Dodaj do ulubionych

Niemki zagrają na igrzyskach

IP: *.icpnet.pl 10.01.04, 14:36
siatkówka to taka gra gdzie 12 osób przebija piłke, a na końcu
wygrywają niemcy:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Niemki zagrają na igrzyskach IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 14:38
      NIEMKI najpiękniejsze, najmądrzejsze, najsilniejsze i
      najlepsze.
      • Gość: kow3l Najpiekniejsze??? IP: 81.210.124.* 10.01.04, 15:42
        Ojej, chyba mowimy tylko o tych naturyzowanych...
      • Gość: nEo Re: Niemki zagrają na igrzyskach IP: *.master.pl 10.01.04, 16:09
        Janek, ty chyba tylko słuchasz tych relacji z zawodów, no nie ?
        Chyba, że w pełni nie wykorzystujesz narządów zwanych oczy:)
    • Gość: Janek Dzisiaj słucham WAGNERA i BEETHOVENA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 14:43
      Pozdrowienia dla Cyfry. Miałaś(eś) rację.
      • Gość: Janek Po 5 setów z Polską, Rosją, Włochami i zlały Turcję. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.04, 14:47
        Skąd tyle sił psychicznych i fizycznych w Niemkach ?
        Jestem pełen podziwu dla Niemek.
      • Gość: bolek Re: Dzisiaj słucham WAGNERA i BEETHOVENA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 22:56
        To swietnie.
        Ja wczoraj sluchalem Marsza Tureckiego Mozarta.
        • Gość: Janek Re: Marsz Turecki IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 00:44
          Nawet pięknym i dzielnym Turczynkom nie pogratulowałem, bo byłem w szoku.
          Przyznam sie, że w czasie meczu Turcja-Polska przyszło mi na myśl, że
          Turczynki moga mieć trochę słowiańskiej krwi.
          • Gość: bolek Re: Marsz Turecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 01:37
            Kto wie moze nawet niektore grajace Turczynki mialy
            troche polskiej krwi. Na poczatku 19. wieku
            spora liczba Polakow przybyla do Turcji.
            (Byl tam takze nasz wieszcz A. Mickiewicz.)
            Znajomy Turek przyslal mi kiedys artykul prasowy
            o wiosce w Turcji, zamieszkalej przez potomkow
            tych Polakow, kultywujacych po dzien dzisiejszy
            polskie obyczaje i jezyk. Ale nie mam zadnej konkretnej
            informacji o polskim lub slowianskim pochodzeniu
            siatkarek Turcji. Gdy rozmawialem z tym znajomym
            (jeszcze przed tym nieszczesnym wczorajszym meczem)
            to powiedzial mi ze w Turcji 2 polskie nazwiska
            budza respekt: Jan III Sobieski i ... Glinka.
    • Gość: Grek Zorba Herzlich Willkommen in Athen! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 14:45
    • Gość: adan Re: Niemki zagrają na igrzyskach IP: *.proxy.aol.com 10.01.04, 14:48
      Pieprzysz. Ktos tak kiedys dawno temu powiedzial o niemieckiej pilce noznej.
      Damy europejskie w volleyballu to kwiatuszki, mimozy.
      Jednego dnia super nastepnego ich nie poznajesz.
      Zalezy chyba co im sie w nocy przysni?
      I nawet trener na to wplywu nie ma.
    • Gość: DeMan Piszą że Polki zagrają w turnieju interkonty... ? IP: *.wsisiz.edu.pl / *.wsisiz.edu.pl 10.01.04, 14:53
      Albo błąd w druku albo jakaś ukryta wiadomość o której nikt nie wie.
      Doczytałem aczkolwiek nie wiem czy dobrze że Polki mimo czwartego miejsca w
      Europie zagrają w turnieju interkontynentalnym o awans na igrzyska.
      Czy może ktoś mi potwierdzić tą informacje?
    • Gość: DeMan Niemki ładne???? Janek ty chyba oślepłeś IP: *.wsisiz.edu.pl / *.wsisiz.edu.pl 10.01.04, 14:57
      Tak a propo niemek to w odpowiedzi na twoje zachwyty Janek to ani one
      najmądrzejsze ani najładniejsze(co do tego drugiego to chyba słuchałeś relacji
      radiowych i ich nie widziałeś.
      • Gość: adan Re: Niemki ładne???? Janek ty chyba oślepłeś IP: *.proxy.aol.com 10.01.04, 15:01
        Nie mow. Te czekoladowe, czy te od ruskow wypozyczone sa do rzeczy.
        • Gość: DeMan Re: Niemki ładne???? Janek ty chyba oślepłeś IP: *.wsisiz.edu.pl / *.wsisiz.edu.pl 10.01.04, 15:08
          No Radzuweit to jeszcze można zaliczyć do możliwych ale żeby wypisywać że
          niemki najładniejsze,najsilniejsze i takie tam.Chyba z Berlina gość
          pisze,jedynie najlepsze to nie podlega dyskusji
          • Gość: knur Janek ma (częściowo) rację IP: *.pl 10.01.04, 19:05
            www.max.msn.de/galerie/1246484_0_1246482.html
            • Gość: bolek Re: Janek ma (częściowo) rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 22:35
              To (niezle) zdjecie nie oddaje urody tej siatkarki.
              Moim zdaniem, na boisku prezentowala sie ona o wiele
              seksowniej. A poza tym - ona sie pieknie umie
              usmiechac i ten jej usmiech - nawet w trudnych sytuacjach -
              bardzo pomogl jej druzynie.
    • Gość: aja74 Re: Niemki zagrają na igrzyskach IP: 212.244.166.* 10.01.04, 15:45
      A wiec jest tak ze Polki zamiast tyle kombinowac powinny grac z
      Wloszkami a nie z Turczynkami. A tak przekalkulowaly i nic z
      tego nie wyszlo. Brawo dla Niemek. W koncu w eliminacjach
      wygraly nasze z niebyle kim bo z Niemkami 3-2 to tak jakby
      wygrac turniej. Prawda :))

      AJA
      • Gość: DeMan Ale żeś Aja mądrość strzelił(ła) IP: *.wsisiz.edu.pl / *.wsisiz.edu.pl 10.01.04, 16:05
        Jak by przegrały z Włoszkami to by było że mogły odpuścić bo Turczynki taki
        słabiutkie(przecież ostro ich niemki ograły) a do tego by było że zmęczone były
        a mogły podczas meczu z Azerkami odpocząć.
        Taki nasz naród każdy ma swoje hujowe mądrości
    • Gość: bazyliszek Re: Niemki zagrają na igrzyskach IP: *.chello.pl 10.01.04, 17:40
      "Polki prawdopodobnie, mimo że zajmują dopiero czwarte miejsce wśród drużyn
      europejskich w rankingu światowym, zagrają jeszcze raz o awans do igrzysk
      podczas turnieju interkontynentalnego w Japonii w maju."

      ciekaw jestem czy ten akapit to sprawdzona wiadomość, czy pobozne życzenia
      GW.... naprawdę jestem ciekaw...

    • Gość: Gary Lineker Błąd, ma być "Chinki" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 18:12
      Ja to mówiłem o piłce nożnej. Wersja siatkarska żeńska dotyczy Chinek.
    • Gość: majrix Re: Niemki zagrają na igrzyskach IP: *.tkb.net.pl 10.01.04, 20:38
      Szkoda ze Nasze wczoraj grały tak kiepsko w odbiorze, szkoda ze
      grające wczoraj super Neslihan i Gulden, ktore we dwie wygrały
      mecz z nami, dzis byly tylko cieniami z wczorajszego meczu... a
      wlasnie, jesli idzie o miss siatkarek to ja głosuje za Gulden -
      libero turecka z 13.
    • Gość: DeMan Bolek ty tak chrzanisz że nie da się Ciebie czytać IP: *.wsisiz.edu.pl / *.wsisiz.edu.pl 11.01.04, 10:56
      Co kurwa kogo obchodzi polska wioska w Turcji
      • Gość: bolek Re: Bolek ty tak chrzanisz że nie da się Ciebie c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 13:00
        To nie czytaj!

        Ja odpowiadalem na listy Janka i Knura, a nie na Twoje.
        Z Twoim brakiem kultury i chamskim jezykiem, bardziej
        bys pasowal do portali: onet i wp. Tu, na portalu
        GW tragicznie obnizasz poziom dyskusji!

        Rada: dlugi spacer i zimny przysznic.

        Przyjemnej niedzieli!

        bolek
    • Gość: abc Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:24
      To jest wprawdzie dyskusja o meczu Niemcy-Turcja, ale ja
      pozwole zadac pytanie: Co dalej z nasza reprezentacja?

      To bedzie troche dlugi tekst - z gory uprzedzam (i przepraszam).
      Ale moze i warto podyskutowac troche bardziej konstruktywnie.

      Sprawa pierwszoplanowa powinno byc zbudowanie druzyny
      z prawdziwego zdarzenia (taka meska druzyne zbudowal kiedys
      Wagner). Polki takiej druzyny jeszcze nie tworza. To co mamy
      obecnie to kilkanascie bardzo utalentowanych siatkarek,
      ale do DRUZYNY w pelnym tego slowa znaczeniu - jeszcze daleko.
      (Przykladem DRUZYNY na turnieju w Baku byly Niemki, na Pucharze
      Swiata - Chinki.) Ale na to potrzebny jest czas. Trener Niemczyk
      zrobil juz bardzo wiele. I jak widze jego wysilki polegajace na
      wprowadzaniu do kadry wielu mlodych zawodniczek, to wydaje mi sie
      ze mu na tym glownie zalezy. Ja uwazam ze on jest w stanie taka
      DRUZYNE zbudowac. Tymczasem media i my kibice domagamy sie
      na gwalt zakwalifikowania do Aten. Ja uwazam ze jest to sprawa
      drugorzedna, wazniejsza sprawa jest zbudowanie DRUZYNY, ktora
      wystapi na nastepnej wielkiej imprezie po olimpiadzie. Oczywiscie
      udzial w Olimpiadzie tez bylby korzystny dla budowania DRUZYNY,
      ale to bylby jeszcze jeden wyjazd szkoleniowy. Jest za malo
      czasu by nauczyc grac sie przeciw Azjatkom (Chinki, Japonki etc)
      oraz Ameryce Lacinskiej (Brazylia, Kuba etc).

      Nastepna sprawa: Polki sa bardzo niestabilne psychicznie: siatkowka
      jest gra bledow, ale one po genialnym secie nagle, nie wiadomo
      dlaczego, potrafia zagrac set fatalny. Czy ktos na tym forum,
      kto zna sie lepiej niz ja na psychologii, moze mi podac jakiekolwiek
      racjonalne wytlumaczenie tego co stalo sie z naszym zespolem po
      pierwszym secie wygranym z Turcja? Ta sytuacje trzeba dokladnie
      zaanalizowac i to przy pomocy dobrego psychologa, ktory powinien
      wspolpracowac z nasza druzyna na codzien. One musza sie wzmocnic
      psychicznie: niech za wzor w tym wzgledzie maja Chinki, czy blizej:
      Niemki - bohaterki tej dyskusji.

      Rowniez nie ma w tym zespole zawodniczki "sklejajacej" gre druzyny
      w sensie psychologicznym. Na ME w Ankarze mielismy taka zawodniczke:
      Dominike Lesniewicz, obecnie nie mamy. Tu chodzi o kogos kto
      w trudnej dla druzyny sytuacji potrafi powiedziec mobilizujace
      slowo albo nawet ... tylko sie usmiechnac. Ale tego nie mozna
      wytrenowac - taki dar sie ma albo nie.

      Sadze ze zbudowanie dojrzalej, stabilnej druzyny jest wazniejsze
      niz start na Olimpiadzie w Atenach. Niemczyk ma liczne kontakty
      i potrafi zapewnic systematyczne mecze z czolowka swiatowa.
      Nie robmy wiec tragedii jezeli Polki nie pojada do Aten,
      i dajmy Niemczykowi zbudowac dojrzala stabilna druzyne, ktora nie
      bedzie nas przyprawiala swoja gra o tak extremalna hustawke
      nastrojow.

      A od Niemek nauczmy sie ze w siatkowce gra sie do konca! (Ich mecz
      z Wloszkami powinien byc lekcja pokory dla kazdej siatkarki.)

      Napisalem ten przydlugi tekst bo lubie siatkowke, zwyciestwo Polek
      w ME w Ankarze bylo dla mnie bardzo mila niespodzianka, i nie
      widze powodow by ta niespodzianke nie "przeksztalcic" w DRUZYNE
      z prawdziwgo znaczenia, czego zycze naszym siatkarkom, Panu Niemczykowi
      no i nam internautom-kibicom.


      abc

      • Gość: Janek Re: Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 15:59
        Boje się, ze jak siatkarki nie zagrają w Atenach to drużyna się rozleci i za
        cztery lata znowu będzie nowa drużyna i ostatecznie nowe rozczarowanie.
        W Baku z Niemcami źle zagrała Świeniewicz, słabo Skowrońska, Śliwa i
        Barbachowska a pozostałe obniżyły poziom. Dwie pierwsze to w poprzednich
        meczach również były bez formy. Moz przydałaby się Leśniewicz.
        • Gość: Janek Sorry, oczywście z Turczynkami IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 16:00
        • Gość: abc Re: Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 17:27
          A jaka jest nastepna powazna impreza po Atenach?
          Kiedy sa nastepne Mistrzostwa Swiata?
          Czy ktos z Was wie?

          abc
          • Gość: Janek Re: Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 17:43
            Poczekajmy cierpliwie do końca stycznia. Jeśli siatkarski świat godzi się
            tolerować dyktaturę Acosty, to musi mieć on niepodwarzalne i cenne zalety do
            których z pewnością należy pragnienie Acosty, aby światowa siatkówka rosła w
            siłę. Polscy kibice mają swoją markę w świecie i ponieważ Acosta nie jest
            głupcem, więc da Polkom najdzikszą kartę na turniej interkontynentalny do
            Japonii.
      • Gość: mal Re: Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.tarchomin.waw.pl / *.tarchomin.pl 11.01.04, 18:30
        Sprawa pierwszoplanowa powinno byc zbudowanie druzyny
        > z prawdziwego zdarzenia (taka meska druzyne zbudowal kiedys
        > Wagner). Polki takiej druzyny jeszcze nie tworza. To co mamy
        > obecnie to kilkanascie bardzo utalentowanych siatkarek,
        > ale do DRUZYNY w pelnym tego slowa znaczeniu - jeszcze daleko.
        > (Przykladem DRUZYNY na turnieju w Baku byly Niemki, na Pucharze
        > Swiata - Chinki.) Ale na to potrzebny jest czas. Trener Niemczyk
        > zrobil juz bardzo wiele. I jak widze jego wysilki polegajace na
        > wprowadzaniu do kadry wielu mlodych zawodniczek, to wydaje mi sie
        > ze mu na tym glownie zalezy. Ja uwazam ze on jest w stanie taka
        > DRUZYNE zbudowac. Tymczasem media i my kibice domagamy sie
        > na gwalt zakwalifikowania do Aten. Ja uwazam ze jest to sprawa
        > drugorzedna, wazniejsza sprawa jest zbudowanie DRUZYNY, ktora
        > wystapi na nastepnej wielkiej imprezie po olimpiadzie.

        Jedno nie przeszkadza drugiemu. Poza tym mamy - po warunkiem wystąpienia w
        interkontynentalu- realna szanse na udział w igrzyskach i błędem byłoby jej
        nie wykorzystać.Kto wie co bedzie za cztery lata
        Trzeba też wziąc po uwagę fakt,że wystep na olimpiadzie jest marzeniem
        zawodniczek które po Atenach parawdopodobnie pozegnaja się z kadrą
        (Świeniewicz,Niemczyk-Wolska i byc może Sliwa)i nie bedą brane pod uwage przy
        dalszym budowaniu druzyny.NAstepna duża impreza po olimpiadzie bedą ME w 2005
        roku i Niemczyk w wywiadach mówił nie raz ze to bedzie impreza docelowa dla
        Polek.

        Oczywiscie
        > udzial w Olimpiadzie tez bylby korzystny dla budowania DRUZYNY,
        > ale to bylby jeszcze jeden wyjazd szkoleniowy. Jest za malo
        > czasu by nauczyc grac sie przeciw Azjatkom (Chinki, Japonki etc)
        > oraz Ameryce Lacinskiej (Brazylia, Kuba etc).

        Nie ma co demonizowac rywalek. Oczywiście Chinki sa w tej chwili poza naszym
        zasięgiem (zreszta sa poza zasiegiem wszystkich druzyn),ale już z Brazylijkami
        przy dobrej grze mozna powalczyć.Z Kubą na PŚ nasze były blisko ugrania dwóch
        setów, a Japonia jest jak najbardziej do walnięcia,jakby powiedział Niemczyk.
        Krótko mówiąc awans do Aten byłby wskazany, a tam już wszystko może się
        zdarzyć.

        Nastepna sprawa: Polki sa bardzo niestabilne psychicznie: siatkowka
        > jest gra bledow, ale one po genialnym secie nagle, nie wiadomo
        > dlaczego, potrafia zagrac set fatalny. Czy ktos na tym forum,
        > kto zna sie lepiej niz ja na psychologii, moze mi podac jakiekolwiek
        > racjonalne wytlumaczenie tego co stalo sie z naszym zespolem po
        > pierwszym secie wygranym z Turcja? Ta sytuacje trzeba dokladnie
        > zaanalizowac i to przy pomocy dobrego psychologa, ktory powinien
        > wspolpracowac z nasza druzyna na codzien. One musza sie wzmocnic
        > psychicznie: niech za wzor w tym wzgledzie maja Chinki, czy blizej:
        > Niemki - bohaterki tej dyskusji.
        >

        Zgadzam się w 120 procentach z ta opinia. Mysle że nasze dziouchy przegrały
        nie tyle z Turcją co ze sobą. Po pierwszym przyzwoicie zagranym i wygranym
        secie pomyślały pewnie że mecz wygra sie sam pozwoliły Turczynkom się
        rozkrecic i było po zabawie. Krótko mówiac na mecz z Turcją trzeba się tak
        samo dobrze skoncentrowac jak na mecz z Rosją czy Niemkami i pamiętać: po
        pierwsze,ze do wygrania meczu potrzeba trzech wygranych setów a nie jednego i
        po drugie,że poprzednie mecze rozegrane z danym przeciwnikiem(w tym wypadku z
        Turcją) to juz historia i liczy sie tylko tu i teraz. JAk trzeba grać z Turcją
        pokazały właśnie Niemki w finale. Pierwszy set wygrały podobnie jak Polki po
        wyrównanej walce,ale potem nie stanely w miejscu, konsekwentnie grały swoje,
        nie pozwoliły się nakrecic Turczynkom (szczegolnie Demir) i rozniosły je w
        godzinkę.

        Rowniez nie ma w tym zespole zawodniczki "sklejajacej" gre druzyny
        > w sensie psychologicznym. Na ME w Ankarze mielismy taka zawodniczke:
        > Dominike Lesniewicz, obecnie nie mamy. Tu chodzi o kogos kto
        > w trudnej dla druzyny sytuacji potrafi powiedziec mobilizujace
        > slowo albo nawet ... tylko sie usmiechnac. Ale tego nie mozna
        > wytrenowac - taki dar sie ma albo nie.

        Niemki są tu niedościgłym wzorem, a szczególnie Radzuweit, która przy stanie
        po 13 w tajbreku decydujacego meczu usmiecha sie tak jak by grała jakis
        trzeciorzedny sparing. Polki gdy gra z Turczynkami zaczeła się juz nie kleic
        przestały się usmiechać, siadła mobilizacja i wiara w odwrócenie losów meczu.


        Sadze ze zbudowanie dojrzalej, stabilnej druzyny jest wazniejsze
        > niz start na Olimpiadzie w Atenach. Niemczyk ma liczne kontakty
        > i potrafi zapewnic systematyczne mecze z czolowka swiatowa.
        > Nie robmy wiec tragedii jezeli Polki nie pojada do Aten,
        > i dajmy Niemczykowi zbudowac dojrzala stabilna druzyne, ktora nie
        > bedzie nas przyprawiala swoja gra o tak extremalna hustawke
        > nastrojow.

        Ja bym wolał dwa grzybki w barszcz czyli udział na olimpiadzie i budowanie
        drużyny. Po drodze jest jeszcze Grand Prix (czysta komercha z udziałem
        najlepszych ekip, odpowoiednik meskiej LŚ)do której dziewczyny wywalczyły
        awans na turnieju w Pile. Jeśli się nie myle to ten turniej jest po
        interkontynentalu w Japonii a przed igrzyskami. Jak znalazł na podszlifowanie
        ekipy przewd Atenami.


        Napisalem ten przydlugi tekst bo lubie siatkowke, zwyciestwo Polek
        > w ME w Ankarze bylo dla mnie bardzo mila niespodzianka, i nie
        > widze powodow by ta niespodzianke nie "przeksztalcic" w DRUZYNE
        > z prawdziwgo znaczenia, czego zycze naszym siatkarkom, Panu Niemczykowi
        > no i nam internautom-kibicom

        Myśle ze dobra druzyne to juz mamy, brakuje troche stabilności. Trzeba po
        prostu częściej grać tak jak z Rosjankami w BAku czy USA podczas PŚ.

        pozdrowienia




















        • Gość: abc Re: Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 20:17
          Dziekuje za kompetentna odpowiedz. Oczywiscie budowanie
          druzyny odbywa sie nie w prozni, ale w oparciu o konkretne
          turnieje i udzial naszej druzyny w Olimpiadzie w Atenach
          bardzo by w tym pomogl.

          Pozostaje zyczyc Tobie (i nam wszystkim) tych 2 grzybow
          w barszczu (DRUZYNA z prawdziwego zdarzenia + udzial w Olimpiadzie)!

          Pozdrowienia,
          abc
        • Gość: abc Re: Co dalej z reprezentacja Polski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 19:04

          No niestety.
          Przed chwila dowiedzialem sie ze Polki NIE pojada
          na turniej interkontynentalny do Japonii.

          Nie bedzie wiec 2 grzybow w barszczu.

          Dajmy czas Niemczykowi aby zbudowal DRUZYNE z prawdziwego
          zdarzenia. (A coz nam innego pozostalo?)

          Pozdrawiam,
          abc
    • Gość: Janek Janek nie oślepł. Grun piekniejsza od Skowrońskiej IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 18:03
      Skowrońska w meczu o ME podskakiwała tak radosnie jak śpiewa skowroneczek na
      wiosnę. W meczu z Turczynkami w Baku wygladała o dziesięć lat starzej niż w
      meczu o ME i miała worki pod oczami. Grun była piekna ze szczęścia.
      Oj chyba zbyt grzeszna stała się Skowrońska i zatraciła swą dziewczęcą
      skoczność.
    • Gość: Janek Nie oślepłem.Sylwester piekniejsza od Świeniewicz. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 18:28
      Świeniewicz brzydko grała i podobnie wyglądała.
      Bardzo zgrzeszyła po ME:
      1) Nie pojechała na puchar świata do Japonii i nie pomogła Glince i
      koleżankom. Bardzo była potrzebna w Japonii, gdzie Polkom zabrakło jednego
      zwyciestwa, choćby nad Dominikana lub Japonią, aby przeskoczyć w rankingu FIVB
      Holenderki. No cóż, stały się Polki saperami.
      2) Do turnieju w Baku przyjechała nieprzygotowana. Czy pamiętacie jak w meczu
      z Turczynkami, gdzie Polki każdy punkt z trudem zdobywały, zamiast odebrać
      łatwą piłkę i podać Śliwie, to jak grzesznca
      czekała aż upadnie na linię.
      Jeśli Polki dostaną dziką kartę to powinna Świeniewicz, wraz z Niemczykiem i
      Skowrońską, odbyć pielgrzymka dziękczynną do Częstochowy.

      Sylwester po meczu z Turczynkami była piekna i szczęśliwa z dobrze wykonanego
      obowiązku.
      • Gość: amer Bronię Świeniewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 19:36
        Patrząc na jej grę w sparingach z Włoszkami od razu pomyślałem, że z nią wynik
        w PŚ byłby lepszy. Ale nie oceniałbym tego zbyt pochopnie. Paniom wieku się nie
        wypomina, ale Dorota doskonale wie, że Ateny to jest jej ostatnia szansa na to
        by być na Olimpiadzie. Chyba można założyć, że dla takiej profesjonalistki
        udział w Olimpiadzie to jest bardzo ważna sprawa. Podejmując decyzję o
        rezygnacji z wyjazdu na PŚ musiała być świadoma faktu osłabienia w ten sposób
        ekipy i co za tym idzie gorszych szans na odpowiednio duży awans w rankingu.
        Nie znamy oczywiście wszystkich przesłanek tej decyzji, ale nie sadzę, by były
        one przypadkowe. Raczej byłbym zdania, że były naprawdę istotne, niezależnie od
        tego jakie były. Bo zbyt ważna sprawa była na szali.
        Co do meczu z Turczynkami, fakt o którym piszesz jest oczywisty. Ale w tym
        meczu cała ekipa grała tak jak Turczynki w finale. Dlaczego? Good question!
        Co do jej postawy w meczach z Rosjankami i Niemkami chyba nie masz takich
        dużych zastrzeżeń?
        • Gość: Janek Re: Bronię Świeniewicz IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 19:59
          Niektórzy pisali, że to wina odbioru a niektórzy winili Śliwę, iż Świeniewicz
          żle atakowała. Ale nawet piłka przez nią plasowana nie trafiała w boisko
          Turczynek.
        • Gość: kow3l Do meczu z Niemkami owszem mam IP: 81.210.124.* 11.01.04, 21:22
          Mam amer, bo juz w meczu z Niemkami grala bardzo slabo, jej ataki byly rownie
          nieudane jak z Turczynkami. Na sile chciano mi wmowic, ze jej przyjecie
          rekompensowalo ataki. Nieprawda, o czym wlasnie w meczu z Turczynkami moglismy
          sie przekonac. Meczu z Rosjankami nie widzialem, wiec nie wypowiadam sie...
          Ogolnie jednak zagrala slabo. Jezeli jej kolezanki dostroily sie do jej gry
          (patrz mecz z Turczynkami)to byla porazka na calej linii. Natomiast w meczu z
          Niemkami cala druzyna bardzo pracowala na to, zeby rzesza ludzi mowila, ze
          przyjeciami nadrabiala liczne auty na czystej siatce lub niemilosierne bloki -
          przewaznie na podwojnym bloku. Nie zwracam uwagi na takie opinie kibicow, bo
          oni jak kobiety zmienne sa i jak wygrywa druzyna to wszystkie chwala, a jak
          przegrywa to najchetniej nie przyznawaliby sie do niej. Co do Swieniewicz wg
          mnie zagrala bardzo slaby turniej i nawet jesli byl lepszy mecz jej z
          Rosjankami to jej wystep nalezy uznac za nieudany. Atak miala do kitu albo
          walila w aut albo w blok. Im dluzej trwal turniej tym bardziej byla przerazona
          jezeli pilka byla wystawiona na nia i to ona musial go zakonczyc. Przykro mi,
          ale tak niestety bylo... Co do przyjecia -bylo w miare dobre, ale to nie
          przewyzsza jej "zaslug" w ataku. Lipa, lipa, wszystko lipa - jak mowi moj
          brat. Trzeba miec jedynie nadzieje, ze zrechabilituje sie, powroci pewnosc
          siebie albo... zastapi ja ktos inny w tym zespole
          • Gość: Juras Chwila moment. To co piszesz o Świeniewicz... IP: *.vline.pl 12.01.04, 13:22
            to prawda ale podobnie na boisku w meczu z Turcją zachowywała się nawet Glinka, proszę zatem nie robić kozła ofiarnego z tej pani.
        • Gość: cora Re: Bronię Świeniewicz IP: *.chello.pl 11.01.04, 21:53
          Tak jak i amer uważam, że nie można oceniać decyzji Świeniewicz dotyczącej
          nieuczestniczenia w PŚ w Japonii. Dla niej Ateny to ostatnia szansa na
          olimpiadę (która jest jej marzeniem), dlatego na pewno nie podjęła tej decyzji
          pochopnie. Jeśli zaś chodzi o jej występ w Baku, przyznaję, nie należał do
          tych najbardziej udanych. Wydaje mi się, że troszkę nie wytrzymała jej
          psychika. Od kilku miesięcy w telewizji, radiu, internecie wszyscy wygłaszali
          opinię, że nasz niezbyt udany występ w Japonii, wynikał z braku Doroty w
          kadrze. Wokół było pełno opinii, że jak Świeniewicz do kadry wróci, to już
          znowu będziemy drużyną światowej klasy. Sądzę, że to wszytko spowodawało, że
          Dorota chciała się pokazać z jak najlepszej strony. A w takich sytuacjach, to
          chyba wszyscy się zgodzimy, nie zawsze wychodzi, tak jak się chce. Na koniec
          chciałabym jednak zauważyć, że Świeniewicz nie była wcale gorsza niż większość
          drużyny. Dwukrotnie obejrzałam mecze w Baku. Dorota bardzo dobrze przyjmowała
          i np. w tym elemencie naprawdę pokazała dobrą siatkówkę. Jeśłi chodzi o ataki,
          to rzeczywiście duża ich część kończyła się niepowodzeniem, ale wynikało to
          przede wszystkim ze znakomitej obrony naszych przeciwniczek, dla których nie
          było straconych piłek. Zauważyłam również, że duża część tych ataków pomimo,
          że bezpośrednio nie kończyła się zwyciężkim punktem, ułatwiała skończenie
          akcji następnym zawodniczkom. Zatem chyba zbyt surowo oceniamy Świeniewicz i
          chyba troszkę innymi kryteriami ją oceniamy niż pozosttałe zawodniczki. Ja
          osobiście mam nadzieję, że Dorota jesszcze pokaże świetną grę w naszej
          reprezentacji (byle tylko nie śledziła wypowiedzi w internecie, bo nie
          zdziwiłabym się, gdyby co niektóre jej nie podłamały).
          • Gość: mal Re: Bronię Świeniewicz IP: *.tarchomin.waw.pl / *.tarchomin.pl 11.01.04, 23:24
            Rzeczywiscie Dorota nie zagrała w BAku tak jak bysmy chcieli, ale nie można
            tez na niej wieszac psów.Moim zdaniem zagrała przyzwoicie, a w meczu z Rosją
            nawet bardzo dobrze. Jeśli spojrzeć na statystyki ligi włoskiej widać to co
            zobaczylismy w Baku, czyli: nie najlepiej w ataku, bardzo dobrze na
            przyjęciu, przyzwoicie w pozostałych elementach. W takiej jest po prostu
            formie od początku pażdziernika i juz. Trzeba dodać, że mimo problemów w ataku
            gra całe mecze w klubie mimo że na pewno znalazłyby sie zmienniczki na jej
            miejsce. Statystyki Doroty po 10 kolejkach ligi włoskiej
            10 meczów rozegranych
            121 zdobytych punktów
            Zagrywka: 151 w sumie, 4 asy, dziesięć błędów
            Przyjęcie: 305 odebranych piłek, 163 odbiory w punkt, 53,4 procent
            skutecznosci odbioru
            Atak: 301 ataków,25 błedów, 25 zablokowanych, skutecznośc w ataku 36,2 procent
            Bloków: 8 sztuk
            I jeszce jak to wszystko wygląda na tle innych zawodniczek:
            zdobyte punkty - 19 miejsce (Glinka jest 23 - 118 punktów )
            skończone ataki - 14 miejsce
            odbiory w punkt - miejsce 3 (liderka tej klasyfikacji ma 2 odbiory więcej od
            Doroty)
            w klasyfikacji atakujących - 19 miejsce ex aequo z Piccinini i koleżanką
            klubową, niesamowitą Taimarys Aguero

            Krótko mówiąc: odbiór bardzo dobry, w ataku tak sobie.
            TAk było w też w Baku i myslę ze podobnie bedzie w Japonii oczywiscie jesli
            dziewczyny pojada. A jak juz pojadą to zycze im i Dorocie awansu (wbrew
            pozorom moze się to okazać wcale nie takie łatwe) do Aten. Byłoby to piekne
            ukoronowanie pieknej kariery sportowej.

            pozdrawiam








            • Gość: cora Re: Bronię Świeniewicz IP: *.chello.pl 12.01.04, 00:08
              Dzięki za szczegółową statystykę. Dodam tylko, że obie zawodniczki, które
              wyprzedzają Dorotę w klasyfikacji dotyczącej przyjęć, grają na pozycji libero.
          • Gość: kow3l Re: Bronię Świeniewicz IP: 81.210.124.* 11.01.04, 23:39
            Gość portalu: cora napisał(a):
            Jeśłi chodzi o ataki,
            > to rzeczywiście duża ich część kończyła się niepowodzeniem, ale wynikało to
            > przede wszystkim ze znakomitej obrony naszych przeciwniczek, dla których nie
            > było straconych piłek.
            Nieprawda-duza czesc atakow byla na czystej siatce w aut badz bezsensowne
            bicie na oslep choc bylo widac ze zostawiaja jej prosta, bo caly czas wali
            lekko po wskosie. Uderzala z niewiara -z kazda pilka coraz gorzej. Uwazam ze
            powinna byla byc zmieniona (odnosi sie tylko do tego turnieju co byl), bo
            psychika jej siadla i nie bylo sensu trzymac ja dluzej bo z minuty na minute
            bylo coraz gorzej. Zreszta przyjecia w ostatnim meczu z jej strony tez nie
            byly jakies rewelacyjnem, wiec...
            • Gość: cora Re: Bronię Świeniewicz IP: *.chello.pl 12.01.04, 00:15
              > Nieprawda-duza czesc atakow byla na czystej siatce w aut badz bezsensowne
              > bicie na oslep

              nie aż taka duża część, zauważ, że wcale nie więcej w aut poszło jej ataków
              niż ataków Gosi Glinki (tu chcę zaznaczyć, że do Gosi nie mam absolutnie
              żadnych pretensji)

              > powinna byla byc zmieniona (odnosi sie tylko do tego turnieju co byl), bo
              > psychika jej siadla i nie bylo sensu trzymac ja dluzej bo z minuty na minute
              > bylo coraz gorzej.

              zgadzam się, że w pewmym momencie, gdyby została zmieniona, mogłoby to jej
              pomóc, troszkę ochłonąć i odpocząć, ale tu już decyduje trener
    • Gość: Janek Czy Niemczyk dlatego przegrał, bo zgrzeszył ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 18:59
      1)Dlaczego po ME przestał z nim wspołpracować drugi trener ?(Kowalczyk)
      2)Ze złotej drużyny wyrzucił Leśniewicz, która grała w podstawowym składzie na
      wyjątkowej pozycji-libero.
      3)Czy odpuścił mecz z Włoszkami na PŚ w Japonii? Grzesznie zakładał, że pomoże
      to Włoszkom zająć trzecie miejsce i zakwalifikować się do Aten ? ( Włoszki są
      w rankingu FIVB przed Polkami ).
      4)Ze złotej drużyny wyrzucił Podolec.
      5)Celowo przegrał z Azerkami, aby trafić na Turczynki. Grzesznie zakładał
      porażkę Turczynek z Polską lub zwyciestwo Włoszek w kwalifikacjach w Baku.
    • Gość: Janek Chyba nasze dziewczęta miały problemy seksualne IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 19:25
      przed meczem z Turcją. Inaczej sobie ich fatalnej gry nie umiem wytłumaczyć.
      • Gość: bolek Re: Chyba nasze dziewczęta miały problemy seksual IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 20:38
        Oj, chyba bede musial sie znow wypowiedziec.
        W ktoryms z kolorowych pism (typu "Viva" lub "Gala") trener
        Niemczyk narzekal ze od poltora roku nie ma nalezytego
        wsparcia seksualnego (stwierdzil wrecz, ze "przydaloby sie
        jakies pogotowie seksualne"). Jezeli Twoja hipoteza jest
        prawdziwa, to znaczy ze - jakby to kulturalnie powiedziec -
        jest jeszcze "cos" do zrobienia dla podniesienia poziomu
        wspolpracy miedzy trenerem a naszymi mistrzyniami Europy.
        Oj, znow sie narazam ...
    • Gość: mk Turczynki to specjalistki od przegrywania w finale IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.04, 11:53
      dużych imprez 3:0.Przyznaje że spodziewałem się tego że wygrają Niemki w
      przeciwieństwie do niektórych kretynów którzy wieszali psy na Polkach a to po
      prostu była dyspozycja dnia i z Włoszkami też by przegrały pewnie 3:0 a nie
      pieprzą tu niektórzy że kunktator,nie fair i inne bzdury a na takie rzeczy to
      uwagę tylko dziennikarze i durni kibice uwagę zwracają.Pozdrawiam normalnych
      kibiców semper fidelis!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka