Dodaj do ulubionych

Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu

IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.01.04, 04:16
info.onet.pl/9,15,11,850666,0,forum.html
Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu. Polacy w Polsce
maja zupelnie inna mentalnosc niz amerykanie a nawet inna niz Polacy w USA.
Mentalnosc ta prowadzi do niesamowiteko niezrozumienia amerykanow, ktorzy
kazde dzialanie opisane wyzej odbieraja zupelnie odwrotnie niz wladzom
polskim sie wydaje.
To jest tylko kompromitacja dla Polakow i polskiego rzadu aby zadac pracy na
czarno. Zaden kraj sobie na to nie pozwoli z Polska wlacznie. Zaden kraj nie
robi wyjatkow dla jednego kraju na swiecie aby pozwolic lamac prawo.

Wiem ze rzad polski wyslal wojsko do Iraku z mysla ze tym sposobem sie zbrata
z USA i ci w nagrode pozwola sobie wlazic na glowe. Co za durnota az nie moge
uwierzyc w to co czytam.

Wezcie sie za ostra robote w kraju bo tracicie tylko czas na morzonki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Polak z USA link http://info.onet.pl/852212,11,item.html IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 10.01.04, 04:20
      info.onet.pl/852212,11,item.html
    • Gość: sdgfdb Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 10.01.04, 05:10
      No a ja zastanawiam sie o co tobie chodzi???

      Bo mnie absolutnie wypowiedz Siwca pasuje.
      Facet wyraznie wypowiedzial to co Polakow denerwuje.

      Uwazam osobiscie, ze Polska MUSI wprowadzic te wizy. Po prostu za duzo sie o
      tym pisze. Za duzo jest awantur na granicach. Tak dalej nie moze byc!


    • jastrzebiec Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu 10.01.04, 05:23
      <"Amerykanie muszą nam odpowiedzieć na pytanie, czy praca «na czarno», którą
      <podejmują Polacy, jest zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa narodowego, a to
      <jest główny argument, który powoduje, że Polacy są poddawani tym wszystkim
      <niedogodnościom" - powiedział Siwiec.

      Nie jest zagrozeniem dla bezpieczenstwa narodowego, niestety to jest powod dla
      ktorego utrzymanie wiz pozostaje uzasadnione. Panu Siwcowi w kontekscie wiz
      doradzalbym nie zadawac takiego pytania. Ale zniesienia wiz byc sie domagal. Bo
      tak nam wygodniej i to jest w interesie Polski. Albo wprowadzic wizy dla
      obywateli USA. Powod: zwrot kosztow wiz do USA.
      • maksimum Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu 10.01.04, 06:51
        jastrzebiec napisał:

        > <"Amerykanie muszą nam odpowiedzieć na pytanie, czy praca «na czarno&r
        > aquo;, którą
        > <podejmują Polacy, jest zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa narodowego, a to
        > <jest główny argument, który powoduje, że Polacy są poddawani tym wszystkim
        > <niedogodnościom" - powiedział Siwiec.
        >
        > Nie jest zagrozeniem dla bezpieczenstwa narodowego, niestety to jest powod
        dla ktorego utrzymanie wiz pozostaje uzasadnione. Panu Siwcowi w kontekscie wiz
        > doradzalbym nie zadawac takiego pytania. Ale zniesienia wiz byc sie domagal.
        Bo tak nam wygodniej i to jest w interesie Polski. Albo wprowadzic wizy dla
        > obywateli USA. Powod: zwrot kosztow wiz do USA.

        O jakim ty zwrocie kosztow mowisz?
        Ze panstwo polskie sobie odbije po stowce na kazdej wizie?
        Mnie juz teraz bezwizowo nie chce sie jezdzic do Polski.
        Ty czlowieku absolutnie nie znasz amerykanskiego prawa imigracyjnego.
        Prawo MUSI byc takie samo dla wszystkich,a polskie zabiegi o zniesienie wiz sa
        wrecz smieszne i dziecinne.
    • panidalloway Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu 10.01.04, 12:42
      Dla mnie wypowiedź Siwca nie brzmi śmiesznie, raczej żałośnie. Może to i nie
      jest ładnie ze strony USA, że zabiegi mające na celu ograniczenie nielegalnej
      emigracji zarobkowej uzasadniają zagrożeniem terrorystycznym, ale to nie jest
      nasze najważniejsze zmartwienie. Nasza pozycja w świecie i szacunek dla
      naszych obywateli zależą wyłącznie od wewnętrznej sytuacji w Polsce. Pracę
      mogącą polepszyć wizerunek Polski i jej obywateli musimy wykonać tu, w
      granicach naszego kraju. Nie chcemy o tym pamiętać i wolimy raz po raz popadać
      w nastrój „nie będzie Niemiec, Francuz, Żyd, Amerykanin itd. pluł nam w twarz”.
      Szkoda na to tracić energii i opłacać przywódców, którzy próbują nas do końca
      ogłupić mamiąc, że no może ciągle większe bezrobocie, totalny bałagan w
      lecznictwie, dziurawe prawo, skorumpowane i niewydolne sądownictwo , takaż
      policja i prokuratura, zakłamana oświata, ale polityka zagraniczna palce
      lizać. Nie ma polityki zagranicznej bez sukcesów wewnętrznych. Nie ma
      znaczenia kogo wybierzemy do władz unijnych jeśli nie przygotujemy się
      wewnętrznie. Ci dżentelmeni, pragnący za duże pieniądze przechadzać się
      po „europejskich salonach urzędniczych”, będą reprezentować Polskę taką jaka
      ona będzie. Marka krawata będzie mieć mniejsze znaczenie niż dostosowanie
      polskich firm do wymogów higienicznych.
      • panidalloway Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu 10.01.04, 13:20
        Pan Normalny pyta, czy Siwiec jest Zydem. Ten Normalny jest niestety dość
        typowy.
      • Gość: wartburg obrońcy polskiej suwerenności IP: *.access.de.clara.net 10.01.04, 13:35
        panidalloway napisała:

        > Dla mnie wypowiedź Siwca nie brzmi śmiesznie, raczej żałośnie. Może to i nie
        > jest ładnie ze strony USA, że zabiegi mające na celu ograniczenie
        nielegalnej
        > emigracji zarobkowej uzasadniają zagrożeniem terrorystycznym, ale to nie
        jest
        > nasze najważniejsze zmartwienie. Nasza pozycja w świecie i szacunek dla
        > naszych obywateli zależą wyłącznie od wewnętrznej sytuacji w Polsce. Pracę
        > mogącą polepszyć wizerunek Polski i jej obywateli musimy wykonać tu, w
        > granicach naszego kraju. Nie chcemy o tym pamiętać i wolimy raz po raz
        popadać
        >
        > w nastrój „nie będzie Niemiec, Francuz, Żyd, Amerykanin itd. pluł nam w t
        > warz”.
        > Szkoda na to tracić energii i opłacać przywódców, którzy próbują nas do
        końca
        > ogłupić mamiąc, że no może ciągle większe bezrobocie, totalny bałagan w
        > lecznictwie, dziurawe prawo, skorumpowane i niewydolne sądownictwo , takaż
        > policja i prokuratura, zakłamana oświata, ale polityka zagraniczna palce
        > lizać. Nie ma polityki zagranicznej bez sukcesów wewnętrznych. Nie ma
        > znaczenia kogo wybierzemy do władz unijnych jeśli nie przygotujemy się
        > wewnętrznie. Ci dżentelmeni, pragnący za duże pieniądze przechadzać się
        > po „europejskich salonach urzędniczych”, będą reprezentować Polskę
        > taką jaka
        > ona będzie. Marka krawata będzie mieć mniejsze znaczenie niż dostosowanie
        > polskich firm do wymogów higienicznych.

        Całkowicie się zgadzam. Oparte na logice rzeczowe argumenty rządu USA w
        Polsce pozostają niemal niezauważane. Debata jest jakby z góry obliczona na
        nieporozumienie. Nie ma bowiem porozumienia tam, gdzie do gry wprowadza sie
        emocje - i to jeszcze narodowe. Wszystko staje się wówczas niejasne i
        niejednoznaczne. Ton urażonej dumy sprawia, że spór o wizy stał się
        groteskowy, żeby nie powiedzieć jarmarczny. Z gatunku - komu ukradli zegarek?

        Ale zdaje się o to chodzi naszym dzielnym specom od polityki zagranicznej spod
        znaku Millera. Liczą, że w ten sposób poprawią sobie notowania jako obrońcy
        polskiej suwerenności. To jest bardzo brudna rozgrywka w stylu dawnego PRL-u,
        który jak to wciąż odkrywam - trwa i nadal sie rozwija.
        • panidalloway Re: obrońcy polskiej suwerenności 10.01.04, 14:16
          Czasami miło jest się zgadzać, a czsem jest to smutne.
          Ekipa rządząca obecnie czuje się obecnym
          obrotem spraw dotknięta z powodów oczywistych. Dla pana prezydenta jest to
          prawie osobisty afront Ale wiara w siłę dyplomacji jest u nas dość
          powszechna, także w innych środowiskach. Nie twierdzę, że nie ma żadnego
          znaczenia, kto prowadzi takie lub inne negocjacje, ale możliwości negocjatorów
          są ograniczone poprzez gospodarczą i społeczną rzeczywistość, która skrzeczy
          wystarczająco donośnie, żeby zagłuszyć najwykwintniejsze nawet zabiegi
          dyplomatyczne. Zamiast jednoczyć się przeciw pogardzie obcych, musimy
          zjednoczyć się w działaniu dla naszego wspólnego domu. To co napisałam jest
          tak okropnie pompatyczne, pozbawione krzty humoru, że obraża mój gust w tym
          względzie. Trudno, w tej sprawie tak właśnie myślę. Ponuro. Pozostaje tylko
          nadzieja, że prezydent Tusk nie będzie grać na polskich frustracjach.
          Pozdrowienia
          • Gość: wartburg wytrawni politycy IP: *.b.dial.de.ignite.net 10.01.04, 16:20

            panidalloway napisała:

            > Czasami miło jest się zgadzać, a czsem jest to smutne.
            > Ekipa rządząca obecnie czuje się obecnym
            > obrotem spraw dotknięta z powodów oczywistych. Dla pana prezydenta jest to
            > prawie osobisty afront Ale wiara w siłę dyplomacji jest u nas dość
            > powszechna, także w innych środowiskach. Nie twierdzę, że nie ma żadnego
            > znaczenia, kto prowadzi takie lub inne negocjacje, ale możliwości
            negocjatorów
            > są ograniczone poprzez gospodarczą i społeczną rzeczywistość, która skrzeczy
            > wystarczająco donośnie, żeby zagłuszyć najwykwintniejsze nawet zabiegi
            > dyplomatyczne. Zamiast jednoczyć się przeciw pogardzie obcych, musimy
            > zjednoczyć się w działaniu dla naszego wspólnego domu. To co napisałam jest
            > tak okropnie pompatyczne, pozbawione krzty humoru, że obraża mój gust w tym
            > względzie. Trudno, w tej sprawie tak właśnie myślę. Ponuro. Pozostaje tylko
            > nadzieja, że prezydent Tusk nie będzie grać na polskich frustracjach.
            > Pozdrowienia

            Ta potrzeba zjednoczenia się, żeby działać na rzecy wspólnego domu, wcale nie
            musi wiązac się z patosem. Chodzi przecież tylko o zdrowy rozsądek. O to
            żeby nie bujać w obłokach i nie karmić się górnolotną poezją patriotyczną
            jedynie, tylko stąpać nogami po ziemi. Przecież to właśnie Polska korzysta ze
            zwolnienia Amerykanów z obowiązku wizowego, bo to oni u nas zostawiają dolary,
            a nie my u nich.

            Powinniśmy też zdawać sobie sprawę, że przemilczanie drażliwych aspektów w
            dyskusji na temat bezpłatnych wiz dla Polaków (praca na czarno) oraz
            odwoływanie się do narodowych ambicji jest tylko i wyłącznie ordynarna
            manipulacją. O nic innego nie chodzi.

            Co do Kwaśniewskiego, to nie sądzę, aby wierzył, że jego żądania mogą być
            spełnione. Na to jest zbyt wytrawnym politykiem. Po prostu prowadzi swoją
            grę i jest w gruncie rzeczy cyniczny.

            Jak wszyscy "wytrawni politycy" zresztą.
            • panidalloway Re: wytrawni politycy 10.01.04, 17:20
              Masz rację, chodzi o zdrowy rozsądek. Określenie nasz wspólny dom wydawało mi
              się takie trochę jakby z poezji wyjęte, ale oddaje ono najlepiej to co sobie
              najbardziej zdroworozsądkowo myślę. Ponurość zakrada się, kiedy przymierzyć
              ilość roboty jaka jest przed nami do rysujących się obecnie możliwości
              politycznych i nastrojów społecznych.
    • flipflap Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu 10.01.04, 15:06
      Dlaczego Polacy mysla ze dla nich stworzy sie inne prawa. Wybiorczo,
      specjalnie dla polskich obywateli, dlatego ze USA jest przyjacielem. Cos za
      cos.
      Pare miesiecy temu rzad polski wyslal do Iraku swoich zolnierzy (za co
      ma placone), a teraz jeszcze wymaga wybiorczego traktowania. Jak USA nie
      zrobi tego, to sie Polacy obraza i nie beda juz przyjacielami. Bez tej
      przyjazni USA sie napewno rozleci.
      Mam pytanie dlaczego takiej stanowczosci narod nie przedstawia w stosunku do
      swojego wlasnego rzadu, oczekujac koniecznych zmian?
      Czyzby oczekiwane zmiany wizowe w stosunku do obywateli polskich mialy
      wieksze szanse powodzenia niz zmienienie czegokolwieg w Polsce na lepsze?
      Moze Polacy juz podswiadomie licza na to, ze zniesienie obowiazku wizowego
      jest jedyna realna szansa na poprawe swojego standartu zycia?
    • Gość: debil Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu IP: *.utaonline.at 10.01.04, 15:08
      poczekajcie jeszcze pare dni do wizyty magistra golenia i siwca calujacego
      amerykanska ziemie u ich idola bushmena.zakladam sie ze wroca spuchnieci i
      niczego nie zalatwia. wtedy zobaczymy czy kwach bedzie dalej tak sie slinil i
      mial mokro w majtach jak do tej pory. bo do tej pory kazdy telefon od bushmena
      podawany jest w polskiej tv jako wydarzenie historyczne.
      juz niedlugo naiwni polacy przekonaja sie o co w tym wszystkim chodzilo i czy
      francja+niemcy nie mialy przypdkiem racji.
      a pl wyjdzie na idiotke - podziekujcie za to goleniowi i beznadziejnej
      polskiej dyplomacji. juz nie moge sie doczekac tego wspanialego dnia kiedy
      zobacze w polskiej tv spuchnietego golenia wracajacego z NICZYM z usa. ciekawe
      jak wtedy bedzie pieprzyl o sojuszach i przyjazniach dozgonnych z jankesami.
      • panidalloway Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu 10.01.04, 17:04
        Jeśli polska delegacja dostanie po buzi nie będzie to dla mnie źródłem
        satysfakcji. Wolałabym już, żeby coś tam uzyskali, jakąś obietnicę lub inne
        pocieszenie. Z jednej strony jakikolwiek sukces lub i ćwierć sukcesu będą
        chcieli drogo sprzedać w kraju, z drugiej strony całkowita porażka pogorszy już
        i tak kiepskie samopoczucie Polaków. A do tego żeby się pozbierać potrzebna
        jest wiara we własne możliwości. Mówiąc inaczej policzek wymierzony
        Kwaśniewskiemu zaboli także i nas, niezależnie od tego jak bardzo nie jest on
        prezydentem wszystkich Polaków.
        • Gość: debil Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu IP: *.utaonline.at 10.01.04, 17:24
          jesli bedzie mial troche honoru to sie przyzna do tego ze sie pomylil i ze
          przecenil swoja role w tym wszystkim. ale na to bym nie liczyl, podobnie jak
          na dobra wole jankesow ktorym chodzi wylacznie o ich wlasne interesy. niechby
          polacy zrozumieli wreszcie kto ich robi w konia.
          • panidalloway Re: Niechby 11.01.04, 01:12
            Niechby Polacy zrozumieli, że przede wszystkim sami siebie robią w nie to, czym
            chcą być. Polecam artykuł profesora Kuźniara w ostatnim Tygodniku Powszechnym.
            • Gość: debil Re: Niechby IP: *.utaonline.at 11.01.04, 02:59
              ok,zaraz sciagam z netu
            • Gość: debil Re: Niechby IP: *.utaonline.at 11.01.04, 03:46
              w ostatnim? tam niczego nie ma. o jakim artykule mowisz ,tytul,nr Tygodnika?
              sprawdz na stronie Tygodnika.
              • Gość: dalloway Re: Niechby IP: w3cache.* / 195.150.72.* 11.01.04, 10:43
                tygodnik.onet.pl/1547,1145871,dzial.html
                • Gość: Marian Re: Niechby rozpoczęła sie rozmowa IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 11:22
                  Gość portalu: dalloway napisał(a):

                  > tygodnik.onet.pl/1547,1145871,dzial.html


                  Odpowiadam tak: (:D
                  www.tygodnik.com.pl/numer/274507/kuzniar.html
            • homosovieticus Re: Niechby i potop i ogień z mieczem 11.01.04, 04:02
              panidalloway napisała:

              > Niechby Polacy zrozumieli, że przede wszystkim sami siebie robią w nie to,
              czym
              >
              > chcą być. Polecam artykuł profesora Kuźniara w ostatnim Tygodniku
              Powszechnym.
              >

              Złotko moim zdaniem za wychowanie dzieci odpowiedzialność ponoszą Rodziće a za
              wychowanie Narodu jego elity.
              Polecam prof.Jacka Woronieckiego.
              • panidalloway Re: Niechby i potop i ogień z mieczem 11.01.04, 11:28
                Uważasz, że ciąży na mnie taki obowiązek? Jak tak, to trudno, spróbuję
                podołać.
                Homosovieticusie, nie spoufalaj się z osobami, które Cię do tego nie
                zapraszają. Użycie słowa „złotko” w kontekście tego wątku musiałoby być
                usprawiedliwione jakimś błyskotliwym konceptem, żartem wnoszącym coś do
                dyskusji. Pozwalam sobie wypowiedzieć mój pogląd, że nie było, choć zazwyczaj
                unikam recenzowania wypowiedzi na forum. Robię to wyjątkowo, dla Ciebie.
                • Gość: Marian-zle wychowa Re: Niechby i potop i ogień z mieczem IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 11:45
                  panidalloway napisała:

                  > Uważasz, że ciąży na mnie taki obowiązek? Jak tak, to trudno, spróbuję
                  > podołać.
                  > Homosovieticusie, nie spoufalaj się z osobami, które Cię do tego nie
                  > zapraszają. Użycie słowa „złotko” w kontekście tego wątku musiałoby
                  > być
                  > usprawiedliwione jakimś błyskotliwym konceptem, żartem wnoszącym coś do
                  > dyskusji. Pozwalam sobie wypowiedzieć mój pogląd, że nie było, choć
                  zazwyczaj
                  > unikam recenzowania wypowiedzi na forum. Robię to wyjątkowo, dla Ciebie.

                  Mówienie "per ty" na forum jest powszechnie przyjętą forma.
                  To moje zlotko bez "" symbolizowac miało powszechna "miłośc do złota" i do mej
                  pustej głowy, przez nawet chwilkę nic nie wpadło co mogłaś odczytac jako
                  barbarzynską chęć spoufalenia sie z nieznajoma damą.A jednak
                  odczytałaś.Kobieca intuicja, czy tuwimowskie strasznomieszczanskie zasady były
                  tego powodem okaże sie niebawem.
                  (:D
                  • panidalloway Re: Niechby i potop i ogień z mieczem 11.01.04, 12:08
                    „Złotko” brzmi protekcjonalnie. Może jednak być usprawiedliwione tym, co po nim
                    nastąpi. Moim zdaniem nie było. Ale jest to oczywiście kwestia gustu.
                    • Gość: Marian Re: Niechby i potop i ogień z mieczem IP: *.gdynia.mm.pl 11.01.04, 12:17
                      panidalloway napisała:

                      > „Złotko” brzmi protekcjonalnie. Może jednak być usprawiedliwione ty
                      > m, co po nim
                      > nastąpi. Moim zdaniem nie było.
                      >Ale jest to oczywiście kwestia gustu.

                      Za daleko mieszkasz miła, za daleko !
                      :((
    • Gość: Obywatel Re: Czytam ten artykul, no i pekam ze smiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.04, 11:42
      Rząd polski (nieważne jaki jest) dba w głównej mierze o Polaków w Polsce (w
      mniejszym stopniu o tych w USA) i z ich zdaniem musi (powinien) się liczyć.

      A już na pewno w znacznie mniejszym stopniu powinien przejmować się
      mentalnością Amerykanów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka