Gość: raak
IP: *.zax.pl
09.08.01, 11:36
113 na 136 członków miejskiego koła SLD w Polkowicach opuściło szeregi partii.
Złożyli swoje legitymacje, gdyż, jak powiedzieli, utracili wiarę w możliwość
realizacji lewicowych idei w ramach SLD oraz nie zgadzają się z tym, że obecni
lokalni liderzy stawiają dobro własne nad dobrem partii. Twierdzą, że w
Polkowicach rządzi niemal totalitarnie wąskie grono liderów. Wcześniej
buntownicy odpowiadali przed sądem partyjnym SLD we Wrocławiu, m.in.
za "niepodporządkowanie się poleceniom, kształtowanie złego wizerunku SLD,
działanie na niekorzyść partii i jej członków, prowadzenie do rozłamu w
strukturach polkowickiej lewicy".
Teraz towarzysze kłócą się o to, kto kogo z partii wyrzucił. Odszczepieńcy
twierdzą, że owszem, nagana była dla nich, a nawet wniosek o usunięcie kilku
członków z zarządu koła, ale w rezultacie to nie partia ich, ale
oni "wyrzucili" partię.
Niech się towarzysze zastanowią! Jeśli nie ma dla nich miejsca w Polkowicach,
na realizację lewicowych idei, może warto się przenieść do Chin czy na Kubę.