elamigo1
02.10.06, 22:01
Meldunek z byczej strony parkietu.
Spóźniłem się ze swoją dawką Prozacu - ale już zaczyna działać.
No więc:
po rajdzie w którym DJI otarł sie, w czasie sesji, o rekord zamknięcia nie
należało się dziwić delikatnej korekcyjnej fali spadkowej za oceanem. Po
publikacji danych niektórzy amerykanie jednak przeczytali coś więcej niż
nagłówki i i to oni sieja panikę na rynku mniejszych spółek. Nie podoba im
się. Niejeden niedźwiedź miałby używanie komentując wyniki - na szczęście na
tym forum nikogo takiego nie ma a amerykańce są w wyraźnie dobrym nastroju.
Jakby były takie złe, te dane, lub humory gorsze to i byśmy byli świadkami
pewnie i poważniejszych spadków. Nadmienię choćby fakt że wzrosty w
bugowlance dotyczą nie domów o które martwiły się ostanio rynki )te znów
spadły troszzzzzeczkę) tylko budynków użyteczności publicznej przemysłowych
sklepów etc. Duży wzrost tych ostatnich zaważył na wyniku. Inny zaś wskaźnik
wskazuje na pogorszenie wzrostu produkcji przemsłowej . No ale nadal powyżej
50 więc wzrost. No przecież mogło być i 30 - to by były dopiero spadki . O
tak właściwie nic się nie zmieniło. Nastrój nadal jest z okolic szczytów.
Na szczęście dow jones I zwykle jest publikowany nad sp500 i N100 więc ładny
wygląd tego pierwszego względem ostatnich mitygować będzie ciut gorsze
nastroje na naszym parkiecie, wynikające z taniejącej ciutkę miedzi i ropy.
Niewątpliwie brak newsów politycznych z naszego podwórka jest najlepszym z
możliwych newsów dla rynków. Dziś nikt nikogo nie nagrał ani nie postraszył.
Na koniec dodam że jeśli troszeczkę stanieją akcje spółek paliwowych to
potencjalna obniżka cen benzyny na stacjach powinna nam osłodzić tę gorzką
pigułkę. No chyba że korzystając z okazji akcyza wzrośnie, ale to temat
innego posta.
Jednak mimo wszystko przed nami jeszcze azja, która, jak wiadomo, rośnie
bardzo ładnie od kilku dni. Sądząc po naszych dzisiejszych skromnych obrotach
może się okazać że niewielu będzie chęntych na sprzedaż i że odległość od
wsparć zapewni bykom nie dość że ochronę to i jeszcze okazję do tanich
zakupów. Oczwiście w najmniej spodziewanym momencie można się spodziewać
ataku do góry - czego zresztą byliśmy dzisiaj świadkami.Trzepanie leszczy na
całego. Wszystko się waliło a my w górę. Jestem skłonny przypuszczać że w
dniu jutrzejszym naszym misiom przydadzą się ustawione dobrze stopy - o
których byki oczywiście nigdy nie zapominają, bowiem byki zarabiają więcej
pod warunkiem że stosują dobre stop losy. Podkreślam słowo dobre.I stosują.
Długi cień pod dzisiejszą świeczką dość dobrze świadczy (no może nie o rynku)
o zdolności naszych dzielnych chłopców (głównie z funduszy) do trzymania
wysoko indeksów. Brak zagranicy na naszym rynku znacznie ułatwia im zadanie -
nie za bardzo ma kto wychodzic z naszego rynku. Więc zrobienie 30 punktów w
parę minut i na kilku milionach złotych to pestka. Zacietrzewiałym
niedźwiedziom przypominam, że nadal tkwimy w konsolidacji a do najbliższego
oporu mamy znacznie bliżej niż do wsparcia. A rendowność 10katek tylko
leciutko skorygowała ostatni impuls. Głowa to góry, stopy na parkiecie.
Na niektórych spółeczkach może być okazja do tańszych zakupów.
pozdr
byczyś