Gość: Grzegorz
IP: *.net-linx.com
14.06.02, 17:57
Napisaliscie
>Kiedyś do historii przeszedł gest Kozakiewicza. Sam w sobie nie był on czymś
>nadającym się do naśladowania, ale w tamtej sytuacji był absolutnie na
>miejscu. Boimy się, że tym razem przylgnie do nas powiedzenie "gest Hajty". Na
>wszelki wypadek w te wakacje nie zamierzamy opuszczać granic kraju. Nie
>chcielibyśmy przy każdej rozmowie tłumaczyć się, że nie każdy rodak Hajty to
>bezmyślne zwierzę.
Uwazam ze nie zaslugujecie na miano dziennikarzy. Jestescie zwyklymi brukowymi
hienami.
Ktory dziennikarz z klasa znizylby sie tak nisko jak wy. Porownanie Hajty do
zwierzecia jest nie na miejscu i pokazuje calkowity brak profesjonalizmu
zawodowego. Dziwicie sie ze polscy pilkarze zachowywali sie tak a nie inaczej w
stosunku do POLSKICH dziennikarzy w Korei? Widocznie mieli ku temu jakies
powody a jakie - wlasnie to pokazaliscie.
Faul Hajty byl brutalny i ewidentny ale stwierdzenie ze "że tym razem przylgnie
do nas (Polakow?) powiedzenie 'gest Hajty' " rowniez ewidentnie pokazuje jedno
z dwoch:
- calkowity brak respektu do waszych czytelnikow (czy uwazacie nas za
glupcow?) lub
- calkowita nieznajomosc pilki noznej i totalna slepote.
Przyklady:
- Joa Pinto faul (faul Hajty przy nim wyglada jak musniecie)
- faule pilkarzy z RPA
- wejscia paragwajczykow i Urugwajczykow juz nie mowiac o Argentynie
- etc, moglbym to mnozyc a nie mam czasu
Jezeli juz cokolwiek przylgnelo do kogos po tych mistrzostwach to napewno:
- okreslenie "cheat" -oszust do Owena i Rivaldo i dziesiatki innych dzieki
technologii ktora jasno pokazuje kto jest kto(replay)
- "oszolomy"-do kibicow Korei.
A co do opuszczania granic kraju przez was, zyczylbym sobie zebyscie je
opuscili raz na zawsze.