statystyczny łykent..

16.05.03, 12:15
ze swej strony jadę chodzić po górach na trzy dni
a jak u was statystycznie?
    • via_gra Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 12:18
      ja jadę nad morze
    • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 12:22
      a ja idę na urodziny. oj będzie bal :)
      • via_gra Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 12:24
        to ktoś jeszcze sie cieszy, ze ma urodziny? kolejny krzyzyk. i urządza bal?
        • tiresias Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 12:28
          celem niniejszej ankiety jest utworzenie obrazu statystycznego plażowicza.
          jak dotąd spędzi on łykent gdzieś w centrum polski (góry + morze + wawa) na balu
          ciekawe.
          • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 12:32
            Będę pracował...
            ~~
            ox
          • piotr_c Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 13:12
            Miałem być w Amsterdamie , ale będę w Warszawie. Pewnie biegajac za moją małą
            na rowerku. Jak to sie liczy?
            • czarnajagoda Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 13:14
              rekreacja ;))))))
              • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 13:17
                re-kreacja? czyżby Piotr miał mieć drugą małą do ganiania na rowerku? :)
                • piotr_c Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 13:33
                  Generalnie nie miałbym nic naprzeciwko :)
            • piotr_c Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:13
              Już wiem co bedę robił - siedział w domu. Mała jest przeziębiona.
        • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 12:35
          nienie, to stypa :D
    • basia Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 13:10
      ja na raki i ryby :)
      • kwiat_paproci Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 14:43
        do kina,ale to na razie poczatek łykentu...
        • via_gra Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 14:50
          To ja chyba jednak wybiorę się wreszcie na spacer do Brzeźna lub Jelitkowa.
          Mieszkam w Gdańsku, a ostatni raz na prawdziwej plaży byłam 2 lata temu.
          • basia Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 14:59
            hej ho,hej ho, nad wodę by się szło...

            • Gość: viki2lav Re: statystyczny łykent.. IP: 213.255.126.* 16.05.03, 15:17
              dokladnie, bo signorina Viki bedzie ten lykend spedzac na plazy morskiej takiej
              zwyklej. (Jak jutro deszcz qrka nie spadnie na co chwilowo sie zanosi)
            • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:21
              aha, to niesprawiedliwe jest, niesłuszne i niezbawienne zupełnie... :(
              ~~
              ox
              • Gość: viki2lav Re: statystyczny łykent.. IP: 213.255.126.* 16.05.03, 15:24
                co oxy?? jest n, n
                • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:27
                  to, że ktoś musi mieć prze....e żeby drugi miał dobrze :D
                • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:27
                  no, to, że sobie jedziecie nad wodę, a ja sobie nie jadę... Rozczarowuje mnie
                  to okrutnie i podkopuje moje zaufanie co do sprawiedzliwości sprawiedliwości
                  dziejowej.
                  ~~
                  ox
                  • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:30
                    wiesz, Ox, lepież że to Ty niż miałabym to być ja....

                    b. brutalna
                    • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:33
                      Anienie! Błądzisz, Lady. To absolutnie najzupełniej dobre nie jest właśnie!
                      Ech... Ten świat zmierza ku gorszemu. :(
                      ~~
                      ox
                      • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:36
                        taktak i obyczaje upadają też
                  • czarnajagoda Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:32
                    czy pocieszę Cię, Ox, jeśli powiem, że też nie jadę nad żadną wodę (chyba że
                    pójdę na spacer nad Odrę lub fosę)...
                    • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:37
                      Aha, mówisz tak, w nadzieji, że zapomnę o swoim własnym problemie i zacznę Cię
                      pocieszać może? :)
                      ~~
                      ox
                      • czarnajagoda Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:39
                        a nene, ja pocieszenia nie potrzebuje, ja Ciebie tylko pocieszyć chciałam ale
                        jak widze spotkałam się z kompletnym niezrozumieniem :(
                        • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:43
                          A to przepraszam...
                          A na który to z waszych kobiecych sposobów chciałaś mnie pocieszyć, że zapytam
                          jeszcze prosto z mostu (z którego zaraz potem zamiaruję rzucić się na łeb na
                          szyję - no chyba, że mnie powstrzymasz :))
                          ~~
                          ox
                          • czarnajagoda Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:45
                            a teraz to już Ci nie powiem, bo idem do dom siem uczyć... tfuj!!!!!!!!
                            • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:48
                              aha, ja poczekam.

                              Ale teraz (pozwolisz?) udam się aby znaleźć pocieszenie i ukojenie dla siebie...
                              (O, może by tak wyłajać stajennego i wytarmosić kuchenną?)
                              ~~
                              ox
                              • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:50
                                albo wyłajać kuchenną i wytarmosić stajennego :)
                                • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:52
                                  aha, uważaj se, bo ja jeszcze póki co na moście stoję! ;)
                                  ~~
                                  ox
                                  • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:53
                                    Może podejmniesz się mediacji w zastępstwie za jagutkę?
                                    ~~
                                    ox
                                  • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:56
                                    ach zejdź z mostu, Oxycorcie drogi, sobota pojedyncza życia Twego jest niewarta.
                                    wody zimne i brudne z kanalizacji początek swój wzięły - czy to koniec godny
                                    bohatera?
                                    • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:57
                                      a szal Twój moherowy? biel jego zaprzepaścisz...
                                    • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 15:58
                                      Aha, nieźle, tylko to przy tej wzmiance o kanalizacji skrzywiłem się letko :).
                                      Kontynuuj, proszę :)
                                      ~~
                                      ox
                                      • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 16:02
                                        a Twój motorower? jeśli we nieprzyjazne wpadnie dłonie?
                                        I czy rozważyłeś, jak leżenie w wodzie niekorzystnie wpływa na cerę?
                                        • oxycort Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 16:05
                                          O cholera... Na śmierć zapomniałem. Muszę lecieć Lady. Dokończymy to kiedy
                                          indziej. :) Mam na 17 umówionego gościa do poprawy tego okna w kuchni (aha,
                                          pstrykałem wam fotki zamiast patrzeć im na ręce). :)
                                          Dzięki!
                                          ~~

                                          P.S.
                                          Popchniesz mnie? Motorower mi nie pali coś od kopki ostatnio...
                                          ox
                                          • the_ladybird Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 16:08
                                            jedź, naranychrystusa, jedź. na fachowców trzeba uważać :)
    • aniela_ Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:29
      a ja do teatru. co prawda nie w ten ani nawet nie w weekend, ale bardzo
      chcialam sie pochwalic.
      • vampi_r Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:31
        Aniele, no i gdzie byłas cały dzień. Wszyscy sie martwilismy.

        A po co chcesz iść do teatru? Tam nic tylko albo gadaja, albo tańczą, albo
        spiewają.
        • vampi_r Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:37
          Ja raz byłem w teatrze i nie podobało mi się. Najgorsze było to, ze ci aktorzy,
          co trzymali te kukiełki strasznie krzyczeli i na koniec jeszcze zabili tego
          smoka.
          • aniela_ Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:38
            aha moi aktozry beda siedziec przy stole i gadac. nawet bez kostiumow. a
            kasuja za to 53 zl za bilet. granda
        • aniela_ Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:37
          sadzilam po pozorach. caly dzien. ale czulam jakies zle fluidy, znak ze o mnie
          mysleliscie ;))
          • vampi_r Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:42
            aniela_ napisała:

            > sadzilam po pozorach. caly dzien. ale czulam jakies zle fluidy, znak ze o
            mnie
            > mysleliscie ;))

            Tak, nawet ktoś cię posądził, że zadajesz się w tym czasie z Mmpm.


            > aha moi aktozry beda siedziec przy stole i gadac. nawet bez kostiumow. a
            > kasuja za to 53 zl za bilet. granda

            Bez kostiumów? Czy idziesz moze na ta prezentacje Playboya co ma sie odbyc w
            Sheratonie? Jeśli tak, to moze sie spotkamy.
            • aniela_ Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:48
              a nie. mialam na mysli ze w cywilu beda zwycazjnie. a do szeratona na szyje
              mlode jedziesz czy po co?
              • vampi_r Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:52
                Na szyje? hehe - nie pomyslałem o tym. Dobry pomysł.
                Tylko, ze potem Playboy stanie się pismem dla horroromanów, a nie erotomanów.
                Albo 2 w 1 - strasznych erotomanów.

                Nie. Tym razem szyje moga byc spokojne. Postaram się opamiętać.
                • aniela_ Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 18:56
                  aha tzn w jakim charatketze sie stawiasz> bo chyba nie skaczesz z tortow?
                  • vampi_r Re: statystyczny łykent.. 16.05.03, 19:02
                    Nie skaczę z tortów. Ja będę prezentował jadalną bielizne męską.
                    Teraz juz musze lecieć się przygotować. No bo to chyba powinienem się może
                    wykompać. Choć to nie wielkanoc.
    • maga34 Re: statystyczny łykent.. 19.05.03, 09:31
      łykent miałam całkiem niestatystyczny i nieszblonowy, bo zaliczałam sprawnosci w sportach chyba już
      ekstremalnych, takich jak chodzenie po linie rozciągniętej nad wodą i jazda na kładach, a potem zasłużony
      odpoczynek przy ognisku ze szklaneczką w dłoni :))
Pełna wersja