Dodaj do ulubionych

gupio tu...

IP: 192.168.186.* 11.04.02, 14:06
konwencja czy rewolucja?
Wybieram ''czy''.
Obserwuj wątek
    • basia! Re: gupio tu... 11.04.02, 14:15
      i łyso czasem;)
      • Gość: diabel Re: gupio tu... IP: 195.116.223.* 11.04.02, 14:16
        komu?
        lub czemu?
        • basia! Re: gupio tu... 11.04.02, 14:20
          Gość portalu: diabel napisał(a):

          > komu? - łysym naprzykład
          > lub czemu? - nie wiem

    • rigel Re: gupio tu... 11.04.02, 14:18
      chyba "głupio" ???
      takie czasy.... najpierw ucza dzieci obslugi kompa i jak korzystac z netu a
      dopiero potem ortografii i dobrych manier
      • Gość: diabel Re: gupio tu... IP: 195.116.223.* 11.04.02, 14:20
        nie ulega frekfencji
        • basia! Re: gupio tu... 11.04.02, 14:21
          jota w jotę masz rację
          • Gość: diabel Re: gupio tu... IP: 195.116.223.* 11.04.02, 14:25
            alez dziekuje uprzejmie ;-))))

            nie chcac sie chwalic zawsze mam racje

            czasami tylko jest to racja żywnościowa
            • basia! Re: gupio tu... 11.04.02, 14:28
              Cała uprzejmość po mojej stronie;)
              • Gość: diabel Re: gupio tu... IP: 195.116.223.* 11.04.02, 14:47
                nie baź taka zaborcza zostaw troche uprzejmosci innym
                moze im sie przydac
                • basia! Re: gupio tu... 11.04.02, 14:48
                  odstąpię rację,ale nie całą;)
                  • Gość: diabel Re: gupio tu... IP: 195.116.223.* 11.04.02, 14:57
                    pierwsze czy drugie danie?
                    a moze deser?
      • Gość: wanna Re: gupio tu... IP: 192.168.186.* 11.04.02, 14:50
        Szanowny Panie!
        Pozwole sobie zwrocic Panu (prosze zauwazyc wysoce grzecznosciowa forme
        hiperbolizowana uzyciem wielkiej litery-lac.lettera magna) uwage,iz uzyte przeze mnie
        wyrazenie "gupio tu" jest gwarowa stylizacja.Prosilabym zatem nie wydawac pochopnych
        opinii dotyczacych mego wyksztalcenia tudziez poziomu kulturalnego.
        z powazaniem
        Wanna
        • kiciaf Re: gupio tu... 11.04.02, 15:02
          Szanowna Wanno
          w odpowiedzi na pytanie spieszę donieść, że nie zawsze jest tu głupio. Niedawno
          szalał na plaży sztorm wiosenny. Jak katharsis oczyścił plażę z wszelkiego
          śmiecia. Plaża czysta czeka na rozpoczęcie nowego sezonu.
          Z wyrazami szacunku
          Kiciaf
          • basia! Re: gupio tu... 11.04.02, 15:03
            resztki zmyjemy prysznicem ;)
            • garfield01 Gupio, oj gupio tu i straszno! 11.04.02, 16:11
              Plaża zagrabiona, kocyki leżą równo, filiżanki po kawie i talerzyki po
              ciasteczkach zmywane są codziennie, a ploteczki są urocze i słodkie. To się
              chyba nazywa Wielki Come Back Cukierkowych Bałwanów!;)
              • _tequila_ Re: Gupio, oj gupio tu i straszno! 11.04.02, 16:28
                ja sie nigdzie stad nie oddalalam wiec o powrocie nie ma mowy
                • garfield01 Re: Gupio, oj gupio tu i straszno! 11.04.02, 16:51
                  A kto siedział w krzakach, gryzł paznokcie i lornetkował?
              • rigel Re: Gupio, oj gupio tu i straszno! 11.04.02, 17:06
                garfield01 napisał(a):

                > To się chyba nazywa Wielki Come Back Cukierkowych Bałwanów!;)

                zdaje sie, ze jeden z wiekszych wlasnie powrocil
                • ignatz Re: Gupio, oj gupio tu i straszno! 11.04.02, 17:21
                  szefunio :)
                  • rigel Re: Gupio, oj gupio tu i straszno! 11.04.02, 17:24
                    Ignatz, o co Tobie biega tym razem? :)
                    • ignatz Re: Gupio, oj gupio tu i straszno! 13.04.02, 13:03
                      O Garfielda - szefunia balwanow. :)
    • saqqara Re: gupio tu... 11.04.02, 17:59
      no naprawde, to juz przesada, jak mozna powiedziec ze na plazy jest gupio???
      to jakies kpiny w zywe oczy...;)

      ps. specjalne pozdrowienia dla "szlachetnego nicka" tego forum.
      • Gość: wanna Re: gupio tu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 18:43
        Można. Już wyjaśniam, dlaczego. Każdy nowy, który się tu pojawi, tkwi w punkcie
        tragicznym. Może albo wpisać się w powszechnie panującą konwencję, albo
        przeciwstawić się jej. (Wyraziłam to w treści tematu, ale chyba nikt nie
        odczytał przesłania). Pierwsze wyjście jest niesmaczne, gdyż sprowadza się ono
        do lizania lukru. Taki nowy próbuje po prostu wgryźć się w elitę, co,
        oczywiście, nie udaje mu się i jest ignorowany albo wyśmiewany. Może też
        przeciwstawić się tutejszej śmietance. Co prawda jest to jedyny sposób na
        zwrócenie na siebie uwagi, lecz kończy się zmieszaniem naszego nowego z błotem.
        Tak więc, nowi tkwią tu w praktyce na pozycji z góry skazanej na klęskę.
        Dlatego też rzekłam "gupio tu" i wybrałam "czy".
        • mreck Re: gupio tu... 12.04.02, 08:12
          kobiety na plaży zwracają na siebie uwagę np: zakładając trzyczęściowy strój
          kąpielowy: okulary, sandałki i kapelusz. Nowy forumowicz ma wiele możliwości i
          wystarczy, by wyrażał się sensownie a zyska sobie powszechny szacunek,
          przyjaciół i uznanie. Wielu tzw. starych tkwi tu od stycznia czy lutego.
          Zwracam szanownej wannie, uwagę, że jej niezadowolenie jest subiektywne i nie
          upoważnia ją do zawracania głowy tym, którzy się dobrze bawią.
          Ponieważ jestem gościem szanownej Wanny, nie uzurpuję sobie prawa do pouczeń i
          wszystko co dalej napiszę należy traktować odpowiednio: tj. z przymrużeniem oka:
          1 - droga wanno, zgodzisz się zapewne, że fnp jest dla wszystkich?
          2 - czy z tego, że chodniki (trotuary) też są dla wszystkich wynika, że można
          na nich robić co się chce?
          3 - czy godzi się przeszkadzać ludziom w piciu kawy, nawet jeżeli robią to na
          Aleksanderplatz lub Placu Czerwonym w miejscu przeznaczonym do spotkań
          towarzyskich?
          4 - Jesteś tu krótko, więc oceniłaś wszystko powierzchownie, nie śledzisz
          wątków i nie wiesz, że niektóre z nich koegzystują od miesięcy nie zahaczając o
          siebie i nie przeszkadzając sobie?
          5 - Czy wreszcie wchodzisz do pokoju, w którym kilka osób zajętych jest rozmową
          i oświadczasz: gupio tu i wychodzisz? i jakiej spodziewasz się reakcji?
          6 - kluczem droga Wanno, do zrozumienia co tu się dzieje, może być opowiadanie
          Altuizyna, Stanisława Lema, z tomu Cyberiada, szczególnie ten kawałek o
          eNeFeRcach i ich kwadratowej planecie.
          Kończąc, droga wanno nie odmówię sobie komentarza, często zdarza się, że małe
          dzieci oglądając wernisaż mówią: Głupio tu ja chcę do domu. Bo wolą Video.
          Wanna, może rób cos innego? szydełkuj, albo czytaj książki?
          wychodząc cichutko zamknij drzwi. My tu kawę poranną pijemy.
          • chris_45 Re: gupio tu... 12.04.02, 08:44
            chyba sobie to wydrukuję..... :))))))
            • e.silver Re: gupio tu... 12.04.02, 08:46
              Jak on to robi, że pisze to co ja myślę?
              • chris_45 Re: gupio tu... 12.04.02, 08:51
                może to Matrix ?
                ale przyznam, że ja bym tego tak nie umiał dobrze wyartykułować
                i dlatego Mreck to Mreck
                Z należnym szacunkiem (bez wazeliny ;)
                chris (pod wrażeniem)
                ps. już wydrukowałem i wieszam na kompie przed oczami
          • the_ladybird Re: gupio tu... 12.04.02, 10:15
            Och, Mreck.............
            • garfield01 Re: gupio tu... 12.04.02, 15:20
              Pokrótce chciałbym Wam coś uzmysłowić;
              Każde forum ma jakiś styl. Styl ten tworzą piszący na nim ludzie. Tworzą
              poprzez poglądy, myśli, które na forum wyrażają. Ale Wy zachowujecie się jak
              Pijany Kapelusznik. Non-stop u Was piąta na zegarze więc siedzicie za stołem w
              towarzystwie Susła i Marcowego Zająca i pijecie tę herbatkę. Zimną już z
              resztą. Wiecznie za tym samym stołem, na którym piętrzy się co raz większa
              sterta nie pozmywanych naczyń. Przesuwacie się tylko o te kilka krzeseł co
              jakiś czas, gdy zabraknie Wam miejsca na odstawianie brudnych filiżanek. I nie
              możecie wstać od tego cholernego stołu, bo przecież piąta, pora picia herbaty.
              A wystarczyło by tylko naprawić zegar....
              • the_ladybird Re: gupio tu... 12.04.02, 15:28
                Pytanie jedno mam do Garfielda. O1 zresztą:
                po co Ty zadajesz takie pytania i co chcesz przez to osiągnąć?
                • chris_45 Re: gupio tu... 12.04.02, 15:30
                  ja nie widziałem żadnego... ;))))))
                  • the_ladybird Re: gupio tu... 12.04.02, 15:33
                    uciekł. Tacy jak on zawsze uchylają się od odpowiedzi na konkretne pytania...(*)
                    _______________________
                    * prycham lekceważąco
          • Gość: wanna Re: gupio tu... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.02, 19:02
            Drogi Mrecku!
            Mam Ci parę rzeczy do powiedzenia. Twoje argumenty niestety nie trafiły do
            mnie. Niewątpliwie jest to spowodowane moją tępotą umysłową, jednak czy mógłbyś
            wyjaśnić mi:
            1. Czemu, skoro, jak sam stwierdziłeś fnp jest dla wszystkich, mam się stąd
            wynieść, i to w trybie przyspieszonym? Bo nie podoba mi się to, co robicie z
            forum? To jeszcze nie jest powód.
            2. Czemu twierdzisz, że skoro wątki koegzystują obok siebie w zgodzie, ja niby
            komuś przeszkadzam? Czyżbym wrzeszcząc wydzierała wam z rąk kawę, tłukła
            obcasem filiżanki i wrzucała ciasteczka do morza? Ja tylko wygłaszam swoją
            opinię, a skoro zdecydowałeś się zabrać głos na wątku przeze mnie założonym, to
            już, wybacz, Twoja sprawa. Nikt Cię nie zmuszał, a jednak odezwałeś się, więc
            mogę przyjąć, że obchodzi Cię, co o plaży myślą inni. A skoro Cię obchodzi, to
            ja Cię właśnie informuję, co o niej myślę. Więc o co cały krzyk?
            3. Skąd wiesz, ile wątków przeczytałam i od jak dawna je śledzę?
            4. O co chodzi w Twoim punkcie nr. 2?
            5. Dlaczego przytaczasz MÓJ argument jako swój argument nr. 1?
            6. Czemu to, co powiedziałeś o nowych raczej nie sprawdza się, z tego co widzę,
            w praktyce?
            Z poważaniem, (i powagą)
            Wanna
    • saqqara o prosze.... 12.04.02, 15:36
      innym tez sie nie podoba?? oooo, zdziwiona jestem. naprawde. przeciez plaza
      jest taka suuuuper i cuuuul;)

      ps. pozdrawiam strachliwego pana ze szlachetnym nickiem, upierdliwa jestem,
      zeby nie bylo, ze nie uprzedzalam. pakt czeka.
      • kiciaf Re: o prosze.... 12.04.02, 17:55
        Z tego co pamiętam zwariowany kapelusznik lubił popołudniową herbatkę...
        Mreck, jesteś wielki...

        • mreck Re: o prosze.... 12.04.02, 18:18
          suchara, cienki bolek jestem przy tobie. Milczenie moje spowodowane jest
          przyczynami. Przycxzyny są dla mnie ważne, wazniejsze niz forum, Wanna, i
          sqrara. sa to przyzczyny egzystencjalne, i ubolewam, że muszę porzucać
          towarzystwo tak zacne, nie dyskutujące, o polityce.
          Uwielbiam dyskusje z panienkami cierpiacymi na OZN*. Więc wątek podciągnij
          jakis do góry, czekaj a będziesz doczekana. Chyba, że mnie olejesz, o co urazy
          mieć nie będę, bowiem jestem stworzeniem gnusnym, z lekka tępawym, i po
          obrzeżach forum hasajacym.
          Saqqara nie obiecuj sobie satysfakcji z tego że mi dokopiesz. Nawet jak to
          uczynisz, to nic ci po satysfakcji z dokopania takiemu siermiędze jak ja.
          Co innego moja satysfakcja z dokopywania tak ważnej, uczonej i oryginalnej
          saqqarze jak ty. czego jakos nikt nie chce tu zauważyć. a szkoda, ta joj!
          ___________
          * - OZN Ostry Zespół Niedopchnięcia
          ** biedronko, spodobało mi się, podaj konto na które wpłqcić tantienę za
          korzystanie z wynalazku ;)))
        • rigel Re: o prosze.... 12.04.02, 18:18
          Mreck jestes wielki i oczytany :))))
          • mreck Re: o prosze.... 12.04.02, 18:26
            aha, a co ty TU robisz o tej porze, liczysz DDC?
            • morgan&co Re: proszę o... 12.04.02, 18:52
              ...wyjaśnienie ;)
              _______________________________
              *DDC-?
              • mreck Re: proszę o... 13.04.02, 12:24
                morgan, czy płacisz za korzystanie patentów czy też korzystasz na zasadach
                pirata?
                DDC - powszechny zwyczaj w armii liczenia dni do cywila. ;)))
                • tato! Re: proszę o... 13.04.02, 13:03
                  Kłaniam uprzejmie.
                  Jak widać, wcale "tu niegupio". Można sobie przypomnieć o straożytnych
                  wynalazkach, jak odnośnik*, piractwo czy prawa autorskie.
                  --------
                  * - czyli właśnie to.
                • mreck Re: proszę o... 13.04.02, 13:12
                  Wanno, czasu nieco więcej więc powiem łopatologicznie:
                  punkt jeden w mojej wypowiedzi nie jest twoją własnością intelektualną. Jako
                  osoba pragnąca się przedstawić jako elokwentna i wykształcona powinnaś
                  wiedzieć, że przyjcie takich samych założeń może prowadzić do wysnucia różnych
                  wniosków. Twój argument o tym że FNP jest dla wszystkich, jest tezą w mojej
                  wypowiedzi.
                  Przewrotnie mówiąc, skoro Wanno, zdecydowałaś się założyć watek to chyba
                  powinnaś być zadowolona, ze są osoby, które polemizują z twoimi wypowiedziami,
                  bowiem nie znosisz jak twierdzisz lukru lukru. Gdyby wszyscy się z tobą
                  zgodzili, że tu głupio, to wyglądałoby to na zjazd kretynów, którzy nie wiedzą
                  co robić z wolnym czasem. Czyż nie?
                  A jakbyś się poczuła gdyby twój wątek z cyferką jeden szybko powędrował na samo
                  dno?

                  Uwaga, ważna, dla Ciebie: ja nie krzyczę, to technicznie niemożliwe. Artykułuję
                  swoje myśli jak najlepiej potrafię. Podobają mi się wątki zakładane przez różne
                  osoby, które maja o sobie i swoich racjach wielkie mniemanie, i podoba mi się
                  spuszczanie z nich powietrza. Dlatego, wanno, ja tobie zwracam po prostu uwagę,
                  że jeżeli stwierdzasz, ze tu głupio to nie musisz tego głośno mówić bo możesz
                  po prostu czegoś nie rozumieć. Zachowujesz się jak misjonarz. Tyle stwierdzam,
                  a ponieważ jestem "dzikusem" (tzn tubylcem) mam w nosie twoje misjonarstwo.

                  Ty mnie łap za słówka, ty wyjaśnij mi: po co zakładałaś ten wątek?

                  Tylko nie pisz ze wyraziłaś sobie tylko opinię. Wyjaśnij mi czemu to uczyniłaś?
                  Co Ciebie skłoniło do wyrażania opinii i czemu skoro stwierdzasz, ze tu
                  głupio, to jednak pozostajesz w gronie osób ,którymi w skrytości ducha
                  gardzisz? Czy czujesz się przez to lepsza od reszty ?

                  Nie wiem ile wątków przeczytałaś, nie wiem też, ile zrozumiałaś. Co mnie to
                  obchodzi? Nie robię ci przecież żadnych zarzutów. Wyjaśniam ci jedynie
                  najprościej jak umiem: Kibice nie biorą udziału w grze. Jeżeli wchodzą na
                  boisko, staja się graczami. Z trybun zawsze wygada że gra jest łatwa.

                  Ostatnia sprawa, to co piszesz o nowych, a ja odpowiadam , a skąd się niby
                  wzięli starzy? sądzisz że nigdy nie byli nowymi? Przychodzą i odchodzą, ci
                  którym się podoba zostają, inni szukają swoich nisz.

                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 14:37
                    Ależ, Mrecku, ja jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy zabrali głos na moim
                    wątku. Nie rozumiem jedynie, w jaki sposób przeszkadza on Tobie i innym
                    plażowiczom w piciu kawy. Dziękuję za Twoje wypowiedzi, doceniam krytykę, która
                    przynajmniej pragnie być konstruktywna.
                    Chyba źle się zrozumieliśmy. Wcale nie gardzę plażowiczami, jesteście nawet
                    zabawni. I nie mam zamiaru stawać po stronie rewolucji. Twierdzę tylko, że
                    większość z Was tak bardzo wsiąkła w konwencję, jaką tu stworzyliście, że
                    siedzi w niej cały czas, niczym w skorupce i ani nie wpuszcza innych, ani sama
                    nie potrafi z niej wyjść. Stąd problem nowych. Nieliczni są tu akceptowani.
                    A tak na marginesie, z Ciebie też ktoś czasem powinien spuścić powietrze...;)
                    Sprytnie pominąłeś odpowiedź na pytanie, dlaczego mam się stąd wynieść,
                    pozwolisz więc, że ja także nie skomentuję Twojej wypowiedzi o moim
                    misjonarstwie.
                    Po co założyłam ten wątek? Nie czuję się bynajmniej od Was lepsza. Miałam na
                    celu pewną manifestację uczuć kogoś, kto wchodzi tu, pełen dobrych chęci, i nie
                    wie, gdzie ma się podziać, bo naokoło niego są ludzie, którzy zajęci sobą, albo
                    nie zauważają jego inicjatywy, albo ją depczą. I odzywają się do nowego jedynie
                    gdy mu się coś nie podoba po to, żeby bronić swoich racji. I swojej skorupki.
                    Rozumiem oczywiście, że jest to plaża, że nic tu nie jest (z założenia)
                    poważne. Irytuje mnie (poza nudą, ale przecież ja nie wymagam, żeby ktoś dbał o
                    to, żebym dobrze się bawiła) jedynie wspomniana już elitarność i odgrodzenie
                    się od ludzi, którzy nie zachowują się tak jak Wy, bo nie chcą np. naśladować
                    Anieli, co się tutaj zresztą, często praktykuje.
                    W sumie nie jesteśmy chyba w sytuacji Kapelusznika, któremu zatrzymał się czas.
                    My nie musimy ciągle pić tej samej, zapleśniałej herbaty. Absurd, Kraina
                    Czarów, podwieczorki są bardzo fajne. Jednak nawet Alicja w końcu musiała się
                    obudzić (chociażby z nudów).
                    • ignatz Re: proszę o... 13.04.02, 14:41
                      Nowi pełni dobrych chęci???
                      • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 14:48
                        Stary pełen dobrych chęci na tylę, żeby czytać długaśne wypowiedzi nowych?!?
                        • ignatz Re: proszę o... 13.04.02, 14:54
                          Tak jest, to ja. Przeczytalem i mysle sobie, ze jesli masz dobre checi, to
                          jestes odosobniona. Jestes odosobniona takze, jesli masz jakas koncepcje co do
                          nowej formy. Masz?
                    • ignatz Re: proszę o... 13.04.02, 14:55
                      Acha, i nie nasladuje Anieli.
                      • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 15:10
                        Jest wiele form ekspresji. Nie wiem, możecie grać w szarady, założyć zespół
                        muzyki dawnej, pisać limeryki, byle robić COŚ NOWEGO. Przecież absurd to
                        łamanie reguł, lecz ciągle powtarzany w tej samej formie, sam staje się regułą.
                        A Wy przecież lubicie być absurdalni. Tak więc, towarzysze, łamcie reguły,
                        nawet własne.
                        • ignatz Re: proszę o... 13.04.02, 15:16
                          Tu jest tylko jedna regula: nie ma regul. Jak mamy to zlamac? Utworzyc reguly?
                          Popatrz na nich - to ludzie pracujacy. Caly dzien musza walczyc z wlasnym
                          lenistwem i wilczym kapitalizmem. Pozwol im popitolic choc odrobinke. Daj im te
                          chwilke oderwania od skrzeczacej rzeczywistosci. Radzac im aktywnosc umyslowa
                          stawiasz ich w pozycji ginekologa, ktory po calym dniu odbierania porodow jest
                          nagabywany przez prostytutke (wybacz) do ogladania za przeproszeniem cipek.
                          • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 15:32
                            No tak. Głupia byłam. Człowiek wraca z kopalni zmęczony, zachciewa mu się
                            rozrywek umysłowych, nie rozumie jednak, jak wyczerpujące bywają codzienne
                            obowiązki polskiej inteligecnji.
                            A co do programowej bezprogramowości, to jako osoba z zawodu inteligentna,
                            powinieneś wiedzieć, że takie pojęcie samo siebie wyklucza.
                            • tato! Re: proszę o... 13.04.02, 15:40
                              Kłaniam.
                              Nie jest tak beznadziejnie, jak mogłoby sie wydawać na pierwszy rzut oka.
                              Czasem po prostu wystarczy rzucic proste, choć wciągające zadanie i czasem coś
                              potem drgnie. Własnie za takie zadanka, będące najczęściej zawodami w poczuciu
                              humoru "plażowe" forum lubię. A tradycyjne powitania i "picie kawy" można po
                              prostu dobrodusznie omijać.
                              Ja tez od kawy (której pić nie mogę) wolę piwo (które pić lubię).
                              Ukłony.
                            • ignatz Re: proszę o... 13.04.02, 15:49
                              To, ze samo siebie wyklucza, nie oznacza, ze stwierdzenie nie istnieje. Poza
                              tym nie jestem z zawodu inteligentny. Ja w ogole nie mam zawodu. Zauwaz, ze
                              piszac o wyczerpanych mysleniem ludziach napisalem "oni", nie "my".
                              • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 16:14
                                Tato: Tak, tak, wciągające zadanka, zawody w poczuciu humoru. Dobrze
                                powiedziane-zadarzają się. Przelot komety Halley'a też się zdarza. Podaj mi
                                jednak przykład, gdzie mogłabym napić się piwa.
                                Ignatz: Nawet gdyby forum miało tylko tą jedną regułe, zawsze byłaby to reguła.
                                Jednak istnieją tu także inne zasady. A poza tym coś, co się wyklucza nie może
                                istnieć. Tak, jak sucha woda czy głupi mędrzec.
                                • ignatz Re: proszę o... 13.04.02, 16:45
                                  O ile sucha woda jest technicznie niemozliwa, to glupich medrcow mamy na
                                  peczki. Ale to tylko formalnie, bo to juz nie o logike, ale o technike chodzi.
                                  Mowisz "zacznijcie". Wymysl cos! Jestes swieza, nieskrepowana, inteligentna,
                                  brak Ci tej calej skorupki - to pozytywne cechy, ktore mozesz wykorzystac i
                                  sprawic, ze pobyt na forum bedzie jeszcze wieksza przyjemnoscia.
                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 21:12
                                    Dobra, dobra, rozumiem. Sarkazm zbyteczny. Niestety, to prawda, że jestem
                                    niezbyt twórcza. Ale przecież to Wy tu jesteście inteligentni. Tylko, że
                                    marnujecie swoją inteligencję pitoląc na okrągło.
                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 21:14
                                    Dobra, dobra, rozumiem. Sarkazm zbyteczny. Niestety, to prawda, że jestem
                                    niezbyt twórcza. Ale przecież to Wy tu jesteście inteligentni. Tylko, że
                                    marnujecie swoją inteligencję pitoląc na okrągło.
                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 21:14
                                    Dobra, dobra, rozumiem. Sarkazm zbyteczny. Niestety, to prawda, że jestem
                                    niezbyt twórcza. Ale przecież to Wy tu jesteście inteligentni. Tylko, że
                                    marnujecie swoją inteligencję pitoląc na okrągło.
                                    • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 08:09
                                      Ale ja nie bylem sarkastyczny. Naprawde.
                                      • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 09:31
                                        Nie jestem niskrępowana, a już na pewno nie inteligentna. Krępuje mnie
                                        ciasnota umysłowa. Za to Was nie-i to jednak widać, poprzez te odmęty lukru.
                                        Wystarczyłoby Wam trochę się wysilić, troszeczkę tylko. Nie wierzę, że nikomu z
                                        Was się tu nie nudzi, to technicznie niemożliwe.
                                        • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 09:42
                                          Widzisz, jestesmy w sytuacji bardzo madrego czlowieka (wybaczcie nieskromnosc),
                                          ktory moze robic duzo rzeczy madrych i inteligentnych i rzeczowych, ale
                                          swiadomie oglada filmy z godzilla i Jakie Chanem i czyta Harlekiny. DLatego, ze
                                          ma taka chec. I nie obniza to jego zdolnosci umyslowych - po prostu ma ochote
                                          poczytac i poogladac glupoty.
                                          Aha, i daruj sobie wmawianie nam braku swej inteligencji. Brzmi to dla mnie
                                          nadmierna skromnoscia i mydleniem nam oczu w celu uspienia naszej czujnosci.
                                          • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 11:26
                                            Nie jestem nadmiernie skromna, może nadmiernie szczera. I nikomu nie chcę
                                            mydlić oczu, ani usypiać niczyjej czujności. Po co niby?
                                            A ja zawsze myślałam, że bardzo mądrzy ludzie nie wytrzymają dłużej niż pół
                                            godziny czytając Harlequina. I że kiedyś się nim znudzą. Tak bardzo się myliłam?
                                            • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 12:35
                                              Owszem, pol godziny na raz to akurat. Ale jesli robisz to z przerwami, wracajac
                                              do tego co jakis czas... Zatracilismy jako spoleczenstwo zdolnosc czerpania
                                              przyjemnosci z rzeczy prostych (ale nie prostackich). Pokutuje przekonanie, ze
                                              rozrywka, to tylko wysublimowana, coraz bardziej i bardziej.
                                              • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 14:01
                                                Naprawdę? Zatraciliśmy? Lecz przecieć Big Brother trwa jeszcze na straży
                                                prostoty... Takie przekonanie pokutuje? A gdzie, jeśli można wiedzieć? Poza
                                                tym, ja nie chcę rozrywki wysublimowanej, lecz nie nudnej, niejednostajnej.
                                                • Gość: kiciaf Re: proszę o... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.04.02, 15:18
                                                  Droga Wanno
                                                  Dlaczego wymagasz od nas abyśmy dostarczli ci nienudnej i wysublimowanej
                                                  rozrywki?
                                                  Mam nieodparte wrażenie, że plaża jest podglądana przez duże grono
                                                  lornetkujących, ciągle żądnych nowych wrażeń. Kiedy okazuje się że wrażenia
                                                  słabną lornetkujący albo cicho idą podgladac gdzie indziej albo w usiłuą
                                                  wszystkim plazowiczom glośno wyrazić swoja dezaprobatę. I znudzenie.
                                                  Niekoniecznie w formie ogólnie przyjętej za grzeczną.

                                                  Rozrywki wymyślamy głównie ku własnej uciesze - poklask gawiedzi nam nie
                                                  potrzebny.
                                                  Z poważaniem
                                                  Kiciaf
                                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 17:53
                                                    A czy ja napisałam, że macie mi dostarczać jakiejkolwiek rozrywki? Nie
                                                    przypominam sobie. Chyba niezbyt uważnie czytasz to, z czym chcesz polemizować.
                                                    Ale nie martw się, tak robią też np. niektórzy krytycy literaccy.
                                                    Skoro taka forma plaży odpowiada Wam wszystkim (w co jednak raczej wątpię), to
                                                    trudno. Mnie jednak irytuje pozycja nowicjuszy, o czym już chyba wspominałam. I
                                                    nie chcę tu ani nikomu klaskać, ani rzucać zgniłymi owocami, tylko zwrócić na
                                                    to Waszą uwagę. Coraz wyraźniej jednak widzę, że chcę kijem zawracać Wisłę...
                                                  • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 18:38
                                                    Dokladnie, Wanno. Niestety, jestes w mniejszosci. W zdecydowanej mniejszosci.
                                                    A swoja droga, skad taki nick?
                                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:02
                                                    Napisałeś "niestety", więc nie tracę nadziei...
                                                    A bardziej serio, to skoro jestem w zdecydowanej mniejszości, to raczej nie
                                                    macie się z czego cieszyć.
                                                    Geneza nicka? Bo widzisz, wymyśliłam sobie genialny nick, taki naprawdę fajny.
                                                    I gdy zakładałam wątek, próbowałam go sobie przypomnieć. Niestety, jedyne, co
                                                    pamiętałam, to gdzie go wymyśliłam. Wpisałam więc, niewiele myśląc "wanna"...
                                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:03
                                                    A Twój?
                                                  • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 19:15
                                                    Calkiem... oryginalny, ze tak rzeke.
                                                    A moj? To chyba proste - od imienia. Ale nie pierwszego.
                                                    Wracajac do tematu, czemu nie mamy sie z czego cieszyc?
                                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:22
                                                    Naprawdę od imienia? Ktoś jeszcze ma tak na imię (przynajmniej drugie czy
                                                    ósme)?
                                                    No, nie ma się z czego cieszyć, że nie można zwrócić na nic Waszej uwagi. Poza
                                                    tym, z tego, co widzę, to wcale nie jestem taka osamotniona.
                                                  • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 19:52
                                                    No oczywiscie, ze maja. Np. ja. A co, nie podoba sie?
                                                    Poza tym nie jestes odosobniona w tresci, lecz w formie.
                                                  • Gość: wanna Re: proszę o... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 20:36
                                                    Wręcz przeciwnie-podoba się.
                                                    W formie? Że jako jedyna mówię tu serio? Zawsze to coś nowego...
                                                  • ignatz Re: proszę o... 14.04.02, 20:55
                                                    No i widzisz? Moj post jest 76. Cos tam jednak poruszylas, i nie bylo to
                                                    rzucenie cegly w szambo, jakby to niektorzy chcieli widziec. Uklulas Mrecka w
                                                    tylek, tracilas mnie - ogolnie pozytywne efekty. A ze niewielkie... Nie od razu
                                                    Krakow...
                                                  • Gość: kiciaf Re: proszę o... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 00:53
                                                    Gość portalu: wanna napisał(a):

                                                    > A czy ja napisałam, że macie mi dostarczać jakiejkolwiek rozrywki? Nie
                                                    > przypominam sobie. Chyba niezbyt uważnie czytasz to, z czym chcesz polemizować.
                                                    >Ale nie martw się, tak robią też np. niektórzy krytycy literaccy

                                                    Nie, nie napisałaś. Ale tego chcesz. Nienudnej i niewysublimowanej.Inaczej byś w
                                                    ogóle nie zakładała tego watku. I z niczym nie chcę polemizować.


                                                    > Skoro taka forma plaży odpowiada Wam wszystkim (w co jednak raczej wątpię), to
                                                    > trudno. Mnie jednak irytuje pozycja nowicjuszy, o czym już chyba wspominałam. I
                                                    >
                                                    > nie chcę tu ani nikomu klaskać, ani rzucać zgniłymi owocami, tylko zwrócić na
                                                    > to Waszą uwagę. Coraz wyraźniej jednak widzę, że chcę kijem zawracać Wisłę...

                                                    Ok. Ta forma nie odpowiada wszystkim i nie zawsze. Natomiast jeśli komuś coś nie
                                                    odpowiada to sie nie odzywa. Moralizowanie nic nie zmieni. Spróbuj podyskutować
                                                    na jakis inny temat. Załóż wątek. Tylko inny, bo temat starzy i nowi jest już
                                                    wyczerpany.
                                                    Dalej chcę zauważyć, że wzajemne sympatie i antypatie między starymi bywalcami
                                                    plazy też istnieją i niekiedy można zobaczyć ich przejawy. I nie zawsze jest tu
                                                    tyle lukru (naprawdę nie więcej niż gdzie indziej) za to na pewno mniej
                                                    przekleństw. Jakoś potrafimy wyrazić nasze uczucia bez podwórkowej łaciny.

                                                    A że czasem jest nudno? Naszej uwagi naprawdę zwracać na to nie musisz, my to
                                                    wiemy. Czasem po prostu jest nudno. Wszędzie, nie tylko tu. Zwróć natomiast uwagę
                                                    na fakt, że od zeszłego lata powstało setki różnych forów i ludzie odeszli z
                                                    plaży gdzie indziej. Nazwano już plażę nawet forum humorum i wysłano na szary
                                                    koniec. Co raczej tylko wzmocniło jej hermetyczny charakter.
                                                    I zostało nas tu już naprawdę niewielu tych z dłuższym stażem - dlaczego dziwisz
                                                    się, że trzymamy się razem? W końcu znamy sie wirtualnie już dość długo.
                                                    A pozycja nowicjuszy? No cóż jaki nowicjusz - taka pozycja, moim zdaniem.

                                                    A tak przy okazji powiedz jak chcesz zmienić formę plaży? Spychaczem będziesz
                                                    burzyć grajdołki ?





                • morgan&co Re: Spasiba... 13.04.02, 16:21
                  ...za wyjaśnienie,w woju nie byłem.
                  Ja radziecki człowiek,licencji nie uznaję ;))
                  • morgan&co Re: Spasiba... 13.04.02, 16:24
                    morgan&co napisał(a):

                    > ...za wyjaśnienie,w woju nie byłem.
                    > Ja radziecki człowiek,licencji nie uznaję ;))

                    To dla mrecka,oczywiście

                    • mreck Re: wanna 15.04.02, 08:19
                      dzięki. za dziędki oczywiście, czemu wydawałomi sie że jesteś pci kobieceJ? Na
                      starość pewnie niedowidzę.
                      Dobra dyskusja.
                      Nie jestem przewrotny wanno, przynajmniej nie bardziej niz inni, skoro domagasz
                      sie odpowiedzi tedy ci odpowiem:
                      Uważam, że w kładzie odserwator obiekt zachodzą tego rodzaju relacje, że nie
                      można określić które jest w spoczynku a które sie porusza.
                      Skoro jako obserwator stwierdziłaś, że głupio tu, a ja (my?) nie poczuwam się
                      do głupoty to może ty jesteś g...ia? A jeżeli mieszkam tu opodal na bagnie i
                      mnie się tu podoba? a tobie sie tu nie podoba, to po co się męczysz?
                      Ignatz ma rację: muszę robić w zyciu wiele rzeczy, których nie lubię, a tą
                      jedną lubię, więC czemu mam w niej coś zmieniać?
                      o nowych da się powIedzieć tyle: jak sie nie potrafią przebić, ich sprawa, my
                      się naprawdę nie namawiamy kogo dopuścić do głosu, a kogo nie, wręcz przeciwnie
                      wszelkie koalicje anty są niemile widziane.
    • saqqara do flecka 15.04.02, 10:14
      dziekuje za kolejna wersje mojego nicka. drugie podziekowania za forme
      wypowiedzi, znacznie bardziej mi sie podoba, oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze
      nie wysilales sie po to, zeby mi przyjemnosc sprawic ale jednak....znacznie to
      lepsze niz poprzedni styl.

      Nie mam zamiaru dokopywac ani tobie, ani innym na forum, nie traktuj tego
      personalnie. Aha, i nie mam na twoim punkcie fobii, serio. Identyfikujesz sie z
      tym forum, w porzadku, ale miej na uwadze, ze jesli tobie sie to forum podoba
      takie jakie jest, nie znaczy ze innym ma sie rowniez podobac. Sa gusta i
      gusciki. Mam prawo wyrazic swoja opinie. Kazdy ma do tego prawo, problem polega
      na tym ze na tym forum dyskusje zaczynaja sie od piardu, a koncza na
      wycieczkach personalnych. o stylu wycieczek nie wspomne.

      ps. mam nadzieje ze cie nie rozczaruje, ale moj tekst dotyczacy pozdrowien dla
      szlachetnego nika tego forum nie byl przeznaczony dla ciebie, ale dla innego
      pana, ktory zlozyl mi propozycje nie do odrzucenia, a teraz sie chowa po
      krzakach.

      a ten zespol niedopchniecia... opatentuj to. juz widze te tlumy chetnych.
      • Gość: mreck Re: do flecka IP: 192.168.1.* 15.04.02, 12:33
        bez komentarza.
    • iw1 Re: gupio tu... 15.04.02, 10:23
      Wanno,
      jestem jak to nazwałaś "nowa" na forum i mam wątpliwości co do tego,
      że "włamałam" się tu w konwencji typowo forumowej a tym bardziej co do tego, że
      tonę w odmętach lukru (aczkolwiek samo sformułowanie bardzo udane z
      literackiego punktu widzenia w moim odczuciu ;)). I to co napisałam nie jest
      bynajmniej moim mechanizmem obronnym - uwierz, znam się na tym troszkę.
      I nie jestem zdania, że jest tu głupio, ale o tym nie warto chyba dyskutować,
      bo to moje osobiste zdanie, przez jednych podzielane, przez innych - rzecz
      oczywista - nie.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka