Dodaj do ulubionych

Pan na telefonie

13.07.06, 20:12
Bedac w Turcji czekajac na statek.Jechalismy z Europy do Azji czesci.Bylo
takie wydarzenie.Statek byl opuzniony 10 minut bardzo cieplo,duszno sie
robilo w pomieszczeniu.Jeden Pan zadzwonil z komurki i nazekal ze statek jest
opuzniony.Rozmawial bardzo glosno to wiedz ludzie patrzyly sie bardzo dziwno
na niego i bylo bardzo widac ze nie lubialy co mowil.Maz dla mnie
przetlumaczyl.My lubilismy ze on to zrobil.Na koncy turysci podaly jemu reke
rowniez my tez.Potem sie okazalo ze ten Pan bardzo podruzowal po swiecie.To
wiec wiedzial co sie robi jak jest ktos opuzniony.Ja bym chciala wiedzic czy
wy dzwonicie jak macie jakis problem?Ale to zalezy od ulicy jakie ludzie
mieszkaja i jak oni dbaja o to.Ja dzwonilam rok temu ale to ze o 5 rano
samochod dowozil material na budowe.On robil duzo halasu. Jak zadzwonilam to
widzialam jak czekaly na 7godzine.Czasem jeden telefon robi duza roznice w
zyciu dla dobra ludzi.A moze my tutaj jusz jestemy takie ze jak co zle
pojdzie nam to odrazu nazekamy.
Obserwuj wątek
    • basiaistanbul Re: Pan na telefonie 14.07.06, 01:20
      sarlo
      z wiekszosci twoich wypowiedzi wywnioskowalam
      NİE MA TO JAK AMERYKAsmileani Polska ani Turcja...

      mam do ciebie jedno pytanie....dlaczego przyjezdzasz do tego kraju skoro taki
      jest nieucywilizowany(wedlug ciebie)
      moze bys nie zapomniala ze jednak ty masz krew polska a twoj maz tureckasmile
      pozdrawiam
      Basia
      • sarlo51 Re: Pan na telefonie 14.07.06, 03:33
        Moja droga zebym nie lubiala to bym nie byla co roku.Ale jedno pamietaj trzeba
        kazdego szanowac jak cos powie bo co powie to znaczy my tego nie widzimy lub
        nie jest to dla nas cos dziwnego.Ludzie z kazdego kraju widza kazdy kraj
        inaczej.To trzeba szanowac kazdego i jego wiare.Pamietaj ze ja jestem polka ale
        tutaj wychowana i ja widze swiat inaczej niz ty.Jest wielka roznica polakiem
        wychowanym w polsce a poza granica to samo sie tyczy do kazdej innej
        narodowosci.Jesli sie podnicilas to przepraszam ale prosze czytaj i patrz jak
        ta osoba widzi to moze bedzie lepsze zrozumienie.Ja bardzo bylam dumna z tego
        pana ze on dazy do lepszego i dba o swoje miasto.Dzialanie sie liczy a nie
        milczenie.
        • basiaistanbul Re: Pan na telefonie 14.07.06, 12:26
          "dzialanie sie liczy a nie milczenie" ...teraz rozumiesz dlaczego
          odpowiedzialam na twoja wypowiedzsmile
          co do szacunku,oczywiscie co i kogo szanowac to juz sie nauczylam,ale nie
          znaczy to ze musi sie szanowac wszystkich,na szacunek trzeba zapracowac,
          co w Polsce albo w Turcji jest negatywnego ja tez wiem ale tez trzeba nie
          zapominac o pozytywnych stronach .a z twoich wypowiedzi w wiekszosci sa to
          opisywane negatywne strony,w zadnej nie widzialam nic pozytywngo.
          "ludzie z kazdego kraju widza kazdy kraj inaczej"....to naturalne,albo sami sie
          przekonaja zyjac w tym kraju jak jest naprawde ,albo sobie poczytaja,ale jezeli
          mieliby znac Polske albo Turcje z twoich wypowiedzi to wyobrazam sobie ze
          Polske i Turcje uwazaliby za najbiedniejsze,nie kulturalne.
          zeby szanowac kogos trzeba go poznac.wedlug mnie nie mysle ze nie uszanowalam
          ciebie albo twojej wiary,ja po prost odğowiedzialam na twoja wypowiedz.
          piszesz ze jestes Polka wychowana w innym kraju.mozliwe.moje dzieci sa tez
          Polakami wychowywanymi poza granicami Polski,i mimo ze sa dziecmi i nie znaja
          Polski sa dumni z Polski.chca sie dowiedziec wszystkiego o Polsce.poznac
          kulture,historie.a nie tylko to co jest zle w Polsce.
          co do podnieceniasmilenie podniecam sie wypowiedziamismile))))to smieszne...moze
          zapomnialas jezyka polskiego tak jak ja,ale ja gdy nie wiem co znaczy slowo
          sprawdzam w slownikusmilepo prostu mialam juz dosyc tej negatywnosci.przepraszac
          nie ma o co,po prostu tutaj rozmawiamy,ale jezeli ja cie urazilam moim pogladem
          to przepraszam.
          mysle ze swiat jest wystraczajaco zly,ale nie znaczy to ze caly czas musimy
          widzic tylko te zle strony,moze lepiej jest i dzialac i widziec dobre strony
          zycia.
          pisalas o tym panu,statek spoznil sie 10 minut,to 10 minut mozna zajac sie
          czyms innym,,popatrzec na morze i sobie wziasc gleboki oddech,a nie zaraz sie
          denerwowac.bo nerwy szkodza na zycie ktore jest tylko jednesmile
          pozdrawiam
          Basia
    • basiaistanbul Re: Pan na telefonie 14.07.06, 12:40
      przez te 10 minut jest na co popatrzecsmile

      img475.imageshack.us/my.php?image=tekkaredeistanbul0ls.swf
      • basiaistanbul Re: Pan na telefonie 14.07.06, 12:53
        hmmmm...jeszcze jedno zdanie utkwilo mi w pamieci...
        "okazalo ze ten Pan bardzo podruzowal po swiecie.To
        wiec wiedzial co sie robi jak jest ktos opuzniony"

        zeby wiedziec jak postepowac w odpowiednim czasie po swiecie nie trzeba
        podrozowac...smile
        Polacy w socjalizmie nie podrozowali tyle ale jednak jak postepowac zawsze
        wiedzielismile
        pozdrawiam
      • gosiakay Re: Pan na telefonie 15.07.06, 10:51
        tak niewiele potrzeba aby to pokochacsmile)))))
        dziekujemy Basiu
    • bkowalek1 święta racja 14.07.06, 15:54
      w 100 % zgadzam się z Basią. Droga Sarlo51 od dłuższego czasu czytam twoje
      wątki i (jako turek i pół polak)one często mnie irytują. Dla ciebie Polska a
      bardziej Turcja to zacofane kraje. Krytykujesz i lekceważysz m. in. obrzezanie
      (ciekawe jak byś zareagowała, gdyby mąż się nie zgodził na chrzest dzieci),
      wojsko (z jakim zadowoleniem, ze syn zrezygnuje z tego powodu z obywatelstwa
      itd.) i inne obyczaje i tradycje polskie czy tureckie. Nie mów mi, że w Stanach
      wszystko jest very good. Nie mów, ze w Stanach wszystko dzała punktualnie (nie
      byłem w Stanach, ale mam tam bardzo dużo przyjaciół i mniej więcej wiem jak
      jest). Trzeba szanować kulturę i tradycję. Tak jak Basia napisała, nie
      zapomnij, że jesteś polką i masz męża turka.
      • bkowalek1 jeszcze jedna prośba 14.07.06, 15:59
        a jeszcze jedna prośba:
        proszę nie pisz "polaki" i "turki" mówi się "Polacy" i "Turcy"
        Dziękuję
    • kochanionka Re: Pan na telefonie 14.07.06, 21:39
      basiaistambul-pewnie nie dla mnie przeznaczony byl te filmik,ale i tak go
      obejrzalam.I wiesz co?"podniecilam sie"smile)))Zrobilo mi sie cieplutko w
      zoladku,ja tam bede!smile)Wybieram sie do Turcji we wrzesniu na tzw
      objazdowke,7+7Krotko bede w Erdine,potem przeprawa promowa przez Dardanele i
      kierunek Didim.Zobacze Efez,Milet,Pamukale.W Istambule bedziemy niestety tylko
      1 dzien,bardzo zaluje bo tyle sie juz naczytalam o urodzie tego miesta.Zaluje
      tez ze nie bede w Kapadocji,ale moze kiedys?
      Dzieki za ten mini filmik,milo go bylo obejrzec.To dla mnie przedsmak tego co
      mam nadzieje osobiscie doswiadczyc.Juz sie cieszesmile))
      Pozdrawiam
      • sarlo51 Re: Pan na telefonie 15.07.06, 03:34
        Jesli ktos nie rozumie mojego jezyka polskiego to szkoda ale ja tylko
        ukonczylam w polsce 3klase i wyjechalam to wiec wiecie ile sie nauczylam.Moze
        zle pisze ale jestem dumna ze pisze,My tutaj polacy jak my sie bardzo dobrze
        domawiamy. Tak dosc czesto Polacy co przyjechaly nie dawno maja klopoty
        zrozumiec nasz.Ale jak ja co nie rozumie z polskiego to sie pytam.Czasem ludzie
        sa zdziwione ale ja nie dbam.Lepiej sie spytac niz nie rozumiec.Nie chce zeby
        sie spotkala z rodzina i nie mogla sie domowic.Tak sie zdazyla mojm wujkom
        jeden w niemczech a drugi mieszkal w Szkocji. Jak tylko opuscily polske to
        wcale nie mowily po polsku.Zony byly nie polki.Moje kuzyny sie smialy z wujkow.
        Ale jak oni sie zobaczyly po46latach to nie ma co sie dzwic.W mojej rodzine
        jest bardzo duzo kuzynow jak ja i duzo wiecej. Moze dlatego ze jestesmy dlugo
        za granica.Sa tez w rodzinie co wcale nic nie mowi po polsku.Skutki tez jak sie
        wyjedzie bardzo mlodym. Jesli kogos obrazylam to przepraszam.
    • sarlo51 Re: Pan na telefonie 15.07.06, 03:39
      Moj maz jest grek i turek ale jego tato byl turek-egipcjan a jego babcia
      armenian.Tylko wszyscy tam byly urodzone.
    • kochanionka Re: Pan na telefonie 15.07.06, 15:53
      sarlo51
      Nie przejmuj sie,mysle,ze nikogo nie obrazilas.To co kazdy tutaj pisze to
      swoistego rodzaju patriotyzm.Kazdy chwali kraj z ktorym jest emocjonalnie
      zwiazany,i tak powinno byc.Polki bronia swojej polskosci a rownoczesnie promuja
      tez kraj ktory stal sie ich druga ojczyzana.Pokochaly go bo tam sa ich
      mezczyzni,ktorych one pokochaly,tam sa teraz ich rodziny.To zupelnie naturalne
      i wedlug mnie prawidlowe.
      Ty ,poniewaz dawno wyjechalas z Polski,masz z nia mniejsze wiezi.Twoja
      rodzina ,jak piszesz,jest wielonarodowa.Poza tym mentalnosc Amerykanow jest
      troche inna niz nasza.Historia odcisnela na nas swoje pietno.
      Ty bardziej zwiazana jestes z tamta rzeczywistoscia a jednak nie zapomnielas o
      swoich korzeniach.Mowisz i piszesz po polsku,nie wazne czy z bledami czy
      nie.Licza sie intencje.
      Kazdy narod ma swoja specyfike,swoj sposob myslenia,reagowania.Nie ma sensu
      tego zmieniac niech kazdy bedzie soba.
      Amerykanie mowia o biznesie,Wlosi o kobietach i futbolu,Polacy ponoc lubia
      narzekac i dobrze,po co mamy byc jednakowi?
      Po co mowic ;a u nas to jest tak i tak i tu powinno byc tak samo.Nie.
      Jest takie powiedzenie:wszedles miedzy wrony,krakaj jak i one.
      Jezeli komus nie pasuja obyczaje,zwyczaje ,normy obowiazujace w danym kraju
      niech sie tam po prostu nie pcha.
      Dziwi mnie jak czytam krytyczne slowa o Turkach,ze nachalni przy
      zakupach,niepunktualni itp.Taka ich uroda i juz.komu nie pasuje niech siedzi w
      domu.Po to jezdzi sie do obcych krajow zeby poznac ich kulture,kuchnie
      (schabowego zjedzmy w domu a nie narzekajmy na tamtejsza
      kuchnie),zwyczaje.Poznac nowych ciekawych ludzi.Takich jak my,ale troszke
      innych.Ludzi majacych takie same problemy,redosci,tak samo
      czujacych ,kochajacych jak cala reszta tego globu.
      nie obrazajmy sie wiec,starajmy sie raczej zrozumiec,tak malo wiemy o innych.
      Swiat jest tak duzy a rownoczesnie tak maly,wszedzie sa Polacy,jednych wygonila
      historia,inni pojechali "za chlebem",ktos inny za swoja milosca.
      wazne by kochac to co sie ma i pamietac o tym co sie zostawilo.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka