1.Popatrzylam rano na swojego synka i wzruszylam sie

jaka natura jest
cudowna-dajemy zycie komus tak doskonalemu

)
2.Moja przyjaciólka która 8razy tracila ciaze cieszy sie slicznym chlopaczkiem
3.Dalsza ciotka na widok mojej ciazy opowiedziala mi swoja historie:
Po wielu trudach zajscia w ciaze udalo sie,kilka miesiecy lezenia...Nagle na
poczatku 8-go miesiaca brak ruchow dziecka,goraczka i wymioty.Pojechala do
szpitala,polozna nie znalazla tetna dziecka

lekarz zrobil usg i mówi-
przykro mi ciaza obumarla

Zawiezli ja na osobna sale,podali kroplówki,byly
trzy mlode polozne i jedna doswiadczona.Rozpacz.Zamknela oczy i sluchala
polecen.Dzidzus urodzil sie szybko i kiedy ciotka przestala krzyczec z
rozpaczy zobaczyla zdumiona polozna trzymajaca w rekach Zywego Noworodka!
Mlode rozbiegly sie,w ulamkach sekund na sali pojawil sie pediatra,ordynator
i ginekolog ktory ja badal,lozeczko dla noworodka i inne sprzety....
Polozna potwierdzila ze tetna nie bylo,gin powiedzial ze na usg byly
wszystkie objawy obumarlej ciazy...a ordynator po prostu pogratulowal jej
synka

Teraz to calkiem spory i zdrowy chlopiec