Gość: Tigr
IP: *.acn.waw.pl
13.10.07, 11:01
Popłakałem się ze śmiechu. Co za głupek pisał ten artykuł? Prezesem
CSKA jest Jewgienij Giner a nie Ginar Lennorowicz, Lennorowicz to
jest "otczestwo", czyli pochodna od imienia ojca, które stosują
wszyscy Rosjanie.
Oprócz tego Abramowicz nigdy nie miał udziałów w CSKA, Sibneft
sprzedał nie z powodu długów tylko dlatego że gdyby nie sprzedał to
siedziałby w celi obok Chodorkowskiego.
Ośrodek w Niemczech nie jest treningowy, to po prostu klinika
sportowa z która CSKA ma umowę o współpracę (w tej klinice leczą
się/badają się piłkarze z kilkunastu innych klubów).
Budżet CSKA na ten rok jest ujawniony na klubowej stronie WWW i
wynosi około 50 milionów dolarów (co prawda do niego nie są wliczane
wydatki na budowę nowego stadionu, ale nadal kwota 65 millionów euro
jest wzięta z sufitu, bo nie widziałem żadnych źródeł podających
takie pieniądzę).
Przy okazji skomentuje inne artykuły z serii
www.sport.pl/pilka/1,65057,4567341.html: artykuł o Vagnerze
Love jest ilustrowany zdjęciem Jo. Nieprawda że nie jest
zaklimatyzowany w Moskwie, od półtora roku przynajmniej w każdym
wywiadzie mówi że mu się w stolicy Rosji podoba i nie widzi powodów
aby ją opuszczać.