pav2
09.10.09, 11:15
Nie pierwsza to sytuacja, kiedy członek rząd oskarża swego premiera
o zdradę. Milczanowski zrobił to z Oleksym, to co Kamiński z
Tuskiem. Za Milczanowskim stał opozycyjny prezydent Wałęsa, za
Kamińskim opozycyjny Kaczyński. Oleksy choć niewinny nie wybronił
się i do dzisiaj ciągnie się to za nim. Zobaczymy jak sobie poradzi
Tusk.
Nauczka dla przyszłych premierów, aby nie tolerowali w swych
składach przedstawicieli opozycji, choć rząd Mazowieckiego temu
zawdzięcza właśnie swój wielki sukces. Paradoksalnie, to właśnie ta
lojalna Mazowieckiemu opozycja w jego rządzie dziś jest opluwana i
włóczona po sądach.