Gość: kobieta z brodą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:37 Bo to jest tak, jak z jedną śpiewaczką operową. Głos ma co prawda katastrofalny, ale panuje nad nim znakomicie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kajetan_chrumps Pana Steca stać na fajne artykuły, ale tym razem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:37 wyszła mu jakaś nieznośna pulpa, słowna żonglerka dla samej zabawy, jednym słowem - bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fa Re: Pana Steca stać na fajne artykuły, ale tym ra IP: *.cable.ubr07.newt.blueyonder.co.uk 27.08.07, 14:40 Popieram, alez to bylo obrzydliwe czytac.;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hematemesis licencia politica???Nacpany? IP: *.mgh.harvard.edu 27.08.07, 17:11 Stec czlowieku czaem to masz wene ale dzis to chyba wziales przyklad z Belchatowian. Gniot taki ze przykro czytac. Piszesz zdanie na wstepie nic nie znaczace potem w srodku tekstu sie z niego wycofujesz i nazywasz wszystko licencia politica. W literaturze (a ambitnie twe dzisiejsze wypociny zaliczamy do felietonu - taki kredyt na przyszlosc) istnieje licencia poetica - kiedy to autor ma dozwolona pewna dowolnosc w operowniu znaczeniem terminow lub przenosni.. Ale to twoje zdanko to chyba rzeczywiscie jaks licentia pilitica bo podobnie jak ta nazwa nie ma sensu. Moze mniej gadzi na weekend a w poniedzialek rano umysl bedzie jasniejszy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hematemesis dyrdymaly i androny IP: *.mgh.harvard.edu 27.08.07, 17:59 Powiedzieć, że piłkarze GKS oferują kibicom futbol niegustowny, to nic nie powiedzieć. (I TU TRZEBA BYLO SKONCZYC TEN ARTYKUL. ALE SKORO STEC POCIAGNAL DO KONCA TO JA TEZ)). Oni rywali paraliżują, przyduszają, zniechęcają, często wręcz likwidują grę, zwycięstwa wyszarpując z wdziękiem drągala, który drzwi otwiera razem z futryną. CIEKAWE ZE Nie jest to ani styl haniebnie (DLACZEGO PRYMITYWIZM MIALBY KOMUKOLWIEK PRZYNIES HANBE?)prymitywny, ani żałośnie archaiczny(A ARCHAIZM MIALBY BYC ZALOSNY), ani popularnie polski, czyli polegający na braku stylu i wygrywaniu dzięki przypadkowi. Przeciwnie, styl widać wyraźnie, nawet wpisuje się on w ogólnofutbolowy trend - dostrzegalny zwłaszcza na ostatnim mundialu - rozstrzygania meczów pojedynczymi kopnięciami.( I W CZYM PROBLEM? DO TEJ PORY STEC BIADOLIL ZE POLSKIE DRUZYMY NIE POTRAFIA WYKORZYSTYWAC STALYCH FRAGMENTOW GRY, A PRZECIEZ CALY SWIAT WLASNIE TAK ROSTRZYGA O LOSACH MECZY, ZEBY ZA STECEM POWOLAC SIE NA REPREZENTACJE WLOCHOW JAKO PRZYKLAD) Pamiętacie gole Bełchatowa z tego sezonu? Tylko w ligowej inauguracji, z niespodziewanie kiepsko spisującą się wówczas Koroną Kielce, strzelili je z akcji. Poza tym był żmudny zerozeryzm albo o wyniku rozstrzygały właśnie odosobnione kopnięcia, czyli stałe fragmenty gry. Druga kolejka - zero. Trzecia - zero. Czwarta - zero. Piąta - zero. Puchar UEFA z Ameri Tbilisi - bramki dzięki rzutowi wolnemu i rożnemu. Rewanż w Gruzji - znów zero, awans dzięki serii rzutów karnych. Następna runda w Dniepropietrowsku - bramka po rzucie rożnym. Wreszcie przegrany Superpuchar Polski z Zagłębiem Lubin - kolejne okropne zero. Horror. W sumie 412 minut ligowej szarpaniny bez gola. Albo inaczej - 592 minuty szarpaniny ligowo-pucharowej bez gola z akcji. Wyjąwszy rzecz jasna tzw. doliczony czas gry. Niech się z nim męczą maniaccy buchalterzy, my się męczymy, oglądając. (LOGICZNIE ZDANIE POWINNO BRZMIEC:NIECH SIE Z NIM MECZA MANIACCY BUKMARZERZ, MY MAMY DOSC -ALBO COS PODOBNIE ZPARZECZAJACEGO POSTEPOWANI BUKMCHEROW. ZDANIE MY SIE MECZYMY OGLADAJAC W TYM KONTESCIE NIE JEST LOGICZNE) Bełchatowscy nudziarze nie strzelają, ale i nie tracą. Ich destrukcyjne możliwości zdają się nieograniczone, a na pewno - niezmierzone. I właściwie do końca nie wiadomo, na czym polega sekret. Z tym przyduszaniem na wstępie to była lekka przesada, potraktujmy ją jako ciut zbyt brawurową licentia politica, bo przecież GKS nie zawsze rzuca się rywalom do gardła. (O TYM ZDANIU TO JUZ CHYBA WSZYSCY NAPISALI - ZLOTA TRZCIONKA ROKU) Czasem, jak w gniotowatym sobotnim meczu z Wisłą, w jakiś tajemniczy sposób po prostu pozbawia ich wigoru, odwagi, wyobraźni. Jakby celował w zanudzenie przeciwnika.(MOZNA CELOWAC W CZYMS NP. W ZANUDZANIU PRZECIWNIKA - W TEDY LOGICZNE JEST ZE ODNOSIMY SIE DO FAKTY ZE gks STARA SIE BYC NAJLEPSZYM W TEJ DYSCYPLINIE , ALBO POSTAWIC SOBIE ZA CEL ZANUDZENIE PRZECIWNIKA - I TO CHYBA AUTOR MIAL NA MYSLI. JESLI GKS CELOWAL W ZANUDZENIE PRZECIWNIKA TO OZNACZALOBY ZE WISLACY GDZIES TO ZANUDZENIE NA SOBIE MAJA I MOZNA W WISLACKIE ZNYDZENIE TRAFIC. OSOBISCIE WATPIE ZE STEC CHCIAL TO WLASNIE WYRAZIC) Krakowianie, w minionych kolejkach nieśmiało nawiązujący do cudownych lat pod Henrykiem Kasperczakiem, przypominali w ten weekend kompletnie wyzute z energii zombies.(NIE WIEM JAKIE FILMY O ZOMBIES STEC OGLADA ALE NA WIEKSZOSCI KTORE JA WIDZIALEM ZOMBIES SA WYJATKOWO ZYWOTNE. MALO TEGO NAPRAWDE TRUDNO JE ZABIC, WYKAZUJA NIESPOZYTE POKLADY ENERGII I ZYWOTNOSCI, STAD ZAZWYCZAJ DRAMATYCZNE PROBLEMY BOHATEROW FILMOW O ZOMBIES - NO ALE TO PEWNIE TEZ BYLA LICENTIA POLITICA ;) Bo bełchatowianie masakrują nie rywali, lecz samą grę. Powtórzmy: Lenczykowi i jego trupie nie ma sensu wyrzucać bezwstydnie prostackiego stylu 9POWTORZMY DLACZEGO STYL PROSTACKI JEST BEZWSTYDNY?), już łatwiej rzec, że tak trener kraje, jak mu graczy staje. W wielu miejscach świata piłkarzom niekreatywnym każe się przeszkadzać (NP. W CALEJ LIDZE WLOSOKIEJ - OSOBISCIE UWAZAM ZE JESLI W POLSCE ZGROMADZIMY TAKA LICZBE PILKARZY JAK TO STEC NAZYWA PRZESZKADZAJACYCH TO ZYCIE BEDZIE PIEKNE), marząc o łucie szczęścia przy wykonywaniu dopieszczanych na treningach stałych fragmentach gry (NO BRAWO W KONCU JEST DRUZYNA CO POTRAFI DPIESCIC STALY FRAGMENT GRY A NIE MARNOWAC 14 KOLEJNYCH KORNEROW STRZELAJAC PANU BOGU W OKNO). A Lenczyk ludzi ma, delikatnie mówiąc, w sensie piłkarskim (PRZECIENK TU POWINIEN BYC PRZECINEK!) mało błyskotliwych, nawet jeśli opowiada co innego. Szczególnie życzliwi (ROZUMIEM ZE TU REDAKTOR WLICZA I SIEBIE) mogliby wręcz sławić szkoleniowca za nieustającą rotację w składzie, bo i ta strategia to przecież wymysł europejskiej elity.(TO ZDANIE BRZMI JAK WYRZUT A WYDAWALO BY SIE Z POPRZEDNIEJ CZYTNKI STECA ZE WLASNIE W TYM RZECZ ZEBY ZA EUROPEJSKA ELITA PODAZAC W NASZEJ SZAREJ EKSTRAKLASIE) Tylko niepohamowane żonglowanie bramkarzami stanowi Lenczyka koncepcję autorską, unikalną w skali międzynarodowej. Strzelić gola z akcji w jednym tylko spośród dziewięciu meczów, a zarazem wciąż uchodzić za jednego z ligowych faworytów - oraz pozostawać w europejskich pucharach! - to sztuka doprawdy nie byle jaka. Drugiego takiego dziwoląga w Europie nie znajdziesz.(CHYBA ZEBY NP. MANU KTORY WLASNIE STRZELIL BRAMKE Z AKCJI W PIERWSZYM WYGRANYM MECZU A NADAL UCHODZI ZA FAWORYTA LIGI - NO AL ECO JA TAM ZA SPORTOWY FACHOWIEC WSZYSTKIEGO PRZECIEZ NIE SLEDZE) Całe rozgrywki rozpoczęły się zresztą osobliwie, bo w lidze rządzą drużyny, które nie tracą.(NO TRUDNO ZEBY RZADZILY TE CO TRACA - TO NIE JEST GRA W PODDAWANKE TYLK W PILKE) Lider i wicelider po pięciu kolejkach wbić sobie dały ledwie jednego gola. (PEWNIE GDYBY DALY SOBIE WBIC PO SIEDEM NIE BYLIBY TAK WYSOKO - A MOZE W MYSL LOGIKI STECA BYLIBY JESZCZE WYZEJ?) Czyżby za tym pożerającym emocje (A MOZE NERWOSOL? JAK FAKT ZE DRUZYNY NIE TRACA BRAMEK POZERA EMOCJE STECA JEST POZA MOIM ZROZUMIENIEM) zjawiskiem stało taktyczne zaawansowanie trenerów Skorży i Urbana? Niestety, ogólnych diagnoz stawiać nie wolno (I SLUSZNIE BO BRAK LOGIKI W WYPOWIEDZI I ROZUMOWANIU NIEJEDNEGO JUZ ZAPROWADZIL NA EKSPONOWANE STANOWISKO LESNEGO DZIADKA), bo zwłaszcza statystyka Legii oszukuje (NAJGORZEJ JAK STATYSTYKA OSZUKUJE). Baraszkować na własnym polu karnym warszawianie pozwalają wszystkim, nawet Zagłębiu Sosnowiec - ligowej aberracji, grupie zawodników ewidentnie zdemotywowanych i zniechęconych widmem nieuniknionej karnej degradacji. Dlatego właśnie bełchatowian skreślać nie wypada. ( A CZY JUZ SIE JAKIS TREND POJAWIL ZE WSZYSCY SKRESLAJA BELCHATOWIAN - PRZECIEZ TYLKO CO STEC PISAL ZE SA UWAZANI ZA FAWORYTA, BA ZE TO ANWET ANOMALIA NA SKALE EUROPEJSKA, A TERAZ ZE ICH NIE WYPADA SKRESLAC? ZNOW U STECA Z LOGIKA NA BAKIER) Terminarz im nie sprzyjał, no i czekamy na prawdziwy powrót Garguły - bez niego drużyna GKS przypomina organizm, któremu wycięto płaty mózgu odpowiedzialne za abstrakcyjne myślenie. Rozgrywający reprezentacji miał przebłyski już w sobotę, ale na razie epizodycznie. A przecież nawet bez niego GKS zdaje się zdolny pokonać - czy raczej: zmęczyć - każdego. Tak, bełchatowianie nie grają beznadziejnie źle, oni grają tylko nieznośnie. (TAK, BO JAK STEC COS PISZE TO PRAWDE PISZE) I dla kibiców, i dla rywala. Trzeba ich szanować.(SZACUN WIEC) Ale oglądać? Z własnej woli? Brrrr. Póki Garguła znów nie będzie Gargułą, osobiście serdecznie dziękuję. A jego kolegom, przecież wicemistrzom Polski, przypominam tzw. starą piłkarską prawdę - jak się nie umie kopać ładnie, to nie ma wyjścia, pozostaje już tylko wygrywać. (NO A CO ONI ROBIA? CHLOPAKI STARAJA SIE JAK MOGA A STEC IM POMYJE NA GLOWY WYLEWA) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 111 Hehe, dawno mu się to należało:-) IP: *.toya.net.pl 27.08.07, 20:11 Pięknie go wypunktowałeś! Oj panie Stec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dr Re: dyrdymaly i androny IP: 82.84.127.* 27.08.07, 21:19 Jak juz sie czepiasz to sam nie popelniaj bledow. Polecam sprawdzenie (chocby w Wikipedii) czym sie rozni buchalter od bukmachera. A swoja droga niesmacznie sie czyta forum na ktorym 90% postow komentuje styl artykulu a nie jego meritum. Samych mamy w polsce krytykow recenzentow felietonistow. Inna sprawa ze sam sie wpisalem w ten trend :) dlatego ad rem. Belchatow to druzyna bez przyszlosci (w obecnym ksztalcie). Nie da sie utrzymac blisko szczytu grupy chocby najsolidniejszych rzemieslnikow i jeden Gargula (ktorego, jesli bedzie w formie, niedlugo sprzedadza) tego nie zmieni. Mysle, ze juz niedlugo przyjdzie seria porazek, Lenczyk wyleci i zostanie w najlepszym razie cos w stylu Groclinu - oscylujacego w okolicach srodka tabeli i zaliczajacego porazki z outsiderami rownie czesto jak wygrane z czolowka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttt Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.07, 12:58 Panie Stec, jeśli Pan to czyta, mam bardzo prostą prośbę. Proszę przestać pisać cokolwiek, jeśli owocem Pańskich starań ma być taka słowna papka jak tutaj. Od roku z górką nie udało się Panu napisać żadneg tekstu, w którym wartość merytoryczna przewyższyłaby zabawę lingwistyczną, stojącą, Pana zdaniem, na wysokim poziomie. Tymczasem każdy Pański artykuł, notka, felieton to przede wszystkim obraz przerostu formy nad treścią. Szanowny redaktorze, proszę wziąć pod uwagę moją skromną opinię, która nie jest jednostkowym przypadkiem, i postarać się skupić w następnych artykułach na treści, zarzucając zbędne ozdobniki słowne. Ten styl wcale nie ułatwia ani nie uprzyjemnia czytania Pańskich wywodów. Pozdrawiam i liczę na postęp, Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
meteor997 Re: Bełchatowska masakra piłką mechaniczną 27.08.07, 13:21 a mnie się ten tekst podoba, bo jest niestety prawdziwy... BOT sprawia że człowiek nie ma ochotę włączać telewizora na mecz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk "brawurowa licentia politica" IP: *.host.net 27.08.07, 14:50 Pan Stec dal juz kiedys odpowiedz na apele jak ten: "zazdroscicie mi bo jestem piekny i bogaty a do tego moge pisac co mi slina na jezyk przyniesie i nikt mnie za to nie wywali". Zdumiewajace, ze nikomu w redakcji nie przeszkadza jego brak znajomosci faktow. Zawsze uwazalem, ze umie pisac, tylk onie wie o czym pisze. Na ogol otwieram artykuly nie patrzac na autora tylko na tytul. Na ogol orientuje sie ze Stec w okolicy drugiego akapitu. Czasem zdazy mi sie przecztac do konca. Jesli tak sie dzieje, to glownie z powodu ciekawosci, co tez Pan Stec wymysli (jak juz wspomnialem - umie pisac). Dzisaij nie doczytalem do konca - zemdlilo mnie. Nieco otrzezwilo mnie wyrazenie "brawurowa licentia politica" ale zaraz potem sie poddalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zajmar Re: "brawurowa licentia politica" IP: *.ittp.media-com.com.pl 29.08.07, 13:17 O "licentia poetica" słyszałem i w kontekście tego artykułu pojęcie to miało by prawo bytu. Ale "licantia politica" kojaży mi się jedynie z wypowiedzią pana Macieja Łopińskiego w Polskim Radiu (nawiasem mówiąc - bardzo zgrabnego porównania użył Łopiński). Czy to zamierzony zabieg, czy zwyczjne pomylenie pojęć przez autora tego, "artykułu"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 111 Jeśli chcemy, żeby nie pisałe felietonów IP: *.toya.net.pl 27.08.07, 20:14 to po prostu zaprzestańmy komentowania jego artykułów, tfuuu, wypocin. Inaczej jego praca przynosi oczekiwany efekt. Czyli czytanie. A że wartość merytoryczna żadna? No cóż, ważna jest teraz liczba odwiedzin na stronie oraz liczba wypowiedzi na forum - to napędza e-commerce:-) Pozdro, 111 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiu Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.45-1-64736c13.cust.bredbandsbolaget.se 27.08.07, 14:43 Panie Stec, piszesz niezle, milo czytac i widac ze sie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
wiloughby Stecowa masakra długopisem 27.08.07, 15:05 bełchatów może nie gra piłki miłej dla oka. na pewno jednak ich mecze wolę oglądać, niż czytać wypociny steca. niestety ciągle się zapominam. pozdrawiam steca, życzę rychłej emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cerber Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.adsl.alicedsl.de 27.08.07, 15:11 Zabolało, zabolało po prostu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic- ex kopacz Stec ma rację... GKS gra teraz żenująco... IP: 213.172.177.* 27.08.07, 15:20 Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszekc Bełchatowska masakra piłką mechaniczną 27.08.07, 15:31 Bardzo dobry artykuł. Bez Garguły Bełchatów moze zo najwyzej walczyc o utrzymanie w ekstraklasie...Az strach pomyslec jak Garguła odejdzie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asasello Re: Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.ghnet.pl 27.08.07, 15:31 a ja Steca cenię...ale ja jestem humanistą, a nie np. zootechnikiem;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hermanek Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.range86-138.btcentralplus.com 27.08.07, 15:35 oczywiscie ze Belchatow gra w tym sezonie znacznie gorzej niz wczesniej ale ja tylko chcialem zapytac wp Steca - po jakiego grzyba zostal ten tekst napisany? jaki jest jego cel? Odpowiedz Link Zgłoś
mroovek A ja kibicuję Kmicie-Zabierzów 27.08.07, 15:36 Klub z Małej wioski (ostatnio jak był mecz to kibiców było więcej niż mieszkańców) a potrafił się wybić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: 85.219.248.* 27.08.07, 15:50 panie rafale bardzo lubie pana komentarze,tacy dziennikarze jak pan to rodzą się na kamieniach.brawo jeszcze raz wielkie dzięki za takie artykuły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: 85.219.248.* 27.08.07, 15:51 szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomaj Steca zabawy z językiem, ale ... na temat IP: *.mofnet.gov.pl 27.08.07, 15:55 Mam wrażenie, że większość forumowiczów skupiła się na formie jaką często charakteryzują się teksty Pana Steca, mniej na treści. Charakterystyczne, że taką formę redaktor stosuje wtedy gdy porusza sprawy "polskiej ligi (s)kopanej" tzn. europejskiej okręgówki. Mnie ten zabawny ton bardzo odpowiada, bo inaczej jak cyrk czy kabaret nie da się nazwać sztucznie wykreowanego tworu o dumnie brzmiącej nazwie "Orange Ekstraklasa". Taki też musi być język nią opisujący. Ale opisujący na temat tzn. wytykający nijakość stylu gry, amatorstwo działaczom czy wszechobecną korupcję. Oglądać te rozgrywki można, nawet trzeba, ale żeby jej bronić to już prawie grzech. Bo poziomu gry i ludzi odpowiedzialnych za ten styl (czyt. naszych pożal się Boże trenerów) nie da się wybronić przed ostracyzmem, nie wolno. Tym wszystkim, którzy tak chętnie jeżdżą po redaktorze Stecu życzę następnych rozbudzonych (nadmuchanych) nadziei, które szybciej niż myślą pękną, pękną podczas jakiejś imprezy czy meczu o stawkę, bo nie zastanawiają się, że w obecnym stanie polski futbol (i "bogactwo" jego inwentarza) stać jedynie na zwykłą przypadkowość i incydentalność. I poczują się jak większość narodu po meczu Polska - Ekwador, poczują się oszukani, bo nie wiedzą, że dali sobie wmówić kłamstwo pod tytułem "polska piłka wyszła z kryzysu i już jest dobrze". I to tylko dlatego, że jakiś myśliwy z wroneckich lasów "podobno" pomógł w awansie z najłatwiejszej grupy eliminacyjnej na MŚ 2006. pozdrowienia dla red. Steca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Llll Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 16:04 A i owszem. Coz to za pilka, ktora tak wyglada? Ale chcialbym zauwazyc, ze w swiecie tez to za dobrze nie wyglada. Serie A. Nieustajace Cattanachio po zdobyciu bramki, napastnicy na pograniczu spalonego czekaja na sygnal do sprintu... Czy to jest football ? dzieki Bogu jest liga angielska i prawdziwa pilka nie zginie( odpukac ) Odpowiedz Link Zgłoś
adam81w niecvh nawet nic nie strzela w czwartek a przejda 27.08.07, 16:43 dnipro to najwazniejsze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doc. Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.vl24-cph.dhcp.dansketelecom.com 27.08.07, 17:22 mogę napisać tylko jedno o tym "artykuliku": wypociny du...ka!! Odpowiedz Link Zgłoś
minasz takie piardu piardu 27.08.07, 17:23 a ktora z naszych druzyn najlepiej prezentuje sie w pucharach???????? legia - smiech na sali dostała niezle w du-pe od słabiaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hematemesis bez logiki, sensu. zwiazku IP: *.mgh.harvard.edu 27.08.07, 17:57 Powiedzieć, że piłkarze GKS oferują kibicom futbol niegustowny, to nic nie powiedzieć. (I TU TRZEBA BYLO SKONCZYC TEN ARTYKUL. ALE SKORO STEC POCIAGNAL DO KONCA TO JA TEZ)). Oni rywali paraliżują, przyduszają, zniechęcają, często wręcz likwidują grę, zwycięstwa wyszarpując z wdziękiem drągala, który drzwi otwiera razem z futryną. CIEKAWE ZE Nie jest to ani styl haniebnie (DLACZEGO PRYMITYWIZM MIALBY KOMUKOLWIEK PRZYNIES HANBE?)prymitywny, ani żałośnie archaiczny(A ARCHAIZM MIALBY BYC ZALOSNY), ani popularnie polski, czyli polegający na braku stylu i wygrywaniu dzięki przypadkowi. Przeciwnie, styl widać wyraźnie, nawet wpisuje się on w ogólnofutbolowy trend - dostrzegalny zwłaszcza na ostatnim mundialu - rozstrzygania meczów pojedynczymi kopnięciami.( I W CZYM PROBLEM? DO TEJ PORY STEC BIADOLIL ZE POLSKIE DRUZYMY NIE POTRAFIA WYKORZYSTYWAC STALYCH FRAGMENTOW GRY, A PRZECIEZ CALY SWIAT WLASNIE TAK ROSTRZYGA O LOSACH MECZY, ZEBY ZA STECEM POWOLAC SIE NA REPREZENTACJE WLOCHOW JAKO PRZYKLAD) Pamiętacie gole Bełchatowa z tego sezonu? Tylko w ligowej inauguracji, z niespodziewanie kiepsko spisującą się wówczas Koroną Kielce, strzelili je z akcji. Poza tym był żmudny zerozeryzm albo o wyniku rozstrzygały właśnie odosobnione kopnięcia, czyli stałe fragmenty gry. Druga kolejka - zero. Trzecia - zero. Czwarta - zero. Piąta - zero. Puchar UEFA z Ameri Tbilisi - bramki dzięki rzutowi wolnemu i rożnemu. Rewanż w Gruzji - znów zero, awans dzięki serii rzutów karnych. Następna runda w Dniepropietrowsku - bramka po rzucie rożnym. Wreszcie przegrany Superpuchar Polski z Zagłębiem Lubin - kolejne okropne zero. Horror. W sumie 412 minut ligowej szarpaniny bez gola. Albo inaczej - 592 minuty szarpaniny ligowo-pucharowej bez gola z akcji. Wyjąwszy rzecz jasna tzw. doliczony czas gry. Niech się z nim męczą maniaccy buchalterzy, my się męczymy, oglądając. (LOGICZNIE ZDANIE POWINNO BRZMIEC:NIECH SIE Z NIM MECZA MANIACCY BUKMARZERZ, MY MAMY DOSC -ALBO COS PODOBNIE ZPARZECZAJACEGO POSTEPOWANI BUKMCHEROW. ZDANIE MY SIE MECZYMY OGLADAJAC W TYM KONTESCIE NIE JEST LOGICZNE) Bełchatowscy nudziarze nie strzelają, ale i nie tracą. Ich destrukcyjne możliwości zdają się nieograniczone, a na pewno - niezmierzone. I właściwie do końca nie wiadomo, na czym polega sekret. Z tym przyduszaniem na wstępie to była lekka przesada, potraktujmy ją jako ciut zbyt brawurową licentia politica, bo przecież GKS nie zawsze rzuca się rywalom do gardła. (O TYM ZDANIU TO JUZ CHYBA WSZYSCY NAPISALI - ZLOTA TRZCIONKA ROKU) Czasem, jak w gniotowatym sobotnim meczu z Wisłą, w jakiś tajemniczy sposób po prostu pozbawia ich wigoru, odwagi, wyobraźni. Jakby celował w zanudzenie przeciwnika.(MOZNA CELOWAC W CZYMS NP. W ZANUDZANIU PRZECIWNIKA - W TEDY LOGICZNE JEST ZE ODNOSIMY SIE DO FAKTY ZE gks STARA SIE BYC NAJLEPSZYM W TEJ DYSCYPLINIE , ALBO POSTAWIC SOBIE ZA CEL ZANUDZENIE PRZECIWNIKA - I TO CHYBA AUTOR MIAL NA MYSLI. JESLI GKS CELOWAL W ZANUDZENIE PRZECIWNIKA TO OZNACZALOBY ZE WISLACY GDZIES TO ZANUDZENIE NA SOBIE MAJA I MOZNA W WISLACKIE ZNYDZENIE TRAFIC. OSOBISCIE WATPIE ZE STEC CHCIAL TO WLASNIE WYRAZIC) Krakowianie, w minionych kolejkach nieśmiało nawiązujący do cudownych lat pod Henrykiem Kasperczakiem, przypominali w ten weekend kompletnie wyzute z energii zombies.(NIE WIEM JAKIE FILMY O ZOMBIES STEC OGLADA ALE NA WIEKSZOSCI KTORE JA WIDZIALEM ZOMBIES SA WYJATKOWO ZYWOTNE. MALO TEGO NAPRAWDE TRUDNO JE ZABIC, WYKAZUJA NIESPOZYTE POKLADY ENERGII I ZYWOTNOSCI, STAD ZAZWYCZAJ DRAMATYCZNE PROBLEMY BOHATEROW FILMOW O ZOMBIES - NO ALE TO PEWNIE TEZ BYLA LICENTIA POLITICA ;) Bo bełchatowianie masakrują nie rywali, lecz samą grę. Powtórzmy: Lenczykowi i jego trupie nie ma sensu wyrzucać bezwstydnie prostackiego stylu 9POWTORZMY DLACZEGO STYL PROSTACKI JEST BEZWSTYDNY?), już łatwiej rzec, że tak trener kraje, jak mu graczy staje. W wielu miejscach świata piłkarzom niekreatywnym każe się przeszkadzać (NP. W CALEJ LIDZE WLOSOKIEJ - OSOBISCIE UWAZAM ZE JESLI W POLSCE ZGROMADZIMY TAKA LICZBE PILKARZY JAK TO STEC NAZYWA PRZESZKADZAJACYCH TO ZYCIE BEDZIE PIEKNE), marząc o łucie szczęścia przy wykonywaniu dopieszczanych na treningach stałych fragmentach gry (NO BRAWO W KONCU JEST DRUZYNA CO POTRAFI DPIESCIC STALY FRAGMENT GRY A NIE MARNOWAC 14 KOLEJNYCH KORNEROW STRZELAJAC PANU BOGU W OKNO). A Lenczyk ludzi ma, delikatnie mówiąc, w sensie piłkarskim (PRZECIENK TU POWINIEN BYC PRZECINEK!) mało błyskotliwych, nawet jeśli opowiada co innego. Szczególnie życzliwi (ROZUMIEM ZE TU REDAKTOR WLICZA I SIEBIE) mogliby wręcz sławić szkoleniowca za nieustającą rotację w składzie, bo i ta strategia to przecież wymysł europejskiej elity.(TO ZDANIE BRZMI JAK WYRZUT A WYDAWALO BY SIE Z POPRZEDNIEJ CZYTNKI STECA ZE WLASNIE W TYM RZECZ ZEBY ZA EUROPEJSKA ELITA PODAZAC W NASZEJ SZAREJ EKSTRAKLASIE) Tylko niepohamowane żonglowanie bramkarzami stanowi Lenczyka koncepcję autorską, unikalną w skali międzynarodowej. Strzelić gola z akcji w jednym tylko spośród dziewięciu meczów, a zarazem wciąż uchodzić za jednego z ligowych faworytów - oraz pozostawać w europejskich pucharach! - to sztuka doprawdy nie byle jaka. Drugiego takiego dziwoląga w Europie nie znajdziesz.(CHYBA ZEBY NP. MANU KTORY WLASNIE STRZELIL BRAMKE Z AKCJI W PIERWSZYM WYGRANYM MECZU A NADAL UCHODZI ZA FAWORYTA LIGI - NO AL ECO JA TAM ZA SPORTOWY FACHOWIEC WSZYSTKIEGO PRZECIEZ NIE SLEDZE) Całe rozgrywki rozpoczęły się zresztą osobliwie, bo w lidze rządzą drużyny, które nie tracą.(NO TRUDNO ZEBY RZADZILY TE CO TRACA - TO NIE JEST GRA W PODDAWANKE TYLK W PILKE) Lider i wicelider po pięciu kolejkach wbić sobie dały ledwie jednego gola. (PEWNIE GDYBY DALY SOBIE WBIC PO SIEDEM NIE BYLIBY TAK WYSOKO - A MOZE W MYSL LOGIKI STECA BYLIBY JESZCZE WYZEJ?) Czyżby za tym pożerającym emocje (A MOZE NERWOSOL? JAK FAKT ZE DRUZYNY NIE TRACA BRAMEK POZERA EMOCJE STECA JEST POZA MOIM ZROZUMIENIEM) zjawiskiem stało taktyczne zaawansowanie trenerów Skorży i Urbana? Niestety, ogólnych diagnoz stawiać nie wolno (I SLUSZNIE BO BRAK LOGIKI W WYPOWIEDZI I ROZUMOWANIU NIEJEDNEGO JUZ ZAPROWADZIL NA EKSPONOWANE STANOWISKO LESNEGO DZIADKA), bo zwłaszcza statystyka Legii oszukuje (NAJGORZEJ JAK STATYSTYKA OSZUKUJE). Baraszkować na własnym polu karnym warszawianie pozwalają wszystkim, nawet Zagłębiu Sosnowiec - ligowej aberracji, grupie zawodników ewidentnie zdemotywowanych i zniechęconych widmem nieuniknionej karnej degradacji. Dlatego właśnie bełchatowian skreślać nie wypada. ( A CZY JUZ SIE JAKIS TREND POJAWIL ZE WSZYSCY SKRESLAJA BELCHATOWIAN - PRZECIEZ TYLKO CO STEC PISAL ZE SA UWAZANI ZA FAWORYTA, BA ZE TO ANWET ANOMALIA NA SKALE EUROPEJSKA, A TERAZ ZE ICH NIE WYPADA SKRESLAC? ZNOW U STECA Z LOGIKA NA BAKIER) Terminarz im nie sprzyjał, no i czekamy na prawdziwy powrót Garguły - bez niego drużyna GKS przypomina organizm, któremu wycięto płaty mózgu odpowiedzialne za abstrakcyjne myślenie. Rozgrywający reprezentacji miał przebłyski już w sobotę, ale na razie epizodycznie. A przecież nawet bez niego GKS zdaje się zdolny pokonać - czy raczej: zmęczyć - każdego. Tak, bełchatowianie nie grają beznadziejnie źle, oni grają tylko nieznośnie. (TAK, BO JAK STEC COS PISZE TO PRAWDE PISZE) I dla kibiców, i dla rywala. Trzeba ich szanować.(SZACUN WIEC) Ale oglądać? Z własnej woli? Brrrr. Póki Garguła znów nie będzie Gargułą, osobiście serdecznie dziękuję. A jego kolegom, przecież wicemistrzom Polski, przypominam tzw. starą piłkarską prawdę - jak się nie umie kopać ładnie, to nie ma wyjścia, pozostaje już tylko wygrywać. (NO A CO ONI ROBIA? CHLOPAKI STARAJA SIE JAK MOGA A STEC IM POMYJE NA GLOWY WYLEWA) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz chyba już czas na emeryturke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 19:00 panie Stec daj pan już ludziom spokój bo tego sie czytać nie da Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.adsl.inetia.pl 27.08.07, 19:16 Co poradzić, sport w Bełchatowie wygląda tak samo - tak, że nie da się go oglądać bo działa człowiekowi na nerwy. Artykuł wręcz za delikatny. W Polsce wszyscy jak jeden mąż boją się powiedzieć prawdę. Dobrze że w tamtym sezonie ktoś im utarł nosa i nie zostali mistrzami. teraz tylko tzreba mieć nadzieję na to samo w siatkówce ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgrzyt szukanie dziury w całym IP: *.acn.waw.pl 27.08.07, 19:20 trzeba zarobić, trzeba napisać, trzeba napocić to wszystko w tym art pasuje do niego samego daj se spokój, napisz coś sensownego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robuś Bełchatowska masakra piłką mechaniczną IP: *.echostar.pl 27.08.07, 20:45 prawie nikt nie pamięta bramek bełchatowa bo w prawie nikim ten klub nie wywołuje żadnych emocji, ot jest. ja myślę że wszystko wraca do normy, czyli środek tabeli a jak pis odejdzie od władzy to będą kandydatami do spadku i dobrze bo co to za klub pierwszoligowy, którego wyniki interesują niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leśko Mądrala Stec IP: *.smgr.pl 28.08.07, 09:44 Panie Stec, gdyby Lenczyk przegrywał po pięknej grze pisałbyś, że trenera rozlicza sie za wyniki, bo za rok nikt nie będzie pamietał, w jakim stylu wygrywa. Po prostu się czepiasz i musisz coś pisać?! A propos stylu, to GKS ma swój styl - długo utrzymuje sie przy piłce, świetna gra na 1 czy 2 dotkniecia, świetne krycie, asekuracja,SFG dobrze opanowane. Więc czego sie pan czepiasz? Zagłębie może gra piekniej, ale ślad o nich juz zaginął. I jeszcze jedno skąd Pan wziąłeś to stare piłkarskie porzekadło, pierwszy raz słyszę, a troche piłką juz się zajmuję!? Odpowiedz Link Zgłoś