emusia
13.01.03, 17:32
no. już po. wizycie księdza po kolędzie.
hihihi
mial przyjść miedzy 18:00 a 19:00. wyszedl przed chwila. mojego taty nie
bylo. jak zobaczyl trzy baby (mnie, moja siostre i mamę) i to jeszcze lampa
na suficie sie nie świeciła (oczywiście żarówka sie spaliła, a już nikomu sie
nie chciało iść) i tylko takie małe lampi się swieciły, to szybko ojcze nasz,
panie boze pobłogosław ten dom, o zeszyciki do religi? już podpisuje, no to
mi sie spieszy, no to dowidzenia szczęść boze!
hihihihi
biedny ksiądz myslał że my go zwodzimy
hihihihihi
i on mnie do bierzmowania przygotowuje
hihihihihihihihihi