Dodaj do ulubionych

Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce prawicy

14.10.09, 11:48
Dziś obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej. Święto to jakże obce jest wszelkiej
konserwatywno-liberalnej prawicy. Prawica woli gdy lud ciemny jest. Wtedy
łatwiej jest nim sterować, łatwiej do głowy wbijać bogoojczyźniane idiotyzmy,
łatwiej zmusić do pół-niewolniczej pracy za przysłowiową miskę strawy.
Obserwuj wątek
    • masuma Premier właśnie dziękuje 14.10.09, 12:22
      na specjalnej uroczystości w jego Kancelarii
      • tornson Wyreżyserowany przez spin-doktorów spektakl. 14.10.09, 12:31
        Co z tematem podwyżek dla nauczycieli, co ciemnotą która zawitała do szkół
        (lekcje religii), co z patologicznie niskimi wydatkami na naukę (0,3% PKB), co z
        powszechnym dostępem do edukacji które coraz częściej staje się ułudą (coraz
        więcej rodzin nie stać na utrzymanie dzieci na studiach a nawet w szkołach
        średnich)? Na pewno nikt "słoneczku" tych trudnych pytań nie zadał, bo tego już
        przypilnowano.
    • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 12:32
      Święto jest czymś pochodzącym od lewicy? Etymologia się kłania:)
      • pies.na.czarnych Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 12:36
        humbak napisał:

        > Święto jest czymś pochodzącym od lewicy? Etymologia się kłania:)

        Czy ktos tutaj wspomnial o lewicy?
      • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 12:39
        Czemu się wyzłośliwiasz?
        • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 12:44
          Takie już mam podejście do Tomsona... to nie jest złośliwość zjadliwa...
          przynajmniej w założeniu. Tak po prostu z przymrużeniem oka dyskutuję, bo 100%
          poważnie dość trudno przy takim ujęciu tematu.
          • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 12:56
            humbak napisał:

            > Tak po prostu z przymrużeniem oka dyskutuję, bo 100%
            > poważnie dość trudno przy takim ujęciu tematu.
            Ja bym to nazwał próbą zepchnięcia do narożnika ale pewnie jestem nadwrażliwy. :-(
            • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:15
              Staram się nie być agresywny w miarę możliwości. Przecież takiej uwagi jak ta
              moja, poważnie traktować się nie da:]
              • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:24
                humbak napisał:

                > Staram się nie być agresywny w miarę możliwości. Przecież takiej uwagi jak ta
                > moja, poważnie traktować się nie da:]
                Się wygłupiam. :-)
                • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:35
                  I niech Ci ziemia lekką będzie... yyyy... niech Ci na zdrowie wyjdzie:)
      • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 12:53
        humbak napisał:

        > Święto jest czymś pochodzącym od lewicy? Etymologia się kłania:)
        Czepiasz się słówek, rocznica nie zmieściłaby mi się w tytule. Sama zaś idea
        powszechnej edukacji zawsze była kojarzona z lewicą, prawica woli społeczeństwo
        niewykształcone, takim łatwiej sterować. Najlepszy przykład to USA, gdzie
        garstce najzdolniejszych obywateli zapewnia się dobre wykształcenie (ktoś
        potrzebny do rządzenia państwem i gospodarkę oraz do generowania rozwoju
        naukowego), ale niestety pozostałych trzyma się w ciemnocie, gdyż poza nieliczny
        uczelniami z ivy league reszta to dno które skończyć może nawet analfabeta.
        W biednych zaś krajach, polityka globalnych korporacji i międzynarodowych mafii
        w rodzaju Banku Światowego czy MFW, świadomie utrzymuje społeczeństwa w
        zacofaniu i ciemnocie bo tam nie potrzeba inżynierów, ale roboli do tzw. montowni.
        W Polsce mamy jeszcze jako taki system edukacji odziedziczony po PRLu, którego
        solidaruchom nie udało się rozpie...ć do końca jak pozostałych rzeczy w tym
        kraju. Niestety jednak wszystko zmierza w złym kierunku (religijna indoktrynacja
        w szkołach, patologicznie niskie zarobki nauczycieli, prywatne uczelnie wyższe,
        poronione pomysły płatnych studiów).
        • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:22
          Tomson, z tezą że jest to uroczystość bardziej lewicowa oczywiście się zgodzę.
          Powszechna edukacja to domena lewicy. Ale nie traktuj tego w tak niepoważny
          sposób. Bogatym amerykanom nikt edukacji nie zapewnia. Oni robią to sami. I o to
          właśnie chodzi. Żeby każdy sobie edukację zapewniał. By był kowalem własnego losu.
          Rozumiem że osoby o przeciwnych poglądach- dążący do edukacji w pełni płaconej z
          powszechnych podatków i dostępnej dla każdego kto się postara- kierują się
          szczytnymi pobudkami i chcą dobrze. Spróbuj jednak i Ty rozważyć ewentualność,
          że osoba o poglądach "prawicowych" też może je opierać na równie dobrych
          intencjach. Człowiek kowalem własnego losu- wbrew temu co mogą niektórzy
          sugerować uzyskanie tytułu mgr, czy innego takiego nie jest niezbędne do godnego
          i mądrego życia.
          Która droga jest słuszna? Trudno powiedzieć ostatecznie w moim mniemaniu. To
          zależy od hierarchii wartości.
          Nie ma sensu od razu wciskać kitu, że lewica dąży do zniewolenia przez podatki,
          a prawica przez ciemnotę, bo to niczego nie wnosi do dyskursu poza psuciem krwi.
          Tak lepiej?
          • x2468 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:38
            Dzisiaj lewica wspolnie z piss walcza o ograniczenie dostepu do wiedzy.Powod
            jest oczywisty.Im wiecej ciemnego ludu,tym wieksze szanse karzelkow i
            Napieralskich.Przywodca bolszewikow marzy sie system w ktorym to sekretarze beda
            decydowali kto moze sie uczyc a kto nie.Tak jak w prl warunkiem skierowania na
            niektore kierunki studiow bedzie przynaleznosc do jedynie slusznych parti.Kiedy
            pzpr i stronnictw disiaj pis i koalicjata czyli stronnictwa Napieralskiego.
            Oczywistym warunkiem bedzi podpisanie lojalki i zobowiazania do wspolpracy z
            Macierewiczem i Kaminskim.
          • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:11
            humbak napisał:

            > Nie ma sensu od razu wciskać kitu, że lewica dąży do zniewolenia
            > przez podatki,

            To nie jest kit, to prawda! Jeżeli lewicowe państwo zabiera ludziom pieniądze, a
            potem (po nakarmieniu "swoich" i zmarnowaniu odpowiedniej ilości oczywiście)
            rozdziela te pieniądze według własnego uznania, to uzależnia ludzi od
            siebie. Mamy tu więc prostą zależność: łupienie podatkami+rozdawnictwo =>
            uzależnienie obywateli od państwa.
            • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:21
              Mylisz model z praktyką. Kapitalistyczne podejście do tematu też w praktyce
              dalekie jest od ideału. Zakładając idealną sprawność każdy z nich ma swoje
              plusy, choć nie przeczę że lewicowy mało mi się podoba. To jest jednak kwestia
              mojego światopoglądu.
              Przeciętny lewicowiec- wyborca preferuje po prostu słabszą edukację "powszechną"
              niż lepszą jakościowo elitarną, bo równość uważa za wartość wartą realizowania.
              Jest w tym ograniczanie wolności- fakt, ale nie chodzi o niewolę.
              • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:43
                humbak napisał:

                > Mylisz model z praktyką. Kapitalistyczne podejście do tematu też w
                > praktyce dalekie jest od ideału.

                Ale ja nic tutaj nie pisałem o modelu, praktyce, ani kapitalistycznym podejściu.
                Pisałem, że teza, iż "lewica dąży do zniewolenia ludzi poprzez podatki" jest
                prawdziwa i uzasadniłem to.
                • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:48
                  W sposób emocjonalny mocno niestety. Lewica dąży do tego, by na studia mógł iść
                  każdy kto będzie się wystarczająco dobrze uczył. Nie uważam tego za właściwe
                  podejście, ale nazywanie tego od razu zniewoleniem to niepotrzebny ostracyzm.
                  • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:56
                    humbak napisał:

                    [ o moim uzasadnieniu ]
                    > W sposób emocjonalny mocno niestety.

                    Nie ma ani grama emocji w spostrzeżeniu, iż zabieranie ludziom pieniędzy i
                    późniejsze rozdawnictwo uzależnia ludzi od państwa.

                    > Lewica dąży do tego, by na studia mógł iść
                    > każdy kto będzie się wystarczająco dobrze uczył.

                    Z tym można dyskutować, ale nie o tym było moje wtrącenie w tej gałęzi wątku.
                    Było o tezie, którą niesłusznie nazwałeś "kitem".
                    • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:59
                      > Z tym można dyskutować, ale nie o tym było moje wtrącenie w tej gałęzi wątku.
                      > Było o tezie, którą niesłusznie nazwałeś "kitem".

                      Organizacja społeczna nie jest zasadniczo przymusowa. Można się przeprowadzić.
                      Niewolnictwo więc za bardzo to nie jest. Zwłaszcza jeśli odebrane dobra mają do
                      ludzi wracać. Podkreślam- dla mnie i tak nie jest to w porządku, ale nazwyanie
                      tego zniewoleniem to gruba przesada.
                      • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 15:07
                        humbak napisał:

                        > > Z tym można dyskutować, ale nie o tym było moje wtrącenie w tej gałęzi
                        > > wątku. Było o tezie, którą niesłusznie nazwałeś "kitem".
                        >
                        > Organizacja społeczna nie jest zasadniczo przymusowa. Można się przeprowadzić.

                        Zasadniczo jest. Każdy z nas został zapisany do organizacji "Rzeczpospolita
                        Polska" bez pytania o zgodę. Wypisać się nie jest tak łatwo, a w wyborze kraju
                        nie ma wolnego rynku. Trudno się spodziewać zresztą aby był.

                        > Niewolnictwo więc za bardzo to nie jest. Zwłaszcza jeśli odebrane
                        > dobra mają do ludzi wracać.

                        Do niewolnika też przecież pewne dobra wracają (dach nad głową, miska strawy).
                        Więc w czym różnica?

                        > Podkreślam- dla mnie i tak nie jest to w porządku, ale nazwyanie
                        > tego zniewoleniem to gruba przesada.

                        To nie przesada. Faktem jest, że zabieranie/rozdawnictwo uzależniają od
                        grabieżcy/rozdawacza.
                        • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 07:44
                          > Zasadniczo jest. Każdy z nas został zapisany do organizacji "Rzeczpospolita
                          > Polska" bez pytania o zgodę. Wypisać się nie jest tak łatwo, a w wyborze kraju
                          > nie ma wolnego rynku. Trudno się spodziewać zresztą aby był.

                          Powiedz to tym wszystkim co do anglosasów zwali;)


                          > Do niewolnika też przecież pewne dobra wracają (dach nad głową, miska strawy).
                          > Więc w czym różnica?


                          Różnie to bywa z tym wyżywieniem i dachem nad głową.


                          > To nie przesada. Faktem jest, że zabieranie/rozdawnictwo uzależniają od
                          > grabieżcy/rozdawacza.

                          Uzależnienie to nie zniewolenie.
                          • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 11:58
                            humbak napisał:

                            > > Każdy z nas został zapisany do organizacji "Rzeczpospolita
                            > > Polska" bez pytania o zgodę. Wypisać się nie jest tak łatwo, a w wyborze
                            > > kraju nie ma wolnego rynku. Trudno się spodziewać zresztą aby był.
                            >
                            > Powiedz to tym wszystkim co do anglosasów zwali;)

                            Co mam im powiedzieć? Na przykład żeby mądrze głosowali w zbliżających się
                            wyborach w UK? Niestety nie mogą...

                            Jak mniemam - zaprzeczasz mojemu twierdzeniu, że nie ma wolnego rynku w wyborze
                            państw. Wobec tego zapewne ten wolny rynek jest. Więc - gdzie jeszcze "zwiali" w
                            ramach tego wolnego rynku?

                            No i jak to w końcu jest? Ciebie ktoś pytał o zgodę na zapisanie do
                            "Rzeczpospolitej Polskiej"? Czy można się z niej wypisać i - na przykład - czy
                            unikało się w ten sposób służby wojskowej? Jeśli tak, to czemu nikt z tej
                            możliwości nie korzystał?

                            > > Do niewolnika też przecież pewne dobra wracają (dach nad głową, miska
                            > > strawy). Więc w czym różnica?
                            >
                            > Różnie to bywa z tym wyżywieniem i dachem nad głową.

                            Wcale nie różnie, ale dokładnie tak. Dobra wracają do niewolników - wyżywienie,
                            dach nad głową, nawet bezpłatna opieka medyczna - oczywiście jeśli niewolnik
                            dobrze rokuje. Tak więc mylisz się opierając się na tym, że "wracanie dóbr" jest
                            zaprzeczeniem niewolnictwa.

                            > > To nie przesada. Faktem jest, że zabieranie/rozdawnictwo uzależniają od
                            > > grabieżcy/rozdawacza.
                            >
                            > Uzależnienie to nie zniewolenie.

                            A gdzie jest różnica?
          • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:23
            humbak napisał:

            > Bogatym amerykanom nikt edukacji nie zapewnia. Oni robią to sami. I o t
            > o
            > właśnie chodzi.
            No właśnie, bogacz może być nawet takim idiotą jak G.W. Bush i tatuś zapewni mu
            ukończenie dobrych studiów. No rzeczywiście, fajne to "samodzielne" zapewnianie
            sobie edukacji przez bogatych w USA.

            > Żeby każdy sobie edukację zapewniał. By był kowalem własnego lo
            > su.
            W tym przypadku to raczej bogaci tatuś i mamusia są kowalami losu synka czy
            córeczki. Aby każdy był kowalem własnego losu, każdy jeden obywatel musi mieć
            dostęp do edukacji nie zależny od statusu majątkowego ale jedynie od chęci do
            nauki i zdolności.

            > że osoba o poglądach "prawicowych" też może je opierać na równie dobrych
            > intencjach. Człowiek kowalem własnego losu-
            Ale ten dogmat został już dawno obalony i kolejne dowody na jego obalenie widać
            na niemal każdym kroku. Człowiek nigdy nie jest i nie będzie kowalem własnego
            losu, zbyt wiele czynników zewnętrznych wpływa na nasze życie. To co w życiu się
            osiągnie zależy w dużej od mierze od stanu posiadania rodziców, koneksji,
            cwaniactwa, pomoc państwa znacznie ogranicza wpływ tych niepożądanych czynników.
            • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 07:19
              Skrzętnie ominąłeś te moje uwagi, które wskazywały na to że jednak jest owym
              kowalem. Nie wiem czemu. Człowiek nie musi mieć od razu tytułu, by osiągnąć
              sukces w życiu. Jeśli ma talent, znajdzie sposób by go realizować i następnemu
              pokoleniu zapewni większą swobodę w wyborze drogi życia. Bogacze nie wzięli się
              ani z powietrza, ani z wyzysku.

              A Bush idiotą nie jest. To że takiego zgrywa dla celów propagandowych, nie
              oznacza że nie ma dość oleju w epie, by sobie na studiach poradzić.
              • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 12:54
                humbak napisał:

                > Skrzętnie ominąłeś te moje uwagi, które wskazywały na to że jednak jest owym
                > kowalem.
                Poprostu zaznaczyłem że czynniki zewnętrzne mają conajmniej taki sam jak nie
                większy wpływ, przez co suma-sumarum człowiek co najwyżej w połowie jest kowalem
                własnego losu.

                > Nie wiem czemu. Człowiek nie musi mieć od razu tytułu, by osiągnąć
                > sukces w życiu.
                Ale jest na dużo gorszej pozycji od człowieka który takowe tytuły posiada.

                > Jeśli ma talent, znajdzie sposób by go realizować i następnemu
                > pokoleniu zapewni większą swobodę w wyborze drogi życia.
                A jak ktoś ma mniej talentu to co? Ma żyć w nędzy gdy ktoś równie mało
                utalentowany albo i mniej ale z bogatej rodziny ma wszystko? Każdy uczciwy
                człowiek musi mieć równy start i prawo do życia na co najmniej godnym poziomie.

                > Bogacze nie wzięli się
                > ani z powietrza, ani z wyzysku.
                HAHAHAHAHAHA!!! Kpisz sobie?? ;o>
                Większość fortun wzięła się właśnie z wyzysku. Jeśli prezes i rada nadzorcza
                kosztem pracowników przyznają sobie patologicznie wysokie zarobki to co to jest
                jak nie wyzysk? Mam zero szacunku do ludzi których wszystkie umiejętności
                opierają się o znajomość patologicznych mechanizmów kapitalizmu umożliwiających
                dorobienie się kosztem innych. To pasożyty które żerują na ciężkiej pracy
                uczciwych ludzi. Wszelkiej maści finansiści, ludzie po wyłącznie
                ekonomicznych kierunkach, zwykłe cwaniaczki, którzy majątku dorabiają się tylko
                i wyłącznie wykorzystując patologiczne możliwości systemu nie zasługują na
                szacunek. Państwo zaś powinno ograniczać luki w systemie pozwalające na tego
                typu zagrywki.
                Nie uważam oczywiście że każdy bogaty to złodziej. Mam szacunek dla specjalistów
                w dziedzinie którą się zajmują, wobec specjalistów którym wykształcenie
                ekonomiczne służy jedynie jako dodatek do prawdziwego wykształcenia. Taki prosty
                przykład Microsoft, Bill Gates, mimo że też czasem wykorzystywał szkodliwe luki
                systemu, to jednak jest to fachowiec i świetny programista, dla którego mam
                jakiś szacunek. Co innego Steve Ballmer, nowy szef Microsoftu, to zwykły
                cwaniaczek którego cała wiedza to dogmaty i patologie systemu kapitalistycznego,
                które wykorzystuje w podły sposób. Gdyby zmienić system ekonomiczny Ballmer
                stałby się totalnym zerem, specjalista jak Gates poradziłby sobie wszędzie.

                > A Bush idiotą nie jest. To że takiego zgrywa dla celów propagandowych, nie
                > oznacza że nie ma dość oleju w epie, by sobie na studiach poradzić.
                Jest, jest, to był marnej klasy figurant, Ameryką i tak rządził tzw.
                establishment, G.W. nawet do końca nie rozumiał co się wokół niego dzieje.
                • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 14:19
                  > Poprostu zaznaczyłem że czynniki zewnętrzne mają conajmniej taki sam jak nie
                  > większy wpływ, przez co suma-sumarum człowiek co najwyżej w połowie jest kowale
                  > m
                  > własnego losu.


                  Nie, nie zaznaczyłeś. Nie dyskutowałeś z tym wogóle, tylko rzuciłeś coś o
                  obalonym dogmacie. To wogóle dogmat nie jest, bo w obecnej sytuacji to nie
                  funkcjonuje. W przygniatającej większości sytuacji człowiek sam mógłby sobie
                  dobrze życie ułożyć. Za wykluczonych można uznać inwalidów, ludzi nieuleczalnie
                  chorych, upośledzonych itd, ale to jest zupełnie inna historia. Opowieść o
                  poszerzaniu możliwości to bzdura niestety. Znacząca część zawodów nie wymaga
                  żadnego wykształcenia, bo umiejętności w nich wykorzystywane zdobywa sie
                  praktycznie. Fakt, że teraz pojawia się coraz więcej takich, które wykształcenia
                  wymagają, ale to powinno zupełnie inaczej działać. Człowiek musi układać sobie
                  życie tak, by znaleźć dobre zatrudnienie, nie wykształcenie.
                  Brak talentu w wielu przypadkach można uzupełnić pracowitością, co jest nie
                  mniejszą zaletą. Jeśli ktoś jest leniwym beztalenciem to żadne finansowane
                  studia mu nie pomogą bo i tak się nie przebije.


                  > HAHAHAHAHAHA!!! Kpisz sobie?? ;o>
                  > Większość fortun wzięła się właśnie z wyzysku. Jeśli prezes i rada nadzorcza
                  > kosztem pracowników przyznają sobie patologicznie wysokie zarobki to co to jest
                  > jak nie wyzysk? Mam zero szacunku do ludzi których wszystkie umiejętności
                  > opierają się o znajomość patologicznych mechanizmów kapitalizmu umożliwiających
                  > dorobienie się kosztem innych. To pasożyty które żerują na ciężkiej pracy
                  > uczciwych ludzi. Wszelkiej maści finansiści, ludzie po wyłącznie
                  > ekonomicznych kierunkach, zwykłe cwaniaczki, którzy majątku dorabiają się tylko
                  > i wyłącznie wykorzystując patologiczne możliwości systemu nie zasługują na
                  > szacunek. Państwo zaś powinno ograniczać luki w systemie pozwalające na tego
                  > typu zagrywki.
                  > Nie uważam oczywiście że każdy bogaty to złodziej. Mam szacunek dla specjalistó
                  > w
                  > w dziedzinie którą się zajmują, wobec specjalistów którym wykształcenie
                  > ekonomiczne służy jedynie jako dodatek do prawdziwego wykształcenia. Taki prost
                  > y
                  > przykład Microsoft, Bill Gates, mimo że też czasem wykorzystywał szkodliwe luki
                  > systemu, to jednak jest to fachowiec i świetny programista, dla którego mam
                  > jakiś szacunek. Co innego Steve Ballmer, nowy szef Microsoftu, to zwykły
                  > cwaniaczek którego cała wiedza to dogmaty i patologie systemu kapitalistycznego
                  > ,
                  > które wykorzystuje w podły sposób. Gdyby zmienić system ekonomiczny Ballmer
                  > stałby się totalnym zerem, specjalista jak Gates poradziłby sobie wszędzie.



                  Sugeruję więcej dystansu. W zdrowej, nie regulowanej przez durne przepisy
                  gospodarce konkurencja wymuszałaby racjonalizację wydatków na kadrę
                  zarządzającą. Firma, w której panowie prezesi i menadżerowi przyznawaliby sobie
                  ogromne wynagrodzenia po prostu odpadłaby z rynku z powodu zbyt dużych kosztów
                  produkcji. Przecież to państwo pielęgnuje te obserwowane przez nas patologie.



                  > Jest, jest, to był marnej klasy figurant, Ameryką i tak rządził tzw.
                  > establishment, G.W. nawet do końca nie rozumiał co się wokół niego dzieje.


                  Acha... to teraz posądzasz członków establishmentu (e tam establisment-
                  przemysł;p) o głupotę.
                  • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 16:46
                    humbak napisał:

                    > wymagają, ale to powinno zupełnie inaczej działać. Człowiek musi układać sobie
                    > życie tak, by znaleźć dobre zatrudnienie, nie wykształcenie.
                    Czyli szukać jak najwięcej znajomków którzy wsadzą na intratną posadkę? Ja wolę
                    by o stanowisku decydowały kwalifikacje a nie koneksje czy cwaniactwo.

                    > Brak talentu w wielu przypadkach można uzupełnić pracowitością, co jest nie
                    > mniejszą zaletą. Jeśli ktoś jest leniwym beztalenciem to żadne finansowane
                    > studia mu nie pomogą bo i tak się nie przebije.
                    Jak ktoś jest beztalenciem to w ogóle studiów nie skończy. Ludzie po ukończonych
                    studiach mają niezbędne kwalifikacje, przynajmniej po państwowych uczelniach.

                    > Sugeruję więcej dystansu. W zdrowej, nie regulowanej przez durne przepisy
                    > gospodarce
                    Gospodarka nieregulowana przepisami to totalna anarchia która rychło przerodzi
                    się w zamordyzm wielkich korporacji. To właśnie zbyt duża doza samowolki
                    doprowadza do największych kryzysów gospodarczych.

                    > konkurencja wymuszałaby racjonalizację wydatków na kadrę
                    > zarządzającą.
                    Konkurencji jest aż nadto, do tego stopnia że często jest ona wręcz niezdrowa i
                    prowadzi do mnóstwa patologii, a mimo to wydatki na kadrę zarządzającą są
                    patologicznie wysokie. Zawsze można obciąć pracowników, zaoszczędzić na jakości
                    produktu, wydać więcej pieniędzy na pranie mózgu potencjalnych klientów
                    (marketing i reklama), zawiązać kartel albo syndykat z niby-konkurencją (no
                    właśnie jak uczciwa konkurencja może istnieć bez regulacji, bez regulacji
                    powstają niezdrowe kartele i kończy się konkurencja).

                    > Firma, w której panowie prezesi i menadżerowi przyznawaliby sobie
                    > ogromne wynagrodzenia po prostu odpadłaby z rynku z powodu zbyt dużych kosztów
                    > produkcji.
                    Oszczędzają poprzez wyzysk taniej siły roboczej i unikając płacenia podatków.

                    > Przecież to państwo pielęgnuje te obserwowane przez nas patologie.
                    Tak się dzieje w USA, państwie będącym po prostu sługusem korporacji. Korporacje
                    wykorzystują swoje opłacane wtyki w kongresie i otoczeniu prezydenta by państwo
                    niby-pomagając bankom, w rzeczywistości dopłacało do niebotycznych premii
                    bankowych managerów. Mają też wpływy w mass-mediach (powiązania
                    między-korporacyjne, reklamy, lobbyści) więc o tym cisza i ludzie się nie buntują.

                    > Acha... to teraz posądzasz członków establishmentu (e tam establisment-
                    > przemysł;p) o głupotę.
                    Przemysłowców nie, to dranie i sqrwiele najgorszej maści, świadomie działające
                    na własną korzyść kosztem dobra swoich obywateli, a często też kosztem milionów
                    ofiar w innych krajach. To że są oni sqrwielami nie znaczy że są głupi.
                    Co innego establishment o którym pisałem, choć tu też zależy jak na to patrzeć.
                    Z jednej strony wplątali swój kraj w dwie wojny nie do wygrania, doprowadzili do
                    kryzysu i sprawili że niamal cały świat pluł na Amerykę, to na pewno nie było
                    działanie ludzi inteligentnych. Z drugiej jednak strony lobby naftowe i
                    zbrojeniowe na pewno ostro opłacało swoje najlepiej postawione wtyki (Rumsfeld,
                    Cheney, itp.) więc na pewno na swojej zbrodniczej działalności sporo zarobili.
                    • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 07:14
                      > Czyli szukać jak najwięcej znajomków którzy wsadzą na intratną posadkę? Ja wolę
                      > by o stanowisku decydowały kwalifikacje a nie koneksje czy cwaniactwo.

                      Chłopie, weźże Ty zacznij dyskutować, zamiast kombinować. Ja Ci nie dopowiadam
                      jakichś urojonych treści.


                      > Gospodarka nieregulowana przepisami to totalna anarchia która rychło przerodzi
                      > się w zamordyzm wielkich korporacji. To właśnie zbyt duża doza samowolki
                      > doprowadza do największych kryzysów gospodarczych.

                      Nie opowiadaj. Wielkie korporacje w państwie prawa muszą się poddawać takim
                      samym regulacjom jak małe przedsiębiorstwa. Korupcja istnieje zarówno w
                      państwach kapitalistycznych, jak i socjalistycznych. Przewaga tych pierwszych
                      jest taka, że koncern nie ma za bardzo co od państwa wymusić, skoro państwo ma
                      ograniczoną rolę.


                      > Konkurencji jest aż nadto, do tego stopnia że często jest ona wręcz niezdrowa i
                      > prowadzi do mnóstwa patologii, a mimo to wydatki na kadrę zarządzającą są
                      > patologicznie wysokie.

                      Co Ty za przeproszeniem pierniczysz? Gdzie masz nadto konkurencji? Gdzie masz
                      wolny rynek? Na większość rynków trzeba się wbijać dziesiątkami lat przez
                      koncesje, uprzywilejowane państwowo koncerny i inne tego typu. Kryzysy w
                      większości wypadków powodowanych jest przez regulacje właśnie. Spójrz na ostatni.


                      Zawsze można obciąć pracowników, zaoszczędzić na jakości
                      > produktu, wydać więcej pieniędzy na pranie mózgu potencjalnych klientów
                      > (marketing i reklama), zawiązać kartel albo syndykat z niby-konkurencją (no
                      > właśnie jak uczciwa konkurencja może istnieć bez regulacji, bez regulacji
                      > powstają niezdrowe kartele i kończy się konkurencja).


                      Nie opowiadaj. Na zdrowym rynku wyzysk pracownika odpada, bo on po prostu
                      odejdzie do konkurencji. A jeśli chodzi o kartele, to akurat tu widzę pole dla
                      działania wymiaru sprawiedliwości. To jest normalne oszustwo handlowe.



                      > Przemysłowców nie, to dranie i sqrwiele najgorszej maści, świadomie działające
                      > na własną korzyść kosztem dobra swoich obywateli, a często też kosztem milionów
                      > ofiar w innych krajach. To że są oni sqrwielami nie znaczy że są głupi.
                      > Co innego establishment o którym pisałem, choć tu też zależy jak na to patrzeć.
                      > Z jednej strony wplątali swój kraj w dwie wojny nie do wygrania, doprowadzili d
                      > o
                      > kryzysu i sprawili że niamal cały świat pluł na Amerykę, to na pewno nie było
                      > działanie ludzi inteligentnych. Z drugiej jednak strony lobby naftowe i
                      > zbrojeniowe na pewno ostro opłacało swoje najlepiej postawione wtyki (Rumsfeld,
                      > Cheney, itp.) więc na pewno na swojej zbrodniczej działalności sporo zarobili.



                      Jakby establishment miał coś do powiedzenia:) Oni są marionetkami tak samo jak
                      politycy:P
    • etwas-geheimnis Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:25
      Darmo to wychodzi najdrozej!!!
    • x2468 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:29
      Obce lewicy.TvPis pod wodza bytu biologicznego i Napieralskiego "olala"
      uroczystosci dnia edukacji.
      • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:33
        Kojak grzywką o kant kuli.
    • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:47
      tornson napisał:

      > Dziś obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej. Święto to jakże obce
      > jest wszelkiej konserwatywno-liberalnej prawicy. Prawica woli gdy
      > lud ciemny jest. Wtedy łatwiej jest nim sterować

      Mi to święto jest faktycznie obce, ale z innego powodu niż próbujesz nieudolnie
      insynuować.

      Prawica chce, aby każdy sam odpowiadał za edukację swoją i swoich dzieci. Nie
      chcę płacić na urzędników-szkodników, edukację twoją ani twojej rodziny - to
      chyba oczywiste.

      Natomiast z tym sterowaniem gorzej trafić nie mogłeś. Bo to właśnie celem
      powszechnej, obowiązkowej i "darmowej" edukacji jest indoktrynacja obywateli.
      Państwo narzuca ludziom obowiązek edukacji, a potem samo decyduje, czego będzie
      w ramach owej obowiązkowej edukacji nauczać. I wychowuje sobie kolejne zastępy
      pozbawionych samodzielności lewaków, którzy posłusznie głosują na SLD, PO lub
      PiS i powtarzają bezrozumnie formułki o sprawiedliwości społecznej lub
      doskonałości Unii Europejskiej.
      • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:55
        < I wychowuje sobie kolejne zastępy
        pozbawionych samodzielności lewaków, którzy posłusznie głosują na SLD, PO lub
        PiS i powtarzają bezrozumnie formułki o sprawiedliwości społecznej lub
        doskonałości Unii Europejskiej. >
        Masz rację, to skandal. Powinno dbać o produkcję i rozwój duchowy kadr dla RM.
        • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 13:59
          remez2 napisał:

          > Masz rację, to skandal. Powinno dbać o produkcję i rozwój duchowy kadr dla RM.

          UPR prędzej!!!
          • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:05
            don.kichote napisał:

            > remez2 napisał:
            >
            > > Masz rację, to skandal. Powinno dbać o produkcję i rozwój
            > > duchowy kadr dla RM.
            >
            > UPR prędzej!!!

            Trudno jest się wyzwolić z szablonowych (wbitych w szkole oczywiście) przesądów,
            że państwo *musi* o cośtam dbać, prawda?
            • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:36
              Ależ to nie jest przesąd szanowny anarchisto:) Jeśli już powołujemy coś takiego
              jak państwo, to o coś tam dbać musi.... pytanie tylko brzmi, o co?
              • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:52
                humbak napisał:

                > Ależ to nie jest przesąd szanowny anarchisto:)

                Nazwałeś mnie anarchistą? Czekam aż podasz uzasadnienie dla tej obelgi!

                A przesądem to nazywam i będę nazywał. Bo nie ma uzasadnienia to, że państwo
                zajmuje się - przykładowo edukacją czy zdrowiem.

                > Jeśli już powołujemy coś takiego
                > jak państwo, to o coś tam dbać musi.... pytanie tylko brzmi, o co?

                To chyba oczywiste - o sprawy państwowe: prawo, wojsko, policję, niezbędną
                administrację. No chyba że jeszcze coś dorzucisz, można się zastanowić. Reszta
                to sprawy prywatne. Prywatnymi sprawami zajmuje się każdy we własnym zakresie.
                • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 15:01
                  > Nazwałeś mnie anarchistą? Czekam aż podasz uzasadnienie dla tej obelgi!

                  Uśmiech zauważył?:) Podrzuciłem Cię do anarchokapitalistów, choć widzę że za
                  daleko cisłem Twą osobę:)
                  • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 15:10
                    humbak napisał:

                    > > Nazwałeś mnie anarchistą? Czekam aż podasz uzasadnienie
                    > > dla tej obelgi!
                    >
                    > Uśmiech zauważył?:)

                    Ach, więc to żart? Już rozumiem, szanowny socjalisto ;-)

                    Od razu zaznaczam, że to też żart. Naprawdę nie chciałem cię tak paskudnie obrazić.
                • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:35
                  zamurowany napisał:

                  > Nazwałeś mnie anarchistą? Czekam aż podasz uzasadnienie dla tej obelgi!
                  >
                  > A przesądem to nazywam i będę nazywał. Bo nie ma uzasadnienia to, że państwo
                  > zajmuje się - przykładowo edukacją czy zdrowiem.
                  Jaaaaasne, bo jakość i dostępność edukacji i opieki medycznej jest dla wyznawcy
                  sekty UPR nieważna. Dam tobie kilka przykładów państw które nie zajmują się
                  edukacją czy zdrowiem swoich obywateli: Haiti, Kongo, Sierra Leone...

                  > To chyba oczywiste - o sprawy państwowe: prawo, wojsko, policję, niezbędną
                  > administrację. No chyba że jeszcze coś dorzucisz, można się zastanowić. Reszta
                  > to sprawy prywatne. Prywatnymi sprawami zajmuje się każdy we własnym zakresie.
                  Państwo wydające wszystkie środki na resorty siłowe = państwo faszystowskie.
                  • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:48
                    tornson napisał:

                    > Jaaaaasne, bo jakość i dostępność edukacji i opieki medycznej jest dla wyznawcy
                    > sekty UPR nieważna.

                    Pomijam nieistotne wtrącenie o jakiejś sekcie, zajmę się resztą. Otóż jakość i
                    dostępność edukacji jest bardzo ważna. Równie ważna jak jakość i dostępność
                    żywności. Żywnością zajmuje się wolny (z grubsza) rynek zamiast Ministerstwa
                    Sytości Narodowej i dzięki temu jest jej wbród, wybór ogromny i nikt głodem nie
                    przymiera.

                    Dlatego aby wybór w edukacji był i aby ta edukacja była dobrej jakości trzeba ją
                    wyrwać spod kontroli państwa.

                    > Dam tobie kilka przykładów państw które nie zajmują się
                    > edukacją czy zdrowiem swoich obywateli: Haiti, Kongo, Sierra Leone...

                    A czemu ta lista ma służyć? Bo - jeśli to ma jakieś znaczenie - ja w rewanżu
                    mogę podać nazwiska kilku wybitnych przywódców socjalistycznych, którzy
                    państwową edukację promowali: Adolf Hitler, Józef Stalin, Pol Pot.

                    > Państwo wydające wszystkie środki na resorty siłowe = państwo faszystowskie.

                    A ta definicja to skąd pochodzi?
            • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 15:18
              zamurowany napisał:

              > Trudno jest się wyzwolić z szablonowych (wbitych w szkole oczywiście) przesądów
              > ,
              > że państwo *musi* o cośtam dbać, prawda?

              Niestety!
              Twoich teorii, że "państwo NIE *musi* o cośtam dbać" w szkołach raczej
              nie uczą!
              A wiesz dlaczego?
              Nie dla tego, że szkolnictwo zdominowane jest przez lewaków,
              żydów, masonów, cyklistów i co tam Ci jeszcze pasuje, a dlatego,
              że teorie Twoje i Twojego guru, mimo iż piękne prawe jak teorie Marksa, w
              perspektywie co najmniej 100 najbliższych lat, są niewykonalne!
              • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 16:41
                don.kichote napisał:

                > Twoich teorii, że "państwo NIE *musi* o cośtam dbać" w szkołach raczej
                > nie uczą!
                > A wiesz dlaczego?

                Wiem.

                > Nie dla tego, że szkolnictwo zdominowane jest przez lewaków,
                > żydów, masonów, cyklistów

                Ogranicz się do lewaków, o reszcie nic nie pisałem - są jedynie wytworem twoich
                marnych prób dyskredytacji rozmówcy.

                > a dlatego,
                > że teorie Twoje i Twojego guru, mimo iż piękne prawe jak teorie Marksa, w
                > perspektywie co najmniej 100 najbliższych lat, są niewykonalne!

                1. Nie mam guru.
                2. Teorie Marksa nie są piękne ani prawe.
                3. To że są niewykonalne, to właśnie efekt tego, że ci natłukli do głowy głupot
                w szkole i w TV - przez tysiące lat były wykonalne, a teraz nie są?

                Jesteś znakomitą ilustracją do mojej tezy. Państwo uczy w szkołach tego, co
                chce, aby bezkrytycznie siedziało w głowach obywateli i nie kusiło do zbędnych
                refleksji. Im wcześniej się ten proces rozpocznie, tym trwalsze są efekty i tym
                mniej zbędnych pytań u wytreso... przepraszam - wyedukowanych.
                • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 20:49
                  zamurowany napisał:

                  > 1. Nie mam guru.

                  Skoro tak twierdzisz...

                  > 2. Teorie Marksa nie są piękne ani prawe.

                  A niby dlaczego?
                  Czyż nie byłoby pięknie żyć w kraju, gdzie wszyscy są szczęśliwi? Gdzie ubóstwo,
                  znane jest tylko z lekcji historii, podobnie jak wyzysk, czy i różnice klasowe?
                  Moim zdaniem pięknie! Niestety komunizm jak i "korwinizm" tylko w teoretycznych
                  założeniach jest piękny. W rzeczywistości nie realny!!!
                  Co do "prawości", to wystąpił tu mały błąd; miało być "prawie", jednak i
                  w tym - niezmierzonym - kontekście, nie zgodzę się, że teoria/założenia
                  komunizmu są nieprawe! Co w niej/nich nieprawego?

                  > 3. To że są niewykonalne, to właśnie efekt tego, że ci natłukli do głowy głupot
                  > w szkole i w TV - przez tysiące lat były wykonalne, a teraz nie są?

                  To jeszcze mi przypomnij, ile przez te tysiące lat było rewolucji, buntów i ile
                  krwi przelano w obronie tak funkcjonującego porządku społecznego!
                  • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 07:59
                    Co jest złego w różnicach klasowych? Życie bez wyzysku i brak ubóstwa to niby
                    domena komunizmu? Ładna laurka:)
                    • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 08:50
                      humbak napisał:

                      > Co jest złego w różnicach klasowych?

                      No?!
                      I właśnie wróciliśmy do punktu wyjścia (postu tytułowego)!
                      Rasa "panów" i rasa "niewolników". Do tego właśnie potrzebny jest "ciemny" - czytaj nie wyedukowany - "lud", którym łatwo sterować, manipulować i który buntował się będzie nie częściej, niż raz na 50 lat!

                      > Życie bez wyzysku i brak ubóstwa to niby
                      > domena komunizmu? Ładna laurka:)

                      Czytaj ze zrozumieniem!
                      Wyraźnie pisałem, że o teoretyczne założenia tego ustroju chodzi! Pisałem też, że w praktyce jest jest to a-wykonalne!!!
                      • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 09:23
                        > No?!
                        > I właśnie wróciliśmy do punktu wyjścia (postu tytułowego)!
                        > Rasa "panów" i rasa "niewolników". Do tego właśnie potrzebny jest "ciemny" - cz
                        > ytaj nie wyedukowany - "lud", którym łatwo sterować, manipulować i który buntow
                        > ał się będzie nie częściej, niż raz na 50 lat!


                        No tak, bo jak ktoś ma dużo więcej niż pozostali, to znaczy że oni mają za mało
                        dla godnego życia. Pewnie.


                        > Czytaj ze zrozumieniem!

                        Acha....

                        > Wyraźnie pisałem, że o teoretyczne założenia tego ustroju chodzi! Pisałe
                        > m też, że w praktyce jest jest to a-wykonalne!!!


                        A w kapitalizmie teoretycznym zakłada się istnienie ubóstwa i wyzysk? Przecież
                        właśnie o to w kapitalizmie chodzi, żeby każdy mógł swobodnie się zatrudnić i
                        zarobić na życie... i nie tylko.
                        • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 20:14
                          humbak napisał:

                          > No tak, bo jak ktoś ma dużo więcej niż pozostali, to znaczy że oni mają za mało
                          > dla godnego życia. Pewnie.

                          W pewnym sensie - choć nie do końca - tak!
                          Przykład:
                          prezes banku z 300000 zł m-cznie i pracownik w Auchan'ie - 700 - 1200 za 12 godzin pracy, czy emeryt z 800 złotymi!
                          Nie razi Cię taka dysproporcja?

                          > A w kapitalizmie teoretycznym zakłada się istnienie ubóstwa i wyzysk? Przecież
                          > właśnie o to w kapitalizmie chodzi, żeby każdy mógł swobodnie się zatrudnić i
                          > zarobić na życie... i nie tylko.

                          No cóż!
                          Kapitalizm - podobnie jak komunizm - też tylko obiecuje powszechny dobrobyt i... tylko obiecuje!
                          Komunizm jednak, ma tę przewagę, że jako niereformowalny, został odrzucony i obalany. I to jest jego plusem!
                          Kapitalizm trwa i wszystko przed nim!
                          • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 07:19
                            > W pewnym sensie - choć nie do końca - tak!
                            > Przykład:
                            > prezes banku z 300000 zł m-cznie i pracownik w Auchan'ie - 700 - 1200 za 12 god
                            > zin pracy, czy emeryt z 800 złotymi!
                            > Nie razi Cię taka dysproporcja?


                            W żadnym wypadku nie. To nie jest problem dyspropocji. Jeśli pan prezes
                            zarabiałby 500000 miesięcznie, a szeregowy pracownik 3000 to nie miał bym z tym
                            żadnego problemu- jeśli firma by na tym dobrze wychodziła, bez żadnych
                            przekrętów na lewo z państwem. To co napisałeś to jest po prostu kwestia zbyt
                            małych zarobków "najniższej warstwy". Ale to jest wina złych regulacji,
                            niesprawnie działającego, przerośniętego systemu itd.


                            > No cóż!
                            > Kapitalizm - podobnie jak komunizm - też tylko obiecuje powszechny dobrobyt i..
                            > . tylko obiecuje!
                            > Komunizm jednak, ma tę przewagę, że jako niereformowalny, został odrzucony i ob
                            > alany. I to jest jego plusem!
                            > Kapitalizm trwa i wszystko przed nim!


                            Problem w tym że komunizm upadł, a kapitalizm... a gdzież on niby funkcjonuje? W
                            większości krajów masz chaos i skorumpowane nie-wiadomo-co, albo stan pośredni
                            między komunizmem a kapitalizmem.
                            • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 10:09
                              humbak napisał:

                              > W żadnym wypadku nie. To nie jest problem dyspropocji. Jeśli pan prezes
                              > zarabiałby 500000 miesięcznie, a szeregowy pracownik 3000 to nie miał bym z tym
                              > żadnego problemu- jeśli firma by na tym dobrze wychodziła, bez żadnych
                              > przekrętów na lewo z państwem. To co napisałeś to jest po prostu kwestia zbyt
                              > małych zarobków "najniższej warstwy". Ale to jest wina złych regulacji,
                              > niesprawnie działającego, przerośniętego systemu itd.

                              Chyba się źle/nieprecyzyjnie wyraziłem, bo dokładnie o to mi chodziło!
                              Mnie jednak, takie dysproporcje rażą(!) lecz w żadnym przypadku nie jestem
                              zwolennikiem odbierania "naszemu" prezesowi
                              w celu ich (dysproporcji)
                              zmniejszenia, lecz dołożenia tym najniżej i średnio uposażonym!

                              > gdzież on (kapitalizm) niby funkcjonuje?
                              > W
                              > większości krajów masz chaos i skorumpowane nie-wiadomo-co, albo stan pośredni
                              > między komunizmem a kapitalizmem.

                              A komunizm gdzieś w ogóle funkcjonował? Było z nim dokładnie tak, jak wyżej
                              opisałeś!
                              • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 10:14
                                > Chyba się źle/nieprecyzyjnie wyraziłem, bo dokładnie o to mi chodziło!
                                > Mnie jednak, takie dysproporcje rażą(!) lecz w żadnym przypadku nie jestem
                                > zwolennikiem odbierania "naszemu" prezesowi
                                w celu ich (dysproporcji)
                                > zmniejszenia, lecz dołożenia tym najniżej i średnio uposażonym!

                                Nie tyle dołożenia, co nie utrudniania im poprawy sytuacji.


                                > A komunizm gdzieś w ogóle funkcjonował? Było z nim dokładnie tak, jak wyżej
                                > opisałeś!


                                Miałeś jakąś karykaturę z ZSRR, jest druga w Korei, na Kubie... z kapitalizmem
                                jest podobnie. Ponoć funkcjonowało toto w miarę w Juesej w XIX wieku, ale
                                szczerze mówiąc nie grzebałem za informacjami na ten temat.
                                • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 20:00
                                  humbak napisał:

                                  > Nie tyle dołożenia, co nie utrudniania im poprawy sytuacji.

                                  Nie wiem co przez to rozumiesz, ale... i z rozdawaniem wędek - miast ryb - też może być problem, jeśli będziemy je rozdawać na pustyni.

                                  > Miałeś jakąś karykaturę z ZSRR, jest druga w Korei, na Kubie...

                                  Karykaturę? Bardzo łaskaw jesteś dla tego czegoś! Wg. mnie podobieństwo jest takie, jak krzesła, do krzesła... elektrycznego.
                                  Ale... "pal to sześć"!
                                  Cieszy mnie, że przyznajesz, iż ani komunizm, ani kapitalizm w czystej - książkowej - formie dziś, ani w perspektywie wielu dziesiątek (a może i setek lat) jest a-wykonalny!
                                  • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 20:35
                                    > Nie wiem co przez to rozumiesz, ale... i z rozdawaniem wędek - miast ryb - też
                                    > może być problem, jeśli będziemy je rozdawać na pustyni.

                                    Co przez to rozumiem? Tak to jest, jak ludzika cholernie mało zarabiają, że
                                    powinni znaleźć inną pracę- jeśli nie ma mowy o odpowiednim przeprofilowaniu
                                    swojej działalności, by się zatrudnić... czas zacząć zatrudniać;p Innymi słowy-
                                    zmniejszyć biurokrację i obciążenia.
                                    • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 20:54
                                      > Co przez to rozumiem? Tak to jest, jak ludzika cholernie mało zarabiają, że
                                      > powinni znaleźć inną pracę- jeśli nie ma mowy o odpowiednim przeprofilowaniu
                                      > swojej działalności, by się zatrudnić... czas zacząć zatrudniać;p Innymi słowy-
                                      > zmniejszyć biurokrację i obciążenia.

                                      A w praktyce?
                                      Oczywiście tu i teraz???
                                      • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 21:14
                                        W praktyce lepiej zmierzać do tego właśnie. Obecny model, pomijając nawet
                                        oczywiste niedopracowania ma za dużą bezwładność.
                      • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 12:28
                        don.kichote napisał:

                        > Do tego właśnie potrzebny jest "ciemny" - czytaj
                        > nie wyedukowany - "lud", którym łatwo sterować, manipulować i
                        > który buntował się będzie nie częściej, niż raz na 50 lat!

                        Spójrz na siebie - jesteś światły, wyedukowany (oczywiście według zasad
                        wymyślonych przez polityków). I jaką masz ochotę się buntować przeciwko
                        systemowi, który siłą narzuca swoją wolę ludziom? Jak łatwo dałeś się
                        zmanipulować ku przekonaniu, iż wolność jest nierealna i niewykonalna?

                        To właśnie ludźmi zindokrynowanymi łatwiej się steruje niż prostymi chłopami,
                        którzy swój rozum mają.
                        • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 13:16
                          zamurowany napisał:

                          > Jak łatwo dałeś się
                          > zmanipulować ku przekonaniu, iż wolność jest nierealna i niewykonalna?
                          Już my znamy tą korwinowską wolność, gdzie większość ludzi by przeżyć musiałaby
                          zapieprzać od rana do nocy bez prawa do urlopu. Ja wolę wolność Skandynawską,
                          Francuską czy Wenezuelską, gdzie człowiek pracuje poniżej 40 godzin tygodniowo i
                          ma ze dwa miesiące płatnego urlopu. Więcej czasu dla mnie, dla mojej rodziny,
                          więcej czasu kiedy robię to co ja chcę a nie to co chce mój szef w robocie, to
                          jest właśnie wolność.
                          Korwinowcy proponują niewolnictwo, z tą tylko różnicą że zmuszać do niego chcą
                          nie jak w przeszłości zmuszano za pomocą miesza czy karabinu, ale za pomocą
                          wizji skrajnej nędzy i głodu.
                      • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 13:09
                        don.kichote napisał:

                        > > Życie bez wyzysku i brak ubóstwa to niby
                        > > domena komunizmu? Ładna laurka:)
                        >
                        > Czytaj ze zrozumieniem!
                        > Wyraźnie pisałem, że o teoretyczne założenia tego ustroju chodzi! Pisałe
                        > m też, że w praktyce jest jest to a-wykonalne!!!
                        Jak to a-wykonalne, a Skandynawia?
                        • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 14:23
                          Coś cinko z tą modelowością Skandynawii. Kolektywizacji i nacjonalizacji w
                          jakimś szczególnym stopniu zauważyć się nie da:)
                          • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 16:48
                            humbak napisał:

                            > Coś cinko z tą modelowością Skandynawii. Kolektywizacji i nacjonalizacji w
                            > jakimś szczególnym stopniu zauważyć się nie da:)
                            Odnosiłem się do życia bez wyzysku i nędzy.
                            • humbak Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 07:01
                              Skoro model, to cały, tak?
                  • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 12:19
                    don.kichote napisał:

                    > > 2. Teorie Marksa nie są piękne ani prawe.
                    >
                    > A niby dlaczego?

                    Ponieważ wątek nie jest o Marksie, a nie widzę aby moje wyjaśnienie miałoby
                    cokolwiek wspólnego ze sprawą edukacji - pominę to.

                    > Niestety komunizm jak i "korwinizm" tylko w teoretycznych
                    > założeniach jest piękny. W rzeczywistości nie realny!!!

                    Domyślam się, że "korwinizmem" nazywasz liberalizm i wolność - ok, twoje
                    słownictwo, twoja sprawa. Zauważam też, że już drugi raz twierdzisz, iż owa
                    wolność wyboru i likwidacja nadzoru państwa nad edukacją są niemożliwe. Niestety
                    ani razu nie napisałeś, co jest w tym niemożliwego. Dlaczego nie wyjaśniasz?
                    Czyżby tego nie powiedzieli w szkole?

                    > > 3. To że są niewykonalne, to właśnie efekt tego, że ci natłukli do głowy
                    > > głupot w szkole i w TV - przez tysiące lat były wykonalne, a teraz nie są?
                    >
                    > To jeszcze mi przypomnij, ile przez te tysiące lat było rewolucji, buntów i ile
                    > krwi przelano w obronie tak funkcjonującego porządku społecznego!

                    Rewolucje i przelewanie krwi w obronie sterowanego przez państwo szkolnictwa?
                    Trochę się zapędziłeś w tym patosie.

                    Przez wieki państwo nie sterowało szkolnictwem, więc nie pleć że taki brak
                    nadzoru jest niemożliwy.
                    • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 13:11
                      zamurowany napisał:

                      > wolność wyboru i likwidacja nadzoru państwa nad edukacją są niemożliwe. Niestet
                      > y
                      > ani razu nie napisałeś, co jest w tym niemożliwego. Dlaczego nie wyjaśniasz?
                      Teoretycznie jest możliwe, ale nikt w Polsce raczej nie chciałby żyć w krajach
                      na modłę Afryki Subsaharyjskiej.
                      • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 14:52
                        tornson napisał:

                        > zamurowany napisał:
                        >
                        > > [twierdzisz że...]
                        > > wolność wyboru i likwidacja nadzoru państwa nad edukacją są
                        > > niemożliwe. Niestety ani razu nie napisałeś, co jest w tym
                        > > niemożliwego. Dlaczego nie wyjaśniasz?
                        > Teoretycznie jest możliwe, ale nikt w Polsce raczej nie chciałby żyć w krajach
                        > na modłę Afryki Subsaharyjskiej.

                        Ach, więc jest jednak możliwe - to już pewien postęp w wygłaszaniu formułek
                        szkolno-telewizyjnych.

                        Piszesz, że likwidacja kontroli sprowadza nas do poziomu Afryki Środkowej. To
                        ciekawe, chętnie poznam ciąg dalszy tej wypowiedzi, bo na pewno on będzie,
                        prawda? Tak po prostu bez uzasadnienia tego nie zostawisz?...
                        • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 16:22
                          zamurowany napisał:

                          > Piszesz, że likwidacja kontroli sprowadza nas do poziomu Afryki Środkowej. To
                          > ciekawe, chętnie poznam ciąg dalszy tej wypowiedzi, bo na pewno on będzie,
                          > prawda? Tak po prostu bez uzasadnienia tego nie zostawisz?...
                          Bo chyba tylko tam państwo nie ma wpływu na program szkolny i nie opłaca
                          powszechnej edukacji.
                    • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 20:53
                      zamurowany napisał:

                      > Zauważam też, że już drugi raz twierdzisz, iż owa
                      > wolność wyboru i likwidacja nadzoru państwa nad edukacją są niemożliwe.

                      Wskaż w którym miejscu!
                      Dyskusję z Tobą, rozpocząłem polemizując z Twoim poglądem kwestionującym:

                      > że państwo *musi* o cośtam dbać

                      O szkolnictwie nie było tam ani zdania.
                      Jeśli już - mocno naciągając - to wyraziłem opinię, że zarówno komunizm jak i "korwinizm" są a-wykonalne! Jeśli zatem w doktrynę korwinizmu wstawić i szkolnictwo to na upartego można by to i tak pokrętnie zinterpretować! Dlatego, idąc na przeciw Twojemu postulatowi:

                      > Niestet
                      > y
                      > ani razu nie napisałeś, co jest w tym niemożliwego. Dlaczego nie wyjaśniasz?

                      wyjaśniam;
                      Wszystko jest kwestią kasy! Aby spełnić Twoje marzenia o płaceniu za wszystko, "płacący" musi mieć na to środki! Nie będę Cię zanudzał statystykami, bo chyba sam wiesz, że nasze społeczeństwo w znacznej większości jest ubogie a nawet biednie i na dziś nie byłoby go stać na w pełni płatną służbę zdrowia czy szkolnictwo. Zatem, żeby osiągnąć Twoje ideały, najpierw trzeba by jakimś sposobem "wzbogacić" to społeczeństwo. Jeśli wiesz jak to "bezboleśnie" zrobić, chętnie posłucham.
                      Oczywiście zakładam, że rozważyłeś następstwa obniżenia podatków z dnia na dzień?! O tym też chętnie posłucham.

                      > Trochę się zapędziłeś w tym patosie.

                      To Ty przegiąłeś lub nie zrozumiałeś!!!
                      Spójrz jeszcze raz do czego się odnosiłem, a wszystko Ci się rozjaśni!

                      > Przez wieki państwo nie sterowało szkolnictwem, więc nie pleć że taki brak
                      > nadzoru jest niemożliwy.

                      Gdzie coś takiego o szkolnictwie pisałem? Poproszę o zacytowanie!
                      • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 16.10.09, 11:31
                        don.kichote napisał:

                        > zamurowany napisał:
                        >
                        > > Zauważam też, że już drugi raz twierdzisz, iż owa
                        > > wolność wyboru i likwidacja nadzoru państwa nad edukacją są niemożliwe.
                        >
                        > Wskaż w którym miejscu!

                        Rozmawiamy o edukacji, prawda? Postuluję, aby państwo się w edukację nie
                        wtrącało, prawda? W odpowiedzi na moje posty twierdzisz, że moje teorie są
                        nierealne.

                        Mamy dwie możliwości - albo odnosisz się do tematu o którym dyskutujemy, wobec
                        czego masz odpowiedź na swoje "wskaż w którym miejscu", albo zwęszywszy
                        prawicowca gładko przechodzisz do negacji prawicowych postulatów w ogólności -
                        twierdząc że są nierealne (oczywiście bez konkretów ani uzasadnień - a jakże!
                        tego w szkołach ani w tv nie uczą). Ponieważ jednak likwidacja nadzoru państwa
                        nad edukacją jest jednym z postulatów prawicy, to pisząc o prawicowych
                        postulatach w ogólności jako o nierealnych, negujesz również i ten.

                        To naprawdę żenujące, że muszę ci tłumaczyć twoje własne wypowiedzi.

                        > Dyskusję z Tobą, rozpocząłem polemizując z Twoim poglądem kwestionującym:
                        >
                        > > że państwo *musi* o cośtam dbać
                        >
                        > O szkolnictwie nie było tam ani zdania.

                        No doprawdy, nie rozśmieszaj mnie.

                        > > Niestety ani razu nie napisałeś,
                        > > co jest w tym niemożliwego. Dlaczego nie wyjaśniasz?
                        >
                        > wyjaśniam;

                        O... nareszcie?...

                        > Wszystko jest kwestią kasy! Aby spełnić Twoje marzenia o płaceniu za wszystko,
                        > "płacący" musi mieć na to środki!

                        Czuję się nieswojo powtarzając to, co już ci odpowiedziałem na ten komiczny
                        "argument" wcześniej. Ale trudno, czytaj poniżej.

                        > Nie będę Cię zanudzał statystykami, bo chyba
                        > sam wiesz, że nasze społeczeństwo w znacznej większości jest ubogie
                        > a nawet biednie i na dziś nie byłoby go stać na w pełni płatną służbę
                        > zdrowia czy szkolnictwo.

                        Społeczeństwo jest "ubogie a nawet biedne", bo państwo zdziera z niego podatki w
                        wysokości niespotykanej do tej pory w historii ludzkości. Jeżeli pod przymusem
                        zabiera nam haracz na "bezpłatne": edukację i służbę zdrowia, to jest oczywiste,
                        że po tej grabieży nie stać nas już na edukację ani służbę zdrowia.

                        Rozwiązanie - niech państwo przestanie nas okradać, to pieniądze na te cele
                        ludzie będą mieć.

                        > Jeśli wiesz jak to "bezboleśnie" zrobić, chętnie posłucham.

                        Już napisałem. Czy będzie to "bezbolesne"? - zapewne nie dla wszystkich. Ci,
                        którzy obecnie "jeżdżą na gapę" mogą być niemile zdziwieni tym, że muszą się
                        wziąć do roboty. No ale chyba sprawiedliwość i równość wobec prawa oraz
                        zwalczanie bezrobocia są ważne, prawda?

                        > Oczywiście zakładam, że rozważyłeś następstwa obniżenia podatków z dnia
                        > na dzień?! O tym też chętnie posłucham.

                        Nigdzie nie pisałem, że rewolucja podatkowa odbywa się z dnia na dzień, ale
                        mniejsza o to. Natomiast następstwa obniżenia podatków owszem rozważyłem.
                        Następstwem obniżenia podatków jest więcej pieniędzy w kieszeniach ludzi i
                        lepsze ich spożytkowanie.

                        > > Trochę się zapędziłeś w tym patosie.
                        >
                        > To Ty przegiąłeś lub nie zrozumiałeś!!!
                        > Spójrz jeszcze raz do czego się odnosiłem, a wszystko Ci się rozjaśni!

                        Rozmawiamy o przymusie edukacji i państwowej kontroli nad nią. A ty wyskakujesz
                        z jakimiś rewolucjami i przelewem krwi... Ok, działasz tu na swój prywatny
                        rachunek, jak chcesz to epatuj krwią ile wlezie. Mi to pasuje.

                        > > Przez wieki państwo nie sterowało szkolnictwem, więc nie pleć że
                        > > taki brak nadzoru jest niemożliwy.
                        >
                        > Gdzie coś takiego o szkolnictwie pisałem? Poproszę o zacytowanie!

                        Sam sobie poszukaj swoich wypowiedzi, w których liberalizm bez słowa
                        uzasadnienia uznajesz za niewykonalny. Ja za ciebie roboty odwalać nie będę.
        • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:03
          remez2 napisał:

          [ cytując mnie ]
          > < I wychowuje sobie kolejne zastępy
          > pozbawionych samodzielności lewaków, którzy posłusznie głosują na
          > SLD, PO lub PiS i powtarzają bezrozumnie formułki o
          > sprawiedliwości społecznej lub doskonałości Unii Europejskiej. >
          > Masz rację, to skandal. Powinno dbać o produkcję i rozwój duchowy
          > kadr dla RM.

          A przemknęło ci przez myśl, że mogłoby po prostu się tym nie zajmować i zostawić
          ludziom pieniądze w ich portfelach, aby sami zadbali o edukację?

          Sukces polityczny socjalizmu opiera się właśnie na tym, że państwa narzucają
          ludziom edukację według własnych politycznych, socjalistycznych reguł.
          • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:13
            > A przemknęło ci przez myśl, że mogłoby po prostu się tym nie zajmować i zostawi
            > ć
            > ludziom pieniądze w ich portfelach, aby sami zadbali o edukację?
            Przemknęło. W towarzystwie myśli, że mogłoby nie zajmować się stanowieniem
            prawa, lecznictwem, bezpieczeństwem wewnętrznym i kilkoma innymi bezsensownymi
            pomysłami.
            > Sukces polityczny socjalizmu opiera się właśnie na tym, że państwa narzucają
            > ludziom edukację według własnych politycznych, socjalistycznych reguł.
            Ciekawa teza. Chociaż ja zadałbym pytanie - efekty tej edukacji są pozytywne czy
            nie?
            • etwas-geheimnis Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:21
              Mozesz sobie drwić ,co nie zmienia prawdy ,że najbardziej ceni się osiagnięcia
              dokonane za własne pieniądze i własnym wysilkiem.
              • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:48
                etwas-geheimnis napisał:

                > Mozesz sobie drwić ,co nie zmienia prawdy ,że najbardziej ceni się
                > osiagnięcia dokonane za własne pieniądze i własnym wysilkiem.

                Święte słowa. Powszechnie wiadomo, gdzie wylewane było "darmowe" mleko rozdawane
                dzieciom w szkołach. Powszechnie też wiadomo, jaki jest zapał do edukacji
                przymusowej, a jaki jest wobec dobrowolnej, na którą się samodzielnie płaci.

                Porównajmy przykładowo "darmowe" lekcje rosyjskiego w szkołach przed 20 laty z
                prywatnymi kursami angielskiego...
              • don.kichote Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 15:54
                etwas-geheimnis napisał:

                > najbardziej ceni się osiagnięcia
                > dokonane za własne pieniądze i własnym wysilkiem.

                To "oczywista oczywistość", pod warunkiem jednak, że te "własne pieniądze" się ma!
                Niestety dziś, mimo wysiłku wkładanego na ich pozyskanie, rezultaty są mizerne!
                • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 16:30
                  don.kichote napisał:

                  > etwas-geheimnis napisał:
                  >
                  > > najbardziej ceni się osiagnięcia
                  > > dokonane za własne pieniądze i własnym wysilkiem.
                  >
                  > To "oczywista oczywistość", pod warunkiem jednak, że te "własne
                  > pieniądze" się ma!
                  > Niestety dziś, mimo wysiłku wkładanego na ich pozyskanie, rezultaty
                  > są mizerne!

                  To prawda, jeśli państwo łupi ludzi podatkami na poziomie 70%, to w efekcie
                  ludzie pieniędzy nie mają. Tak więc przyczyny zła szukaj w tym, że państwo łupi.

                  To też jest "oczywista oczywistość".
            • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 14:41
              remez2 napisał:

              > > A przemknęło ci przez myśl, że mogłoby po prostu się tym nie zajmować
              > > i zostawić ludziom pieniądze w ich portfelach, aby sami zadbali o edukację?
              > >
              > Przemknęło. W towarzystwie myśli, że mogłoby nie zajmować się stanowieniem
              > prawa, lecznictwem, bezpieczeństwem wewnętrznym i kilkoma innymi bezsensownymi
              > pomysłami.

              Państwo zajmuje się sprawami państwowymi, a ludzie zajmują się sprawami
              prywatnymi. Co do prawa i bezpieczeństwa wewnętrznego - od tego jest właśnie
              państwo, aby się zajmować sprawami organizacji państwa. Innych instytucji, które
              mogłyby się tym zająć, nie widać na horyzoncie. Natomiast jeśli chodzi o
              edukację i lecznictwo - widać doskolane, kto mógłby się tym zająć - ci, którzy
              potrzebują edukacji i lecznictwa. Czyli ludzie.

              Czy jeszcze jakieś myśli przemknęły?

              No i czy po tej porcji nieudanych drwin potrafisz uzasadnić, dlaczego interesuje
              cię edukacja cudzych dzieci? Skoro są nie twoje, to się nie interesuj.

              > > Sukces polityczny socjalizmu opiera się właśnie na tym, że państwa
              > > narzucają ludziom edukację według własnych politycznych, socjalistycznych
              > > reguł.
              > Ciekawa teza.

              Jak znajdziesz w niej jakieś luki, to daj mi łaskawie znać.

              > Chociaż ja zadałbym pytanie - efekty tej edukacji są pozytywne czy
              > nie?

              Są takie same, jakie byłyby efekty hipotetycznego systemu obuwnictwa narodowego.
              Po wdrożeniu takiego państwowego systemu obuwnictwa wszyscy by nosili te
              ministerialne (darmowe!), jednakowe buty, dzięki czemu nie przeziębiliby się w
              zimie. Ale teraz bez owego hipotetycznego systemu obuwnictwa narodowego też
              noszą i to ile różnych fasonów. I nie przeziębiają się!
              • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 17:07
                > No i czy po tej porcji nieudanych drwin potrafisz uzasadnić, dlaczego interesuj
                > e
                > cię edukacja cudzych dzieci?
                Nie interesuje mnie. Interesuje mnie a wręcz mam w tym interes aby żyć pośród
                ludzi przynajmniej średnio wykształconych, mających potrzeby wyższego
                rzędu.
                PS - nieudanych, serio?
                > Skoro są nie twoje, to się nie interesuj.
                To zdanie chyba nie wymaga komentarza.
                > Jak znajdziesz w niej jakieś luki, to daj mi łaskawie znać.
                Ona sama w sobie jest luką, intelektualna czarna dziurę.
                > > Są takie same, jakie byłyby efekty hipotetycznego systemu obuwnictwa narodowego
                Imponują mi ludzie o zdolnościach futurologicznych.
                • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 17:20
                  remez2 napisał:

                  > > No i czy po tej porcji nieudanych drwin potrafisz uzasadnić,
                  > > dlaczego interesuje cię edukacja cudzych dzieci?
                  > >
                  > Nie interesuje mnie. Interesuje mnie a wręcz mam w tym interes
                  > aby żyć pośród ludzi przynajmniej średnio wykształconych, mających
                  > potrzeby wyższego rzędu.

                  Czyli jednak interesujesz się tym, jak mają być edukowane cudze dzieci.
                  Informuję, że w naszej kulturze nadmierne zainteresowanie cudzymi dziećmi jest
                  bardzo źle odbierane.

                  A jak chcesz sobie tak dobrać towarzystwo, to sobie go poszukaj, przecież ci
                  nikt nie broni.

                  > PS - nieudanych, serio?

                  Serio.

                  > > Skoro są nie twoje, to się nie interesuj.
                  > To zdanie chyba nie wymaga komentarza.

                  Więc nie komentuj, lecz przestań się wtrącać w cudze sprawy i w cudze dzieci.

                  > > Jak znajdziesz w niej jakieś luki, to daj mi łaskawie znać.
                  > Ona sama w sobie jest luką, intelektualna czarna dziurę.

                  Czyli jeszcze nie znalazłeś. Ok, jak znajdziesz jakąś lukę, to daj znać.

                  > > Są takie same, jakie byłyby efekty hipotetycznego systemu
                  > > obuwnictwa narodowego
                  > Imponują mi ludzie o zdolnościach futurologicznych.

                  No daj spokój, tyle lat obowiązkowej państwowej edukacji - chyba dasz
                  sobie radę z myśleniem abstrakcyjnym i rozumowaniem warunkowym?...
                  • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:04
                    > Czyli jednak interesujesz się tym, jak mają być edukowane cudze dzieci.
                    Nie. Interesują mnie efekty tej edukacji.
                    > Informuję, że w naszej kulturze nadmierne zainteresowanie cudzymi dziećmi jest
                    > bardzo źle odbierane.
                    Chyba nie masz przykrych doświadczeń? Przy okazji uspokoję Cię - te dzieci
                    którymi ja się interesuję mają > 18 lat.
                    > Serio.
                    Takie serio, serio czy takie zwykłe serio?
                    > Czyli jeszcze nie znalazłeś. Ok, jak znajdziesz jakąś lukę, to daj znać.
                    One more. Ona sama w sobie jest luką, intelektualną czarną dziurą.
                    > No daj spokój, tyle lat obowiązkowej państwowej edukacji - chyba dasz
                    > sobie radę z myśleniem abstrakcyjnym i rozumowaniem warunkowym?...
                    Ja, w życiu. Ja jestem samoukiem. I realistą.
                    • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:19
                      remez2 napisał:

                      > > Czyli jednak interesujesz się tym, jak mają być edukowane cudze dzieci.
                      > Nie. Interesują mnie efekty tej edukacji.

                      Co za różnica? Interesują cię efekty edukacji cudzych dzieci. Powtórzę - odczep
                      się łaskawie od cudzych dzieci.

                      > Przy okazji uspokoję Cię - te dzieci
                      > którymi ja się interesuję mają > 18 lat.

                      Aha, więc dopiero po skończeniu 18 lat mają iść do szkoły?

                      Czemu wobec tego interesujesz się obcymi dorosłymi?

                      > Ona sama w sobie jest luką, intelektualną czarną dziurą.

                      Jak będziesz miał cokolwiek do powiedzenia w tej materii, to chętnie podejmę
                      dyskusję. Na razie widzę, że nie masz.

                      > > No daj spokój, tyle lat obowiązkowej państwowej edukacji -
                      > > chyba dasz sobie radę z myśleniem abstrakcyjnym i rozumowaniem
                      > > warunkowym?...
                      > Ja, w życiu. Ja jestem samoukiem. I realistą.

                      Ale do szkoły chodziłeś. I mimo to nie rozumiesz wyjaśnienia, w którym pojawia
                      się myślenie abstrakcyjne. Więc po kiego płacimy wszyscy na taką marną edukację?
                      • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:43
                        > I mimo to nie rozumiesz wyjaśnienia, w którym pojawia
                        > się myślenie abstrakcyjne.
                        Może to wyjaśnienie niczego nie wyjaśnia? I jest nieco obok?
                        Podoba mi się Twój sposób argumentowania tez, które mają błąd w założeniu jak
                        geometria N.Łobaczewskiego. Trzeba dużo samozaparcia.
                        PS - przed wybiegiem żyrafy stoi kobieta i powtarza: "Nie, nie takie zwierzę nie
                        istnieje".
                        • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 19:05
                          remez2 napisał:

                          > > I mimo to nie rozumiesz wyjaśnienia, w którym pojawia
                          > > się myślenie abstrakcyjne.
                          > Może to wyjaśnienie niczego nie wyjaśnia? I jest nieco obok?

                          Do tej pory nie wskazałeś w mojej wypowiedzi żadnych niedoskonałości, więc twoje
                          uniki uznaję za rozpaczliwe próby zachowania twarzy w dyskusji.

                          > Podoba mi się Twój sposób argumentowania tez, które mają błąd w założeniu jak
                          > geometria N.Łobaczewskiego. Trzeba dużo samozaparcia.

                          Popatrz, ile już czasu poświęciłeś na ten wątek. Powtarzasz jedynie z dobrym
                          (udawanym jak sądzę) samopoczuciem, że nie mam racji. Ale gdzie konkretnie - nie
                          raczyłeś wskazać. Jak nie potrafisz, to trudno.

                          > PS - przed wybiegiem żyrafy stoi kobieta i powtarza: "Nie, nie takie
                          > zwierzę nie istnieje".

                          Na forum przyszedł Remez2 i powtarza: "Nie, to nie może być prawdą. W szkole i
                          TV inaczej mówili."
                          • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 20:09
                            > Popatrz, ile już czasu poświęciłeś na ten wątek. Powtarzasz jedynie z dobrym
                            > (udawanym jak sądzę) samopoczuciem, że nie mam racji. Ale gdzie konkretnie - ni
                            > e
                            > raczyłeś wskazać. Jak nie potrafisz, to trudno.
                            Ja nie dochodzę racji. Ja uważam, że mamy różne poglądy i nie mam zamiaru
                            przekonać Cię do swoich. Na marginesie - w cywilizowanym świecie państwo (z
                            różnymi efektami) zajmuje się organizacją nauki obywateli.
                            > Na forum przyszedł Remez2 i powtarza: "Nie, to nie może być prawdą. W szkole i
                            > TV inaczej mówili."
                            Mało udana parafraza ale - to co mówiono w szkole (przekonałem się o tym wiele
                            razy) było mądrzejsze niż domorosłe teorie głoszone na forum.
                            • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 20:39
                              remez2 napisał:

                              > Ja nie dochodzę racji. Ja uważam, że mamy różne poglądy i nie mam
                              > zamiaru przekonać Cię do swoich.

                              I słusznie. Ale mógłbyś spróbować przekonać tych, którzy nie mają poglądu na sprawę.

                              > Na marginesie - w cywilizowanym świecie państwo (z
                              > różnymi efektami) zajmuje się organizacją nauki obywateli.

                              Na WOSie tego uczą?

                              • remez2 Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 20:49
                                zamurowany napisał:


                                > I słusznie. Ale mógłbyś spróbować przekonać tych, którzy nie mają poglądu na sp
                                > rawę.
                                Widzisz, ja tu przychodzę aby porozmawiać, czegoś się dowiedzieć a nie
                                przekonywać do swoich racji.
                                > > Na marginesie - w cywilizowanym świecie państwo (z
                                > > różnymi efektami) zajmuje się organizacją nauki obywateli.
                                >
                                > Na WOSie tego uczą?
                                A co to ma do rzeczy? Napisz, że jest inaczej, jeżeli jest.
                                • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 12:10
                                  remez2 napisał:

                                  > Widzisz, ja tu przychodzę aby porozmawiać, czegoś się dowiedzieć a nie
                                  > przekonywać do swoich racji.

                                  To dość dziwne cele jak na forum DYSKUSYJNE. Tym dziwniejsze, że mam wrażenie że
                                  - dośc nieudolnie, ale jednak - próbowałeś dyskutować ze mną, a nie dowiadywać
                                  się...

                                  > > > Na marginesie - w cywilizowanym świecie państwo (z
                                  > > > różnymi efektami) zajmuje się organizacją nauki obywateli.
                                  > >
                                  > > Na WOSie tego uczą?
                                  > A co to ma do rzeczy?

                                  Ma wiele do rzeczy. Skoro w szkole i w TV ludzie słyszą, że "w cywilizowanym
                                  świecie tak jest", to jaka jest reakcja prostego człowieka, edukowanego na siłę
                                  od 6-7 roku życia? Oczywiście - ludzie chcą należeć do owego "cywilizowanego
                                  świata" (cokolwiek to miałoby być), więc grzecznie popierają największe głupoty
                                  za którymi stoi taka właśnie beznadziejna "argumentacja".

                                  > Napisz, że jest inaczej, jeżeli jest.

                                  Oczywiście nie przeczę, że w większości państw tak jest. Nie przeczę też, że
                                  miliardy much jedzą... wiadomo co.

                                  Różnica między nami polega na tym, że ty ograniczasz się do beznamiętnego
                                  stwierdzenia "przecież wszyscy kradną" - i tyle. A ja chcę, aby przestali kraść
                                  i chcę od ciebie uzasadnienia, dlaczego akceptujesz i wspierach ten obrzydliwy
                                  stan rzeczy.

                                  Na zbyt wiele liczę chyba.
      • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:29
        zamurowany napisał:

        > Prawica chce, aby każdy sam odpowiadał za edukację swoją i swoich dzieci.
        Czyli edukacja tylko bogatych, a dla biedoty co najwyżej jej substytut.

        > Nie
        > chcę płacić na urzędników-szkodników, edukację twoją ani twojej rodziny - to
        > chyba oczywiste.
        Chcesz by byle kretyn decydował o tym czego mają się twoje dzieci uczyć? Ja wolę
        by decydowali o tym państwowi urzędnicy z wykształceniem pedagogicznym.

        > Natomiast z tym sterowaniem gorzej trafić nie mogłeś. Bo to właśnie celem
        > powszechnej, obowiązkowej i "darmowej" edukacji jest indoktrynacja obywateli.
        Ciekawe w którym miejscu?

        > Państwo narzuca ludziom obowiązek edukacji, a potem samo decyduje, czego będzie
        > w ramach owej obowiązkowej edukacji nauczać.
        Bo i dobrze, decydują specjaliści z danej dziedziny i ludzie mający
        wykształcenie pedagogiczne.
        • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 18:56
          tornson napisał:

          > zamurowany napisał:
          >
          > > Prawica chce, aby każdy sam odpowiadał za edukację swoją i swoich dzieci.
          > Czyli edukacja tylko bogatych, a dla biedoty co najwyżej jej substytut.

          A czy jedzenie jest tylko dla bogatych? Nie tylko. Dlatego nie ma potrzeby
          histeryzować na ten temat.

          > > Nie
          > > chcę płacić na urzędników-szkodników, edukację twoją ani twojej rodziny -
          > > to chyba oczywiste.
          > Chcesz by byle kretyn decydował o tym czego mają się twoje dzieci uczyć?

          Moje wybory i decyzje to moja sprawa, bądź spokojny że podejmę je lepiej niż
          jakaś biurwa w ministerstwie, która na oczy nie widziała dzieci, którymi zarządza.

          A poza tym nie zmieniaj tematu - nie chcę płacić na twoje dzieci ani na zbędnych
          mi urzędników.

          > Ja wolę
          > by decydowali o tym państwowi urzędnicy z wykształceniem pedagogicznym.

          W porządku, więc płać im z własnej kieszeni i nie zmuszaj do takiej niewolniczej
          podległości innych.

          > > Bo to właśnie celem powszechnej, obowiązkowej
          > > i "darmowej" edukacji jest indoktrynacja obywateli.
          > Ciekawe w którym miejscu?

          No przecież wyjaśniłem - państwo narzuca obowiązek szkolny i samo decyduje,
          czego w ramach tego obowiązku naucza. Cwany układ.

          > Bo i dobrze, decydują specjaliści z danej dziedziny i ludzie mający
          > wykształcenie pedagogiczne.

          odczep się od cudzych dzieci. Swoim możesz zgotować taki los - twoja sprawa. Ale
          cudzymi się nie rządź.
          • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 12:30
            zamurowany napisał:

            > A czy jedzenie jest tylko dla bogatych?
            Gdyby nie państwowe i unijne dopłaty do rolnictwa tak by właśnie było.

            > Moje wybory i decyzje to moja sprawa, bądź spokojny że podejmę je lepiej niż
            > jakaś biurwa w ministerstwie, która na oczy nie widziała dzieci, którymi zarząd
            > za.
            Twoja pogarda dla urzędników, ludzi na których opiera się funkcjonowanie
            państwa, jest naprawdę porażająca. Mów co chcesz, ale dla mnie jesteś poprostu
            totalnym anarchistą.

            > A poza tym nie zmieniaj tematu - nie chcę płacić na twoje dzieci ani na zbędnyc
            > h
            > mi urzędników.
            Urzędnicy są niezbędni do prawidłowego funkcjonowania państwa.

            > W porządku, więc płać im z własnej kieszeni i nie zmuszaj do takiej niewolnicze
            > j
            > podległości innych.
            Bełkot typowy dla skrajnego anarchisty.

            > No przecież wyjaśniłem - państwo narzuca obowiązek szkolny i samo decyduje,
            > czego w ramach tego obowiązku naucza. Cwany układ.
            Ale w którym miejscu program nauczania ma cechy indoktrynacji?

            > odczep się od cudzych dzieci. Swoim możesz zgotować taki los - twoja sprawa. Al
            > e
            > cudzymi się nie rządź.
            Jak ktoś nie dorósł do bycia rodzicem, katuje swoje dzieci, albo wychowuje je na
            rasistowskich i nietolerancyjnych degeneratów, czy też działa na ich szkodę
            uniemożliwiając im podjęcie edukacji, ktoś taki nie zasługuje na bycie rodzicem,
            a dziecku trzeba wtedy znaleźć jakąś normalną rodzinę zastępczą.
            • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 12:46
              tornson napisał:

              > > A czy jedzenie jest tylko dla bogatych?
              > Gdyby nie państwowe i unijne dopłaty do rolnictwa tak by właśnie było.

              Przez tysiące lat nie było państwowych ani unijnych dopłat i ludzie (nawet
              biedni) mieli jedzenie, mimo że technologia była gorsza, a więc i koszty
              produkcji wyższe.

              Tak więc - pleciesz kosmiczne głupoty.

              > Twoja pogarda dla urzędników, ludzi na których opiera się funkcjonowanie
              > państwa, jest naprawdę porażająca. Mów co chcesz, ale dla mnie jesteś poprostu
              > totalnym anarchistą.

              To nie jest dyskusja o mnie. Prywatne uwagi możesz mi przesłać na maila zamiast
              płakać na forum wyzywając mnie na przemian - od anarchistów lub od faszystów.
              Zdecyduj się na coś, bo wypadasz śmiesznie.

              Funkcjonowanie państwa nie opiera się na urzędnikach.

              > > A poza tym nie zmieniaj tematu - nie chcę płacić na twoje dzieci ani
              > > na zbędnych mi urzędników.
              > Urzędnicy są niezbędni do prawidłowego funkcjonowania państwa.

              Do funkcjonowania państwa niezbędne są: prawo, sądy, policja, wojsko i może parę
              jeszcze innych rzeczy. Do zorganizowania tego potrzebna jest dość niewielka
              administracja, a nie - jak obecnie - kilkusettysięczna banda obiboków.

              > > W porządku, więc płać im z własnej kieszeni i nie zmuszaj do takiej
              > > niewolniczej podległości innych.
              > Bełkot typowy dla skrajnego anarchisty.

              Bełkotem Tornson nazywa apel, aby wyjął wreszcie rękę z mojej kieszeni... Tych,
              którzy pchają ręce do cudzych kieszeni nazywa się złodziejami, Tornsonie.

              > > No przecież wyjaśniłem - państwo narzuca obowiązek szkolny i samo
              > > decyduje, czego w ramach tego obowiązku naucza. Cwany układ.
              > Ale w którym miejscu program nauczania ma cechy indoktrynacji?

              Duża część WOSu to socjalistyczne brednie.

              > Jak ktoś nie dorósł do bycia rodzicem, katuje swoje dzieci, albo wychowuje
              > je na rasistowskich i nietolerancyjnych degeneratów, czy też działa na ich
              > szkodę uniemożliwiając im podjęcie edukacji, ktoś taki nie zasługuje na
              > bycie rodzicem, a dziecku trzeba wtedy znaleźć jakąś normalną rodzinę
              > zastępczą.

              Tłumacząc powyższą wypowiedź Tornsona na język ludzki: "Czuję niepohamowaną wolę
              wtrącania się w obce rodziny, muszę wiedzieć jak rodzice wychowują swoje dzieci,
              aby zapobiec wychowywaniu ich według norm, które mi nie odpowiadają. Ci, którzy
              wychowują nietornsonowsko nie zasługują na bycie rodzicami a ich dzieciom należy
              znaleźć jakąś odpowiednio postępową lewacką rodzinę zastępczą."
              • tornson Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 13:04
                zamurowany napisał:

                > Przez tysiące lat nie było państwowych ani unijnych dopłat i ludzie (nawet
                > biedni) mieli jedzenie, mimo że technologia była gorsza, a więc i koszty
                > produkcji wyższe.
                Mieli jedzenie i tylko to. Ludzie byli niewolnikami czy też pół-niewolnikami na
                pańskich folwarkach i dostawali tylko tyle strawy by starczyło im na
                zregenerowanie sił i na kolejny dzień ciężkiej pracy z której nic nie mieli. To
                są właśnie czasy do których wzdychasz.

                > To nie jest dyskusja o mnie. Prywatne uwagi możesz mi przesłać na maila zamiast
                > płakać na forum wyzywając mnie na przemian - od anarchistów lub od faszystów.
                > Zdecyduj się na coś, bo wypadasz śmiesznie.
                Ty wyglądasz śmiesznie gardząc urzędnikami państwowymi i zarazem zarzekając się
                że nie jesteś anarchistą.

                > Do funkcjonowania państwa niezbędne są: prawo, sądy, policja, wojsko i może par
                > ę
                > jeszcze innych rzeczy.
                Prawo, sądy, policja, wojsko to aparat porządku i represji, ograniczanie państwa
                tylko do tego to poprostu faszyzm. Zresztą nawet tutaj są potrzebni urzędnicy,
                więc zdecyduj się czy jesteś anarchistą czy faszystą.

                > Do zorganizowania tego potrzebna jest dość niewielka
                > administracja, a nie - jak obecnie - kilkusettysięczna banda obiboków.
                Twoja wiedza o pracy urzędniczej to ZERO! Urzędnicy to grupa zawodowa ciężko
                pracująca za psie pieniądze i do tego co i rusz szkalowana i pogardzana przez
                różnych sqrwysynów.

                +> Bełkotem Tornson nazywa apel, aby wyjął wreszcie rękę z mojej kieszeni... Tych,
                > którzy pchają ręce do cudzych kieszeni nazywa się złodziejami, Tornsonie.
                Tak samo jak tych którzy okradają państwo i społeczeństwo nie płacąc należnych
                podatków.

                > > > No przecież wyjaśniłem - państwo narzuca obowiązek szkolny i samo
                > > > decyduje, czego w ramach tego obowiązku naucza. Cwany układ.
                > > Ale w którym miejscu program nauczania ma cechy indoktrynacji?
                >
                > Duża część WOSu to socjalistyczne brednie.
                >
                > > Jak ktoś nie dorósł do bycia rodzicem, katuje swoje dzieci, albo wychowuj
                > e
                > > je na rasistowskich i nietolerancyjnych degeneratów, czy też działa na ic
                > h
                > > szkodę uniemożliwiając im podjęcie edukacji, ktoś taki nie zasługuje na
                > > bycie rodzicem, a dziecku trzeba wtedy znaleźć jakąś normalną rodzinę
                > > zastępczą.
                >
                > Tłumacząc powyższą wypowiedź Tornsona na język ludzki: "Czuję niepohamowaną wol
                > ę
                > wtrącania się w obce rodziny, muszę wiedzieć jak rodzice wychowują swoje dzieci
                > ,
                > aby zapobiec wychowywaniu ich według norm, które mi nie odpowiadają. Ci, którzy
                > wychowują nietornsonowsko nie zasługują na bycie rodzicami a ich dzieciom należ
                > y
                > znaleźć jakąś odpowiednio postępową lewacką rodzinę zastępczą."
                Są tacy dla których bicie dzieci, robienie z nich degeneratów, albo idiotów bez
                szkoły, jest jak najbardziej normalne. Dla mnie nie, jak rodzice dziecka są
                degeneratami to niestety ale prawa rodzicielskie im się nie należą. Katolstwo
                (do którego UPR-LPR też się zalicza) jakoś tak strasznie staje w obronie praw
                zygot które nazywają dziećmi nienarodzonymi, ale jeśli chodzi o prawo dzieci
                narodzonych, dzieci które myślą i czują, te dzieci według katolstwa nie mają już
                swoich praw.
                • zamurowany Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 14:47
                  tornson napisał:

                  > Mieli jedzenie i tylko to.

                  No popatrz, a dopiero co wygłupiałeś się publicznie z twierdzeniami, że biedni
                  mają jedzenie dzięki pomocy państwa i Mumii Europejskiej.

                  Ciekawe, że zanim przystąpiliśmy do UE i żadnych unijnych dopłat nie było,
                  ludzie mieli jedzenie. Ciekawe skąd.

                  > Ty wyglądasz śmiesznie gardząc urzędnikami państwowymi i zarazem
                  > zarzekając się że nie jesteś anarchistą.

                  Mylisz się. Nie gardzę WSZYSTKIMI urzędnikami. Jakaś niewielka ekipa urzędników
                  jest oczywiście potrzebna - zbierać podatek pogłowny i od nieruchomości ktoś
                  przecież musi. Gardzę natomiast kilkusettysięczną banda nierobów, którzy siedzą
                  na karku uczciwie pracujących ludzi. Gardzę biurwami, które nie widziały nigdy w
                  życiu dzieci, którymi próbują zarządzać.

                  > Prawo, sądy, policja, wojsko to aparat porządku i represji,

                  Oczywiście. Państwo musi dbać o porządek i przestrzeganie prawa. Zaświadczam ci
                  to jako (hahahaha!) anarchista (oczywiście anarchista wyłącznie w twoich chorych
                  wizjach).

                  > ograniczanie państwa tylko do tego to poprostu faszyzm.

                  To brednia, która powstała w twojej głowie. Definicja faszyzmu jest zgoła inna i
                  choćbyś nie wiem jak się starał, nie nagniesz jej do tego.

                  > więc zdecyduj się czy jesteś anarchistą czy faszystą.

                  Ja nie jestem żadnym z nich. To ty miałeś się zdecydować, aby nie popadać w
                  śmieszność wyzywając mnie na przemian zupełnie przeciwstawnymi wyzwiskami. I tak
                  się cieszę, że nie nazwałeś mnie socjalistą, bo to dla porządnego człowieka jest
                  obelga najokropniejsza ze wszystkich.

                  > > Do zorganizowania tego potrzebna jest dość niewielka
                  > > administracja, a nie - jak obecnie - kilkusettysięczna banda obiboków.
                  > Twoja wiedza o pracy urzędniczej to ZERO! Urzędnicy to grupa zawodowa ciężko
                  > pracująca za psie pieniądze i do tego co i rusz szkalowana i pogardzana przez
                  > różnych sqrwysynów.

                  Poprawka - jest to grupa pracująca za cudze pieniądze. No chyba że
                  uczciwie pracujących ludzi nazywasz "psami" - wtedy się zgadza, ale apeluję abyś
                  porządnych zaradnych ludzi od psów nie wyzywał.

                  > > Bełkotem Tornson nazywa apel, aby wyjął wreszcie rękę z mojej
                  > > kieszeni... Tych, którzy
                  > > pchają ręce do cudzych kieszeni nazywa się złodziejami, Tornsonie.
                  > Tak samo jak tych którzy okradają państwo i społeczeństwo nie
                  > płacąc należnych podatków.

                  Jeśli bandyta z bejzbolem notorycznie okrada wszystkich na Starym Mieście, a
                  zaradny Kowalski przezornie ukryje trochę pieniędzy w bucie przed owym bandytą,
                  to uważasz, że Kowalski staje się złodziejem nie dając się łupić tak jak
                  inni?... Bandycka mentalność tutaj z ciebie wychodzi.

                  Tak czy inaczej cieszy mnie to, że nie zaprzeczasz, iż wkładając rękę do cudzej
                  kieszeni stajesz się złodziejem.

                  > Są tacy dla których bicie dzieci, robienie z nich degeneratów, albo idiotów bez
                  > szkoły, jest jak najbardziej normalne. Dla mnie nie, jak rodzice dziecka są
                  > degeneratami to niestety ale prawa rodzicielskie im się nie należą.

                  Tak rzekł socjalista, więc tak być musi! Uważajcie, rodzice, na socjalistów. Jak
                  widać z wielką łatwością mianują ludzi "degeneratami" aby uzasadnić gwałcenie
                  ich podstawowych praw. Niedawno banda biurokratów odebrała dziecko rodzicom w
                  Szamotułach. Widać też byli "degeneratami"...

                  > Katolstwo
                  > (do którego UPR-LPR też się zalicza) jakoś tak strasznie staje w obronie praw
                  > zygot które nazywają dziećmi nienarodzonymi, ale jeśli chodzi o prawo dzieci
                  > narodzonych, dzieci które myślą i czują, te dzieci według katolstwa nie mają
                  > już swoich praw.

                  Jak zwykle bredzisz. Oczywiście nie potrafisz wskazać, jakie to prawa przynależą
                  dzieciom nienarodzonym, a które są potem odbierane im w momencie narodzin, więc
                  na bredzeniu się u ciebie kończy.

                  Dzieci narodzone mają takie same prawa. A zapewne nawet większe.
    • zamurowany Zlikwidować MEN 14.10.09, 14:23
      Ministerstwo Edukacji Narodowej jest szkodnikiem. Nikt z ministerstwa nigdy
      Jasia Kowlaskiego na oczy nie widział, nawet nie ma pojęcia o jego istnieniu,
      ale to jednak urzędnicy z tego ministerstwa decydują, kiedy Jaś pójdzie do
      szkoły i czego się będzie uczył. Rodzice nie mają tu nic do gadania. Mimo że to
      jest rzekomo ich dziecko.

      Ministerstwo zarządza programem szkolnym i rodzice (nawet w szkołach
      "prywatnych") nie mają tu też nic do powiedzenia. W innych krajach UE znane są
      przypadki, gdy rodzice w ramach protestu wobec zajęć o homoseksualizmie nie
      puszczali dzieci do szkoły na te zajęcia. Zostali szybko skarceni za próby
      wywierania wpływu na edukację własnych dzieci i objęci nadzorem
      kuratorskim. Skąd Polska czerpie wzorce - wiadomo, więc tego można się i u nas
      spodziewać.

      Ministerstwo jest źródłem niekończących się, bzdurnych ogólnonarodowych
      dyskusji, gdzie różne grupy szarpią w swoją stronę odnośnie lekcji religii,
      lekcji angielskiego, czy też godzin WF-u. A wystarczyłoby aby szkoły same mogły
      podejmować takie decyzje.

      Wszystkie te problemy (i wiele innych!) można rozwiązać likwidując nadzór
      państwa nad edukacją. A najlepiej - likwidując MEN.
    • dr.krisk Z okazji Dnia Edukacji - mój prezent dla ciebie! 14.10.09, 16:09
      Oto krótki filmik, jak lud pracujący Finlandii radośnie witał
      radzieckich wyzwolicieli spod jarzma kapitalistycznego ucisku!
      www.youtube.com/watch?v=_M8_hS0gqU8&feature=related
      Przyjemnego oglądania!
      • remez2 Re: Z okazji Dnia Edukacji - mój prezent dla cieb 14.10.09, 17:09
        Powtarzasz się bez sensu czyli nudzisz. :-(
        • dr.krisk To po co czytasz i odpowiadasz? 14.10.09, 23:17
          Zreszta prezent był dla tomsona - a nie dla ciebie.
    • zamurowany Szef Tesco: szkoły to katastrofa 14.10.09, 20:47
      Standardy w wielu szkołach Wielkiej Brytanii są "katastrofalnie niskie", a
      pracodawcy "muszą sobie z tym później radzić" - twierdzi szef największej sieci
      supermarketów na Wyspach.

      Niemożliwe, czyżby on mówił o powszechnej edukacji państwowej?...

      wiadomosci.onet.pl/2059998,28350,wiadomosceu.html
    • ukos Po PRL zostało 7% ludzi z wyższym wykształceniem! 14.10.09, 22:16
      tornson napisał:

      > Dziś obchodzimy Dzień Edukacji Narodowej. Święto to jakże obce
      > jest wszelkiej konserwatywno-liberalnej prawicy. Prawica woli
      > gdy lud ciemny jest. (...)

      To są wynurzenia idioty. PRL była krajem z jednym z NANIŻSZYCH w
      Europie osetków ludzi z wyższym wykształceniem. Studiowało np. dwa
      razy mniej ludzi niż w Hiszpanii, która bezpośrednio po wojnie miała
      2,5 raza wyższy wskaźnik analfabetyzmu niż Polska. Młodzież
      kształcono głównie w zawodówkach - w ÓWCZESNYCH Indiach do liceów
      trafiał większy odsetek młodzieży (mimo pozostawania jej tam
      częściowo w ogóle poza systemem szkolnictwa) niż w Polsce. To są
      wszystko dobrze znane statystyki - rozmyślnie zapoznane tylko przez
      komuchów usiłujących wmówić, że rozkład imperium sowieckiego wziął
      się znikąd, a jeżeli nie znikąd, to tylko z powodu złośliwości
      wrednych wrogów tego radosnego raju.
      • remez2 Re: Po PRL zostało 7% ludzi z wyższym wykształcen 14.10.09, 22:21
        > Studiowało np. dwa razy mniej ludzi niż w Hiszpanii
        Jeżeli jest raz mniej tzn. że jest zero. Dwa razy mniej to minus 100%. To
        chciałeś napisac?
        • don.kichote :-))) 14.10.09, 22:29
      • don.kichote Re: Po PRL zostało 7% ludzi z wyższym wykształcen 14.10.09, 22:31
        ukos napisał:

        > To są
        > wszystko dobrze znane statystyki

        Mnie chyba "umkły", mimo że "znane"!
        Może jakiś link?
        Tak tylko spytałem?!
    • awuk Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 14.10.09, 23:20
      Ty tornson nie swietuj, ty sie ucz, bo jesteś zaimpregnowany
      peerelowską propaganda jak nikt.
    • zoil44elwer Re: Dzień Edukacji Narodowej,święto jakże obce pr 15.10.09, 07:50
      Krk,zaborcy,okupanci niemieccy nie chcieli,tak jak i polska prawica nie chce
      edukować Polaków.Czyż to nie jest symptomatyczne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka