Dodaj do ulubionych

Lubański i McFarland

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 18:41
Wlasnie powtarzają w telewizji stare mecze z czasów świetności naszej pilki i
również naszego komentarza telewizyjnego. Po dramatycznym, a prawie
tragicznym przypadku bardzo lubianego i cenionego W.Lubańskiego na stadionie
w Chorzowie mowiono, że McFarland sfaulował i spowodował tak smutne
następstwa - nieobecność na finalach MS w RFN, długotrawała absencja na
boisku (zawiniona też przez błąd lekarski w pierwszej operacji). Otóz
czytając książkę o Lubańskim odnioslem wrażenie, że on nie McFarlanda wini za
kontuzję. Zresztą kto oglądał mecz to pamieta, że Lubański przebiegł kilka
metrów zanim upadł, coś takiego nie zdarzyło się po faulu na tych
mistrzostwach Europy. To nieprzygotowanie fizyczne, z powodu wczesniejszej
kontuzji i przerwy w treningach, sprawiło że noga mu puściła w trakcie
potęznego wysilku. Dlaczego więc pozowolono tak długo winić McFarlanda w
naszych mediach i nawet Lubański nie bral go w obronę?
Obserwuj wątek
    • Gość: Miki Re: Lubański i McFarland IP: *.aster.pl 15.07.04, 23:29
      Cześc Lope, dopiero teraz przeczytałem Twój post. Masz rację. Ale wszystko
      dopiero wychodzi po czasie. A niektórzy nie potrafią nawet powiedzieć
      przepraszam. Chyba, że dalej brną w swoich przekonaniach. A McFarlandowi się to
      należy.
      • Gość: Lope Re: Lubański i McFarland IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 10:40
        Czesc Miki. O wlaśnie - zrobili z faceta rzeźnika i dziwne że Lubański nie
        kwapił się z wyjasnieniem tak wiele lat, wszak wielki dżentelman. Czytalem w
        jego książce - mial kontuzję kilka tygodni przed meczem z Anglią i w efekcie
        długo nie trenował. Na boisko wyszedł nieprzygotowany fizycznie (myslę że obyło
        się bez blokady) i noga mu puściła sama z siebie w trakcie rajdu lewa stroną.
        • Gość: free Re: Lubański i McFarland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 11:11
          A przeprosil cie ktos za 50 lat komuny?
          • Gość: Lope Re: Lubański i McFarland IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 20:29
            mcfarland nie może odpowiadac za churchilla, to byłyby prawda odpowiedzialności
            grupowe...
        • Gość: Porter Re: Lubański i McFarland IP: *.orion.pl 16.07.04, 11:57
          McFarland w ogole nie faulowal Lubanskiego, nie bylo nawet wolnego za to
          wejscie. Nie przypominam sobie ZADNEJ wypowiedzi Lubanskiego, w ktorej
          twierdzilby on, ze bylo inaczej. Zwracam uwage jednak, ze Roy McFarland mial
          wyjatkowego pecha: najpierw ta sprawa z Lubanskim, a potem kilka brzydkich
          fauli w rewanzu, w tym zlapanie rekami Laty wychodzacego na czysta pozycje.
          Prasa (w tym angielska) nie pozostawila na nim suchej nitki, w jednej z gazet
          napisano, ze oto nastapil koniec angielskiego futbolu, bo reprezentacja Anglii
          nie potrafi nawet przegrac, walczac sportowo.
          • Gość: P-77 Re: Lubański i McFarland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 19:31
            Hm, jakby się tak zastanowić to nie jedyny taki przypadek, bo przecież
            -kiedy w 1971 roku sędzia PAdureanu usunął Lubańskiego z boiska w Starej
            Zagorze nie zrobił tego bez powodu - boiskowy dżentelmen sypnął pod adresem
            arbitra wiązanką, któej nie powstydziłby się dzisiejszy dresiarz
            -w latach 60 za boiskowe przewinienie Lubańskiego wielomiesięczną
            dyskwalifikacją zapłacił starszy kolega z Gornika, Stefan Floreński, który
            zresztą dobrowolnie wziął winę na siebie - nie wypadało karać nadziei
            polskiego futbolu, którą wtedy już był Włodek.
            Co oczywiście nie zmienia faktu, że Lubański był wielkim piłkarzem.
            • ilhan Re: Lubański i McFarland 17.07.04, 14:25
              Gość portalu: P-77 napisał(a):

              > -kiedy w 1971 roku sędzia PAdureanu usunął Lubańskiego z boiska w Starej
              > Zagorze nie zrobił tego bez powodu - boiskowy dżentelmen sypnął pod adresem
              > arbitra wiązanką, któej nie powstydziłby się dzisiejszy dresiarz

              Sędzia Padureanu to nie był zwykły sędzia, o nie, więc osobiście nie wypominałbym tamtego meczu Lubańskiemu.

              Co do McFarlanda to już ktoś mądrze napisał: na rzeźnika wykreowały go kibicowskie legendy i mity.
              • Gość: P-77 Re: Lubański i McFarland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 16:12
                >
                > Sędzia Padureanu to nie był zwykły sędzia, o nie, więc osobiście nie
                wypominałb
                > ym tamtego meczu Lubańskiemu.
                To prawda, że Padureanu był antywzorem sędziego, zresztą po tym meczu UEFA go
                zawiesiła. Ale akurat czerwona kartka dla Lubańskiego była uzasadniona - zaraz
                po meczu zwrócił na to uwagę wybitny dziennikarz, Stefan Sieniawski i
                natychmiast został zakrzyczany.
          • Gość: Lope Re: Lubański i McFarland IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 19:35
            McFarland dostał za tę sytuacje żołta kartkę. I znowu bylo dziwnie, bo sędzia
            dał kartkę po minucie, gdy Lubański wił sie na ziemi, stadion gwizdał no i
            prawda winny by się przydał... Więc hm...to nie było tak że bez rzutu wolnego i
            bez niczego w ogole, nikt nic nie zauważył jak piszesz...

            Wszyscy w telewizji mowili że McFarland zrujnowal Włodkowi karierę, Włodek
            wiedzial że to nie McFarland, że Mc niewinny, ale nie powiedział. Nie chodzi o
            to że oskarżał McFarlanda he, he, chodzi o to że go nie oczyścil z zarzutu
            nieprzyjemnego dosyć he, he
          • Gość: Lope Re: Lubański i McFarland IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.07.04, 20:16
            No własnie, Anglicy się biczują (na luzie, bo nie maja kompleksow) a my
            oczerniamy ichniego Mcfarlanda już 30 lat wlasnie minęło i czas na
            rehabilitację. Stac nas, bo tez nie mamy kompleksow.
            • Gość: Miki Re: Lubański i McFarland IP: *.aster.pl 17.07.04, 14:57
              Lubański umiał się zachować mówiąc, że to nie wina McFarlanda. Ale kto przede
              wszystkim zrobił z niego kozła ofiarnego - kibice, działacze itp. Zresztą nie
              ma co się rozpisywać na ten temat, bo przynajmiej ja nic mądrego nie napiszę,
              tylko bedę sie powtarzał. A po co mam psuć wzrok forumowiczom swoimi w zadzie
              splagatowanymi wypowiedziami.

              PS. Lope, pozdrowienia.

              Miki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka