opty2
04.11.09, 09:21
he he, rzeczywiście błędów było co niemiara,
niektórzy siatkarze to nawet byli zdziwieni, że to ich piłka leci i
jej nie odbierali :))))
chyba najlepiej to atak z szóstej strefy wychodził, szczególnie
Kurkowi, a Plina jak się cieszył ze swojego punktu atakiem :))
i Wlazły na sam koniec (spryciula) przywalał,
no i to był juz koniec przebijanek/chaosanek z Arabami :))
mam nadzieję, że statystycy popracowali nocą nad Irańczykami, którzy
Brazylijczyków ograli