Gość: Derby
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.09, 16:16
Nie do końca zgadzam się z relacją panów redaktorów z meczu. Chociaż oglądałem
tylko drugą połowę to odniosłem wrażenie, że mecz był wyrównany a ŁKS nie miał
szczęścia i Bodzia W. tylko grał ładną i skuteczną piłkę, ładniejszą niż
Pogoń. Owszem, Pogoń marnowała sytuacje podbramkowe, ale nie było ich
strasznie dużo. A ŁKS też przecież miał dobre sytuacje bramkowe, że nie
wspomnę o tej ostatniej sam na sam. A na lewej stronie co róż szarżował
Ełkaesiak z siwymi bądź blond włosami (nie jestem najlepszy w kolorach). Ja
tam dużej przewagi Pogoni nie widziałem.