elamigo1
13.07.06, 14:38
Obrzydliwego stylu dzisiejszej sesji nie osładza mi nawet zarobione 500 zł.
Mam dosyć. Właściwie to gra dzisiaj polega na odgadywaniu co planują zrobić ci
co grają nasza giełdą . Nie mylić z graniem NA giełdzie. Tu wyraźnie chodzi o
granie giełdą. Dla drobnego inwestora liczy się w takiej sytuacji tylko fart.
Żadnych analiz, wyczucia, nic. Tylko trafisz lub nie trafisz. Nie wyobrażam
sobie wściekłości ludzi którzy próbowali zamykać pozycje przy zjazdach na
kontraktach kilkanaście punktów na minutę. Inne zlecenia stop niż pkc - nie
działały.
By wywołać taki ruch wystarczy naprawdę niewiele kasy - w standardach funduszy
spekulacyjnych.
To wszystko się odbywa kosztem giełdowego "szumu" drobnych inwestorów. Nasze
ofe i tfi - zrobiły swoje. Wyniczek kwartalny jest, premia będzie etc. Teraz
poza drobnymi ruchami tasowania portfeli - nic.
Aż się odechciewa. Gdyby nie fakt że zajmowałem dziś pozycję przy jeszcze
spokojnym rynku - w życiu bym nie wystawił zlecenia w taki dzień.
Żałosne.