emusia
27.09.02, 21:51
wchodzę sobie na mojego bloga (jeszcze raz mówię, ze to nie jest ten różowy,
tylko misiulka.blog.pl) i patrzę, że całe multum ludzi z mojej klasy
odwiedziło tego bloga. myslę sobie, no dobra, trudno, nie będe o nich pisać.
i tak przez przypadek weszłam na archiwum i patrzę, ze tam notka, na której
skrytykowałam tak triszkę mojego ojca i moja babcię, czyli jego mamę, i do
tej notki jest komentarz. wchodze, a tam jest komenatrz mojego taty, który to
przeczytał. i teraz nie wiem, czy ktos się wygłupiał i dasł taki komentarz,
czy faktycznie mój ojciec to przeczytał. bo jeśli tak, to jest mi okropnie
głupio i przykro. cholera jasna, ale coś z tym blogiem jest podejrzanego.
strasznie duz loudzi, których znam, ale onie siebie nawzajem nie znaja,
wchodzi na tego bloga, chociaż ja im adresu nie podawałam.