16.08.07, 18:12
Witam.
Wszyscy mówią o sprzedaży odkuwaniu a ja właśnie teraz mam trochę kasy i zastanawiam się nad wrzuceniem jej na krótki okres (3-4mce) w TFI.
Jestem laikiem, ale jak widzę że jest tanio to znaczy, że niedługo pójdzie w górę. Doradźcie czy warto zamrozić 10tys. przeznaczone na auto ;-) i spróbować zarobić na klimę do niego?
Pozdrawiam
Krzysztof
Obserwuj wątek
    • rrj Re: KUPNO TFI 16.08.07, 18:18
      Myślę, że do końca roku parę TFI będzie na sprzedaż. Może też sobie
      jakiś kupię.
    • harryportier A skąd pewność, że nie bedzie jeszcze taniej? 16.08.07, 18:30
      > Witam.
      > Wszyscy mówią o sprzedaży odkuwaniu a ja właśnie teraz mam trochę
      >kasy i zastanawiam się nad wrzuceniem jej na krótki okres (3-4mce)
      >w TFI.
      TFI to nie maszynka do robienia pieniędzy. To nie jest tak, że
      wkladasz dziś 100 zł i za pół roku wyciągasz z tego 130 zł.
      Owszem, bywają takie okresy. Ale bywają też takie, gdy jednostki
      spadają o 30%...Skąd wiesz, ze to nie teraz?

      >Jestem laikiem, ale jak widzę że jest tanio to znaczy, że niedługo
      >pójdzie w górę.
      A co to znaczy "tanio"? Że Bardzo Absurdalne ceny stały się tylko
      Absurdalne? To jest niby te "tanio"?
      Poza tym tak jak wzrosty w czasie hossy sięgają dalej, niż większość
      się spodziewa, tak spadki w czasie bessy hamują duzo niżej, niż
      ogromna większość sądzi....
      Doradźcie czy warto zamrozić 10tys. przeznaczone na auto ;-) i
      spróbować zarobić na klimę do niego?
      A co zrobisz, jak za 4 m-ce będziesz np. 15-20% w plecy? Rozważyłeś
      już taki scenariusz? Kupisz rower?
      To jest pytanie o priorytety i o to, czy chciwość nie przesłania Ci
      zbytnio świata....
      > Pozdrawiam
      > Krzysztof

      Również pozdrawiam.
      • kn333 Re: A skąd pewność, że nie bedzie jeszcze taniej? 16.08.07, 19:09
        harryportier napisał:

        > To jest pytanie [...] o to, czy chciwość nie przesłania Ci
        > zbytnio świata....

        Dzięki za rzeczową odpowiedź. Złośliwość widać rzeczą ludzką jest...
        Gdyby nie chciwość Ciebie także by tutaj nie było, nie??? Więc po co te dziwne konkluzje?

        A jeżeli pytam kogoś mądrzejszego w tych kwestiach (pech chciał że akurat na Ciebie trafiłem) to tylko dlatego, że uważam, iż jedno fachowe zdanie może uchronić wielu od popełnienia błędu.
        Byłe dzisiaj w banku i widziałem kolejki po jednostki - dlatego zacząłem się zastanawiać czy to nie jest rzeczywiście dobry moment. "Pęd owiec"?

        Pzdr


        • dr.nie Re: A skąd pewność, że nie bedzie jeszcze taniej? 16.08.07, 19:37
          Jest takie powiedzonko "jeżeli twój taksówkarz pyta cię, jakie akcje kupić,
          natychmiast sprzedawaj".

          A poważnie, to jak możesz zaryzykować stratę 20, 30, 40% tej kwoty, to ryzykuj.
          Jak są to dla ciebie większe pieniądze, to najpierw spróbuj się czegoś
          dowiedzieć - np. o tym, czy jest drogo, czy tanio.

          A harryportier zwyczajnie ma rację. Nieststy.



        • harryportier Chciałem Ci zwrócić uwagę na aspekty 16.08.07, 20:30
          których pewnie nie brałeś pod uwagę. Jeśli poczułeś się urażony -
          wybacz, ale czasem trzeba trochę brutalności, żeby dotarło - nie
          jesteś pierwszym, który zadaje tu takie pytania.
          Po pierwsze - spytaj się SIEBIE o swoje motywacje i o to czy te 10
          tys. to dużo czy mało dla Ciebie.
          Jeśli dużo - to zapomnij o Funduszu Akcji. Jeśli mało możesz
          ryzykować. Ale i tak bądź uprzedzony, że ryzyko, ze to Bessa jest
          obecnie dużo większe niż w maju 2006.
          W USA mamy pełzający kryzys finansowy, który powoli rozlewa się na
          resztę świata i teraz rozstrzyga się, czy zostanie opanowany we
          wczesnym stadium czy nie. Jeśli nie, to lepiej nie mieć akcji ani
          funduszy akcyjnych.
          W istocie, w tym akurat momencie zakładasz się z Losem, że w USA się
          uda. Rynki nie są tego takie pewne i dlatego na wszelki wypadek
          zaczęły spadać, bo Zarządzający znają zasadę "Jeśli masz panikować,
          panikuj WCZEŚNIE" - potem może być za późno.
          Może panikują na wyrost, a może nie. Czujesz się dość mocny, by to
          ocenić i zaryzykować???
          Jeśli tak to droga wolna.
          • kn333 Re: Chciałem Ci zwrócić uwagę na aspekty 17.08.07, 12:17
            harryportier napisał:

            > których pewnie nie brałeś pod uwagę. Jeśli poczułeś się urażony -
            > wybacz, ale czasem trzeba trochę brutalności, żeby dotarło - nie
            > jesteś pierwszym, który zadaje tu takie pytania.
            > Po pierwsze - spytaj się SIEBIE o swoje motywacje i o to czy te 10
            > tys. to dużo czy mało dla Ciebie.
            > Jeśli dużo - to zapomnij o Funduszu Akcji. Jeśli mało możesz
            > ryzykować. Ale i tak bądź uprzedzony, że ryzyko, ze to Bessa jest
            > obecnie dużo większe niż w maju 2006.
            > W USA mamy pełzający kryzys finansowy, który powoli rozlewa się na
            > resztę świata i teraz rozstrzyga się, czy zostanie opanowany we
            > wczesnym stadium czy nie. Jeśli nie, to lepiej nie mieć akcji ani
            > funduszy akcyjnych.
            > W istocie, w tym akurat momencie zakładasz się z Losem, że w USA się
            > uda. Rynki nie są tego takie pewne i dlatego na wszelki wypadek
            > zaczęły spadać, bo Zarządzający znają zasadę "Jeśli masz panikować,
            > panikuj WCZEŚNIE" - potem może być za późno.
            > Może panikują na wyrost, a może nie. Czujesz się dość mocny, by to
            > ocenić i zaryzykować???
            > Jeśli tak to droga wolna.


            ...nie można tak było od razu ;-). Doczekałem się jednak rzetelnej odpowiedzi.
            A te 10 tys. to dla mnie bardzo dużo, więc ryzykował nie będę, bo kolejny raz na
            auto raczej nie zarobię szybko w uczciwy sposób.
            Dzięki za odpowiedź.
            Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka