Dodaj do ulubionych

Najgorsza rzecz jaka jedliscie

    • Gość: Leon Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.matrix.pl 16.10.01, 14:39
      Najgorsza rzecz jaką jadłem był szary barszcz - babcia robiła to coś zawsze
      po "świniobiciu" na wsi. W skład tego barszczyku wchodziły m.in. krew, płucka
      (trudne do zgryzienia - niczym guma), nerki, język i watróbka. Byłem wtedy na
      tyle młody że zmuszano mnie do zjadania obiadu, tak więc po zjedzeniu połowy
      talezyka barszczyku pojawiały się odruchu wymiotne i zamulenie przez kilka
      następnych godzin.
      Jednakże najbardziej przepadałem za mózgiem wiprzowym usmażonym z cebulką -
      pychota, bardzo dawno tego nie jadłem !!

      Pozdrawiam
      • Gość: olomi Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.10.01, 14:43
        Cynaderki!!!Okropny smrod uryny.
        Natomiast sensacje zaladkowe mialam po kanapkach zrobionych przez dzieci z
        drugiej klasy na zetpetach. Latalam na zmiane z dyrektorem do kibla. On
        zielony, ja sinoblada. Od tej pory zadnych takich degustacji!!!
        • Gość: Picasso Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.bci.net.pl 16.10.01, 16:54
          14 dni obozu zimowego w Czechach i `14 razy gumowe knedlicki + gumowe mięso +
          (wierzcie mi) gumowy kompot. Chyba dodawali żelatynę dla bajeru.

          Obóz w Grotowicach (okolice Tomaszowa Maz.) 1994r. i wino "Rambo". Kolega
          dostał po nim ataku padaczki. Ja przez dwie godziny miałem zanik rozpoznawania
          kolorów. Ale w smaku było dobre :). Co ciekawe rok później tego wina w owym
          wiejskim sklepiku już nie było.
          • Gość: theo Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.01, 21:54
            Gość portalu: Picasso napisał(a):

            > 14 dni obozu zimowego w Czechach i `14 razy gumowe knedlicki + gumowe mięso +
            > (wierzcie mi) gumowy kompot. Chyba dodawali żelatynę dla bajeru.
            >
            > Obóz w Grotowicach (okolice Tomaszowa Maz.) 1994r. i wino "Rambo". Kolega
            > dostał po nim ataku padaczki. Ja przez dwie godziny miałem zanik rozpoznawania
            > kolorów. Ale w smaku było dobre :). Co ciekawe rok później tego wina w owym
            > wiejskim sklepiku już nie było.

            w czechach to chyba byles ze mna na tym obozie, a co do wina, ile wypiliscie? :)
            • Gość: Anieka Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 192.168.0.* / *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 17.10.01, 21:13
              Czarnina - koszmar mojego dzieciństwa.
              Ale był kiedys taki serial dla dzieci, szwedzki chyba,
              gdzie głównym bohaterem był jasnowłosy Emil. W tym
              filmie robili kluski z krwi świńskiej. Razem z siostrą
              równocześnie wystartowałyśmy do łazienki...
              A poza tym słynny budyń z przedszkola. Malinowy.
              Niewymieszany był, więc po ugotowaniu miał postać
              baldoróżowych klusek w bladoróżowej zupie. Na wierzchu
              dla ozdoby grudki jakiegoś dżemu czy czegoś. Nigdy
              więcej nie zjadłam owocowego budyniu.
            • Gość: Picasso Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.01, 14:31

              >
              > w czechach to chyba byles ze mna na tym obozie, a co do wina, ile wypiliscie? :
              > )
              3 butelki we dwóch. To było straszne. Trawa miała żółty kolor drzewa były żółte i
              ludzie też jakby pożółkli.

        • Gość: balbina Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.pekao.com.pl 19.10.01, 10:29
          Gość portalu: olomi napisał(a):

          > Cynaderki!!!Okropny smrod uryny.
          > Natomiast sensacje zaladkowe mialam po kanapkach zrobionych przez dzieci z
          > drugiej klasy na zetpetach. Latalam na zmiane z dyrektorem do kibla. On
          > zielony, ja sinoblada. Od tej pory zadnych takich degustacji!!!
          cynaderki są przepyszne, jeśli dobrze przyrządzone - miałaś widocznie niefart i
          jadłaś takie nieodgotowane - ja odgotowuje 3-4 razy (za każdym razem w nowej
          wodzie) zanim zacznę dusić (z cebulką i masełkiem). wtedy zero smrodu!

    • Gość: Mina Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.turboline.skynet.be 22.10.01, 07:45
      ze smakiem zajadam zabki, slimaczki, ostrygi, krewetki, malze, jak rowniez
      salcesony ozorkowe, kaszanki, watrobki etc, ale raz ciocia w dziecintwie
      ugoscila (raczej ugodzila) cala moja rodzinke czernina - do tej pory na
      wspomnienie samo rzygac mi sie chce, oraz zupa owocowa - dla mnie wygladalo to
      jak goracy kompot z makaronem. Wzmiankowanych dwoch potraw do ust nie wezme.
      Aha, i jeszcze francuskiego niepasteryzowanego sera, bo moga z niego wylezc
      robale. Jednej rzeczy nie tkne nawet, gdyby od tego mialo zalezec moje zycie:
      flaczkow.
      • Gość: theo Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 11:49
        Gość portalu: Mina napisał(a):

        > Aha, i jeszcze francuskiego niepasteryzowanego sera, bo moga z niego wylezc
        > robale. Jednej rzeczy nie tkne nawet, gdyby od tego mialo zalezec moje zycie:
        > flaczkow.

        eee, wlasnie sery plesniowe sa pycha! kup sobie caprice des dieux w jakims
        hipermarkecie i zjedz go z winogronami. pycha!!!
    • kahila Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 03.11.01, 15:45
      wprawdze ja tego nie doświadczyłam, ale słyszałam o znalezieniu oka w
      salcesonie.. uuuuch osobiście nie dotykam podobnych temu specjałów nawet ręką.
      • Gość: V Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.acn.waw.pl 07.11.01, 15:39
        Ponoć uczniowie na jakiejś wycieczce zostali poczęstowani na kolację makaronem
        z ananasem i bitą śmietaną (!) Potem oczywiście większość dzieci trafiło do
        szpitala...
      • Gość: mia Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 12:47
        Do dziś wzbudza we mnie odruch wymiotny ( a minęły juz dwa lata )wspomnienie
        widoku dania zaserwowanego w restauracji "Casa Valdemar" Geslerów w Warszawie -
        polecana przez szefa kuchni wykwintna ciepła przystawka: węgorzyki noworodki -
        wielkości średnich dżdżownic, smażone w głębokiej oliwie, po usmażeniu białawej
        barwy - koszmar!!!!!!!!; z bezpośredniej relacji odważnego konsumenta: smak
        tego przypominał makaron polany olejem.
    • Gość: gschab Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.limes.com.pl 14.11.01, 14:55
      Oprócz wymienionych wcześniej przezemnie ostryg dodamjeszcze:
      Kisiel gdzie zamiast wody jest wódka - straszne - do strawienia tylko przy
      temperaturze -20 i tylko na ciepło, gdy jest zimne to haft straszny.

      I historyjka od mojego wujka. Był kiedyś w Indiach w Kalkucie, gdzie udał się
      do jakiejś lokalnej knajpki. Ponieważ z językami było u niego kiepsko więc
      patrzył po innych stolikach i zobaczył kurczaka pieczonego z ryżem, którego
      zamówieł wskazując palcem na sąsiedni stolik. Opowiadał, że potrawa była
      wyśmienita. Będąc parę dni później w Kalkucie chciał zaprosić na tego kurczaka
      swojego kolegę. Niestety kelner coś tłumaczył, ale oni nie kumaci w językach
      nie mogli pojąć o co chodzi więc ten wziął mojego wujka za rękę i zaprowadził
      do kuchni, gdzie pod szklanym kloszem, w wysokiej temperaturze piekł się
      kurczk, a po nim zasuwały setki białych tłustych robaków (po wyschnięciu
      wyglądały jak ryż). Ponoć paw mojego wujka był wielki.
      • jasmintea Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 23.11.01, 00:24
        1. Lody ze szklanymi okruszkami - dokladnie wymieszane- a szef knajpki usilowal
        mi wmowic ,ze to lod!
        2. Kawior - po ukrainsku podobno - czyli wymieszany z szampanem. Zostalo to
        podane w pieknym kieliszku - i smakowalo - OKROPNIE!!!
      • Gość: Yoko Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.ima.pl 06.12.01, 13:59
        -Oliwki - pychota!!!
        -kiedys jak bylam u kuzyna, na stole stalo COS w miseczce, weszli kuzyni i
        powiedzieli, ze to fasolka. Sprobowalam i potem sie okazalo, ze to fasolka nie
        byla, tylko ostrygi jakies marynowane...
        -moja mama zajada sie serem smazonym, dala mi do sprobowania i tez sie malo nie
        zhaftalam. Jak ktokolwiek moze to jesc? komus sie nudzilo i wymyslil TO?
        -nigdy nie jadlam sledzia, za co jestem potepiana przez wszystkim ktorym o tym
        mowie, a to przeciez surowa ryba, ze skora!!!
        --co do tej od ZPTow - moze to bylo w mojej szkole, dziwne rzeczy dzieci
        potrafia zrobic nielubianym nauczycielom...
        -ktos pisal o 'malym i zielonym' - Slajmi?
        --kolezanka wlasnie mi opowiedziala o parowce, w ktorej znalazla kawalek
        ludzkiego palca
        -a ja w chlebku znalazlam pelno larw i szczypawek. POtem przez dobre trzy
        miesiace staralam sie zastepowac pieczywo czym inym. Nigdy w zyciu nie najadlam
        sie tyle cornflakesow co wtedy
        -nie polecam herbaty z dodatkiem wody mineralnej!!!!!!!!!
        -kiedys bylam ciekawa, jak smakuje ten oslawiony tran. Wiec przegryzlam
        kapsulke. I w chwili obecnej blogoslawie tego, kto owe kapsulki wymyslil -
        stanowczo wiedzial co robi!!!
        -kumpela w koktajlu znalazla paznokiec (w restauracji WEGETARIANSKIEJ), a ze
        szybko sie rozeszlo, wkrotce wszyscy znajomi przychodzac prosili biedna
        kelnerke o 'koktajl paznokciowy'.
    • Gość: TK ..wczoraj w Sphinxie IP: *.clinika.pl 26.11.01, 13:27
      Najgorsza rzecz jaką jadłem, a raczej nie zjadłem, na szczęście.
      Poniżej opisuję historię z restauracji Sphinx na Dlugim Targu w Gdansku.
      -------
      Byłem z Sfinksie kilkanaście razy, chodziłem tam dlatego, że mogłem zjeść dużą
      porcję za niewygórowaną cenę. Pare tygodni temu usłyszałem coś co można nazwać
      plotką - osoba ktora tam pracowała, zdecydowanie odradziła chodzenia do tej
      knajpy - ponoć kucharza mają przykazanie od szefa, aby niezjedzone porcje w
      ramach generowania zystków przekładać nastepnym klientom na talerz. Obrzydliwe,
      prawda? Wczoraj wybralem sie tam z dziewczyna, mając w świadomości ową
      informację zamówiłe pizze, dziewczyna wzięła "specjalność zakładu" czyli
      sharme. I cóż sie okazało? Polowa mięsa w shoarmie był zimna i przemieszana z
      zimnymi kawałkami warzyw (domniemaliśmy, że to pozostałość po poprzednim
      konsumencie z jego shaormy z warzywami), druga częśc mięsa nie była
      przemieszana i była ciepła. Poprosilismy kelnera aby to wytlumaczyl. Oto jego
      odpowiedz:
      "JESTEM ZMECZONY PRACUJE OD RANA PROSZE ZAPYTAC KUCHARZA"
      Poprosilismy kierownika.
      On wytlumaczyl to w nastepujący sposób:
      "Noooo booo, ta sama potrawa [shoarma z warzywami - przyp] jest nakładana tą
      samą łyżką i na pewno zostało troche na niej"
      Według mnie to nie było troche, tylko dokladnie 1/3 calości to zimna shoarma z
      warzywami, wieć mówimy że nas to absolutnie nie przekonuje!!!
      Szef na to:
      - "Nooo bo to na pewno było na tej samej patelni
      przez nieuwage podsmażane"
      - "No to dlaczego to jest cześciowo ZIMNE??"
      - " Patelnia sie nierównomiernie nagrzewa..."
      Sorry, ale ja nie dam wiary takim spiewkom, danie było ewidentnie z talerza
      poprzedniego gościa, tym bardziej, że wcześniej już słyszałem o takich
      praktykach. Rzygać sie chce i tyle. Sam tam więcej nie pójdę i nikomu też tego
      nie życze

      Tomek
    • Gość: Remik Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 15:12
      No ej.... dzieki... niektorzy czytaja forum podczas jedzenia! :))

      Ja mialem kiedys pinezke w surowce z kapusty (odczepila sie i razem z cena
      wpadla do beczki). Na szczescie w pore zauwazylem i usunalem.

      Slyszalem opowiesc o tym jak przez okno wskoczyl do masarni szczur i dostal sie
      do maszynki do mielenia pasztetu.. brrrrr :-/
    • Gość: Fruno Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.icpnet.pl 27.11.01, 02:23
      1. Spaghetti w barze w Toruniu zrobione z rozgotowanego
      makaronu zalanego zimnym ketchupem
      2. Pierogi z... no właśnie, co to było? Miały być z
      mięsem, byc może to nawet było mięso, ale nie zgadłem,
      z przedstawiciela jakiego gatunku (rasy? - może i było
      pozaziemskie) w hotelu koło psiarni na Paluchu w
      Warszawie. Zaraz! Może ta psiarnia jest kluczem?!
    • Gość: xxx Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 63.211.86.* 28.11.01, 16:38
      Moj ukochany maz sie do tego nie przyzna, ale to musial byc pierwszy obiad jaki
      dla niego ugotowalam. Dzieki Kochanie, ze probowales go zjesc.
    • Gość: kajka Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.turboline.skynet.be 29.11.01, 09:50
      1. W PRL-owskiej podstawówce - zupa (ew. kompot z suszonych śliwek). Te suszone
      śliwki smakowały trochę inaczej niż te, które można kupić teraz w sklepach np.
      słodkie kalifornijskie - były takie... wedzone...
      Kiedyś na wigilii u znajomych jadlam kaszę jaglaną (czy jakąś inną). Okazało
      się, że domieszano do niej właśnie takie śliwki. Tragiczny finał nastapił już
      po pierwszym kęsie...

      2. Tort upieczony przez płd.afrykańskiego kucharza (kuchnia anglosaska) - z
      bita śmietaną bez śladu cukru...

      3. Gdzies w Niemczech - befsztyk tatarski z jajkiem i wędzonymi rybkami...
      • Gość: kajka Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.turboline.skynet.be 30.11.01, 12:44
        Aha, i jeszcze (za czasów octu i suszonej włoszczyzny - jedynych towarów
        dostępnych w nieograniczonych ilościach) "zdobyty" ser żółty, który w 50%
        składał się z sera. Pozostałą część stanowiły... robaczki w kolorze sera...
        Brrrrr.... Do tej pory widzę jak ten ser się rusza...
        • Gość: Sol Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.01, 12:16
          1. kminek (czy na Slowacji KAZDE pieczywo musi byc z kminkiem? co za mania jakas...)
          2. lukrecja - kolezanka przywiozla z Wloch i czestowala twierdzac ze to przysmak - bleeee
          3. oliwki (kazde) - u tej samej kolezanki (jakis gust ma dziwny kulinarny chyba...) na kazdej imprezie
          pieknie ulożone w misach spoczywają najrózniejsze oliwki - czerne, zielone, nadziewane i nie...
          Zawsze sie nacinam bo tak ladnie wygladaja i zawsze mi sie wydaje ze moze mi sie tylko zdawalo ze
          sa takie ohydne. I zawsze pluje nimi przez balkon : ((
          4. owsianka w przedszkolu. Zostalam zwolniona z przywileju jedzenia tego paskudztwa bo zielona sie
          robilam natychmiast
          5. duszona papryka - np w leczo - bleee
          6. w latach 80tych (bardzo poznych) mozna bylo dostac w sklepach parowki w puszkach. taki bardzo
          chude byly i bardzo ciemne. I mialy BARDZO specyficzny smak....
          7. Dawno temu w owczesnej Czechoslowacji, na koloniach, w knajpie dzieci dostaly na obiad
          schabowe. jedno dziecko w schabowym mialo zapieczonego dorodnego karalucha. Tym dzieckiem
          nie bylam ja ale karalucha widzialam na wlasne oczy...
          • ignatz Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 10.12.01, 20:39
            Zastanawiam sie, ile osob w Wawie moze miec takiego nicka. Pozdrawiam.
            Hock.
    • woytas Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 06.12.01, 14:25
      polecam zarcie na stolowce przy moim zakladzie - "plucka na kwasno" - jakies
      gluty plywajace w czyms w rodzaju sosu pomidorowego, "mielony w sosie
      pieczarkowym" - czyli zasmazona bulka w czym przypominajacym budyn, plywaja w
      tym jakies grzyby - z kolegami zastanawialismysie czy sa to grzyby hodowane na
      tej bulce, "kielbasa po wegiersku" przywieziona pewnego poranka posiadajaca na
      swojej powierzchni centymetrowy korzuch plesni, wywolujaca konsternacje u
      personelu wydajacego to cos oraz prawdziwy hicior - przypalona zupa
      pieczarkowa - gdy zwrocilismy uwage pani wydajacej ona stwierdzila ze zupa jest
      tylko troche przypalona i da sie ja zjesc bo jej samej smakowala i nawet sobie
      dolewke wziela....
    • Gość: Evik Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.01, 12:54
      WYOBRAŹCIE SOBIE - PO DŁUGIEJ PODRÓŻY ZASIADAM W BAJECZNYM MIEJSCY Z WIDOKIEM
      NA JEDNĄ Z GRECKICH WYSP, GŁODNA JAK SZALENIEC, KROJĘ MUSAKĘ.............
      A TU MUCHA !!!
    • Gość: sarna Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.*.*.* 11.12.01, 15:46
      1. Mama ugotowała kiedyś zupę z kwasu po kapuście kiszonej, obrzydlistwo !!!
      2. Barszcz czerwony z torebki, jakis czas leżał otwarty w szafce kuchennej,
      zalałam wrzątkiem, po przestygnięciu wypiłam łyk i czuję, że coś niedobrze ...
      wyplułam, patrzę a tu karaluch, łe !!!!
      • Gość: mia Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 62.121.132.* 11.12.01, 18:56
        najobrzydliwsze byly frytki z niedopalkiem papierosa. niestety przekonalam sie
        o tym dopiero, gdy tego niedopalka wyplulam. do konca zycia tego nie zapomne.
        haftowalam przez 3 godziny. sama sobie wspolczuje.
    • Gość: Marcin Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.01, 16:38
      Może jestem nienormalny, ale nie jem:
      1. Grzybów
      2. Śledzi
      3. Wątróbki
      4. Płucek, żołądków i tym podobnych "przysmaków"
      5. Kaszanki i salcesonu
      6. Flaków
      7. Kawioru
      8. Smażonej cebuli i skwarek
      9. Salami
      10. Oliwek

      To chyba wszystko ;)
      • ignatz Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 12.12.01, 17:19
        W sumie to chyba jestes... ;)
        Ale wyglada na to, ze odzywiasz sie zdrowo, o ile oczywiscie nie jeszc tylko
        chleba z kasza i ziemniakow...
        • Gość: figa Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 10.131.196.* 14.12.01, 00:55
          Mój facet jakieś 10 lat temu pracował w Telepizzy i raz mu pokazali zwróconą
          napoczętą pizzę z olbrzymim upieczonym karaluchem. Z rok temu była afera że
          gość w kotlecikach mielonych znalazł pół palca. Właściciela nie odnaleziono!
      • misiasta Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 14.12.01, 03:04

        Chyba nie jesteś nienormalny bo ja z tej listy którą wymieniłeś jem tylko: pkt.
        1, 8 i 9 . A poza tym nie jej również:
        1. Ryb w ogóle
        2. Mięso raz na miesiąc (góra)
        3. Zup: brukselkowej, kalafiorowej i mnóstwa innych
        4. Tortów
        5. Owoców morza
        6. Innych paskudnych rzeczy : slimaki, żaby itp.
        7. Serów pleśniowych
        8. Kurczaka z rożna (flaki!!!)
        9. Szpinaku
        10. i jeszcze duzo by wymieniać!




        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > Może jestem nienormalny, ale nie jem:
        > 1. Grzybów
        > 2. Śledzi
        > 3. Wątróbki
        > 4. Płucek, żołądków i tym podobnych "przysmaków"
        > 5. Kaszanki i salcesonu
        > 6. Flaków
        > 7. Kawioru
        > 8. Smażonej cebuli i skwarek
        > 9. Salami
        > 10. Oliwek
        >
        > To chyba wszystko ;)

      • Gość: Anja Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.mat.agh.edu.pl 15.12.01, 12:42
        Marcinie!
        Nie wiesz, co tracisz!!!
        Wszystko jest przecież takie zdrowe...
        Czy jeste w stanie wyobrazić sobie te wszystkie produkty na jednym talerzu?,
        a potem w żołądku?
        ............Zrobiło mi się niedobrze.
    • Gość: medea Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.csk.pl 15.12.01, 13:06
      Kiedys znalazlam w chlebie metalowy kawalek (spory) jakiejs maszyny.
    • Gość: seshen Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 14:51
      Kiedyś jednym z florenckich przysmaków były kogucie grzebienie. Ja natomiast
      właśnie we Florencji znalazlam w sałatce gigantyczną (końską) rozgniecioną
      muchę, w samym zaś barze nad głowami jedzących latały wygłodniałe gołębie.
      Obrzydliwość!
    • ellivia Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 15.12.01, 18:01
      Jogurt z ziarnami zbóż i... kamieniem.Byl to dośc mały kamyczek, ale wykruszyl
      mi odrobine zęba. Kiedy indziej jadlam jogurt truskawkowy, znalazlam tam
      kawalek robaczka z truskawki, bleeee....
    • Gość: Olo Kasza manna IP: 10.0.18.* 28.12.01, 20:43
      Kasza manna taka z sokiem - karmili mnie czymś takim w przedszkolu. Do dziś jak sobie przypomnę to świństwo to mnie "strzącha"
    • Gość: rezerwa Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 195.205.189.* 28.12.01, 21:56
      Wojskowe [specjalnie robione dla mon-u] komserwy rybne .Trzeci? dziesiaty gatunek myslalem ze z ikra ale po przeczytaniu tego tematu nie jestem juz taki pewien Na szczescie zjadlem tylko pol rybki A kiedys na stolowce pytamy sie kucharza dlaczego jeden dostal rybe [kurde znowu ryba] a drugi watrobke a on odpowiada ze dzis piatek i jest tylko ryba A o higienie i o tym co sie znajdowalo w jedzeniu nie wspomne ale przebijam wszystkich
    • Gość: Ktośtam Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: 192.168.3.* 29.12.01, 00:11
      Upalne lato, kolejka po lody. Pan, który je nakładal do waflowych "kubełków"
      zabawiał czekających dowcipami. Sam śmiał się z nich najgłośniej.W pewnym
      momencie gdy zaśmiał się siarczyście ,wypadł mu glut z nosa i wpadł do lodów
      waniliowych..........
    • Gość: a Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.01, 13:03
      bigos mojej teściowej
      • mreck Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 02.01.02, 08:45
        eh. Jakby tak dać wiarę to dla niektórych powietrze z antarktydy jest
        obrzydliwe bo oddychają nim pingwiny. Plus dla "rezerwy". Tylu paskudzstwzstwz
        brrr... co w armii zjadanych z przysłowiowym wylizaniem talerza na "unitarce"
        to się jednym tchem nie da opowiedzieć:
        po wymarszu i 24 godziinnych ćwiczeniach kolega Misterski zjadł żywą żabę w
        plenerze nad Narwią, przy wszystkich! i nikt nie schaftował wojskowym gulaszem
        z kasza gryczaną. Najwyżej było nam żaby żal.
        Przebojem stołówki wojskowej w Pułtusku była "meduza", niezły był "pancernik"
        oraz klasyka gatunku "żużel", niepłukane półtłuste kubki wojskowe ze śladami
        ludwika w "herbacie" oraz sałatka ziemniaczana: ugotowany kartofel na cztery z
        krążkiem cebuli w środku. he,he, łza się w oku kreci.
    • tomdomx Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 04.01.02, 13:02
      Knedliczki!!!!!!!!!!! K........, jak Czesi mogą to jeść!!!!!!!!!!
      • agnieszka59b Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 07.01.02, 07:56
        Dziekuje Wam baaardzo! Ale to baardzo:-)))) po przeczytaniu tego wszystkiego
        nie musze korzystac z zadnych diet.....Na piatkowej randce z ukochanym nie
        bylam w stanie tknac niczego, co bylo podane do zjedzenia.:-)))
      • Gość: maga Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 08.01.02, 11:19
        tomdomx napisał(a):

        > Knedliczki!!!!!!!!!!! K........, jak Czesi mogą to jeść!!!!!!!!!!

        knedliczki polane odpowiednim - dobrym sosem są całkiem zjadliwe; mnie poczęstowano podobno
        narodowym (a przynajmniej praskim) specjałem: utopenec czyli... marynowane serdelki, smak octu
        wybijał się ponad wszystko, a serdelek przypominał plastelinę (tak sobie wyobrażam jej smak); podobno
        w knajpach stoi słój z utopencami, jak u nas np z kiszonymi ogórkami;
        również w Pradze jadłam zapiekankę z sera plesniowego ze szpinakiem i o dziwo była przepyszna, a ci
        którzy szpinaku do ust nie biorą mysleli, że to farsz z grzybów
    • Gość: Mucha Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 10:49
      Wstyd sie przyznać, ale sama sobie sprokurowałam coś okropnego: jadłam obiad i
      piłam piwo. Potem zapaliłam papierosa, a ponieważ nie chciało mi się szukać
      popielniczki, popiół strzasałam do pustej puszki po piwie. Tam też wyrzuciłam
      peta. Zadzwonił telefon. Po rozmowie wróciłam do kuchni, gdzie odruchowo
      pociagnęłam niezły łyk z tej nieszczęsnej puszki.
    • kasiaba Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 07.01.02, 19:59
      Z serii wspomnienia z przedszkola.
      Mój mąż do dzisiaj wspomina tzw. zupę owocową, zrobioną z kiślu z paczki,
      niedokładnie rozmieszanego, oczywiście bez żadnych owoców za to z rozgotowanym
      makaronem.Do dziś na hasło zupka owocowa nieźle go rzuca.
      • burned Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 26.02.02, 01:17
        kiedys za czasow PRL'u cale pudelko "ptasiego mleczka", kazdy cukierek zawieral
        pare robaczkuff w srodku...

        mialem uraz i przez pare lat nie jadlem ptasiego mleczka...
    • Gość: K.S. Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.olsztyn-nagorki.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 14:17
      Stary ptyś w Hortexie.Do popicia ciepła Mirinda.Bleee....
      • tilka Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie 27.02.02, 17:20
        ostrygi fuuu
        zmuszono mnie do zjedzenia jednej, następna którą otwarto jeszcze żyła- biło
        jej serce !!!- zjadł ją kolega
    • Gość: julka Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.02, 19:53
      1.Jabłko o smaku lakieru do paznokci podane na mojej stołówce szkolnej.Prawie
      puściłam pawia...
      2.Smażony plaster szynki+ziemniaki...wymysł pań kucharek ze szkolnej stołówki.
      • Gość: Smokk Re: Najgorsza rzecz jaka jedliscie IP: *.ht.pl 05.03.02, 23:27
        Przeżuta guma do żucia w jogurcie. Fuj.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka