Dodaj do ulubionych

Rafał Stec

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 16:24
Pierwszy raz przeczytałem porzadnie przeprowadzony profesjonalny
wywiad! Chodzi mi o rozmowe z Listkiewiczem jeszcze prezesem z
poniedzialkowej gazety. Gratuluje Panu, ze nie boi sie pan zadawac
trudnych, mocnych pytan i upiera sie przy swoim mimo "lania wody"
przez wspomnianego rozmowce. I nie pisze tego z powodu braku sympati
do prezesa ale ze wzgledu na pelny profezjonalizm dziennikarza!
Brawo oby tak dalej!
Obserwuj wątek
    • Gość: Oskar Re: Rafał Stec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 19:11
      Popieram, pan Rafał to mój ulubiony dziennikarz sportowy. Brakuje mi go trochę w
      roli eksperta w TVP. Engela i Gmocha nie za bardzo chce się słuchać.
      • Gość: klub Re: Rafał Stec IP: *.bremultibank.com.pl 31.08.07, 10:25
        a dla mnie zbyt czesto w jego artykulach widac jego "zamilowanie"
        widzewem i stronniczosc z tym zwiazana :/
        ps- oczywiscie nie mowie o ww wywiadzie
    • Gość: adam Re: Rafał Stec IP: *.crowley.pl 31.08.07, 13:57
      Przepraszam, ale to dla mnie najmniej kompetentny dziennikarz
      Wyborczej.
      Główny zarzut jaki mam do niego, to niemożność oddzielenia własnych
      sympatii piłkarskich od pisanych artykułów.
      Pierwszy przykład z brzegu - piłka niemiecka. Tak się składa, że
      kibicuję Bayernowi, więc jestem na to czuły i jak czytam co pisze
      Pan Stec o niemieckim futbolu, to krew mnie zalewa. Widać to
      zwłaszcza w okolicach mundiali i wygląda to mniej więcej tak:
      "Niemcy zawsze grali brzydko, nie mieli zadnych indywidualności i
      jakimś cudem tylko zdobywali medale. Nikt poza własnym krajem im nie
      kibicuje i wszyscy cieszą się (a już na pewno R.S.) jak przegywają."
      Kilka razy już czytałem coś podobnego i trudno wybaczyć
      taki "obiektywizm".
      Wydaję mi się, że dla Pana Steca ramy dziennikarstwa piłkarskiego
      (czy sportowego, bo zdarza mu się pisać także o innych dyscyplinach)
      są za ciasne i często stara się przemycić swoje pseudo-literackie-
      socjologiczne-kultorowe wynurzenia. Przykładem są jego, nie dające
      się czytać felietony w poniedziałkowej Gazecie Sport. Pisze np. cały
      felieton o D. Villi z Valencii, ale tak, że każde zdanie czytać
      trzeba po trzy razy by połączyć je z resztą tekstu. Piłkarski
      felieton!
      Czepiam się być może, ale tego pogradliwego obrzydzenia do
      niemieckiej piłki i jej sympatyków (a są też tacy w Polsce,
      zaręczam) darować nie mogę i zawsze mu będę pamiętał.
      • Gość: olo Re: Rafał Stec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 21:17
        p. Stec na bezbarwnym tle polskiego dzienniarstwa sportowego jest
        postacią, powiedziałbym, pstrokatą. trudno takie określenie nazwać
        komplementem, ale na tle tak beznadziejnym jego, pstrokate wlaśnie,
        ambicje lingwistyczne, wyraziste poglądy - sympatie i antypatie, a
        także ogólnie alternatywny image nie są wk...iące tylko po prostu
        zabawne. bez niego byłaby juz totalna nuda i prostactwo. najwiekszy
        dziennik sportowy w kraju - PS - to zbieranina jakichs kolesi,
        ktorzy moze interesuja sie sportem (jak całkiem sporo Polaków), ale
        o dziennikarstwie nie maja pojęcia, to co się dzieje w redakcji
        sportowej TVP przekroczyło już dawno wwszelkie granice absurdu i
        miernoty. Stec, choć czasem przynudza, a nawet błaznuje, umie jednak
        pisać i jest inteligentny. to okazuje się, w zastanej
        rzeczywistości, rozstrzygające. jego największą wadą, która sprawia,
        że nigdy nie bedzię dziennikarzem wielkim, tylko po prostu
        ponadprzeciętnym, jest zbytnie zadowolenie z siebie. on ma wszystkie
        cechy wybitnego dziennikarza poza jedną z podstawowych -
        skromnością.
        • Gość: Lideron Re: Rafał Stec IP: *.aster.pl 01.09.07, 02:01
          Wlasnie walmnałeś mu największy możliwy komplement. Jeśli ktoś ma
          wszytskie cechy dziennikatrza wybitnego poza jedną - - skromnością,
          to jest właściwie wielki.
          Zwłaszcza dla mnie. Skromność to ostatnia cecha, której potrzebuje
          wielki dziennikarz. Bez krztyny zarozumiałości nigdy nie naposze
          tego, co napfrawdę myśli
          • Gość: koszalki Re: Rafał Stec IP: 83.238.175.* 11.09.07, 16:40
            Mylisz skromność z odwagą, moim zadaniem. A jest to pewna różnica.
    • Gość: adam81w Zmiana druzyny to zwykla zmiana pracy - to najslyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 14:00
      niejszy cytat z steca. wiekszej glupoty nie slyszalem. Po tym cytacie widac JAK
      zna sie na pilce.
      • Gość: wojtek Bo tak jest. Gatki o przywiązaniu do barw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 00:03
        Tylko niektóre są, jak sądzę, szczere.
    • Gość: rem Re: Rafał Stec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.07, 22:06
      ja bardzo cenie prace Rafała Steca i glownie ze wzgledu na jego
      felietony kupuje poniedzialkowa gazete. Stec jest rzetelny, widac
      duza wiedze i wielkie zainteresowanie, a czytajac jego wywiady widac
      ze chodzi mu o cos wiecej niz zapelnienie gazetowej kolumny, ten
      facet o cos walczy. jest to jeden z moich ulubionych dziennikarzy,
      niemal dziennikarskie wzor do nasladowania, mimo ze nie zamierzma
      zajmowac sie sportem w przyszlosci. szkoda tylko ze nie mozna
      uslyszec jego komentarzy podczas meczu. mzoe kiedys...
      • Gość: Gigi Re: Rafał Stec IP: *.aster.pl 09.10.07, 18:22
        Ale co sie z nim dzieje? Nie pisze ostatnio

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka