Dodaj do ulubionych

Przyznaję, płakałam

22.10.04, 13:25
ze śmiechu. Usmarkałam sie nawet!
www.angryalien.com/amys_diary.html
A potem polecam na www.angryalien.com filmiki, są po lewej stronie
Obserwuj wątek
    • oxycort Re: Przyznaję, płakałam 22.10.04, 19:08
      :)
      Jednakowoż wpis z 21 listopada jest najładniejszy :)
      ~~
      ox
    • emusia Re: Przyznaję, płakałam 22.10.04, 20:28
      a mozesz ptrzxelumaczyc co tam jest anpisane? :-)
      (tak, za półtora roku zdaje amture z angielskiego).
      • oxycort Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 10:35
        Eno, Emula kurde... Za kwadransik widzę to przetłumaczone!
        Znaczy, jeśli akurat nie wiesz co to "horse back ride", to z pomoco przychodzi
        animacyjka przecież. :)
        A całość to zwykły simple past, no może prócz konstrukcji "going to" co oznacza
        tyle, co nosić się (nomen omen) z konkretnym zamiarem.

        Wykonać!
        ~~
        ox
        • oxycort Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 10:54
          No dobra. Masz tu hinta ode mnie (ale to już ostatni)
          Otóż w użytym znaczeniu ich koń to nasz baran.
          ~~
          ox
          • nioszka Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 11:00
            znaczy taka ja np. to mam większy kłopot z odczytaniem tego niż ze
            zrozumieniem...
        • emusia Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 11:12
          to robie, jak każą.
          1 styczen.
          kochany pamietniczku
          dzis bylo strasznie. wierzysz, ja sitckowalam i poszlam do lozka o 9:30
          14 stycznia nie przeczytam bo niewyraznie zaczela pisac. ze sluchu nie umiem.
          wiadomo tylko ze podmiotowi lirycznemu najpier serce sie obryswoalo turkusowymi
          kuleczkami, potem sie zamalowalo, potme przekreslilo, poprawilo turskusem i
          podmiot liryczny sie ucieszyl i zaczal skakac. kim ejst pieter? to nie
          wyjasniona postac bedaca natchnieniem podmiotu lirycznego do poprawiania sobvie
          servca kroipkami.
          piatego marca podmiot liryczny zmienil glos na meski. pamietniczke nosil siie z
          zamiarem nieuwierzenia ze fargo kocha podmiot liryczny co sie temu podmitowi
          nie podobalo. pozaatym w zyciu podmitou lirycznego pojawily sie liczne znaki
          zapytania.
          17 kwietnia
          glos ppodmiotu lirycznego znowu uległ zmianie. tym razem przeprasza on ze nie
          mial pisania długiego w pamietniku bo był hepi end i kot wypił wode z kibla.
          podmiot luiryvczny na animacji dostal truskusowych wlosow od tego zdarzenia (co
          świadczy o o miłośći podmitou do koloru turskusowego, ktorym, jak wiem z innych
          notatek ma obrysowane serce)
          17 sierpnia posmiot liryczny zmienia głos na coraz grubszy oraz jara siie ze ma
          roznokolorowy dlugopis. na rysunku podmiot liryczny nie zmienil farby do
          wlosow, za to szczerzy miche.
          2 listopada głos mówi op dużej il;ości tytoniu,. alkoholu i w najlepszym
          przypadku maryhuany w krwi podmiotu lirycznego. zdecydowal sie on schylic sie i
          caly swoj gniew i inne rzeczy. pisze tez ktorych chlopcow lubi, a ktorych nie
          lubi. ilosc tych ktorych nie lubi swiadczy o zlym nastawieniu do swiata
          podmoitu luirycznego.podmiot liryczny takze wykonal pdoobizny wspomnianych
          chlopcow. swiadczy o tym ze nie ma podmiot liryczny talentu plastycznego.
          drugiego listopada (czy kogokolwiek to interesuje?) podmiot liryczny ma cłopca,
          pitera, i dzis czegos nie zzrobila (wnisokujac z opbrazka nie odbila pilki).
          kazala nic nie mowuiec. totez pisze a nie mowie. glos swiadczy ze amy staje sie
          facetem. i to an pewno.
          18 listopada kirs przewrocil podmiot liryczny i udawal ze to nie on.
          21 listopada glos podmitou lirycznego znowu zmienil sie na kobiecy (widocznie
          podmito przestal pic, palic i jaraz zioła). piter niosił go na barana ale sie
          przewrócił.
          17 grudnia podmiot liryczny barwą głosu oznajmia, że znowu wrocił do nałogów i
          poszedł zrażać nimi na przyjęcie dla dzieic, alew dzieci plakaly i nie chcialy
          ćpać.
          i to by bylo na tylo.
          kto to przeczyta ten jest dziwny.

          • nioszka Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 11:16
            o, to ja po raz kolejny ubolewem nad głuchotą mojego kompa :(
          • emusia Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 12:37
            nikt nawet nie pochwalił, że ładnie.
            • nioszka Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 12:49
              no przypuszczam, że nie ode mnie np. pochwał oczekujesz :)
              ale ładnie to zrobiłaś :D
              • emusia Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 14:59
                ta aluzja mi sie nie podoba
                (aczkolwiek mile łechta)
                • oxycort Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 18:47
                  Aha, zaangażowanie z jakim podeszłaś do tematu imponuje mi, natomiast samo
                  tłumaczenie zwyczajnie odwaliłaś po łebkach, prawda? :)
                  (poznałem niezawodnie po tym, że zarżnęłaś bestialsko wszystkie i
                  niuansiki...) ;)

                  P.S.
                  Narrację pamiętniczka (piszo, że on oryginalny) celowo powierzono
                  profesjonalistom, w trosce o interpretacyją wierność odwzorowana portretu
                  emocjonalnego trzecioklasistki, o czym stoi we wstępniaku (chociaż sam nadal
                  nie wiem co to 'gestalt').
                  ~~
                  oxanglista :)
                  • emusia Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 19:33
                    jakie po lebkach, cale 5 minut nad tym siedzialam! :-)
                    ale ze komus imponuje, no no.
                    • oxycort Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 19:51
                      Aha...
                      A teraz wybacz, udam się w stronę rynku azymut biorąc na pijalnie alkoholu,
                      których wokół nie brakuje wszak.
                      ~~
                      ox
                      • emusia Re: Przyznaję, płakałam 23.10.04, 19:59
                        milego picia.
                        ja juz dzis pilam z okazji imienin kolezanki.
                        no.
                        papa.
                        • kwiat_paproci Re: Przyznaję, płakałam 24.10.04, 16:32
                          to ja pochwalę Emulę, bo dzięki niej wiem, że tam jest głos. Niestety, mój gupi
                          komp tego nie rozumie...
                          • Gość: v2l Re: Otrzyjcie juz lzy placzacy? IP: 82.112.197.* 25.10.04, 10:54
                            ile jeszcze do nastepnej Wielkanocy, pomine B.Narodzenie, gdyz wyzszoc
                            Wielkanocy glosze, i pierwszyzne Kury przed jajkiem
                            • Gość: kanuk Re: Otrzyjcie juz lzy placzacy? IP: 5.5R* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 25.10.04, 23:50
                              to la mie nie pierwszyzna z to Wieklanoco, noco.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka