wariant_b
15.11.09, 13:02
Chcieliśmy zacząć dyskusję nad artykułem:
www.polityka.pl/kraj/analizy/1500255,1,proces-miroslawa-garlickiego.read?print=true
ale temat trafił na "Osła". Okazuje się jednak, że nie tyle temat,
co treść pierwszego postu, więc możemy wrócić do problemu.
A jest on szerszy nawet niż "zawiść a medycyna", bo ogólnie dotyczy
możliwości realizowania swoich personalnych animozji przy pomocy
prawa, a szczególnie - możliwości wykorzystania w tym celu swojej
własnej, uprzywilejowanej, pozycji.
Na marginesie mamy problem, jak daleko organa Państwa mają prawo
brnąć w wykazywaniu swoich racji i czy można skazać obywatela
"za cokolwiek", czyli jeśli zarzut A się nie potwierdzi, to
postawimy zarzut "B", jak ten odpadnie, to "C", ale nie odpuścimy,
bo przecież autorytet organów państwa by na tym ucierpiał.