Dodaj do ulubionych

Do elamigo,citro,zawodowca

08.11.06, 11:19
Jako do fachowców mam pytanie odnośnie poprzedniego tematu.Co to jest
spekulacja na funduszach.Grzmicie jak zarządzający funduszami że fundusze są
nie do spekulacji.W interesie zarządzających jest żeby była to inwestycja
długoterminowa,bo stale pobieraja opłate za zarządzanie tj.4%.Bez względu na
to czy osiągają wyniki dobre czy tez nie.
Czy spekulacją jest ochrona moich zysków z funduszy przed takimi korektami jak
w maju czy czewcu?Teraz niektóre fundi odrobiły to w 3,4 miesiące.A jak to
będzie następnym razem 3,4 lata?To co?To to jest spekulacja czy nie?
Więc proszę wypowiedzcie się na temat co wg Was jest spekulacją fundi.
Chyba że jesteście w zarządach funduszy to wszystko zrozumiałe.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • zawodowiec4 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 11:41
      Nie jestem w zarządzie funduszy i nigdy nie byłem (i nigdy nie będę bo mnie to
      nie interesuje; jedyne co mnie interesuje to zarabianie na własny rachunek).
      Odpowiadając na pytanie - to jakieś pomieszanie tematów. Spekulacja to coś
      robionego przez spekulanta czyli kogoś, najczęściej zawodowca ale mniejsza o
      terminologię - to może być każdy, kto działa aktywnie na danym rynku. To jest
      ktoś kto powinien wiedzieć o co mniej więcej w tym wszystkim chodzi, zdawać
      sobie sprawe z ryzyka itp itd.
      Fundusze inwestycyje sa dla szerokiej publiki czyli ludzi nie mających na
      codzień styczności z rynkiem - po prostu lokujacych tu kasę w nadziei na
      osiągnięcie wyzszych zysków niz lokaty bankowe, chroniących pieniądze przed
      inflacja itd. Dla Kowalskiego, który nie ma pojęcia o inwestowaniu ale ma te
      troche sprytu, że wie, że czasami akcje dają sporo zarobić (albo lepiej niz
      lokaty). Taki kowalski lokuje tam kasę i tylko co jakiś czas sprawdza w
      gazecie ile ma pieniędzy. I wszystko. Jedyne co mozna zrobić mając fundusze to
      np. na początku bessy je sprzedać lub skonwertować ale to raczej chyba
      działanie nie dla każdego (trzeba mieć troche wiedzy i aktywności, której nie
      ma kowalski).

      Jak ktoś pisze o spekulowaniu funduszami to proponuję wyjść z funduszy i
      handlować akcjami.
      • zawodowiec4 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 11:43
        I jeszcze jedno. Nie uważam się za fachowca (znałem paru takich - teraz troche
        im nie tego). Jestem zawodowcem. I to czwartym.
    • elamigo1 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 11:47
      Temat nie jest do wyjaśnienia w krótkim poście - ale dam Ci kilka podstawowych
      odpowiedzi.
      1. Spekulacja na funduszach jest kilkoma wadami. Dwie główne to
      czas reakcji na wydarzenia rynkowe i podatek belki - jeśli nie jesteś pod
      parasolem. Brak jest możliwości natychmiastowego cięcia stat co stanowi podstawę
      skutecznej spekulacji. To jak jazda na rowerze zle ze związaną jedną ręką.
      Można spekulować na funduszach - ale wymaga to ŚWIADOMEGO uczestnictwa w tej
      formie spekulacji - co jest całkiem obce większość forumowiczów zadających
      pytania dlaczego nie powinno się spekulować na funduszach. Sam fakt zadania tego
      pytania świadczy o braku wiedzy koniecznej do spekulacji na funduszach.
      Znacznie bardziej do takiej spekulacji nadają się na przykład kontrakty
      miniwig20 czy też syntetyczne portfele rynkowe.
      Spekulacja na funduszach ma swoją specyfikę - musi być dostosowana do ograniczeń
      narzuconych przez fundusz - jak również musi być prowadzona ze świadomością
      celów inwestycyjnych i horyzontu inwestycyjnego. Inaczej nie jesteś w stanie
      postawić sobie celów inwestycyjnych czy założeń wstępnych do wyboru momentów
      dokonywania konwersji. Spekulacja na funduszach jest możliwa. Jednak sugerowanie
      się przy tej spekulacji bieżącymi nowowaniami jest błędem prowadzącym częściej
      do strat niż zysków.
      W spekulacji na funduszach opierasz się na wycenach jednostek uczestnictwa a nie
      na indeksach giełdowych. Na dodatek raczej powinno się śledzić średnie ruchome i
      wskaźniki trendu niż bieżące notowania. I to raczej te długoterminowe.
      Każda spekulacja która ma na celu zwiększenie prawdopodobieństwa osiągnięcia
      zysku musi być oparta na grze z trendem. Inaczej jest wyłącznie loterią.
      Przy czym spekulacja na funduszach opiera się głównie na grze na trendach
      długoterminowcych. Takich co trwają miesiącami lub latami. Ale wciąż jest to
      forma OSZCZĘDZANIA i inwestowania a nie spekulacji - choć z czysto teoretycznego
      punktu widzenia to każde podejmowanie ryzyka rynkowego jest formą spekulacji.
      Nawet osoba która wpłaca przez 30 lat co miesiąc stałą kwotę w ramach powiedzmy
      pso - jest spekulantem który zakłada że w zamian za rezygnację z pewnego zysku
      na lokacie otrzyma większą stopę zwrotu z inwestycji. Spekuluje na przykład że
      po 25 latach oszczędzania nie przyjdzie megazwała lub hiperinflacja która mu
      zabierze 80 procent oszczędnośći. Jeśli ten scenariusz wydaje Ci się nierealny
      to pogadaj z ludźmi w tamiej Argentynie. Zdziwił byś się jak ten kraj jest
      podobny do Polski. Pod prawie każdym względem.
      tyle w skrócie. Temat jest bardzo szeroki.
      • citro1 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 13:27
        Ja jestem w zarządzie,ale swojego własnego funduszu.Jestem prezesem,księgowym i
        szeregowym pracownikiem zarazem.Czy jestem fachowcem?? a bo ja wiem,licencji
        doradcy nie mam i pewnie nigdy mieć nie będę.
        Wracając do tematu,to odpowiedz mi na pytanie.Po jakiego Ci fundusz jak chcesz
        spekulować.Jak jesteś na to przygotowany i czujesz,że dasz sam sobie radę - to
        po co Ci fundusz.Lubisz płacić za coś co zrobisz sam i to jeszcze lepiej,jak tak
        to jesteś "głupek" oddając komuś swoją kasę.
        Teraz powiedzmy co to jest spekulacja.Sepkulant to osoba która wykorzystuje
        ruchy krótko i średnioterminowe na różnych rynkach ,towarach i instrumentach
        pochodnych.spekuluje na zwyżkę,jak i zniżkę,stosuje arbitraż itd. Jednym słowem
        wykorzystuje każde, nawet drobne ruchy byle by zarabiać / często traci - duże
        ryzyko i opłaty prowizji / Masz takie możliwości w funduszu,możesz go trzy razy
        dziennie konwertować? możesz w tygodniu przeskoczyć z jednego f na drugi i z
        powrotem ? chyba nie!
        Ruchy na indeksie 10% dają bardzo duża możliwość spekulantowi.On może na takim
        ruchu zarobic 100% ,albo stracić 100%.A co Ty zarobisz na takim ruchu możesz mi
        to policzyć.Ile zarobisz jak indeksy spadna 10% i po miesiącu ,czy tygodniu
        wrócą na poprzedni poziom,a Ty konwertowaleś
        Co innego jest ochrona kapitału.Jesteś zarobiony i przewidujesz teraz szczyt np
        3300 to podejmuje decyzje Sprzedaje i czekam rok dwa na lepsze czasy.Jest czas
        kiedy należy miec akcje i jest czas kiedy siedzi sie na gotówce / tu mam na
        myśli inwestora długoterminowego /
        Jak uważasz,że szczyty dopiero przed nami to siedzisz i spokojnie patrzysz
        najlepiej raz na tydzień na notowania.
        Zamknięcie pozycji jest trudniejsze od otwarcia.Nawet zarobionej.Wszyscy chcą
        sprzedać ma maxie i kupic na dołku,ale to sie uda nielicznym.Wyłapywanie ruchów
        10/15% na funduszach jest głupotą.Czasami sie zarabia,ale tylko czasami.
        Takie jest zdanie prezesa jednosobowego funduszu.
        • axel40 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 16:01
          Dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi,bez zarozumiałości i szyderstwa.
          Pozdrawiam.
      • axel40 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 16:18
        Posiłkuje sie średnimi 5/20 czyli średnioterminowe,wskaznikami trenu,macd
        średnioterminowym.Stale inwestuje tym samym kapitałem.Zysk roczny wykorzystyje
        na bieżące wydatki.Część kapitału pod parasolem w fundi.
        Co giełdy to brak doświadczenia.Jeżeli juz zdecyduje sie na GPW to akcje na
        długi termin rok dwa.A to ponoć zły pomysł bo w razie głebokiej korekty straty
        również bolesne.
        • citro1 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 16:25
          Nie ma inwestycji na giełdzie bez ryzyka,to raz.
          Dwa, ryzyko musisz w kalkulować i z góry ustalić jego poziom.
          Trzy,różnica jest zasadnicza.Inwestując sam straty możesz ciąć bardzo szybko.
        • siurak20 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 16:29
          axel no ja nie moge pojac :))) akcje dlugoterminowo, na rok lub dwa a funduszem
          spekulujesz :)
          Dlaczego nie otworzysz rachunku i nie kupisz sobie takich akcji ktore beda
          odwzorowywac indeks. Albo jak masz ok 30 tys w funduszu akcyjnym to mozesz przy
          podobnym ryzyku dzialac na kontraktach. Wyjdzie to lepiej, bezpieczniej i
          taniej.
          Mowisz ze do gieldy nie masz doswiadczenia a jednak posrednio na tej gieldzie
          spekulujesz...
          • axel40 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:05
            No wiesz to jest jak z sexem.Pierwszy raz się chce ale strach wielki.
            Tak samo mam z gpw.
            A tak na poażnie to jak się do tego zabrac profesjonalnie i jakie zastosować
            kryteria przy doborze portfela.
            Warunek pierwszy już spełniłem założyłem rachunek w mbanku właśnie teraz.
            I co dalej.Jeśli pchneliście mnie na głebszą wode to co dalej żeby nie utonąć?
            Dzięki za wskazówki.
            • citro1 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:08
              Proste. Nauczyć się pływać!
              Prawda,że proste:)
            • axel40 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:08
              A no i jeszce jedno.Jaką literature należy przeczytać?I czy należy?
              • citro1 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:11
                axel, proszę Cie! poczytaj to forum i nie nudż:)
                • axel40 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:14
                  Dobra dobra.Biore się do szukania.Myślałem że mi to łatwiej pódzie.:))
                  • citro1 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:19
                    Masz tu leniu jeden!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27&w=51567197&v=2&s=0
                    • axel40 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:30
                      Chyba zmienie nicka na leniu 1. :)))
                      Dzięki za linka.
              • siurak20 Re: Do elamigo,citro,zawodowca 08.11.06, 17:21
                heh. Nie chce Cie miec na sumieniu z ta gielda :) tylko pokaze Ci pewna
                niekonsekwencje w dzialaniach. Na funduszu spekulowales, obserwowales srednie,
                wskazniki, wykresy itd. czyli jakis system wchodzenia i wychodzenia miales.. a
                otwierasz rachunek inwestycyjny i twierdzisz ze nie masz o gieldzie
                pojecia :))) Rozumiesz juz? cos o tej gieldzie jednak wiesz :)

                A co do literatury to jak najbardziej. Ale tu juz zacytuje citro. "przeszukaj
                forum", poczytaj, doedukuj i nie spiesz sie, bo pomimo iz fundusze i akcje
                opieraja sie prawie na tym samym to strach i niepewnosc mogly by wpedzic Cie na
                gieldzie w straty pomimo iz powinienes zarobic.
    • przykopa trochę można pospekulować..... 08.11.06, 19:51
      założenia takie :
      -masz trochę wolnej kasy
      -troche się znasz na mechanizmach rynkowych (w tym WGPW)
      - nie masz tyle czasu by siedziec na okrągło przed kompem (powiedzmy możesz
      poswięcić na to wieczorem codziennie 1 godzinę)
      W takich warunkach raczej nie można dobrze samemu zainwestowac ( mozna tak było
      od biedy robić kiedy był jeden fixing dziennie )
      Ale można samemu poobserwować główne trendy i inwestować ( moze oszczędzać ?)
      wpłacając moze nie co miesiąc ,ale raczej w dołkach ( większych korektach) ,a
      konwertowac na górkach.
      Czy to jest grzech?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka