Gość: Tomson
IP: *.metrolink.pl / 217.153.161.*
16.05.06, 20:12
Engel chcąc wstrząsnąć drużyną która ewidentnie nie przykładała się do gry po
wygranych eliminacjach usunął jednego Tomasza Iwana. Tymczasem powinien był
usunąć całe to "towarzystwo wzajemnej adoracji" i zmienić cały szkielet
zespołu dając szansę młodym wilkom (mecz z USA pokazał że byłby to właściwy
krok). Lub mógł nie usuwać nikogo i uwierzyć że chłopaki teraz sobie olewają,
ale w kadrze jest świetna rodzinna atmosfera i może na mistrzostwach dadzą z
siebie wszystko. A tak nie tylko nie rozwiązał problemu, ale też popsuł
atmosferę w drużynie bo kolesie-leserzy Iwana pozostali i rządzili dalej w kadrze.
Analogicznie robi Janas, usunięcie samych Dudka i Frankowskiego nic dobrego
nie przyniesie a jedynie popsuje atmosferę w drużynie. Gdyby usunął też Bąka,
Krzynówka i Milę byłaby pewność że niema w kadrze miejsca dla tych co grzeją
ławę lub grają w jakiś niepoważnych klubach(Bąk) i nikt niemiałby prawa się
przyczepić, lub mógł tez zostawić za zasługi wszystkich "starych wyjadaczy" i
liczyć że może da radę przygotować ich kondycyjnie na mistrzostwa.
Trener jest jak manager w firmie, jego decyzje mogą być złe i dobre (tego się
na 100% nie przywidzi w momencie ich podejmowania), ale najważniejsze by były
zdecydowane i konsekwetne.
Naszym trenerom brak tego zdecydowania i będzie to samo co w Korei.