Dodaj do ulubionych

Bundesliga. 28 kolejka. Leverkusen gromi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 19:24
Nie przypominam sobie artykułu na Gazecie Wyborczej, kiedy to tabela
wyglądała poprawnie... Zawsze pojawią się dodatkowe kolumny, puste wiersze,
pogrubienia. Naprawdę tak trudno posiedzieć nad tym chwilę dłużej, żeby
wszystko wyglądałoby bardzo dobrze? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: monachium Re: Bundesliga. 28 kolejka. Leverkusen gromi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 19:35
      Grało u siebie.
    • Gość: rainmam oj wróci Kamilek Kosowski z płaczem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 20:58
      • Gość: cyg@nek Nie Kamilek tylko Jara IP: *.enformatic.pl 10.04.04, 22:03
        Kosowski nie grał i wykopać trzeba tego, który nie widzi, że Kosowski jest w
        Kaiserslautern najbardziej ofensywnym zawodnikiem. Prezesuniowi i trenerkowi
        powaliło się w główuniach i analizują mecze innym organem niż głowa.
        Przywiązanie do Hristova i Lokvenca, rozwalenie obrony, (tak narzekali na Kłosa
        a jakie mają wyniki bez niego? na dodatek dorzucał jeszcze kilka bramek).
        Ja zauważam jedną prawidłowość w Bundeslidze (na przestrzeni lat): zespołom, w
        którym Polacy grają regularnie w podstawowym składzie wiedzie się dobrze, a jak
        trenerzy na Polaków narzekają i sadzają ich na ławkach, to w drużynie robi się
        kupa. Przykładów na przestrzeni ostatnich sezonów jest mnóstwo, antyprzykładów
        może kilka.
        • Gość: bazyliszek Re: Nie Kamilek tylko Jara IP: *.chello.pl 11.04.04, 01:26
          :)))
          obśmiałem się jak norka...
        • Gość: Pit Re: Nie Kamilek tylko Jara IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.04, 10:13
          Poniekad ma kolega racje, zobaczmy Wolfsburg, czy Szalke sprzed trzech lat oder
          Bochum teraz.
        • Gość: Marek Re: Nie Kamilek tylko Jara IP: 80.51.153.* 11.04.04, 21:04
          cześć , a też tak myślę po co on jest w tym klubie jeżeli prawie cały czas
          niegra,ja bym mu radził żeby wrocił do Wisły i by tam grał w pierwszym
          składzie.pozdrawiam.
    • Gość: helmut Statystyki Kosowskiego w Bundeslidze - IP: *.chello.pl 11.04.04, 14:11
      20 meczów, 0 goli, 2 asysty - nieźle jak na najbardziej ofensywnego (według
      przedmówcy) zawodnika zespołu...
      • Gość: cyg@nek Statystyka fajna rzecz. IP: *.enformatic.pl 11.04.04, 23:09
        Statystycznie jak facet jedzie na koniu, to i facet i koń mają po trzy nogi.
        Zobaczcie Kosowskiego w reprezentacji. Do asyst trzeba mieć napastników.
        Kaiserslautern, to chora drużyna. Hristov w ataku??? i to do pary z Lokvencem -
        dwaj "spryciarze"-sztywni jak kije od miotły. Takiego systemu nie stosuje nawet
        prymitywny Houlier z Liverpoolu. Zamiast statystyk (dobrych w NBA i nigdzie
        więcej) trzeba oglądać mecze.
        A wracając do obśmianego wątku Polaków w Bundeslidze, to prawda jest taka, że
        Bayer Leverkusen był najbliższy mistrzostwa z Matyskiem w bramce (dopiero
        samobój Ballacka w ostatniej kolejce załatwił sprawę). Jak wysoko było
        Kaiserslautern w pierwszym sezonie Kłosa i jaką miał passę zwycięstw w
        następnym sezonie dopóki grał Kłos. Wolfsburg wpakował ogromne pieniądze w
        Argentyńczyków a i tak najlepiej grał z Nowakiem (nie mogę przeżałować jego
        choroby), Juskowiakiem i Krygerem w składzie a marsz w dół rozpoczął od
        odstawiania Juskowiaka (trener Wolf to wie i w Norymberdze stawiał na Kukiełkę
        i stawia na Krzynówka). Nawet Energie utrzymywało się dopóki regularnie grał
        Kobylański. Schalke było najbliżej mistrzostwa z polską parą Wałdoch-Hajto(mimo
        prymitywnych odruchów-najlepszy PRAWY!!! obrońca Bundesligi)i nie zanosi się by
        w najbliższej dwudziestolatce zbliżyło się do tego wyniku (zwłaszcza, że w
        ataku po utracie Mpenzy-Sand zgłupiał i nie ma z kim grać, a Haynkes nie ma
        pomysłu na grę: wychodzi albo nie wychodzi "samo").
        Do składu Hanoweru wrócił Żuraw i jest progresja.
        Rozczarowaniem może wydawać się Wichniarek, ale on pierwszy sezon w nowym
        klubie ma zawsze kiepski. Widocznie znów będzie musiał zostać królem strzelców
        II Bundesligi (odejdzie Bobic i drużyna z musu będzie grała na Wichniarka).
        W piłce nożnej statystyka nie ma ŻADNEGO znaczenia. Gadocha na MŚ'74 nie zdobył
        ani jednej bramki!!! a i tak był jednym z najlepszych napastników!!! turnieju,
        wartym dla zachodnich klubów każde pieniądze. Pamiętacie króla strzelców MŚ w
        USA (obok Romario)-jakiś Rosjanin, którego potem nie chciała nawet Pogoń
        Szczecin, ale JAKA STATYSTYKA!!!!
        Pozdrawiam.
        • Gość: nybro krol strzelcow IP: *.k / *.k-net.dtu.dk 11.04.04, 23:25
          drobna poprawka:
          Tytul krola strzelcow na MS w USA dzielili Stoiczkow i Salenko (wspomniany
          powyzej Rosjanin). Strzelili po 6 bramek. Romario strzelil "tylko" 5.

          Pzdr

          PS. A w temacie Bundesliga i Polacy... hmm.. zastanawiajace i dajace
          (pozytywnie;) do myslenia :-)
        • Gość: bazyliszek Re: Statystyka fajna rzecz. IP: *.chello.pl 12.04.04, 16:59
          co do Matyska, to zauważ, że po przyjściu Butta Bayer był jeszcze lepszą
          drużyną. byli równie blisko mistrzostwa jak z Polakiem w składzie, a dodatkowo
          grali w finale Pucharu Europy...
          Polacy niestety nie odgrywają żadnej poważnej roli w czołowych klubach
          Bundesligi od kilku lat, ostatnimi byli Wałdoch i Hajto w Schalke, które
          zdobyło wicemistrzostwo. to samo Scalke zaczęło grać słabiej i z nimi w
          składzie. nie było tak, że słabsza gra drużyny była spowodowana ich
          odsunięciem. jedynymi polakami, którzy dobrze sobie obecnie radzą w Bundeslidze
          są "przeszkadzacze", gracze defensywni.
          miałem okazję obejrzeć kilka spotkań Kosowskiego, Polsat Sport chętnie je
          pokazywał, i grał bardzo, bardzo przeciętnie. widac u niego ogromną nonszalncję
          w grze i fatalną skuteczność. na dodatek te koszmarne błędy techniczne - pilka
          odskakiwała mu na metr przy jej przyjmowaniu albo dośrodkowania Panu Bogu w
          okno. Gerets dał mu wiele szans i wcale się nie dziwię, że stracił cierpliwość.

          PS. tylko jeden Polak w historii został mistrzem Bundesligi - Sławek
          Wojciechowski, głęboki rezerwowy z Bayernu. to też o czymś świadczy...
      • Gość: Hannover 96 Hannover 96 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.04, 23:10
        brawo hannover!!!

        www.hannover96.de/
    • Gość: jasiek Re: Bundesliga. 28 kolejka. Leverkusen gromi IP: 81.210.110.* 12.04.04, 06:55
      Kosa do A klasowego zespołu się nie nadaje tylko do dziadostwa
    • Gość: Toudi Leverkusen Rules IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 12.04.04, 09:25
      Taa.Grali u siebie i co z tego? To nie jest taki atut jak w Monachium. Bo w
      monachium przecinicy nie mogą grac ze smrodu który tam unosi siew powietrzu.
      • Gość: booyaa Kamil Kosowski IP: *.toya.net.pl 12.04.04, 14:19
        Cyg@nek...co do statystyk masz racje!Kosowski ma je beznadziejne,ale to bez
        znaczenia.On nie umie bronić i juz się tego nie nauczy!!!Jemu trzeba podac
        piłke na skrzydło i dac sie rozpedzic...Uwazam,że kosa mógłby mieć spokojnie
        ponad 10 asyst w sezonie i moze z 5 bramek...ale musi grać i to grac z kimś a
        nie z jakimis drewniakami!!!w Wisle miał Szymka i Zurawia i to
        wystarczało..Niech wraca do Wisły!!!
        • Gość: cyg@nek Kosowski to nie Ze Roberto, ale... IP: *.enformatic.pl 12.04.04, 19:06
          Zgadza się, że dla Kosowskiego w tej chwili najlepsza byłaby Wisła. Z pewnością
          nie udźwignie całej cienizny Kaiserslautern. Jeśli nie chce go żadna z drużyn
          grających ofensywnie skrzydłami (Bayern, Bayer, Borussia, VfB, Wolfsburg)-niech
          wraca! Nie dostanie szansy grania z dobrymi środkowymi napastnikami (Klose bez
          formy). Ale w dobrej drużynie... Kto wie? Boniek też nie miał brylantowej
          techniki, tylko niesamowity "ciąg na bramkę". Ale wtedy Polacy byli w cenie.
          Wracając do Matyska i Bayeru: z Matyskiem mistrzostwo było bliżej, bo
          przegrane "z samym sobą" (samobój Ballacka i niemoc w ataku), a z Butem
          przegrali z przeciwnikami. Co do LM, jeśli mnie pamięć nie myli, to za czasów
          Matyska startowali w niej tylko mistrzowie i Matysek po prostu nie dostał
          swojej szansy (jeśli błądzę, to mnie sprostujcie).
    • Gość: cyg@nek A Norymberga (Krzynówek!) wygrywa 3:1 z Trier IP: *.enformatic.pl 12.04.04, 22:06
      i prowadzi w II Bundeslidze (Kukiełka też miał pewne miejsce).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka