Gość: bibi
IP: *.dip.t-dialin.net
24.06.02, 14:17
Przeczytałem własnie artykuł pana Steca o sedziach.I musze powiedziec ze pisze
bzdury.Chodzi mi o uwagi na temat przepisów.
1.Stec pisze ze kiedys nie było kartek za symulowanie i było lepiej.Czy ten
człowiek nie widzi że piłka zmieniła sie ostatnio w teatr?Teraz zawodnik, gdy
dostanie piłke, nie mysli zeby biec i strzelic gola.Mysli jak sie ładnie
przewrócic.I nie tylko w polu karnym.To zabija piłke!!!Kartki za symulowanie są
dobrym sposobem.
2.Nie rozumiem dlaczego uznanie nieprawidłowej bramki jest lepsze od nieuznania
prawidłowej?Totalna bzdura.
3.Stecowi nie podoba sie "golden goal".Pisze o jakiejś pierwotnej zasadzie
równości czasu.Jakiej pierwotnej?Gdzie to pisze?W Dekalogu?Drużyna strzeliła
pierwsza bramke, to znaczy że jest lepsza.W koncu obie miały na to tyle samo
czasu. Czy też nie panie Stec?Jaka jest alternatywa?Loteria szczescia czyli
karne.Po co po strzeleniu gola w dogrywce dążyc jeszcze do karnych?Dalsze
dywagacje pana Steca na ten temat to już naprawde kompletny idiotyzm.
4.Faule bez piłki to też dla Steca żaden powód do kartek.Bo to może osłabic
zespół.Otóż brutalne faule też.No ale Stec mysli pewnie że to selekcja
naturalna,a kartka od sedziego nie.
Odnosze wrażenie że pan Stec został przerzucony do redakcji sportowej na czas
mundialu z działu rolnego.To niech na Boga pisze o jakości trawy na stadionach,
a nie o przepisach piłkarskich.