tygrysio_misio 29.06.11, 10:09 ja tam bym sie nie obrazila, gdyby zatrudnil mnie, a pozniej oddalil do jakiegos klubu kokosa... ;] Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: pawel949 Czy Gazety nie stać na mądrych dziennikarzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 10:23 Czemu ten pseudo dziennikarz zarzuca Wojciechowskiemu, że chce nie dotrzymywać umów? Przecież Wojciechowski dotrzymuje kontraktów. Kokosiński dostaje swoją kasę, Smolarek i Sobiech też dostaną. Tyle, że nie grając w pierwszej drużynie. Więc niech nie gada bzdur tylko ruszy mózgiem albo douczy się o co w sporcie chodzi. I kto osiąga sukces w sporcie - ten co leci za kasą czy ten co ma ambicje. I że temu drugiemu, jak ma ambicje i talent (jak Smolarek czy Sobiech) zawsze pieniądze przyjdą, bo kasa sportowcowi przychodzi za sukcesem, a nie odwrotnie. No i oczywiście panu dziennikarzowi zapomniało się, że zawodnicy mają dodatkową kasę za wygrane mecze, czego nie mieli wcześniej w kontraktach. Jeśli Smolarek i Sobiech nie zgadają się na zmiany, to im ta kasa się nie należy i nie mogą grać w pierwszej drużynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jax Co ten bloger Sarzało pieprzy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 11:55 "zawodnicy się zgodzili bo nie mieli innego wyjścia"? oczywiście że mieli. Gdyby wszyscy (bez wyjątku) postawili się jak Ebi i Sobiech - to JWC by nie miał wyjścia. Bo co? zesłałby wszystkich do klubu kokosa i płacił im pełne stawki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??? Re: Co ten bloger Sarzało pieprzy? IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 12:07 To pokazuje słabość mentalną Polonii. Tam tylko 3 piłkarzy miało odwagę się odezwać... jeden już jest w Turcji, a dwaj pozostali niedługo zasilą ME ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muka! Sarzało gada bzdury IP: *.aster.pl 29.06.11, 10:39 Umowę zawsze można renegocjować. Może próbować to robić zarówno piłkarz, jak i właściciel klubu. Obaj ryzykują. Pierwszy, bo może nie dostać podwyżki i na dodatek zostać zesłany na ławę. Drugi, bo piłkarz może odmówić akceptacji zmian, a kasę obiecaną we wcześniejszej umowie i tak trzeba mu płacić. I to właśnie robi Wojciechowski. Ma do tego prawo i wygadywanie dyrdymałów że to jakieś łamanie wcześniejszych ustaleń to ewidentna ignorancja dziennikarza. Z tego co wiadomo na razie Wojciechowski (cokolwiek sądzimy o jego metodach) wywiązuje się z warunków umów. Nawet słynnemu "Kokosowi" płaci tyle, ile piłkarz (czy też jego agent) wynegocjował. A że nie gra w pierwszym składzie? A czy któryś z zawodników Polonii ma w umowie taki punkt, który mu gwarantuje że będzie grał wyłącznie w pierwszym składzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obok Re: Sarzało gada bzdury IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 11:54 Masz rację, tylko dlaczego pan Wojciechowski obraża i poniża przy tym swoich pracowników? To się nazywa mobing, a takie zachowanie cechuje bardzo wielu polskich pracodawców! Sobiech to najlepszy strzelec Polonii i o jego traktowaniu nie decydują względy sportowe. Podobnie jest w wielu polskich firmach, dobrego pracownika się szmaci bo krzywo spojrzał na pana prezesa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do przemyślenia Smolarek w Młodej Ekstraklasie, czyli jak preze... IP: 195.245.213.* 29.06.11, 11:34 Podobny system powinny przyjąć wszystkie nasze kluby. Ile mniej byłoby pracy we Wrocławiu i o ile "stawki" musiałyby wzrosnąć aby opłacało się innych opłacać.... Poza tym żony naszych ligowców obstawiałyby u buków jedynie zwycięstwa swoich męzów (porażki byłyby zbyt kosztowne). Jak oni wszyscy muszą nienawidzieć Wojciechowskiego..... Odpowiedz Link Zgłoś