
i clyde'a do skarbca nbp (co by było jakby Greenspanowi, swego czasu,
grożono komisją senatu? - IIIworld war?-) a tu indeks jak na złość nie chce
przełamać wsparcia. Gdziekolkiek by ono nie było! Miało być na 2800 - uciekło.
Miało być 2750 i też się hakby schowało. No właśnie. GDZIE JEST WSPARCIE?
Rzeczywiste. takie- co by można przełamać. Przyjdzie nam może czekać na atak
17 marca? (dzień czarów). Dość prawdopodobne jeśli napięcie się utrzyma.
Małymi środkami można będzie wywołać solidny zjazd. Pod górkę było by gorzej.
A tu, pomacało, pomacało i poszło (indeks to wsparcie). A towar macany należy
do macanta! Widać nasi inwestorzy tego nie wiedzą.
Silne ręce trzymają mocno i nie chcą puścić. Jeśli tych rączek nie są w stanie
zmiękczyć skoki indeksu, niestabilność polityczna i walutowa to co ich może
skłonić do oddania akcji? Czas? Moim zdaniem : zbliżanie się głównego wsparcia
trendu zagęszczać będzie atmosferę aż w końcu strzeli. Czy ktoś obstawia
jeszcze że w górę?
Stopień polaryzacji nastrojów spowodował tak duże oddalenie stanowisk byków i
niedźwiedzi, że trzeba sporego inpulsu by coś się zaczęło dziać. Do
południowej granicy trochę bliżej niż do północnej. Ale jak pamiętam z
geografii tam są jakieś wysokie góry i górole pijący wódkę szkankami. Dalej
już knedliczki.
Może przełęcz jakaś? Może faktyczne powołanie komisji na nbp?
Z drugiej strony pkn szykuje się do dobrego otwarcia. Miedź też niezgorzej. Na
banki bym jendak nie liczył. Trochę zielono za oceanem ALE znów rentowność 10
latek wzrosła dodatkowy ciut. Piłka po stronie PLNbulls. Będą umieli strzelić
w końcu gola?
pozdro.
Amigo