woda_woda 09.11.09, 14:34 przemawia w Nowym Sączu wspominając czas Solidarności jako najlepszy okres w swoim życiu... ... a Polacy w Warszawie świętują z całą Europą koniec żelaznej kurtyny. Dziwne. Jest dziesięć lat do tyłu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zapijaczony_ryj Odtajnić raport! 09.11.09, 14:38 woda_woda napisała: > przemawia w Nowym Sączu wspominając czas Solidarności jako najlepszy > okres w swoim życiu... > ... a Polacy w Warszawie świętują z całą Europą koniec żelaznej > kurtyny. > > Dziwne. Jest dziesięć lat do tyłu. A ja myśłę, ze mija się z prawdą. Moim zdaniem to był najszczęśliwszy okres w zyciu panaprezydenta szukaj.gazeta.pl/aliasy/mod/zoom.jsp?xx=3484322 Na nieszczęście dla niego i szczęście dla nas to se ne wrati Odpowiedz Link Zgłoś
adams96 Re: Odtajnić raport! RE:moze opublikowac co Pan 09.11.09, 15:54 Tusk mowil na spotkaniu w Koscierzynie na temat oderwania KASZUB OD POLSKI? Odpowiedz Link Zgłoś
witoldzbazin Re: Odtajnić raport! RE:moze opublikowac co Pan 09.11.09, 15:57 adams96 napisał: > Tusk mowil na spotkaniu w Koscierzynie na temat oderwania KASZUB OD > POLSKI? To jego kredo i jak tak dalej pójdzie to oderwie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Odtajnić raport! RE:moze opublikowac co Pan 09.11.09, 18:24 Regionalizacja... - mówi ci to coś??? Idea regionalizacji nie jest nowa i ujrzała światełko na sporo przed wejściem Polski do Unii... Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:41 woda_woda napisała: > przemawia w Nowym Sączu wspominając czas Solidarności jako najlepszy > okres w swoim życiu... > ... a Polacy w Warszawie świętują z całą Europą koniec żelaznej > kurtyny. > > Dziwne. Jest dziesięć lat do tyłu. jak tak napisalas to zrobilo mi sie go zal ale gdy przeczytalam to jeszcze raz to pomyslalam, ze sam sobie winien to ma Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:44 Mnie też mi go żal, że nie umie cieszyć się razem z rodakami. Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:48 A czym ma się cieszyc? Że rozbicie muru berlińskiego stało sie symbolem konca komunizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:54 elena4 napisała: > A czym ma się cieszyc? > Że rozbicie muru berlińskiego stało sie symbolem konca komunizmu? Mówisz, że koniec 'komunizmu' Cię nie cieszy? No bo rocznica OS też LechKacza nie cieszyła, ani wybory 04.06.1989, ani nic zdaje się, go nie cieszy... Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:56 Czekam i czekam cholercia na ten koniec komunizmu i tak, czekając 20 lat straciłam. Żyję jak exiliada. Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:02 elena4 napisała: > Czekam i czekam cholercia na ten koniec komunizmu i tak, czekając 20 lat straciłam. Żyję jak exiliada. No to czekasz całkiem jak ten japoński żołnierz na koniec II W.Ś., w dżungli na jakiejś zapomnianej wyspie, którego znaleźli w latach 80-tych ubiegłego roku, czyli ca 35 lat po zakończeniu wojny... :) Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:11 No to co mi radzisz. Rewolucję mam wywołac? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:25 elena4 napisała: > No to co mi radzisz. Rewolucję mam wywołac? Rewolucję, by realizować swój program wbrew woli ludu? No bo jeślibyś jednak chciała tę wolę uszanować, to zauważyłabyś, że od 20 lat mamy w Polsce wolne wybory, i wyborcy wybierają sobie kogo chcą. Załóż partię i zdobądź rząd dusz normalną, nie rewolucyjną drogą, może... Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:34 Głosuja nie na kogo chcą, tylko kogo im wskażą. Radzisz mio, zebym zamiast czekac na gotowe swoja partię załozyła? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:38 elena4 napisała: > Głosuja nie na kogo chcą, tylko kogo im wskażą. > Radzisz mio, zebym zamiast czekac na gotowe swoja partię załozyła? Dokładnie tak, skoro żadna z istniejących, czy ich kandydaci Ci nie pasują. To, albo las, wybór należy do Ciebie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:42 To nie tak. Wystarczyłoby abym miala charyzmę aby zjednoczyc prawicę, wybierając z istniejących partii te elementy ktore mnie pasuja. Bo po co jeszcze jedna partia kanapowa? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 16:06 elena4 napisała: /.../ > Wystarczyłoby abym miala charyzmę aby zjednoczyc prawicę, wybierając z istniejących partii te elementy ktore mnie pasuja... A jaką prawicę z jaką, chciałabyś jednoczyć? I dlaczego sądzisz, że chciałaby on wraz z Tobą wybrać te elementy, które Tobie pasują? :) Odpowiedz Link Zgłoś
elena4 Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 16:43 O co ciebie idzie? sam mi se kazałeś partię zakladac. Pospekulowac nie można? Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 18:26 Może dlatego, że nie wiesz co to komunizm?? Szczególnie, ten polski komunizm... To już może lepiej poczekaj na Godota... Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:56 > A czym ma się cieszyc? Upadkiem żelaznej kutryny. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:00 woda_woda napisała: > > A czym ma się cieszyc? > > Upadkiem żelaznej kutryny. i wlasnie MURU miedzy dwoma swiatami Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:58 woda_woda napisała: > Mnie też mi go żal, że nie umie cieszyć się razem z rodakami. nazwalabym go albo "prezydent wewnetrzny" albo "prezydent osobny" nawet bardziej osobny, bo on nawet w swoim kraju jest obok obok Narodu, obok swojej funkcji, obok wszystkiego ale to wszystko na wlasne zyczenie Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 PrezydentWewnętrzny lepszy od PremieraZewnętrznego 09.11.09, 17:38 scoutek napisała: nawet bardziej osobny, bo on nawet w swoim kraju jest obok obok Narodu, obok swojej funkcji, obok wszystkiego ale to wszystko na wlasne zyczenie ---> ... który jest nawet bardzo bardzo zewnętrzny, wewnątrz kompletna pustka a jedyne uczucie to uczucie uwierania... Z pozoru jest w swoim kraju a jednak na zewnątrz, deklaruje związek z Narodem a przy każdej okazji od niego ucieka, funkcję premiera traktuje jako zło konieczne, potrzebne chwilowo na drodze ku prezydenturze... Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: PrezydentWewnętrzny lepszy od PremieraZewnętr 09.11.09, 18:32 Już wiem! Ty Kononowicz jesteś... :( Stąd u ciebie takie jednobarwne widzenie rzeczy aczkolwiek, absolutnie nieprzystające do rzeczywistości... kompletna pustka wewnątrz napisałeś... - jak cóś takiego można wymyśleć??? Toż to jedynie kompletna bzdura! Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 Ustawianie wszystkiego pod kątem dalszej kariery 09.11.09, 18:48 sclavus napisał: kompletna pustka wewnątrz napisałeś... - jak cóś takiego można wymyśleć??? Toż to jedynie kompletna bzdura! ---> ... kosztem spraw państwa, no i pamiętając także o polskości, która go uwiera - czy to nie świadczy o pustce wewnętrznej takiego osobnika? Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:51 akurat w tej sprawie to też - sami sobie winniśmy. Obalenie Muru ciężko prześcignąć, bo to Symbol (+Gorbi i Kanclerz) nieporównywalny z Okrągłym Stołem Michnika i Kiszczaka (celowo napisane), ale mimo wszystko jest coś symptomatycznego z tym Nowym Sączem i Berlinem... ech... Schizofrenia: 1 Kraj w którym upadł komunizm 2 Kraj w którym upadł komunizm według planu SB I co tu świętować? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:53 > I co tu świętować? Jak to co? Że skończyła się żelazna kutyna. Odpowiedz Link Zgłoś
a.adas Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:55 w słabej jestem dziś formie - piszę o wojence polsko-polskiej Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 18:37 panpRezydęt wogóle nie wierzy, że żelazna kurtyna może upaść... to i nie świętuje bo jak żelazna, to się będzie trzymać a nie upadać No i panpRezydęt wie co to jest kurtyna i wie, ze kurtyna nie upada, tylko się podnosi... :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:53 A mnie nie żal pRezydenta. Ma, na co zasłużył. Powinien bliźniakowi starszemu "dziękować". :p Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 14:52 on jest mentalnie w 1939r. Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt To jest szok! 09.11.09, 15:00 Europa i pół świata świętuje w Berlinie ( w tym momencie nie istotne, że akurat tam) ale istotne, że coś ważnego dla Europy i świata a pRezynednt świętuje z Brudzińskim w Nowym Sączu coś tam mlaskomamrocząc i żując łoscypek. Odpowiedz Link Zgłoś
prawieemeryt Moze już na 09.11.09, 15:02 sesje rady nie będzie jeździł? Kierunek Gruzja i Mongolia. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Czemu szok? 09.11.09, 15:04 W Berlinie miał być obecny jeden reprezentant Polski: prezydent lub premier. Mniejsza o motywy, tak jak jest, formalnie jest w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Czemu szok? 09.11.09, 15:18 Czechy i Finlandię reprezentują po 2 osoby. Lech tez był na liście gości, z tym że jako "eventuell", bo nie potwierdził. www.morgenpost.de/berlin/mauerfall/article1202985/31-Staats-und-Regierungschefs-kommen-nach-Berlin.html Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 15:24 ayran napisał: > Czechy i Finlandię reprezentują po 2 osoby. > Lech tez był na liście gości, z tym że jako "eventuell", bo nie > potwierdził. > Czyli dwa kraje są tak reprezentowane, jest to więc raczej wyjątek, niż reguła, czy tak? Mnie jedno dziwi - że ta nieobecność najbardziej frustruje najzagorzalszych zwolenników Tuska i PO, którzy, jako żywo, winni się cieszyć, że błyszczeć może polityk przez nich lubiany i ceniony, a nie ten nielubiany. Potrafisz jakoś sensownie wyjaśnić źródła tego niezadowolenia? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:01 vargtimmen napisał: > Czyli dwa kraje są tak reprezentowane, jest to więc raczej wyjątek, niż reguła, > czy tak? Absolutnie wyjątkowy status ma Lech Kaczyński. Potwierdzona ewentualna obecność. > > Mnie jedno dziwi - że ta nieobecność najbardziej frustruje najzagorzalszych > zwolenników Tuska i PO, którzy, jako żywo, winni się cieszyć, że błyszczeć może > polityk przez nich lubiany i ceniony, a nie ten nielubiany. Potrafisz jakoś > sensownie wyjaśnić źródła tego niezadowolenia? > Jakoś chyba inaczej rozumiemy słowo "frustracja". Nie mogę się też dopatrzeć niezadowolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:06 ayran napisał: > vargtimmen napisał: > > > Czyli dwa kraje są tak reprezentowane, jest to więc raczej > > wyjątek, niż reguła, czy tak? > > Absolutnie wyjątkowy status ma Lech Kaczyński. Potwierdzona > ewentualna obecność. > Zwróć uwagę, że nie o to Cię pytałem. > > > > Mnie jedno dziwi - że ta nieobecność najbardziej frustruje > najzagorzalszych > > zwolenników Tuska i PO, którzy, jako żywo, winni się cieszyć, że > błyszczeć może > > polityk przez nich lubiany i ceniony, a nie ten nielubiany. > Potrafisz jakoś > > sensownie wyjaśnić źródła tego niezadowolenia? > > > > Jakoś chyba inaczej rozumiemy słowo "frustracja". Nie mogę się też > dopatrzeć niezadowolenia. Aha. Czy dobrze rozumiem, więc, że najzagorzalsi forumowi zwolennicy PO są raczej zadowoleni, że Kaczyńskiego nie ma w Berlinie? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:12 > Aha. Czy dobrze rozumiem, więc, że najzagorzalsi forumowi zwolennicy PO są > raczej zadowoleni, że Kaczyńskiego nie ma w Berlinie? Zadaj ludziom personalnie takie pytania, jesli jesteś tego ciekaw. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:20 woda_woda napisała: > > Aha. Czy dobrze rozumiem, więc, że najzagorzalsi forumowi > zwolennicy PO są > > raczej zadowoleni, że Kaczyńskiego nie ma w Berlinie? > > > Zadaj ludziom personalnie takie pytania, jesli jesteś tego ciekaw. > Przecież już zapytałem, każdy może się dopisać i podać swoją motywację. Byle to było w zgodzie z tym, co napisał do tej pory, bo ciekaw jestem, jak jest naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:30 > Przecież już zapytałem, każdy może się dopisać i podać swoją motywację. Może, ale nikt chyba spośród najzagorzalszych forumowych zwolenników PO nie jest zainteresowanych odpowiedzią, jak widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:32 woda_woda napisała: > > Przecież już zapytałem, każdy może się dopisać i podać swoją > motywację. > > Może, ale nikt chyba spośród najzagorzalszych forumowych > zwolenników PO nie jest zainteresowanych odpowiedzią, jak widzę. Się zdarza, zwłaszcza przy bardziej kłopotliwych pytaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:36 > Się zdarza, zwłaszcza przy bardziej kłopotliwych pytaniach. Albo przy głupich. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:41 woda_woda napisała: > > Się zdarza, zwłaszcza przy bardziej kłopotliwych pytaniach. > > Albo przy głupich. > Albo albo :). Choć niekoniecznie. Bywa nierzadko, że głupie wątki na FK cieszą się sporą popularnością. Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 Spieszmy się je dostrzec,bo tak szybko"panta rhei" 09.11.09, 17:54 vargtimmen napisał: Bywa nierzadko, że głupie wątki na FK cieszą się sporą popularnością. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:16 vargtimmen napisał: > > Zwróć uwagę, że nie o to Cię pytałem. Zakładam, że twoje pytanie było retoryczne, bo sam sobie jesteś w stanie ustalić odpowiedź. Chciałem natomiast zwrócić uwagę na ponadstandardową wyjątkowośc statusu prezydenta RP. > > Aha. Czy dobrze rozumiem, więc, że najzagorzalsi forumowi zwolennicy PO są > raczej zadowoleni, że Kaczyńskiego nie ma w Berlinie? Trudno powiedzieć - nie mam pełnej wiedzy o ocenach poszczególnych formuwiczów, ani też o skali ich zagorzałości w tę czy inną stronę. Jeśli pytanie adresowałeś do mnie, to niepotrzebniue używasz liczby mnogiej. Odpowiedz Link Zgłoś
witoldzbazin Dlaczego mamy świętować 09.11.09, 16:22 Niemieckie święto? czy Niemcy też świętują 11 listopada? bo mam wrażenie że PO to V kolumna hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:24 ayran napisał: > vargtimmen napisał: > > > > > Zwróć uwagę, że nie o to Cię pytałem. > > Zakładam, że twoje pytanie było retoryczne, bo sam sobie jesteś w > stanie ustalić odpowiedź. No jestem, ale jestem też otwarty na oceny innych. > > > > > Aha. Czy dobrze rozumiem, więc, że najzagorzalsi forumowi > zwolennicy PO są > > raczej zadowoleni, że Kaczyńskiego nie ma w Berlinie? > > Trudno powiedzieć - nie mam pełnej wiedzy o ocenach poszczególnych > formuwiczów, ani też o skali ich zagorzałości w tę czy inną stronę. > Jeśli pytanie adresowałeś do mnie, to niepotrzebniue używasz liczby > mnogiej. Pełna wiedza jest niepotrzebna, jesteś tego chyba świadom, bo w Twoim poprzednim poście wyraźnie przekazałeś uformowaną opinię, o tym, czego nie widać w postach zzagorzałych zwolenników PO. Czy coś się zmieniło od poprzedniego postu? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:31 vargtimmen napisał: > No jestem, ale jestem też otwarty na oceny innych. To wzruszające, ale czego w związku z tym jeszcze ode mnie oczekujesz? Liczyłeś na jakąś polemikę w tej materii, czy też na donośne przyznanie ci racji? A może masz jakieś zupełnie inne, niestandardowe oczekiwania? > Czy coś się zmieniło od poprzedniego postu? Nic - w dalszym ciągu nie czuję się upoważniony do udzielania odpowiedzi za inne osoby, ani też klasyfikowania ich pod względem zagorzałości. A ty? Pokusisz się o dostarczenie takiej klasyfikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 16:40 ayran napisał: > vargtimmen napisał: > > > > No jestem, ale jestem też otwarty na oceny innych. > > To wzruszające, ale czego w związku z tym jeszcze ode mnie > oczekujesz? Liczyłeś na jakąś polemikę w tej materii, czy też na > donośne przyznanie ci racji? A może masz jakieś zupełnie inne, > niestandardowe oczekiwania? Niestandardowe mam. Interesują mnie techniki używane do uniknięcia oczywistej odpowiedzi na proste pytanie. > > > > > Czy coś się zmieniło od poprzedniego postu? > > Nic - w dalszym ciągu nie czuję się upoważniony do udzielania > odpowiedzi za inne osoby, ani też klasyfikowania ich pod względem > zagorzałości. Hmmm, jednak coś się zmieniło, bo dwa posty temu ani nie miałeś problemu z "najzagorzalszymi", ani z ich motywacjami, > A ty? Pokusisz się o dostarczenie takiej klasyfikacji? Mógłbym, ale nie chcę pisać personalnie. Boję się też, żegdybym ją podał, to by się okazał, że wymieniłem samych idealnie bezstronnych i obiektywnych. ;) Rozumiesz więc chyba, że nie chcę wszczynać bicia piany tego rodzaju i wolę się odwołać do Twojego wyczucia, którego istnienie, zresztą, potwierdziłeś dwa posty temu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Czemu szok? 09.11.09, 18:32 vargtimmen napisał: > > To wzruszające, ale czego w związku z tym jeszcze ode mnie > > oczekujesz? Liczyłeś na jakąś polemikę w tej materii, czy też na > > donośne przyznanie ci racji? A może masz jakieś zupełnie inne, > > niestandardowe oczekiwania? > > Niestandardowe mam. Interesują mnie techniki używane do uniknięcia oczywistej > odpowiedzi na proste pytanie. > To odpowiedź na trzecie z pytań, które ci postawiłem. A co z pierwszym i drugim? > > > > > > > > > > Czy coś się zmieniło od poprzedniego postu? > > > > Nic - w dalszym ciągu nie czuję się upoważniony do udzielania > > odpowiedzi za inne osoby, ani też klasyfikowania ich pod względem > > zagorzałości. > > Hmmm, jednak coś się zmieniło, bo dwa posty temu ani nie miałeś problemu z > "najzagorzalszymi", ani z ich motywacjami, Najwyraźniej napisałem coś, co przy "odrobinie" "dobrej" woli dało się tak zrozumieć, jak piszesz. Mogę prosić o wskazanie, z którego to fragmentu moejej wypowiedzi dla ciebie wynika? > > A ty? Pokusisz się o dostarczenie takiej klasyfikacji? > > Mógłbym, ale nie chcę pisać personalnie. Boję się też, żegdybym ją podał, to by > się okazał, że wymieniłem samych idealnie bezstronnych i obiektywnych. ;) > > Rozumiesz więc chyba, że nie chcę wszczynać bicia piany tego rodzaju i wolę się > odwołać do Twojego wyczucia, którego istnienie, zresztą, potwierdziłeś dwa post > y > temu. Poproszę jeszcze raz o wskazanie, gdzie wypowiadam się za innych i wartościuję siłę ich przekonań? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Czemu szok? 09.11.09, 18:48 ayran napisał: > vargtimmen napisał: > > > > To wzruszające, ale czego w związku z tym jeszcze ode mnie > > > oczekujesz? Liczyłeś na jakąś polemikę w tej materii, czy też na > > > donośne przyznanie ci racji? A może masz jakieś zupełnie inne, > > > niestandardowe oczekiwania? > > > > > > > > Niestandardowe mam. Interesują mnie techniki używane do uniknięcia oczywi > stej > > odpowiedzi na proste pytanie. > > > > To odpowiedź na trzecie z pytań, które ci postawiłem. A co z pierwszym i drugim > ? > Dałem wyczerpującą odpowiedź na ten cały pytający paragraf. Zważ, że Twoje pytania nie są odrębne, tylko ze sobą powiązane. > > > > > > > Czy coś się zmieniło od poprzedniego postu? > > > > > > Nic - w dalszym ciągu nie czuję się upoważniony do udzielania > > > odpowiedzi za inne osoby, ani też klasyfikowania ich pod względem > > > zagorzałości. > > > > Hmmm, jednak coś się zmieniło, bo dwa posty temu ani nie miałeś problemu > z > > "najzagorzalszymi", ani z ich motywacjami, > > Najwyraźniej napisałem coś, co przy "odrobinie" "dobrej" woli dało się tak > zrozumieć, jak piszesz. Mogę prosić o wskazanie, z którego to fragmentu moejej > wypowiedzi dla ciebie wynika? > > > Była taka sekwencja wyżej: Ja: > Mnie jedno dziwi - że ta nieobecność najbardziej frustruje najzagorzalszych > zwolenników Tuska i PO, którzy, jako żywo, winni się cieszyć, że błyszczeć może > polityk przez nich lubiany i ceniony, a nie ten nielubiany. Potrafisz jakoś > sensownie wyjaśnić źródła tego niezadowolenia? > Ty: Jakoś chyba inaczej rozumiemy słowo "frustracja". Nie mogę się też dopatrzeć niezadowolenia. Odpowiedziałeś gładko i na temat, nie zdradzając najmniejszej wątpliwości co do użytej przeze mnie kategorii "najzagorzalszych". Dlatego też, Twoje późniejsze niezorientowanie mnie tak zaskoczyło. > > > A ty? Pokusisz się o dostarczenie takiej klasyfikacji? > > > > Mógłbym, ale nie chcę pisać personalnie. Boję się też, żegdybym ją podał, > to by > > się okazał, że wymieniłem samych idealnie bezstronnych i obiektywnych. ;) > > > > Rozumiesz więc chyba, że nie chcę wszczynać bicia piany tego rodzaju i wo > lę się > > odwołać do Twojego wyczucia, którego istnienie, zresztą, potwierdziłeś dw > a post > > y > > temu. > > > Poproszę jeszcze raz o wskazanie, gdzie wypowiadam się za innych i > wartościuję siłę ich przekonań? Nie napisałem, że się wypowiadasz za innych i wartościujesz siłę ich przekonań, tylko, że zrozumiałeś dokładnie o czym pisałem. Chyba, że to, że odpowiedziałeś bardzo na temat i sensownie, było skutkiem jakiegoś nieszczęśliwego przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran najwyraźniej chcesz się pobawić... 09.11.09, 19:00 vargtimmen napisał: > > Dałem wyczerpującą odpowiedź na ten cały pytający paragraf. Zważ, że Twoje > pytania nie są odrębne, tylko ze sobą powiązane. Bynajmniej. Nie napisałeś, ze masz jedynie niestandardowe oczekiwanie, nie masz zaś żadnych innych, związanych z pytaniem 1.) i 2.) > Jakoś chyba inaczej rozumiemy słowo "frustracja". Nie mogę się też > dopatrzeć niezadowolenia. > [/i] > > Odpowiedziałeś gładko i na temat, nie zdradzając najmniejszej wątpliwości co do > użytej przeze mnie kategorii "najzagorzalszych". Dlatego też, Ale ja w ogóle nie mogę się dopatrzyć frustracji - niezależnie u kogo, i jak bym oceniał jego zagorzałość. A ty w których wpisach doszukujesz się frustracji? Twoje późniejsze > niezorientowanie mnie tak zaskoczyło. E tam zaraz zaskoczyło. Szukales zaczepki, to ją znalazłeś - to się zawsze, zgrabniej bądź mniej zgrabnie, uda. > Nie napisałem, że się wypowiadasz za innych i wartościujesz siłę ich przekonań, > tylko, że zrozumiałeś dokładnie o czym pisałem. Chyba, że to, że odpowiedziałeś > bardzo na temat i sensownie, było skutkiem jakiegoś nieszczęśliwego przypadku. Zaczynam podejrzewać, że twoja ocena czy piszę na temat i sensownie, ma mniej do czynienia z tym co piszę, a więcej z jakimś mniej czy bardziej szczęśliwym, bądź nieszczęśliwym przypadkiem Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 19:21 więc pozwolę sobie otwartym tekstem. Moim zdaniem, celem tego wątku i udziału w nim zagorzałych zwolenników PO, jest przyłożenie Kaczyńskiemu, a nie troska o godną reprezentację władz polskich w obchodach rocznicy zburzenia muru. Do tego ostatniego nasz gładki premier w zupełności wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 19:37 > > Moim zdaniem, celem tego wątku [...] No patrz pan, gdyby nie pan nigdy bym na to nie wpadła. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 19:56 vargtimmen napisał: > ... o godną reprezentację władz polskich w obchodach rocznicy ... O godną reprezentację Polski w obchodach rocznicy zadbała strona Niemiecka. I wydaje się, że to wystarczy. I Tusk i Kaczyński są/byliby tam wypełniaczem, elementem uświetniającym ilościowo, a nie jakościowo. Pomyśl o tym wspominając 90-rocznicę Niepodległości, rocznicę wyborów, Marca'68, podpisania Porozumień - parę dni przed kolejnym Świętem. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 20:01 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > ... o godną reprezentację władz polskich w obchodach rocznicy ... > > O godną reprezentację Polski w obchodach rocznicy zadbała strona > Niemiecka. I wydaje się, że to wystarczy. I Tusk i Kaczyński > są/byliby tam wypełniaczem, elementem uświetniającym ilościowo, > a nie jakościowo. > Hmmm, to może wręcz dobrze, że Prezydent RP nie jest tym... wypełniaczem? > Pomyśl o tym wspominając 90-rocznicę Niepodległości, rocznicę wyborów, > Marca'68, podpisania Porozumień - parę dni przed kolejnym Świętem. Wiesz, to bardzo miłe. Czytające Twoje słowo poczułem się trochę jak na kazaniu w kościele, podniośle, refleksyjnie, wręcz, zaduszkowo ;). Pomyślę na pewno :) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 20:16 vargtimmen napisał: > Hmmm, to może wręcz dobrze, że Prezydent RP nie jest tym... wypełniaczem? Obojętne - czy ktoś analizuje dokładnie wypełniacz? Ważniejsze jest, że zjechało się dużo ważnych osób i pewnie trochę ciekawych, a istotnych rozmów w kuluarach będzie. Ale to jest ten drugi, utylitarny, a nie prestiżowy aspekt obchodów i chyba nie będziemy go kontynuować. Masz rację, lepiej. > Pomyślę na pewno :) Zapraszam do mojego prywatnego hazardu. Jest okazja wykazać się przenikliwością i wytypować, kto w tym roku dostanie Orła Białego. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 20:27 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > Hmmm, to może wręcz dobrze, że Prezydent RP nie jest tym... wypełniaczem? > > > Obojętne - czy ktoś analizuje dokładnie wypełniacz? > > Ważniejsze jest, że zjechało się dużo ważnych osób i pewnie > trochę ciekawych, a istotnych rozmów w kuluarach będzie. > Ale to jest ten drugi, utylitarny, a nie prestiżowy aspekt > obchodów i chyba nie będziemy go kontynuować. Masz rację, lepiej. > Tak myślę, w dodatku, przecież Tusk tam jest. Lepiej w dwójnasób! > > Pomyślę na pewno :) > Zapraszam do mojego prywatnego hazardu. Jest okazja wykazać się > przenikliwością i wytypować, kto w tym roku dostanie Orła Białego. Zupełnie się nie znam na orderach. Jedyna osoba, która mi na myśl przychodzi, to Jarek, ale to byłby nieco zbyt śmiały typ. Niemniej, za zaproszenie dziękuję, pomyślę! PS. A ile można stracić? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 20:53 vargtimmen napisał: > Tak myślę, w dodatku, przecież Tusk tam jest. Lepiej w dwójnasób! No popatrz, konsensus osiągnęliśmy. > Jarek, ale to byłby nieco zbyt śmiały typ... Bo ja wiem - w notowaniach prowadzi wraz z o. Rydzykiem. Łeb w łeb. Najciekawsza wydała się prognoza, że ponownie odznaczy JP2. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 21:11 > No popatrz, konsensus osiągnęliśmy. Prezydent nie mógł, pomimo zaproszenia, jechać świętować do Berlina, bo tam pierwszą gwiazdą był Wałęsa. Ja to rozumiem. Ale mógł chociaż poświętować na miejscu z rodakami... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 22:00 woda_woda napisała: > Ja to rozumiem. Psychiką, ale już nie rozumem. I to jest to, co nas boli u Pana Prezydenta. Nie dorósł. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 21:34 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > Tak myślę, w dodatku, przecież Tusk tam jest. Lepiej w dwójnasób! > > No popatrz, konsensus osiągnęliśmy. > Boję się, że to pochopny wniosek, kwestia zasadności zabawy styropianem w Warszawie jest wciąż kością niezgody. > > Jarek, ale to byłby nieco zbyt śmiały typ... > > Bo ja wiem - w notowaniach prowadzi wraz z o. Rydzykiem. Łeb w łeb. > Najciekawsza wydała się prognoza, że ponownie odznaczy JP2. Mnie by się podobało, gdyby dostał Kornel Morawiecki. Może być jeszcze Wiktor Juszczenko, bo Klaus już ma. Może też któryś Bush, lub jakiś wybitny angielski konserwatysta, ale ich za słabo znam. Z duchownych, może Glemp? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 21:56 Proponuję drugi konsensus - do kubła trolla. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 22:11 Jestem dziś wyjątkowo zgodny, ale nie zdążywszy. Widać konsensus jest szeroki. Zasiliłem Kapitułę pomysłami, tylko wciąż nie wiem, ile można stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 22:21 > tylko wciąż nie wiem, ile można stracić. Wiarę w siebie, wiarę w ludzi... w sumie nic konkretnego. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 22:27 wariant_b napisał: > > tylko wciąż nie wiem, ile można stracić. > > Wiarę w siebie, wiarę w ludzi... w sumie nic konkretnego. Dobra, wolę w ludzi. Po trzy nicki na typ, może być? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 22:41 Najpierw kliknij w konsensus :) > Dobra, wolę w ludzi. Po trzy nicki na typ, może być? Propozycja przyjęta. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: zabawa była przednia, ale mnie jej starczy... 09.11.09, 22:58 wariant_b napisał: > Najpierw kliknij w konsensus :) > > Znów nie zdążyłem i jestem pod coraz większym wrażeniem :) > > > Dobra, wolę w ludzi. Po trzy nicki na typ, może być? > > Propozycja przyjęta. > Świetnie! I bez fałszowanie stawek wielonickowcami. Może być gorąco przy rozliczeniach! :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda To jest tylko dość smutne. 09.11.09, 15:08 Nie umieć świętować z rodakami obalenia muru... Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 Tusk umie... i dlatego do nich pojechał :))) 09.11.09, 17:59 woda_woda napisała: Nie umieć świętować z rodakami obalenia muru... ---> Choć trzeba przyznać, że... > To jest tylko dość smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:02 Polacy z całą Europą świętują w Warszawie? Nie zauważyłem, żeby cała Europa świętowała, ale czytałem, że w Berlinie są huczne obchody. A co się dzieje w Warszawie, oprócz jakiegoś happeningu? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:05 > Nie zauważyłem, żeby cała Europa świętowała Trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:12 woda_woda napisała: > > Nie zauważyłem, żeby cała Europa świętowała > > Trudno. Aha, skoro cała Europa świętuje, to na pewno są huczne obchody w Londynie, Paryżu i Rzymie? A Warszawa, jak się świętuje w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:15 > A Warszawa, jak się świętuje w Warszawie? Radośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:18 woda_woda napisała: > > A Warszawa, jak się świętuje w Warszawie? > > Radośnie. > W to nie wątpię, widzę przecież, że radość aż tryska dziś z forumowych wątków. Ale mnie chodzi o to, jak wyglądają obchody, tak bardziej konkretnie. i namacalnie. Takie oficjalne mam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:21 > Ale mnie chodzi o to, jak wyglądają obchody, tak bardziej konkretnie. i > namacalnie. Takie oficjalne mam na myśli. Gugle ci wysiadły? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:26 woda_woda napisała: > > Ale mnie chodzi o to, jak wyglądają obchody, tak bardziej > konkretnie. i > > namacalnie. Takie oficjalne mam na myśli. > > Gugle ci wysiadły? Ciebie pytam, bo sądzę, że bajki opowiadasz i chcę to sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:28 > Ciebie pytam, bo sądzę, że bajki opowiadasz i chcę to sprawdzić. A sądź sobie, co ci wygodnie, sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:34 woda_woda napisała: > > Ciebie pytam, bo sądzę, że bajki opowiadasz i chcę to sprawdzić. > > A sądź sobie, co ci wygodnie, sorry. Do tego niepotrzebne mi przyzwolenie. O ile wiem, w Warszawie nie ma oficjalnych obchodów upadu muru. Wynika z tego, że zwyczajnie zmyślasz. Ale może założyłaś chociaż jakiś radosny, rocznicowy wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:37 > Ale może założyłaś chociaż jakiś radosny, rocznicowy wątek? Pozwolisz, że będę zakładać takie wątki, jakie załozyć zechcę sama. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:40 woda_woda napisała: > > Ale może założyłaś chociaż jakiś radosny, rocznicowy wątek? > > Pozwolisz, że będę zakładać takie wątki, jakie załozyć zechcę sama. Nie mam w tej kwestii nic do gadania. No ale, skoro cała Europa, Warszawa i Ty radośnie świętują, to ja bym chciał zaobserwować jakieś tego przejawy, dlatego się dopytuję. A tu chyba ani dudu. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:44 > Nie mam w tej kwestii nic do gadania. Otóż to. Nie zapędzaj sie więc. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:48 woda_woda napisała: > > Nie mam w tej kwestii nic do gadania. > > Otóż to. Nie zapędzaj sie więc. Otóż źle mnie zrozumiałaś - jedynie się pytam. Wybacz, że dopytuję się tak nachalnie, ale jestem ciekaw rzetelności treści postu założycielskiego tego wątku i natury intencji autorki, czyli Twoich. Mam już mniej więcej jasny obraz, więc Cię nie będę dłużej męczył. Odpowiedz Link Zgłoś
xerxys Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 17:20 vargtimmen napisał: ? > > > Ciebie pytam, bo sądzę, że bajki opowiadasz i chcę to sprawdzić. Woda nie pierwszy raz konfabuluje. Warszawiacy maja to gdzies, a ci co stoja w poteznych korkach sla donoscie HGW. Masz link do stolecznej gazety Zycie Warszawy A tak Stoleczna dodatek GW dla Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Prezydencik wszystkich Polaczków 09.11.09, 15:04 z zadupia zwanego Polaczkowem zalewa robaka w Nowym Sączu. Polacy i Polska duchem jest teraz w Berlinie, razem z innymi Europejczykami. M. Odpowiedz Link Zgłoś
alfa.alfa Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:10 woda_woda napisała: > przemawia w Nowym Sączu wspominając czas Solidarności jako najlepszy > okres w swoim życiu... > ... a Polacy w Warszawie świętują a dokładnie gdzie świętują? W ambasadzie radzieckiej? Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:17 alfa.alfa napisał: > > a dokładnie gdzie świętują? W ambasadzie radzieckiej? A jest taka? Odpowiedz Link Zgłoś
alfa.alfa Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:18 taziuta napisał: > alfa.alfa napisał: > > > > a dokładnie gdzie świętują? W ambasadzie radzieckiej? > > A jest taka? > Ta nic sie nie zmieniło oprócz nazwy Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Po prawdzie bowiem 09.11.09, 15:19 oczekiwałabym od prezydenta Polski zorganizowania wielkie narodowej fety z tej okazji... To tak dla podreperowania uczuć patriotycznych... No, ale trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Po prawdzie bowiem 09.11.09, 15:44 woda_woda napisała: > oczekiwałabym od prezydenta Polski zorganizowania wielkie narodowej > fety z tej okazji... > Kolejna dęta pompa? Co dwa dni feta? Ależ z Ciebie imprezowa osoba :) > > To tak dla podreperowania uczuć patriotycznych... > Ale to był mur w mieście Berlin, a obalili go Niemcy po tym, jak się dogadali w gronie mocarstw. Może chodzi Ci o to, że "Polska Mesjaszem narodów"? Myślisz, że to wciąż chwytne? > > No, ale trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
witoldzbazin Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:19 Kogo obchodzi niemieckie święto? Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:29 witoldzbazin napisał: > Kogo obchodzi niemieckie święto? Niemców i to też nie wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
witoldzbazin Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:35 off_nick napisała: > witoldzbazin napisał: > > > Kogo obchodzi niemieckie święto? > > > Niemców i to też nie wszystkich. za to PO z racji korzeni owszem heheheheh Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:41 witoldzbazin napisał: > za to PO z racji korzeni owszem heheheheh Tak, bo dzisiaj jest też rocznica Kristallnacht, mają co świętować. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:42 Poczytaj sobie, Witoldzie Bagienny :) wyborcza.pl/1,75477,7234777,Co_wydarzy_sie_dzis_w_Berlinie.html :p Odpowiedz Link Zgłoś
witoldzbazin Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:45 Typowa gigantomania znana z historii ZSRR i NSDAP a także dzisiejszej komunistycznej Korei..ot cała UE hehehe ale faktycznie mają co świętować w Polsce mamy Grubą Kreskę więc nie ma z czego się cieszyć:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 15:54 witoldzbazin napisał: > Typowa gigantomania znana z historii ZSRR i NSDAP a także dzisiejszej > komunistycznej Korei.. Zgadzam się z Tobą. 11 listopada się zbliża. panstwokaczynskich.blox.pl/resource/kaczynski_defilada.jpg :p Odpowiedz Link Zgłoś
adams96 Re: Prezydent wewnętrzny RE:komus przeszkadzaja 09.11.09, 15:50 uroczystosci regionalne oraz narodowe na Podchalu ? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Prezydent wewnętrzny 09.11.09, 16:39 woda_woda napisała: > przemawia w Nowym Sączu wspominając czas Solidarności jako najlepszy > okres w swoim życiu... Och, nie... to jest Podhale, a nie Wybrzeże. Pan Prezydent musiał się przejęzyczyć. Najlepszy okres w jego życiu to pielgrzymki z Janem Pawłem Drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Co tu świętować? 09.11.09, 16:43 Upadek muru berlińskiego to przede wszystkim symbol zjednoczenia Niemiec. A niech ktokolwiek rzeczowo odpowie - dlaczego mielibyśmy się właściwie cieszyć ze zjednoczenia Niemiec? Ja tam bym wolał mieć dwa średnio silne państwa niemieckie niż jedno potężne. Jak to ktoś ujął: tak bardzo kocham Niemcy, że najchętniej bym widział dzeisięć państw niemieckich zamiast jednego. Niemców rozumiem, ale z czego się cieszy cała reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Co tu świętować? 09.11.09, 16:48 zamurowany napisał: przeciez to jasne z upadku tego, co bylo po wschodniej stronie muru a mur jest symboliczny w tym wypadku mysle sobie, ze nastepna taka radosc nastapi, gdy upadnie rezim w Korei Polnocnej i kolejny narod sie zjednoczy Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Co tu świętować? 09.11.09, 16:56 scoutek napisała: > przeciez to jasne > z upadku tego, co bylo po wschodniej stronie muru Podobno w Polsce komunizm upadł nieco wcześniej. Tak więc upadek tego komunizmu w kolejnym państwie nie miał dla naszej sytuacji wewnętrznej już żadnego znaczenia - u nas ten przełom już się przecież dokonał. Tak więc dlaczego ktokolwiek miałby się cieszyć z upadku czegośtam w innym państwie? A zwłaszcza, dlaczego radość powoduje zjednoczenie Niemiec? Niepojęte. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Co tu świętować? 09.11.09, 17:23 zamurowany napisał: > Tak więc dlaczego ktokolwiek miałby się cieszyć z upadku czegośtam > w innym państwie? A zwłaszcza, dlaczego radość powoduje > zjednoczenie Niemiec? Niepojęte. Jest przynajmniej jeden bardzo dobry powód do radości: już 20 lat i nic z tych rzeczy się nie stało. A wtedy, gdy mur padał (czego, zresztą, zażądał Reagan od Gorbaczowa w lipcu 89), poważne obawy, że coś się może stać, wyrażali Thatcher i Mitterand. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Co tu świętować? 09.11.09, 17:37 vargtimmen napisał: > Jest przynajmniej jeden bardzo dobry powód do radości: już 20 lat > i nic z tych rzeczy się nie stało. Jakich rzeczy? Chodzi o niebezpieczeństwo ze strony Niemiec? Nie było moim zamiarem straszyć, ale generalnie chyba lepiej jest mieć za sąsiadów dwa średnie państwa niemieckie niż jedno silne, prawda? Zwłasza gdy to silniejsze z nich jest od nas oddzielone tym słabszym. To takie ogólne spostrzeżenie. Dlatego nie potrafię zrozumieć, gdy ktoś się rzeczywiście tak cieszy z tego zjednoczenia. > A wtedy, gdy mur padał (czego, zresztą, zażądał > Reagan od Gorbaczowa w lipcu 89), poważne obawy, że coś się może > stać, wyrażali Thatcher i Mitterand. I mogli to zablokować. A tymczasem polscy politycy (o ile się nie mylę) z jakichś powodów lobbowali za zjednoczeniem. Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Co tu świętować? 09.11.09, 18:03 zamurowany napisał: > vargtimmen napisał: > > > Jest przynajmniej jeden bardzo dobry powód do radości: już 20 lat > > i nic z tych rzeczy się nie stało. > > Jakich rzeczy? Chodzi o niebezpieczeństwo ze strony Niemiec? Tak, były wtedy obawy, że zjednoczone Niemcy mogą zagrozić pokojowi w Europie. > Nie było moim > zamiarem straszyć, ale generalnie chyba lepiej jest mieć za > sąsiadów dwa średnie państwa niemieckie niż jedno silne, prawda? > Zwłasza gdy to silniejsze z nich jest od nas oddzielone tym > słabszym. W zasadzie tak byłoby dla nas lepiej, tyle, że próba narzucania takiego podziału byłaby, najpewniej, nieskuteczna. > To takie ogólne spostrzeżenie. Dlatego nie potrafię zrozumieć, > gdy ktoś się rzeczywiście tak cieszy z tego zjednoczenia. > Dla mnie to był kolejny z dowodów słabnięcia ZSRR i rosnących szans na to, że rozpadu bloku jest trwały. Poza tym, upadek muru zwiększał szansę na wyprowadzenie Armii Czerwonej z NRD, a to, jak sądzę, umożliwiło wyprowadzenie AC z Polski. > > A wtedy, gdy mur padał (czego, zresztą, zażądał > > Reagan od Gorbaczowa w lipcu 89), poważne obawy, że coś się może > > stać, wyrażali Thatcher i Mitterand. > > I mogli to zablokować. Ale Kohl przekonał Amerykanów, że to byłoby niemądre, bo rodziłoby w Niemcach niepotrzebną frustrację. > A tymczasem polscy politycy (o ile się nie mylę) z > jakichś powodów lobbowali za zjednoczeniem. Tylko po co? Pzy upadku muru, chodziło bardziej o obalenie kolejnego reżimu socjalistycznego i ten, wspomniany, demontaż. Czemu potem lobbowali, tego nie wiem. Jest kilka możliwych powodów: -bo Niemcy mieli asa w rękawie - którego dawała im nieuregulowana do końca kwestia granic; -bo Polska uzyskała w zamian obietnice rozszerzenia UE; -bo Amerykanie tak chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
zamurowany Re: Co tu świętować? 09.11.09, 18:22 vargtimmen napisał: > > Jakich rzeczy? Chodzi o niebezpieczeństwo ze strony Niemiec? > > Tak, były wtedy obawy, że zjednoczone Niemcy mogą zagrozić > pokojowi w Europie. Nie wiem, czy mogły zagrozić, nie wiem czy mogą zagrozić w przyszłości. Wiem, że przez 20 lat nic się w tej materii nie zmieniło. Jeśli wtedy były obawy, to i teraz mogą być. > > generalnie chyba lepiej jest mieć za > > sąsiadów dwa średnie państwa niemieckie niż jedno silne, prawda? > > Zwłasza gdy to silniejsze z nich jest od nas oddzielone tym > > słabszym. > > W zasadzie tak byłoby dla nas lepiej, tyle, że próba narzucania > takiego podziału byłaby, najpewniej, nieskuteczna. Nie chodzi mi o jakiekolwiek narzucanie podziału. Zdaję też sobie sprawę z tego, że owe zjednoczenie było zapewne nieuchronne. Ja się jedynie dziwię temu entuzjazmowi wśród wielu forumowiczów, dla których zjednoczenie Niemiec jest powodem do świętowania. Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego ich tak to raduje i nadal nie wiem. Nikt z entuzjastów nie napisał do tej pory, co właściwie jest tu radosnego. Jedynie ty wspomniałeś o związku pomiędzy tym a wyprowadzeniem Armii Czerwonej z Polski - faktycznie możesz mieć z tym trochę racji. Odpowiedz Link Zgłoś
sclavus Re: Co tu świętować? 10.11.09, 10:19 Zapewne, na pytanie, czy Polska ma prawo do samostanowienia, odpowiesz: Ależ oczywiście... i to z wykrzyknikiem... - Niemcom chcesz odebrać to prawo... Zjednoczenie Niemiec pozwoliło na ostateczne uregulowanie nienaruszalności granicy zachodniej... pozwoliło na dalsze jednoczenie się Europy (przypominam, że to właśnie Niemcy były najgorętszym zwolennikiem wejścia Polski do Unii, wbrew oporom Francji i Anglii)... Jedne silne Niemcy... nawet bardzo silne... w Unii, to doskonały motor, który może pociągnąć całą Unię... - i co czyniły, te Niemcy, pomimo trudności wynikających ze zjednoczenia Radość, że to u nas się zaczęło i podziałało jak domino, w końcu... Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Co tu świętować? 09.11.09, 17:38 scoutek napisała: > przeciez to jasne > z upadku tego, co bylo po wschodniej stronie muru > a mur jest symboliczny w tym wypadku > mysle sobie, ze nastepna taka radosc nastapi, gdy upadnie rezim w Korei > Polnocnej i kolejny narod sie zjednoczy Scoutku, to nie upadło i nie upadnie za naszego życia, zatem radość przedwczesna. A reżim w Korei ma się całkiem dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś