in_touch 03.05.06, 17:09 witam, który kurs dla doradców inwestycyjnych polecacie. w której instytucji- związek maklerów? czy instytut rozwoju biznesu? a moze gdzies indziej???? będę wdzięczny za info. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andzia138 Re: kurs dla doradców inwestycyjnych???? 03.05.06, 17:32 Spróbuj najpierw sam się nauczyć. Na rynku jest kupa książek. Jak Ci się nie uda zdać egzaminu to dopiero wtedy idź na kurs. Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany Re: kurs dla doradców inwestycyjnych???? 03.05.06, 18:13 Zdecydowanie masz rację....a poza tym policz sobie ile kosztuje egzamin i czy warto przeznaczać te pieniądza na egzamin zamiast je z pożytkiem zainwestować na giełdzie. Wybór należy do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: kurs dla doradców inwestycyjnych???? 03.05.06, 18:36 sugerujesz że papierek do niczego sie nie przyda? w RP chyba jeszcze długo papier bedzie podstawą do mozliwości ubiegania się o różne posady pozatym zawsze mozna w ramki i nad biurkiem powiesić;) Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany Re: kurs dla doradców inwestycyjnych???? 03.05.06, 18:38 Popatrz sobie co robią osoby, ktore wprowadziły te papierki. Mam na myśli takiego jednego Jacusia... To czy jesteś dobrym doradcą inwestycyjnym świadczą wyniki z inwestycji jakie osiągasz a nie jakiś papier za który zapłaciłeś aby ci, którzy je wystawiają mogli spędzać wakacje w zamorskich krajach... Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: kurs dla doradców inwestycyjnych???? 03.05.06, 18:44 ale ja tego nie kwestionowałem że zdanie kursu i zapłacenie haraczu Jackowi i kolesiom gwarantuje zyski inwestycyjne wyraziłem jedynie obawaę że na skutek wysokiej oligarchizacji zapłacenie haraczu i uzyskanie papierka jest podstawą do starania się tu i ówdzie o etat w branzy Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany Re: kurs dla doradców inwestycyjnych???? 03.05.06, 18:47 Ja tam uważam, że jest lepsza metoda...Skupować akcje spółek i wchodzić do Zarządu...a Jacek ma się dobrze..Pracuje jako "doradca" w jednej z firm....Ciekawe czy ma licencję?:D Odpowiedz Link Zgłoś
samentu On to akurat nie musi:D 03.05.06, 18:51 metoda jeszcze lepsza założyc cos lub kupic na rynku wprowadzic na GPW, emisja, pump and dump, split znowu emisja i tak w kólko Macieju szukając kupca na cennego walora z zastrzeżeniem - Komisja czuwa gdynarusza sie pewne (czyjeś) interesy wiec rzecz moze do końca nie wyjść BTW facet który chciał startować do egzaminu chyba nie ma na tyle kapitału by móc zastosować Twoją metodę Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany Re: On to akurat nie musi:D 03.05.06, 18:59 Jednak zakładając, że zda dopiero za trzecim lub czwartym razem to może zacząć zbierać kapitał...Potem jedno, drugie , trzecie lewarowanie i i może uda mu się wejść do jakiejś spółeczki, którą rozwinie według Twojego scenariusza... Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
soros2 Re: On to akurat nie musi:D 03.05.06, 19:12 Ta licencja ma jakiś sens bo w naszym pięknym kraju mamy takie prawo, że jak ktoś nie ma licencji i np. chce wydać jakąś rekomendację (albo po prostu zasugerować kupno jakiejś spółki) to musi bardzo uważać aby go za nie wsadzili do pierdla. W ogóle, żeby w naszym pięknym kraju pisać o rynku kapitałowym to trzeba bardzo uważać bo za byle błąd (nawet dochowując tzw. należytej staranności można błąd popełnić - nie ma ludzi doskonałych) można mieć poważne nieprzyjemności. Licencja doradcy może tu sporo pomóc, czyli ułatwić taką działalność. A co do wyników inwestycyjnych to już inna para kaloszy...i licencja nie ma tu większego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany Re: On to akurat nie musi:D 03.05.06, 19:24 Jak zwykle w naszym pięknym kraju jest obejście tego o czym piszesz. Wystarczy, że pod wypowiedzią wpisujesz takie oto sformułowanie Treść powyższej wypowiedzi jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowi "rekomendacji" w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym autor nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na podstawie niniejszej wypowiedzi i analizy. Jesli miałoby być tak jak piszesz to nie wolno pisać i mówić o niczym. Nawet o powietrzu. Przecież jeśli napiszesz, że spółka A miała P/E na poziomie 5 a spółka B miała P/E na poziomie 3 to nie dokonujesz rekomendacji spółki B tylko podajesz informację. Jeśli ta niepotrzebna instytucja z warszawskiego Placu Powstańców W-wy zamierza Ciebie za to ścigać to wystawia się na śmieszność. Znam przypadek pewnego dziennikarza/analityka , który kiedyś zjawił się w siedzibie tej instytucji i chciał podać stan swojego portfela inwestycyjnego aby nie być narażony na zarzuty o sterowanie rynkiem. Polscy urzednicy byli tak bardzo ździwieni, że nawet nie przyszło im do głowy przedstawić temu dziennikarzowi specjalnego formularza na którym wpisałby swoje aktywa. Czy wiesz co zrobił ten dziennikarz/analityk? Poszedł do toalety i chciał na papierze toaletowym wpisać swoje aktywa. Niestety ale w budynku tej instytucji w toalecie też nie było papieru toaletowego. Wyszedł na zewnątrz do kiosku RUCH- u i kupił rolkę papieru na ktorym wpisał swoje walory. Następnie zaniósł do tej instytucji. W prezencie dołożył następną rolkę papieru aby pracownicy nie musieli doświadczać na własnej skórze czym jest papier toaletowy jako papier wartościowy.... Odpowiedz Link Zgłoś
soros2 Re: On to akurat nie musi:D 03.05.06, 19:43 Z tym dziennikarzem to niezła sprawa. Ale to właśnie oddaje skalę problemu. Mamy fajne prawo, dość restrykcyjne ale i mało konkretne - np. zapisy o manipulacji - tak na oko, jakby się uprzeć, to pod manipulację można wszystko podciągnąć. Ja akurat mam bojaźń przed naszym prawem (tu więc spełniło swoją rolę) bo nie jestem prawnikiem a mam dość dużą wyobraźnię więc często pewnie interpretuję zapisy prawne na potencjalną swoją niekorzyść (tak bezpieczniej bo jak wpadniesz na jakiegoś przepracowanego i niedouczonego, bo nie ma czasu, sędziego, to kłopoty murowane). Dlatego zapis, który zamieściłeś ma oczywiście sens ale to tylko częściowe zabezpieczenie. Myślałem (i myślę) o uruchomieniu swojej strony internetowej ale, póki co, jak czytam polskie prawo o rynku kapitałowym to wszystkiego mi się odechciewa. Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Pozwolę się sobie nie zgodzić 03.05.06, 20:52 co do prawa jest ono moim zdaniem zbyt restrykcyjne, ale wiadomo że oprócz prawa formalnego jest jeszcze materialne - jego wykonywanie a z tym w tym jakże pieknym i szczęśliwym kraju jest zawsze tak samo czy pamieta ktoś z Was by nasze sądy wsadziły kogokolwiek za działalność giełdową z rodzaju tych szemranych? no przecież nawet kolesi z 400 sekund prokuratura zwolniła i zyją sobie w luksusach na Virgin Islands ustawa celuje w doradców inwestycyjnych - zawód który tak naprawde dopiero powstaje w RP bo dopiero otwiera się jakis rynek usług finansowych i to raczej pozagiełdowych tymczasem na listach internetowychdziałaja rzesze naganiaczy regularnie skubiących leszczynade z jej kasy i jakoś nikt nawet nie ma zamiaru się tym zajmować dla mnie jak zwykle w RP prawo postawiono na głowie i jak zwykle ma się ono do rzeczywistości tak jak pięść do nosa ps. a juz wogóle paradoksem jest że egzamin na doradce jest dłuzszy i bardziej zaawansowany niz egzamin na maklera Odpowiedz Link Zgłoś
samentu Re: Pozwolę się sobie nie zgodzić 03.05.06, 20:59 a sędziów to ja bym się nie bał własnie dlatego że są niedouczeni nikogo nie wsadzą za bardzo boją się zbłaźnić ujawniając rozmiary swojej ignorancji Odpowiedz Link Zgłoś
in_touch Re: Pozwolę się sobie nie zgodzić 05.05.06, 20:31 dziekuje wszystkim za wylaznie swych negatywnych opinii na temat regulacji i systemu licencjonowania doradców. to wiem, także i bez Szanownego Forum. Pytanie jednak brzmi dośc konkretnie- skoro muszę odbyć takie szkolenie, z róznych względów, to na które sie wybrać??? Odpowiedz Link Zgłoś
gut_inwestor Re: Dobry byłby ten kurs 05.05.06, 21:07 Witam Moze mi Pan podac link do tych szkoleń? Powiem ze sam jestem zaintresowany. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
in_touch Re: Dobry byłby ten kurs 05.05.06, 22:00 www.zmid.org.pl www.irb.pl i chyba www.frp.pl pzdr i do zobaczenia:-) prosze dac znac ktore Pabn wybral Odpowiedz Link Zgłoś
gut_inwestor Re: Dobry byłby ten kurs 05.05.06, 23:15 Witam To co podałeś to najleprze byłoby to pierwsze oragnozowane przez parkiet, tyle że ładnie kasy chcą. Jednagrze można by było się rozejżec jeszcze nad www.kpwig.gov.pl/f9a.htm Ja natomiast ide na kurs, który sie odbendzie za tydzien to jest 12,13,14 Maja w Akademii Ekonomicznej. Pod kierownictwem Profesora zwyczajnego Doktora Habilitowanego Waldemara Frąckowiaka :) Osoba godna poziwu. Pozdrawiam i wrazie pytan proszę się zemna zkontaktować gg 6809443 Odpowiedz Link Zgłoś
andzia138 Re: Dobry byłby ten kurs 05.05.06, 23:52 Gut inwestor. Jednym z wymogów aby być doradcą jest znajomość języka polskiego - takie jest prawo. Z tego jak piszesz wynika, że nie masz większych szans aby zdać ten egzamin. Proponuję najpierw zdać maturę lub pójść na kurs ortografii i gramatyki polskiej lub w inny sposób uzupełnić spore braki w wykształceniu podstawowym. Potem pomyśl o kursie. Tak naprawdę nie chciałbym trafić na doradcę nie potrafiącego poprawnie napisać trzech słów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zablokowany Przepraszam, że wtrącam się 06.05.06, 00:12 Przepraszam, że wtrącam się ale z takimi ocenami to byłbym ostrożny. Znam takich analityków którzy nie potrafią napisać poprawnie trzech słów w języku polskim. Jednak mają takie stopy zwrotu na polskim rynku, że niejeden "piśmienny" polski doradca inwestyjny chciałby tak zarabiać jak oni dzięki znajomości rynku kapitałowego. Brak znajomości języka polskiego według mnie nie decyduje o tym, że ta osoba powinna dać sobie spokój z tym egzaminem. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
andzia138 Re: Przepraszam, że wtrącam się 06.05.06, 09:26 Ale to nie jest mój wymysł. Jednym z warunków prawnych jest to aby doradca znał język polski. A po drugie bez przesady, każdy do szkół chyba chodził i elementarna ortografia to chyba nie jest jakieś wymaganie z Księżyca wzięte. Świadczy po prostu o jakiejś minimalnej kulturze osobostej i nie ma nic wspólnego z byciem doradcą czy szewcem. Odpowiedz Link Zgłoś