Gość: Fox Century
IP: *.raszyn.sdi.tpnet.pl
25.01.04, 21:56
to...
1. ...pamięta, że klikanaście lat temu w USA padła propozycja
wiceprezydentury pod adresem legendy amerykańskiego telewizyjnego
dziennikarstwa, Waltera Cronkite, i ten odmówił.
2. ...pamięta też jednak, że pewnego dnia może stracić telewizyjna posadę,
jak to się póki co przytrafiło jego koleżance z firmy, Monice Olejnik.
3. ... pamięta - bo wie o tym "z bliska", emitując codziennie tego typu
materiały - że w Polsce żaden polityk nie może wyjść czysty z gry. I on, Lis,
też będzie bezustannie otrzepywał marynarkę z odchodów, czyli bezustannych
codziennych, chamskich, agresywnych ataków ze strony innych ludzi - polityków
(zwłaszcza mniej utalentowanych od niego), prasy (Wyborczej nie wyłączając, a
nawet... hehe;) i obywateli RP na tym czacie.
4. ... pamięta też jednak, że damokracja daje szanse równwe wszystkim (nawet
tak chora i niedemokratyczna, jak polska) - wszak aktualny prezydent RP
również jest b. dziennikarzem, aktor Reagan był jednym z najwybitniejszych
prezydentów USA, posłowie RP byli kiedyś przedstawicielami różnych fachów:
Niesiołowski owadologiem, Kulej bokserem, Kalisz adwokatem, Sierakowska
nauczycielką, Kutz reżyserem, Lepper rolnikiem, włoski premier Berlsusconi
biznesmenem, Blair prawnikiem, a Jaruzelski (hehe) wojskowym.
Bo nie ma pojęcia "polityk" tak naprawdę - nim się zostaje kiedy się chce i
to w sekundę.
5. ... ale też powinien pamiętać, że będzie musiał ujawnić swoje poglądy
polityczne. Cronkite, ku zaskoczeniu wszystkich, po latach wyjawił, że całe
życie był twardym liberałem - tymczasem na viceprezydenta chcieli go także
niewiedzący o tym fakcie demokraci (bo republikanie chcieli go również).
Jednym słowem Lis powinien pamiętać, że polityka w dzisiejszym wykonaniu to
nie jest wcale takie poważne zajęcie, każdy może się nią parać, wchodzi się
dzięki niej w świat, z którego się już raczej nigdy nie wypada (sytuacja
mafijna, ale cóż... rady nadzorcze i inne synektury, takze w świecie) - a
życie jest jedno i powinno być wypełnione przygodami.
:)
Z poważaniem.