Dodaj do ulubionych

I kto to podsłuchuje.

17.10.09, 06:35
PO (ABW) POdsłuchuje nawet dziennikarzy.
Cały czas prowadzona jest kacja "łapać złodzieja" , wrzask o
podsłuchach urzędników przez CBA a tymczasem podsłuchiwanie
dziennikarzy , najweksza tego typo zbrodnia w demokracji, prowadzona
jest przez rząd Tuska.
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 07:51
      Od 9 lat piszę, że w Polsce można każdą dowolną osobę wrobić w każde dowolne
      przestępstwo, nawet wirtualne, bo postsolidarnościowe rządy stworzyły 12
      formacji policyjnych. Do tego prokuratura i sądy na ich uslugach. Nikt już nad
      tym nie panuje! Podsłuchy, inwigilacje, fabrykowanie dowodow! Wrzask podnosi sie
      tylko wtedy, gdy dotyczy to znanych nazwisk.
      • mondry-tusek Chaos, bałagan, beznadzieja - to rządy Platformy 17.10.09, 07:54
        Zamach na wolność słowa - oto co dostaliśmy od platfusów.
        • wanda43 Re: Chaos, bałagan, beznadzieja - to rządy Platfo 17.10.09, 07:59
          nie tylko od platfusów. Panstwo policyjne stworzyli nam postsolidarnosciowcy.
          Przegonili juz komune.
          • ajr-on Re: Chaos, bałagan, beznadzieja - to rządy Platfo 17.10.09, 08:21
            wanda43 napisała:
            nie tylko od platfusów. Panstwo policyjne stworzyli nam
            postsolidarnosciowcy.
            > Przegonili juz komune.

            Wielu tych postsolidaenościowców to ludzie wyselekcjonowani przez
            Kiszczaka i inne służby komunistyczne, dowodem nie tylko archiwa
            IPN, ale przede wszystkim postępowanie w wolnej Polsce - brak zgody
            na lustrację i dekomunizację, gloryfikowanie Jaruzela, opieranie się
            do spodu na ludziach z aparatu komunistycznego, ośmieszanie i
            kompromitowanie tych, którzy chcieli to zmienić (np. Kern).

            • hrabia.mileyski Re: Chaos, bałagan, beznadzieja - to rządy Platfo 17.10.09, 08:35
              Ja tam za bardzo za taką demokracją nie jestem, ale bez żadnej satysfakcji
              obserwuję, jak wczorajsi "obrońcy demokracji" zamieniają się w jej grabarzy.
            • venus99 Re: Chaos, bałagan, beznadzieja - to rządy Platfo 17.10.09, 09:42
              zapomniałeś o syjonistach i ich światowym spisku??
        • mariner4 Dla Ciebie nie ważne jest, ze Cię podsłuchują, 17.10.09, 09:46
          tylko kto cię podsłuchuje. Jak PO to skandal, jak PiS to patriotycznie.
          Zal mi Ciebie.
          M.
      • zgred-zisko Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 08:49
        Ja też od 9 lat piszę, że najlepszą metodą na opublikowanie czegokolwiek w
        Polsce, jest... utajnienie.
        Tylu fruwających kwitów, informacji, bzdur co u nas w ostatnim dziesięcioleciu,
        to ze świecą szukać. Dziwi mnie tylko wypowiedź Romanowskiego, który udaje, że o
        tym nie wie.
    • venus99 obłuda,obłuda.. 17.10.09, 09:44
      jak się podsłuchuje swoich to świete oburzenie,jak się podsłuchuje
      onych to wszystko w porządku.podsłuchy onych się publikuje a co ze
      swoimi?kiedy rzepa albo wprost "zdobędzie" stenogramy?
    • masuma Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 09:51
      i miał za zgodą sądu założony podsłuch.
      To takie dziwne?
      • hrabia.mileyski Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 10:15
        masuma napisał:
        To takie dziwne?


        Jednak dziwne. Podsłuchiwani Gmyz i Rymanowski nie byli podejrzanymi w żadnej sprawie. Poza wszystkim złamano prawo, nie niszcząc taśm po zakończonej sprawie, a już szczególnym przypadkiem złamania prawa i wszelkich zasad jest to, że wykorzystuje je nadal wysoki rangą funkcjonariusz ABW w prywatnej sprawie przed sądem.
        Poza tym (jak można przeczytać w Rzepie) podsłuchy miały służyć również temu, by dokonać identyfikacji informatorów podsłuchiwanych dziennikarzy.

        Nic się nie stało, chłopaki, nic się nie stało...
        A przed komisję liderzy PIS-u.
        • masuma Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 10:31
          Jacek Mąka pisze, że pod koniec lipca ubiegłego roku Cezary Gmyz opublikował na
          łamach "Rzeczpospolitej" zniesławiający go artykuł. Wiceszef ABW wytoczył więc
          gazecie i dziennikarzowi procesy. Jego pełnomocnik wystąpił do prokuratury
          prowadzącej postępowanie w sprawie korupcyjnej o dowody mogące podważać tezę
          autora publikacji.

          Wniosek pełnomocnika został uwzględniony na podstawie kodeksu postępowania
          karnego
          - zaznacza Jacek Mąka. Jak dodaje, materiały z prokuratorskiego
          śledztwa zostały udostępnione i uznane przez sąd za dowody w wytoczonym przez
          niego procesie cywilnym.

          - Pragnę zauważyć, że jedynym dysponentem materiałów o które wystąpił mój
          pełnomocnik, nie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, lecz Prokuratura
          Apelacyjna w Warszawie
          - podkreśla wiceszef ABW
          • elena4 Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 10:36
            Hehehehehe. Smacznego.
          • wanda43 Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 10:52
            > [/b]
            > - Pragnę zauważyć, że jedynym dysponentem materiałów o które wystąpił mó
            > j
            > pełnomocnik, nie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, lecz Prokuratura
            > Apelacyjna w Warszawie
            - podkreśla wiceszef ABW

            Tiaaaa... Oni tak zawsze, to nie ja, to kolega. Kolega na innego kolega i
            wszystko sie rozmywa.
          • hrabia.mileyski Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 10:54
            masuma

            Czyli wszystko jest w porządku i nie złamano prawa?
            A na podstawie konkretnie jakiego przepisu prokuratura mogła udostępnić
            materiały operacyjne ABW na potrzeby innego, prywatnego procesu cywilnego?

            Boże, co by się działo, gdyby była mowa o CBA, a nie ABW.
            • masuma Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 11:10
              Do konkurencyjnej telewizji zaproszono adwokata występojącego w sprawie p. Mąki.
              Wyjasnił on bardzo sensownie, że dostęp do fragmentu materiałów
              operacyjnych
              przygotowanych do innej sprawy uzyskał na podstawie zgody
              prokuratora w sytuacji uzasadnionego podejrzenia, że niektórzy dziennikarze
              próbują oszukać sąd.
              • normalnyczlowiek1 A "uzasadnione podejrzenie" powziął po doznaniu 17.10.09, 11:24
                masuma napisał:

                > Do konkurencyjnej telewizji zaproszono adwokata występojącego w sprawie p. Mąki
                dostęp do fragmentu materiałów operacyjnych przygotowanych do innej
                sprawy uzyskał na podstawie zgody prokuratora w sytuacji uzasadnionego
                podejrzenia, że niektórzy dziennikarze próbują oszukać sąd.


                ---> ... olśnienia, że coś może być w jakichś stenogramach, o których oczywiście
                wiedział,że nie istnieją a przed uzyskaniem zgody na dostęp do
                nich. No proszę jakich to my mamy jasnowidzów wśród prawników... Że też nie chcą
                wykorzystywać częściej swoich zdolności i to w słusznych sprawach...
          • wan4 Racja, dlatego to kolejna dęta "afera" 17.10.09, 10:55
            masuma napisał:

            > Jacek Mąka pisze, że pod koniec lipca ubiegłego roku Cezary Gmyz opublikował na
            > łamach "Rzeczpospolitej" zniesławiający go artykuł. Wiceszef ABW wytoczył więc
            > gazecie i dziennikarzowi procesy. Jego pełnomocnik wystąpił do prokuratury
            > prowadzącej postępowanie w sprawie korupcyjnej o dowody mogące podważać tezę
            > autora publikacji.

            > Wniosek pełnomocnika został uwzględniony na podstawie kodeksu postępowania
            > karnego
            - zaznacza Jacek Mąka. Jak dodaje, materiały z prokuratorskiego
            > śledztwa zostały udostępnione i uznane przez sąd za dowody w wytoczonym przez
            > niego procesie cywilnym.
            >

            > - Pragnę zauważyć, że jedynym dysponentem materiałów o które wystąpił mó
            > j
            > pełnomocnik, nie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, lecz Prokuratura
            > Apelacyjna w Warszawie
            - podkreśla wiceszef ABW

            Przecież to proste, wykorzystano legalne podsłuchy do sprawy cywilnej za zgodą
            sądu... Więc ewentualne pretensje niech ślą właśnie do sadu

            Kolejna dęta "afera" na kolejny weekend... Ciekawe ile nam jeszcze sratek Jarek
            poprzez pisiorskie gazety typu PiSpolita takich weekendów zaplanował
          • normalnyczlowiek1 Czyżby Bondaryk POwołał się na Florkiewicza? :))) 17.10.09, 22:49
            masuma napisał:
            - Pragnę zauważyć, że jedynym dysponentem materiałów o które wystąpił mój
            pełnomocnik, nie jest Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, lecz Prokuratura
            Apelacyjna w Warszawie - podkreśla wiceszef ABW

            ---> A to ciekawe...

            "24 maja 2004 Tylko u Nas TVP - czyli dowody debilizmu prokuratorskiego.
            Skazany przed wyrokiem Dzisiaj powracamy do bezprecedensowej sprawy z Lublina,
            której gospodarz prokurator Maciej Florkiewicz nigdy nie chciał się z nami
            spotkać i odpowiedzieć na pytania - i to nie jakieś bardzo szczegółowe pytania
            ale zasadnicze..... - pytania, od których zależy los człowieka. Ale jednocześnie
            pytania na których zawisła reputacja prokuratury w Lublinie. Nic dziwnego więc,
            że nasze i nie tylko nasze pytania są w tej sprawie niewygodne. Pomimo
            wątpliwości dzisiaj oskarżenie jest już w sądzie a prokurator mówi, że to już
            wszystko w rękach sądu i nic nie może powiedzieć. Cała nadzieja, że niezawisły
            sąd już wkrótce zada te kilka pytań i nie usłyszy w odpowiedzi tak jak
            usłyszeliśmy my: "a tego nie możemy powiedzieć, bo to jest tajne".
            Naszym zdaniem wydarzenia przedstawiają się następująco:
            1. Prokuratura uznaje, że W. Szczeklik przyjmuje korzyść majątkową w postaci
            magnetowidu, kamery video, walkmana. Jakby na potwierdzenie w mieszkaniu
            oskarżonego zabezpiecza owe dowody przestępstwa. Kiedy jednak okazuje się, że
            owe "dowody" nie są dowodami, ponieważ zostały przez niego legalnie nabyte,
            prokuratura nie zrażona, kontynuuje udowodnienie założonej wcześniej tezy. Nie
            przeszkadza jej przy tym fakt, że w toku postępowania owe dowody zmieniają markę
            jak również, że zmienia się data ich wręczenia Szczeklikowi, ważne jednak, by
            zgadzała się ilość i rodzaj a nie tożsamość sprzętu.
            2. Zdaniem prokuratury, na podstawie zeznań przestępców opisujących osobę
            przyjmującą owe korzyści materialne jako blondyna z niskim głosem, jeżdżącego
            samochodem marki Passat lub Audi, można oskarżyć bruneta o wysokim głosie
            jeżdżącego samochodem marki Toyota.
            3. Oskarżonemu przypisuje się ujawnienie tajemnic służbowych nie wskazując jakie
            to tajemnice miałyby zostać ujawnione.
            4. Następnie w trakcie postępowania bada się wszystkie dokumenty pochodzące z
            lombardu, za wyjątkiem tych, które mogą odnosić się do transakcji, która ma
            stanowić wręczanie korzyści majątkowych. Dokumenty te wydaje się następnie
            nieuprawnionym osobom w taki sposób by nie można było ustalić, gdzie one
            faktycznie się znajdują.
            5. Dziennikarze na podstawie owych zagubionych przez Prokuraturę dokumentów
            ustalają osobę - Krzysztofa Szczurowskiego, dokonującą transakcji, na wartość
            adekwatną, do tej, której ma dotyczyć sprzęt stanowiący rzekomo przyjętą przez
            Szczeklika korzyść. Osoba ta okazuje się blondynem, dokładnie odpowiadającym
            rysopisowi podanemu przez świadka, jeżdżącemu w owym czasie samochodem marki
            Passat i na dodatek potwierdzającemu fakt przyjęcia (nabycia) sprzętu, o którym
            mowa.
            6. Prokuratura, jednak jeszcze przed przesłuchaniem Krzysztofa Szczurowskiego
            sugeruje, że jest to osoba niewiarygodna, nie zwracając bynajmniej uwagi na to,
            że świadek prokuratury ma na koncie wiele wyroków karnych, a w toku postępowania
            kilkukrotnie zmieniał zeznania, wreszcie, który kilka lat wcześniej przyznał (w
            innej sprawie), że złożył zeznania obciążające jego kolegów wyłącznie z zemsty
            na nich.
            7. Prokurator stwierdza następnie, że świadek odnaleziony przez dziennikarzy nie
            chce przyjść do prokuratury, choć jak przyznaje ten sam prokurator, jak
            dotychczas nie został wezwany.
            8. Prokuratura prowadząc w sposób niezwykle kompetentny śledztwo, zapomina
            jednak o zbadaniu zarówno alibi Szczeklika, jak i Pawła Pawlaka, który rzekomo
            miał wręczać korzyści majątkowe, a który w dniu, w którym te czyny miały zostać
            popełnione przebywał w zupełnie innej części Polski, o czym świadczą liczne
            dokumenty, w tym dokumenty posiadane przez Policję.

            Zdaniem Prokuratury Okręgowej w Lublinie jest inaczej!
            Mamy świadomość, że to do sądu należy ocena winy lub niewinności oskarżonego. W
            naszym jednak przekonaniu sposób prowadzenia postępowania, liczba uchybień w
            toku tego postępowania, może rodzić podejrzenia, że postępowanie to toczy się w
            celu z góry założonej tezy, bez względu na to jak wygląda prawda. Tymczasem
            konsekwencją wytężonej pracy prokuratora Florkiewicza było skierowanie do sądu
            aktu oskarżenia przeciwko Władysławowi Szczeklikowi - Komendantowi Miejskiemu
            Policji w Białej Podlaskiej."
            Tekst linka
      • normalnyczlowiek1 Komorowski,Tobiasz,kłamali o Sumlińskim - gdzie są 17.10.09, 11:14
        masuma napisał: Sumliński był podejrzany o korupcję i miał za zgodą sądu założony podsłuch.

        ---> ... stenogramy z ich rozmów?

        "Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego (PO) oraz funkcjonariusza byłych Wojskowych Służb Informacyjnych płk. Leszka Tobiasza złożył 30 października ubiegłego roku dziennikarz Wojciech Sumliński. W doniesieniu stwierdził, że Komorowski i Tobiasz, „działając wspólnie i w porozumieniu”, złożyli fałszywe zeznania, które zrujnowały życie jego i jego rodziny.
        Jak się dowiedzieliśmy, prokuratorzy, wydając decyzję, nie badali wiarygodności zeznań Komorowskiego i Tobiasza...

        – Analizę, czy złożyli prawdziwe zeznania, będzie można przeprowadzić najwcześniej po wydaniu choćby nieprawomocnego orzeczenia w sprawie, w której Sumliński jest podejrzanym – twierdzi Martyniuk.

        Na to dziennikarz może czekać równie długo jak Romuald Szeremietiew, były wiceszef MON (w rządzie Jerzego Buzka), i jego asystent Zbigniew Farmus. Po doniesieniach prasowych i zeznaniach funkcjonariuszy WSI zarzucono im korupcję. Po siedmiu latach procesu, w październiku 2008 r. Szeremietiewa uniewinniono. W 2006 r. z zarzutu łapownictwa oczyszczono Farmusa."
        Tekst linka
      • awuk Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 22:21
        I jest, ale pisdolotów nie wolno podsłuchiwać, tylko oni mogą.
        Ciekawe że tego Sumlińskiego CBA nie widziało.
        • wiosnaludzikow Re: Sumliński był podejrzany o korupcję 17.10.09, 22:34
          awuk napisał:

          > I jest, ale pisdolotów nie wolno podsłuchiwać, tylko oni mogą.
          > Ciekawe że tego Sumlińskiego CBA nie widziało.
          Masz problem z rozumieniem czytanego tekstu? Rymanowski to pisdolec?
          Istota sprawy to to ,że to sa dziennikarze oraz,że podłuchiwano
          rozmowy adwokat-klient co jeszcze sie oficjalnie przynajmniej nie
          wydarzyło
    • rydzyk_smigly A wszystkich, podsłuchujących i podsłuchiwanych 17.10.09, 09:55
      podsłuchiwał Kamiński. Przecieki wkrótce.
    • volupte Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 11:05
      Jeśli prawda jest ,że ABW podsłuchuje dziennikarzy ,a nie są to podsłuchy
      przypadkowe przy okazji podsłuchu innych osób, to szef ABW do dymisji.Nie ma
      przeproś!!!
      • masuma Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 11:12
        Gmyz zadzwonił do Rymanowskiego z telefonu Sumlińskiego
        • volupte Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 11:40
          Bywa ,ale ktoś d...dał zachowując taką rozmowę.
          • masuma Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 11:44
            To są materiały, które ma teraz sąd i TYLKO sąd może zdecydować,
            JAKIE materiały zniszczyć;tako rzecze prawo
            • etwas-geheimnis Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 13:14
              Mleko sie wylało,ale tam jest ponoć coś takiego jak 7 dni na zniszczenie takich
              materiałów.Wtedy powinni zniszczyc ,a nie zaslaniać sie teraz Sadem.
              • masuma Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 13:18
                Gdyby to były "materiały operacyjne" - tak. To obowiązek ABW.
                Ale w tym przypadku chodzxi o "materiały procesowe", które tylko sąd, po
                zakończeniu procesu, w porozumieniu z prokuraturą, może uznać za nieważne i
                wyjąć z akt sprawy.
                • hrabia.mileyski Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 13:25
                  masuma napisał:

                  > Gdyby to były "materiały operacyjne" - tak. To obowiązek ABW.
                  > Ale w tym przypadku chodzxi o "materiały procesowe",

                  Przekwalifikowanie "materiałów operacyjnych" w "materiały procesowe" nie
                  nastręczyło, jak widać, wielu trudności.
                • etwas-geheimnis Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 13:32
                  Kiedys to były jednak materialy operacyjne.Nie broń przegranej sprawy.Wtedy
                  powinni zniszczyc i chyba obaj to wiemy.Teraz to juz po ...herbacie:-)
    • sclavus przejdź na jesień... 17.10.09, 11:34
      Czytasz i czytasz i czytasz i ... co z tego rozumiesz?
      ... Dziennikarz został zatrzymany przez ABW w maju 2008 roku.
      Prokuratura zarzucała mu, że od grudnia 2006 roku do stycznia 2007
      , powołując się na kontakty w komisji weryfikacyjnej WSI,
      oferował byłym oficerom pozytywną weryfikację w zamian za łapówkę.
      Sumliński zdecydowanie odpierał zarzuty. Twierdził, że cała akcja to
      zemsta wojskowych służb za jego artykuły śledcze. W lipcu
      dziennikarz - obawiając się aresztu - podciął sobie żyły w kościele
      Św. Stanisława Kostki

      No to kiedy był podsłuchiwany a przy okazji i Gmyz i Rymanowski??
      • normalnyczlowiek1 przejdź na jesień...Proszę bardzo,może zrozumiesz 17.10.09, 11:46
        sclavus napisał: Czytasz i czytasz i czytasz i ... co z tego rozumiesz?

        ---> ... coś wreszcie:

        "Miały być tajemnicze spotkania z zagadkowym Aleksandrem Lichockim i desperackie „podjęcie gry" przez Bronisława Komorowskiego w celu obrony praworządności w Polsce. Jest „gra", ale nie z przestępcami- ale ze służbami. Gra, którą rozpoczęło spotkanie: Komorowski, Tobiasz, Bondaryk i Graś.

        Tajna narada, której fakt Komorowski przemilczał w prokuraturze. Rozgrywka, która miała na celu zdyskredytowanie członków Komisji Weryfikacyjnej WSI i przygotowywanego przez nich aneksu- w którym, jak obawiał się Komorowski- mogły znaleźć się informacje znacznie bardziej niebezpieczne dla jego kariery niż te o „banku Palucha". A także, jako odpłata dla płk Tobiasza- zdyskredytowanie dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego i zablokowanie druku jego książki o nieprawidłowościach w WSI.

        Fakt owego zaskakującego „plenum" ujawnił w trakcie prokuratorskiego przesłuchania Leszek Tobiasz. Jego informacje potwierdził uczestniczący w owej naradzie poseł Paweł Graś.

        Nie tylko pułkownik Leszek Tobiasz w prokuraturze, ale również klubowy kolega Bronisława Komorowskiego- poseł Paweł Graś w rozmowie z „ND" składają wyjaśnienia, które jednoznacznie wskazują- Bronisław Komorowski skłamał w swoich zeznaniach, a cała historia rzekomej „afery korupcyjnej" ma zupełnie inny początek niż przedstawiał to sam marszałek Sejmu...
        Jak zeznawał 7 października Leszek Tobiasz, i co potwierdza również Paweł Graś-

        To Bronisław Komorowski zorganizował spotkanie z udziałem negatywnie zweryfikowanego ppłk WSI Leszka Tobiasza- dziś, jak wszystko wskazuje- nadal pracownika służb specjalnych. A także Krzysztofa Bondaryka, szefa ABW, do niedawna członka Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej i posła Pawła Grasia (PO) wiceszefa spec-służb. To nie po serii spotkań z Tobiaszem i Lichockim Komorowski zawiadamia ABW. Po zakończeniu tajnej narady Bondaryk osobiście zabiera Tobiasza na „szczerą rozmowę" do siedziby Agencji. Podlegli mu funkcjonariusze wszczynają działania operacyjne wobec członków Komisji Weryfikacyjnej Wsi i dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Dopiero kilka tygodni później, Komorowski oficjalnie kontaktuje się z ABW. „Jeszcze była kwestia formalnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa, i tak dalej.."- tłumaczy Graś. A to wskazuje, że wcześniej po tajnej naradzie, o której nawet słowem nie wspomniał Komorowski w prokuraturze składając fałszywe zeznania, na polecenie Bondaryka prowadzono „nieformalne", a więc nielegalne działania wobec członków Komisji Weryfikacyjnej WSI

        I można by pewnie tłumaczyć-, że Komorowski chciał zasięgnąć opinii swojego kolegi Krzysztofa Bondaryka, zwanego też w niektórych środowiskach „Jubilerem" ( to zapewne po bracie) i speca od spec służb Pawła Grasia. Byłoby to normalna sytuacja, do zaakceptowania.

        Ale mamy do czynienia z sytuacją, w której Komorowski kłamał zeznając w prokuraturze i tłumacząc się przed opinią publiczną z charakteru i zakresu kontaktów z oficerami WSI."
        Tekst linka
        Tekst linka
    • tot.2 Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 12:01
      Szef ABW do odwołania. Bez opinii Prezydenta.
    • man_sapiens Ostania(?) próba obrony PiSu 17.10.09, 13:53
      Sąd wydał zgodę na podsłuchiwanie podejrzanego o przestępstwo - nic
      nadzwyczajnego w tym nie ma, nawet jeżeli to dziennikarz.
      PiS próbuje rozpaczliwej obrony na ulubionej przez siebie zasadzie - złodzieja
      kieszonkowego, który przyłapany na kradzieży krzyczy w tłumie "łapać złodzieja".
      Ziobrze, Kamińskiemu i pewnie w konsekwencji innym pisiakom grożą kary w związku
      z nielegalnymi podsłuchami. No to próbują zasłony dymnej krzycząc o rzekomych
      nadużyciach ABW. Chodzi im o to, żeby powstało wrażenie, że wszyscy podsłuchują
      nielegalnie, to czemu się akurat pisiaków czepiać. Tyle, ze ABW podsłuchiwała
      legalnie i w jak najbardziej uzasadnionej sprawie.
      Swoją drogą, ilość agentów PiSu w środkach masowego przekazu jest porażająca.
      • sclavus Re: Ostania(?) próba obrony PiSu 17.10.09, 14:11
        Swoją drogą, ilość agentów PiSu w środkach masowego przekazu jest
        porażająca.

        ... a tak skowyczą, że nie mają mediów, że media przeciwko nim...
        chyba tylko jedno usprawiedliwia(?) ten skowyt... - że nie
        mają 100% tych mediów...
        :)
        • hrabia.mileyski Re: Ostania(?) próba obrony PiSu 17.10.09, 14:15
          Bywało, że można było z tobą poważniej porozmawiać.
          • sclavus Re: Ostania(?) próba obrony PiSu 17.10.09, 17:38
            Cóż robić, kiedy od niedawna trafia się wyłącznie na niepoważnych???
            To raz!
            Dwa - co prawda, nie chce mi się szukać, ale jednak łatwo można by
            znaleźć ze dwadzieścia wypowiedzi prezesa, w których skarży się na
            media lub wręcz je oskarża...
            Trudno również nie pamiętać, w jaki sposób zmienił ustawę o
            KRRiT...
            A świeżo - co zrobił teraz... po podtrzymaniu weta Lechkacza do
            ustawy medialnej...
    • kubala11 Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 16:14
      Kochani antyPiS-iacy, przypomnijcie sobie wszystkie swoje zaklęcia, o faszyźmie,
      zagrozeniu demokracji, podsłuchach, państwie totalitarnym i co tam jeszcze
      wypisywaliście za rządów wstrętnych Kaczorów.
      WŁAŚNIE TERAZ SPEŁNIAJA SIĘ WASZE GROŹBY.
      Tylko, że PiS nie rzadzi juz od 2 lat....
      Miłego samopoczucia matołki.:P
      • republika.republika Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 17:18
        kubala11 napisał:

        > Kochani antyPiS-iacy, przypomnijcie sobie wszystkie swoje zaklęcia,

        też poćwicz pamięć

        antypress.blog.onet.pl/Co-jest-zle-co-jest-dobre,2,ID392957047,RS1,n
        • volupte Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 17:44
          I tak źle i tak nie dobrze.Żadne z tych podsluchów nie powinno trafic do prasy.
      • sclavus Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 17:38
        ... a miałem cię za kumatego...
        • bodo.2 Re: I kto to podsłuchuje. 17.10.09, 18:40
          szpicle i POdsłuchy,który to już akt tej farsy zwanej peło?przedostatni czy
          ostatni?PO mędrkuj Słowianinie,jesteś przecież
          kumaty
    • wiosnaludzikow Re: I kogo to się podsłuchuje. 17.10.09, 21:32
      Kolejne wiadomości są przerażające i szczerze mam nadzieję, że nie
      sa prawdziwe. Zdaje sie, że jest prawdopodobne , że był
      podsłuchiwany adwokat w rozmowie ze swoim klientem skonfliktowanym z
      członkiem kierownictwa ABW.
      Jeżeli to się okaże prawdą to STOP i trzena cos z tą krzywą
      demokracją wielkobratową- zrobić.
      To,że to jest przestępstwo to najmniejszy zarzut jaki w tej sprawie
      można uczynić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka